.

 

 


Zdążyć przed "zagładą" - dzika przyroda Indonezji

45 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 4 dni temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Tego wieczoru bardzo wcześnie zaczyna padac, ba dosłownie lać. Noc spędzamy w tej samej Rimba Lodge na palach. Na jutro mamy zaplanowaną wczesną pobudkę - będziemy uganiać się za ptakami.  Dirol

Ranek wita nas ulewnym deszczem - i co - nie będzie ptaszków???? Dash 1 Wsiadamy na łodź, nadal leje, bierzemy na przeczekanie i płyniemy w górę rzeki. Ale ile można pływać bez celu? Należy podjąć decyzję co robimy - idziemy w deszczowy las czy płyniemy do hotelu? No jak, do hotelu???? Ja jeszcze nie chcę opuszczać Tanjung Puting i jego dzikiej przyrody. Ireful 3 

Nie może być inaczej - idziemy. Nieprzemakalne okrycia wierzchnie mamy, obuwie także, a niech se pada. Crazy Dodi patrzy na nas z powątpiewaniem - tam są PIJAWKI - oznajmia nam z rozbrajającą szczerością. Ale jak to - przecież do wody nie będziemy wchodzić? Te pijawki są inne - straszy - często spadają z liści na człowieka. No nie żarty sobie robi???? Buty mamy krótkie, co z resztą ciała? 

 - Załóżcie skarpety - jeśli nie macie wysokich kaloszy skarpety będą najlepsze. Fool - twierdzi Dodi

Jaja chyba sobie z nas robi. Ale nie - minę ma bardzo poważną. W dżunglę w sandałach i skarpetach????? Kurcze, jak Janusz i Halyna?????? 

Efekt jest taki, że dwoje z naszej 6-osobowej grupki rezygnuje z trekingu a my .... w skarpetach ...  udajemy się w dzicz do Pesalat Preved Na szczęście już nie leje a tylko delikatnie siąpi. 

Niestety, w taką pogodę nie ma szans na zobaczenie jakichkolwiek ptaków.  Las jest za to niesamowity, pełny lokalnych endemitów. 

Za cale 50000 rupii (jakieś 4 dolary) możemy dołożyć swoją cegiełkę do ochrony i odnowy lasu deszczowego i posadzić swoje drzewo w dżungli. Dance 2 Wow, coś niesamowitego, uwielbiam sadzić rośliny, ale nigdy nie przypuszczałam, że będę to robić na Borneo w lesie deszczowym. Girl smile 

Sadzonki są już przygotowane - dobrze ukorzenione i posadzone w foliowych pojemnikach. Mamy do wyboru parę odmian drzew - wybieramy takie, które będzie pokarmem orangutanów - Nyatuh. 

Wypisujemy tabliczę z datą sadzenie i naszymi imionami i idziemy sadzić roślinę. 

Gotowe Preved

Z poczuciem przysłużenia się dzikiej naturze idzemy dalej w las. Wokól nas jest pełno drzew znanych nam z ... mebli czy podlóg itp. Jest naprawdę mokro. Nasz rangers strząsa pijawkę z góry kalosza, a te sięgają mu aż pod kolano.... Latające pijawki, czy co? 

Parę stworzonek w rekompensacie braku ptactwa:

Docieramy do łodzi i stwierdzamy, że skarpety były świetnym pomysłem - do jednej z nich mam przyssane 3 potwory, do drugiej 4 a w zakamarkach butów, na podeszwie, pod paskami skryło się ich chyba z 20 sztuk!!!!  Moje nogi ocałaly, ale kolega wrócił z drakulą uczepioną do łydki... naprawdę nie było łatwo ją oderwać, jeszcze trudniej zatamować krwawienie z ranki pozostawionej przez szczęki tego krwiopijcy... 

Ostatnią noc na Borneo spędzamy w Pangkalan Bum w hotelu Arsela. Jutro ciężki dzień - najpierw przelot do Surabaja na Jawie, 6 godzin przerwy i kolejny lot do Denpasar (Bali) na nocleg. 

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Pijawek nie zazdraszczam Wink ale posadzenia drzewa w lesie deszczowym już tak Wink  Super :super:

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 7 godzin 30 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Lamia, ile przygód na wycieczce .. tyle fajnych zwierzaków,ale i zmiana pogody a nawet pijawki brrr . dobrze ,że tobie sie nie przykleiły do skóry

Będziesz miała wspomnienia na długo he he

No trip no life

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Online
Ostatnio: 32 minuty 33 sekundy temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Super świetna podróż Preved rudasy boskie

ten jak wcina banany z apetytem

Strony

Wyszukaj w trip4cheap