.


 


Sri Lanka w 3 tygodnie

39 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
trina
Obrazek użytkownika trina
Offline
Ostatnio: 2 dni 3 godziny temu
Rejestracja: 30 sty 2014

Ciekawa jestem czy oglądaliście wschód słońca z Adam's Peak i co udało się zobaczyć Biggrin bo nie zawsze są odpowiednie warunki

Mnie na górę nie udało się dotrzeć, trochę za krótki był pobyt po objazdówce i za daleko, więc chętnie z Wami popatrzę ze szczytu i powspominam resztę Sri Lanki Dance 4

Też widzę zdjęcia

kasik364
Obrazek użytkownika kasik364
Offline
Ostatnio: 2 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Yahoo  widze !!!!!!!!!!!!!!    Yahoo

malgo
Obrazek użytkownika malgo
Offline
Ostatnio: 3 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 06 lis 2014

@ trina - oglądaliśmy wschód i widoczność była bardzo dobra. Ale wspinaczka po schodach nielekka. Na szczęscie było warto.

26.02 lecimy z Dublina do Colombo przez Abu Dhabi.

Na lotnisku odprawa idzie szybko, kupujemy jeszcze kilka flaszek na początek pobytu i wsiadamy. Gra muzyczka, stewardessy rozdają napoje i nagle zapada cisza i wyłączają się światła. Coś się zepsuło, ale pilot uspokaja, że to nic poważnego. Naprawa usterki trwa dwie godziny, cały czas trzymają nas w samolocie. Dwie godziny to nasz czas na przesiadke w Abu Dhabi, więc mamy wizję uciekającego samolotu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, w Abu Dhabi nas jeszcze nie było.

W końcu naprawiają usterkę i lecimy. Zdjęc z samolotu niestety nie mam Sad Ale jest bardzo w porządku. Miłym zaskoczeniem są metalowe sztućce do posiłków. Jedzenie całkiem smaczne jak na samolotowe, drinki bez ograniczeń. Duży wybór filmów i koncertów. Jest nawet stewardessa pełniąca funkcję niani specjalnie dla podróżujących z dziećmi.

W Abu Dhabi samolot na szczęście na nas czeka, więc szybko biegniemy przez lotnisko, nie zahaczając o żadne sklepy, więc zdjęc też nie ma. Za to w samolocie czekamy jeszcze na opóźnionych przesiadkowiczów z Moskwy. W końcu startujemy, w Colombo lądujemy koło 4 rano. Na lotnisku tłum ludzi i wszyscy kupują pralki Wink Wizę załatwiliśmy w Polsce (przez stronę www.eta.gov.lk , 30 dolarów od osoby), więc idzie szybko. Dostajemy naklejki do paszportów, wymieniamy trochę pieniędy - kurs na lotnisku jest taki sam jak w bankach. Jest jeszcze ciemno, ale przy lotnisku już tłumy ludzi. Bierzemy tuktuka na dworzec do Negombo, stamtąd jedzie A/C bus do Kurunegala. W Kurunegala przesiadamy się na autobus do Dambulli w końcu jesteśmy. Zdjęc z drogi nie ma, bo głównie przysypialiśmy, w końcy uciekła nam po drodze jedna noc.

W Dambulli zarezerowaliśmy mailowo nocleg w Avinka: http://www.tripadvisor.com/Hotel_Review-g304133-d4476159-Reviews-Avinka_Holiday_Home-Dambulla_Central_Province.html - 2500 Rs/pokój z wiatrakiem. Wiatraki był wystarczające, przez cały wyjazd tylko dwa razy włączyliśmy klimatyzację.

Instalujemy się w pokojach, pijemy piwo - pan gospodarz ma przygotowany zapas w lodówce. Popołudniu pora na spacer, idziemy coś zjeść i w stronę jaskiń.

Droga do jaskiń:

Pan na rowerku:

Jest i pani szwaczka:

A to już bliżej jaskiń:

Kupujemy bilety i zaczynami zwiedzanie:

Są i jaskinie:

Wracając zachodzimy do przydrożnej knajpy na rice and curry (to będzie nasza główna potrawa przez najbliższe dni ;)), na tarasie wypijamy kilka drinków i koło 20 padamy - nieprzespana noc daje się odczuć.

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Online
Ostatnio: 1 godzina 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

oooo juz mi sie bardzo podoba Wacko prosze wiec o wygodny fotelik dla mnie  Yes 3

No trip no life

.
Obrazek użytkownika .
Offline
Ostatnio: 3 lata 5 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

super się zaczyna... świątynie rewelacja, a ja zawsze traktowałem Cejlon mocno po macoszemu...

.

Lenuś
Obrazek użytkownika Lenuś
Offline
Ostatnio: 1 rok 8 miesięcy temu
Rejestracja: 12 wrz 2013

Man in love

malgo
Obrazek użytkownika malgo
Offline
Ostatnio: 3 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 06 lis 2014

To jedziemy dalej, mamy w planie Sigirya - lwią skałę zbudowaną przez króla Kassapę który sprowadzał tam dziewice z całego świata.

Idziemy piechotką na dworzec, po drodze kupujemy Rotti z różnymi nadzieniami - pyszne! Jedziemy autobusem ok. godziny. Dziewczyy nie były na poczatku dobrze nastawione do autobusów (wolno i ciasno), ale podrózowanie okazało się naprawdę wygodne i proste. Ceny za bilet wahały się od 10 do ok. 150 Rs, płaciliśmy tyle samo co miejscowi wg oficajlnego cennika i zawsze dostawaliśmy kwitki. W autobusie jest zawsze kierowca i pan biletowy. Pan biletowy często starał się nam zrobić miejsce do siedzenia przesadzając miejscowych mężczyzn, za to czasem dostawałyśmy do potrzymania czyjeś dzieci. Niemąż zajmował zazwyczaj miejsce stojące. 

Dworzec wygląda tak:

Po godzinie dojeżdżamy i idziemy piechotką do wejścia, wstęp na skałę 3750 Rs:

Niestety panował brak światła, więc zdjęcia wyszły średnie. Za to nie było gorąco:

Jest i wycieczka szkolna:

Po drodze malowidła:

Schody:

Widok z góry:

Zieleń jest piękna, soczysta i żywa. Spędzamy tam ze dwie godziny i powoli schodzimy na dół, na autobus do Dambulli.

Peg
Obrazek użytkownika Peg
Offline
Ostatnio: 1 dzień 10 godzin temu
Rejestracja: 06 wrz 2013

Melduję się i ja Biggrin

Piękny widok z góry Shok

Kolka
Obrazek użytkownika Kolka
Offline
Ostatnio: 2 lata 9 miesięcy temu
Rejestracja: 09 wrz 2013

Malgo - jak długo jechaliście tym autobusem? Tak mniej więcej Smile

Każdy ma swój kawałek świata, który go woła...

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Online
Ostatnio: 1 godzina 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Malgo, piekny widoczek Preved

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap