Zające na Sardynii, wrzesień 2014

136 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Chwilę się poopalaliśmy i zaczyna nas nosić Lol wystarczy tego lenistwa idziemy w drugą stronę plaży

Jest koło godziny 17.00, wrzesień, a naplaży takie tłumy. Co tutaj musi się dziać w sierpniu Dash 1

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Po tej stronie plaży jest słone jezioro

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Wieczorkiem wracamy do domku, nagle z przeciwka na koniach jadą Sardowie w strojach ludowych. Szybko łapię aparat i z samochody cykam im fotki Biggrin

zatrzymujemy się na straganie na małe zakupki

Zakupy poczynione, teraz już tylko wspólnie przygotujemy kolację (trzeba się uczyć przygotowywania nowych potraw Biggrin) i będziemy prowadzili długie nocne rozmowy Party

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dzisiaj Gracja zabiera nas na jedną z nafjajnieszych plaż na Costa Rei. Piękna długa piaszczysta plaża, skałki widoczki i relatywnie niewielu ludzi. Każdy odnajadzie tam miejsce dla siebie, zwolennicy ciszy i spokoju mogą ulokować się w zatoczkach ze skałkami, amatorzy wylegiwania się na gorącym piaseczku mają do dyspozycji szeroką plażę, amatorzy spędzania czasu w barze  mogą zasiąść w jenym z wygodnych foteli i przy dźwiękach pięknej włoskiej muzyki popijać pyszne drinie Party

Po bieganiu po skałkach wracamy na piaseczek, powygrzewamy kości *biggrin*. Co jakiś czas brzegiem morza przebiegają ternujący panowie, no to się przyczajnikowałam i Preved Mam focie w pięknych "okolicznościach przyrody" Curtsey

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Nicole
Obrazek użytkownika Nicole
Offline
Ostatnio: 4 lata 1 tydzień temu
Rejestracja: 07 lip 2015

My też byliśmy w tym roku... Pięknie. Napewno tam jeszcze wrócimy. Przed samym wyjazdem, była troszkę nerwówka, bo pierwszy raz z biurem..., ale wszystko było w jak najlepszym porządku.. i ta cena...;)

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Nicola super, że Wam się też podobało. Może coś nam Mail 1

To teraz zapraszam na *drinks*, miejsce naprawdę nam się podobało i polecamy Preved

Po takiej ilości % czas spocząć

i popatrzeć na morze

i kwiatki

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

*girl_devil*Czas konczyć błogie lenistwo, wracamy bardzo malowniczą i krętą drogą do pięknego domu Gracji. Czas nacieszyć oczy widokami z tarasu.

Za każdym razem wychodząc na "nasz" dolny taras lub idąc na górny, który wychodził z sypialni naszej przyjaciółki, nie mogłam nacieszyć oczu Man in love, było tam naprawdę pięknie i niesamowicie romantycznie. Wieczorem przy poświacie księżyca przygrywały cykady z oddali słychać było szum morza, a gdzieś w tle co jakiś czas odzywał się zakochany osiołek (mam nadzieję, że nie wzdychał do mojego Puśka *girl_devil*, bo on jest tylko mój *girl_devil*)*man_in_love*.

Przy tak pięknych widokach spędzamy kolejny bardzo miły wieczór rozkoszując się pysznym jedzeniem i sardyńskim winem. Jutro Gracja zostawia nam samochód do dyspozycji, pojedziemy do Cagliari, które jest stolicą wyspy i bardzo, bardzo pięknym miastem.

Rano przeżyjemy szok totalny Dash 1, jak można nam to było zrobić Dash 1. Pierwszy dzień zwiedzania i takie coś*dash1**crazy*Diablo, ja tylko pytałam kogo mam zabić

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 11 godzin 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Zajączku, widoczek za milion Good kolacyja z winkiem musiały przepysznie smakować w takim otoczeniu Preved

No trip no life

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Preved Oj Nelciu to prawda smakowaly pysznie Preved

 Tak sobie pomyślałam, że wrzucę przepis na jedno z moich ulubionych dań, które tam jadłam i nauczyłam się przyrządzać Biggrin czyli na Melanzane. Jest to danie wegetariańskie, ale tak smaczne, że nawet mój Duży Zając, który jest 100% mięsojadem chętnie wcina i sam czasem namawia mnie na nie Biggrin. Ba nawet dzisiaj je robiłam Yahoo

Ja oczywiście to danie troszkę zmodyfikowałam pod swój smak I-m so happy

2 bakłażany (wielkość w zależności od ilości zjadaczy. Ja kupuję tak żeby w sumie miały 50-60 dkg)

2 cukinie

1 puszka pokrojonych pomidorów

niewielki pęczek bazyli

czosnek (ilość uzależniona od upodobań, ja preferuję dwa ząbki)

tarty parmezan

2 opakowanie mozarrela di buffala (ja kupuję te 200 gramowe). Pamiętajcie, że bufalla ma zupełnie inny smak Smile , ja po pobcie we Włoszech zakochałam się w tym smaku i nie już nie jadam zwykłej.

 cukier,sól i pieprz do smaku.

Bakłażany kroimy na długie plastry, cukinię na krążki (jeżeli macie grillika możecie grillować, ja smażę na patelni grillowej lekko posmarowanej oliwą z oliwek). Puszkę pomidorow wkładamy do garnuszka, dodajemy, rozgnieciony czosnek, cukier, sól i pieprz i chwilę dusimy, a następnie dodajemy porwaną bazylię (Włosi nie siekają tylko rwą tak jak my sałatę)

Upieczone warzywa układamy warstwowo w naczyniu do zapiekania (warstwa bakłażanów, a na to cukinia), polewamy je sosem pomidorowym i na to wykładamy połowę mozzareli. Na to kolejna warstwa  warzyw i mozzareli. Całość posypujemy tartym parmezanem i zapiekamy w 180 stopniach przez ponad pół godziny.

Gracja robiła troszkę inaczej bo grillowała warzywa, a następnie zalewała je oliwą i odstawiała na jakiś czas. Jeżeli ktoś lubi bardziej tłuste dania może tak zrobić, ale spacjalnej różnicy w smaku nie ma. Ja nie jestem tłuszczowa więc ograniczam się tylko do lekkiego smarowania patelni.

Osobiście też bakłażany po umyciu i pokrojeniu solę i odstawiam na jakieś 20 min, a następnie jeszcze raz myję. Dzięki temu pozbawiam je całkowicie goryczki

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dzisiaj dostajemy do dyspozycji samochód, chcemy pojechać do oddalonej o 60 km stolicy wyspy Preved. Wyglądam przez okno i Dash 1 czarne chmury się kłębią, a w górach grzmi i się błyska Dash 1. Lekka załamka Girl cray 3 no nic jedziemy najwyżej zawrócimy. Przez całą drogę leje strasznie, ja zaklęcia pod nosem wypowiadam i wyglądam słoneczka *crazy*. Po drodze mieliśmy zajechać do Barrumini zobaczyć te słynne tajemnicze nuragi, ale nie ma opcji. Zwiedzanie w takim deszczu nie wchodzi w grę Dash 1. Dojeżdzamy do Cagliari, flamingi się pochowały, kolejna atrakcja nam przepada Dash 1. Totalnie zniechęceni i zalamani postanawiamy, że zajedziemy do jakiegoś CH na zakupy i wracamy Blum 3. Zaczynamy się rozglądać za reklamami i deszcz słabnie Preved. Jedziemy w stronę starej częci miasta i pada jeszcze mniej *yahoo**yahoo*Yahoo. W Zające wstępuje nadzieja Preved. Znajdujemy parking przy porcie, wysiadamy i już nie pada Preved

Wysiadamy i szukamy parkingowego. Okazuje się, że właśnie zaczęły się godziny luncha i parking jest darmowy Wacko

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Strony

Wyszukaj w trip4cheap