--------------------

____________________

 

 

 



HOLANDIA: Wiatraki, chodaki, sery i rowery! :)) - Witajcie w Kwitnących NIDERLANDACH!

135 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 godzina 27 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no właśnie, Nel zauważyła istotną kwestię o której zapomniałam napisać, otóż jasne, że te domki to nie były zabawki dla małych dziewczynek; raczej dla tych dużych:) 

W Rijskmuseum są trzy takie zabytkowe (barokowe) domki; stanowia dośc unikalną reprezentacje życia w zamożnych domach XVII wiecznej Holandii; w tamtym okresie, oprócz tego ze to inny, dość specyficzny rodzaj sztuki, były przede wszystkim bardzo popularnym hobby kolekcjonerskim dla zamożnych arystokratek;

wówczas było to dość modne i w dobrym tonie było posiadanie takiego cuda, zwłaszcza, że były to drogie "zabawki", a wyposażenie było dzięłem artystów, te wszystkie mebelki, obrazki, lustra, lampeczki, i inne drobiazgi to robota nieomal zegarmistrzowska ; większośc z porcelany, macicy perłowej, złoto, srebro, egzotyczne drewno, itd.... ; taka urocza "rozrywka" dla bogatych panien i dam... Biggrin

*****

to teraz przejdźmy do sekcji Malarstwa

większośc zgromadzonych obrazów- to dzieła starych mistrzów Złotego Wieku, ale w różnych salach są też dzięła późniejsze; najwięcej emocji i ludzi, oprócz dzieł Rembrandta kumulują obrazy van Gogha; 

jego słynny Autoportret (juz bez ucha:)) -olej na tekturze, 1887rok

jedno z pól "Pole Pszenicy" (bez kruków) - Vincent van Gogh; olej na płótnie 1888r;

 

 

kolejne mniej znane dzieła, ale też van Gogha:

" Samotny w poblizu kościoła luterańskiego w Amsterdamie"; olej na desce, 1885;

 

 a tutaj: też Vincent van Gogh, "Brzeg rzeki z drzewami" olej na płótnie; 1887;

kolejna sala to dzieła znacznie starsze: 

niesamowity "Bankiet Martwej Natury" - 1644r- Adriaen van Utrecht;

 

 

Adam i Ewa, obraz Cornelisa van Haarlem'a z 1592 roku znany jako "Upadek człowieka"

Lot i córki Lota; Hendrick Goltzius 1616r

"Vertumnus i Pomona" Hendrick'a Goltzius ; olej na płótnie z 1613r;

i bardzo ciekawa "Martwa Natura z czaszką, świecznikiem i monetami" ; Johann Stumm; (XVII wiek) , olej na desce;

zanim przejdziemy do kolejnej sali chwilowa przerwa na rzeczy inne:)

coś pomiędzy rzeźbą a złotnictwem  i sztuką jubilerską...

rózne fikuśne puzderka, figurki, itd... 

tu  bardzo ciekawy eksponat i piękna rzecz - to pochodzące z Norymbergii arcydzieło z 1553 roku:

na okrągłej płycie oprawionej w srebro namalowana jest mapa płw. Iberyjskiego (wg ówczesnej wiedzy kartograficznej) z zastosowaniem kosztownych materiałów takich jak: złoto, bardzo drogi wówczas lazuryt (lapis lazuli), kryształ górski, srebro złocone, miedź i łupek; z upływem czasu, no już kilka dobrych wieków..., pierwotny jasnoniebieski kolor drogiego lapis lazuli odbarwił się nieomal całkowicie zmieniając kolor na matową szarość, ale i tak przedmiot robi wrażenie! na zdjęciu tego nie widać, ale cały się skrzy i mieni....

w dziale instrumentów, ciekawy harpsichord, czyli klawesyn z Antwerpii (1627 rok)

sporo tam różnych sal tematycznych...

w dziale mebli - fajna kołyska:)

były jeszcze działy z precjozami, biżuterią ceramiką, militariami, była sala z arrasami, stare zegary, itd...itp...

ja polazłam w inne obrazy:)

tu olej na płótnie Jacobusa van Looya; : "Lipiec. Letnia bujność" widoczny wpływ impresjonizmu (uwielbiam!) ; obraz powstał w 1900 roku;

ciekawy olej na desce "Krajobraz z bydłem" Willem Roelofs, 1880 rok; ( taki "ichni Chełmoński:)) 

dość ponure dzieło: Cornelia Clara i Joanna- Jan Veth. olej na płótnie 1885

jest tez sala/ kilka sal poświęcone dziełom "wielkogabarytowym"; niektóre dość słusznych rozmiarów:

wielki obraz (o wymiarach, 2,35 na 7.5 metra) pod długim tytułem: "Kampania okręgu VIII w Amsterdamie (Kwatera Główna Arkebuzerów) pod dowództwem kapitana Roelofa Bickera" ; olej na płótnie malowany w latach: 1639-1643 r przez Bartolomeusa van der Hersta; pełna nazwa obrazu :

Oficerowie i inni członkowie milicji VIII okręgu w Amsterdamie pod dowództwem kapitana Roelofa Bickera i porucznika Jana Michielsza.

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 godzina 27 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

kolejny z serii całkiem dużych: 

Kompania kapitana Dircka Jacobsza Rosecransa i porucznika Pauwa.; Cornelis Ketel, 1588 rok  (ponad 2x4 metry!)

i moze jeszcze "Rzeź Niewiniątek" olej na płótnie Cornelisza van Haarlema z  1590 r;

może zmiana tematu obrazów ? i dwa dzieła z naturą ożywioną:) 

"Pelikan i inne ptaki przy stawie", obraz Melchiora d'Hondecoether"a z 1680 roku; znany bardziej jako "Pływające Pióro"

Dirk Valkenburg był holenderskim malarzem Złotego Wieku.; obraz "Sowa z martwym kurczakiem i lecącym gołębiem w krajobrazie" namalowany w latach , ok. 1700–1710;
najbardziej znanym dziełem tego artysty jest "Plantacja w Surinamie" (widziałam, ale nie cyknęłam fotki Sad ;
Valkenburg w 1698 roku pracował w Wiedniu malując dla księcia Liechtensteinu, a w latach 1706-1707 podróżował do Surinamu , aby rysować rodzime rośliny i ptaki dla bogatego sekretarza Amsterdamu, Jonasa Witsena który był tam właścicielem surinamskiej plantacji;

idę do innej sali, gdzie wisi malarstwo marynistyczne; lubie patrzeć na statki, te na obrazach też... zawsze wzbudzało to mój podziw...; tutaj olej na desce z 1650 roku  Jana van de Capelle;

Bitwa pod Dunkierką "The battle of Dunkierk" - Willem van der Velde I z 1659 namalowany ciekawą techniką - tuszem na płótnie

 w sali portretowej 

portret księcia Willema III Orańskiego z dynastii orańskiej-Nassau , namiestnika Niderlandów i króla Anglii; obraz olejny na płótnie z 1692 Gotfrieda Schalckena;

i cała masa innych, nieznanych mi zupełnie twarzy... więc koniec przynudzania:)

Hej, czy już śpicie? Biggrin Lol

no dobra.. może wystarczy:)) 

na koniec jeszcze Veermer

i jego słynna "Mleczarka" namalowana w latach 1658-1661; oprócz "Dziewczyny z Perłą" , "Koronczarki" (ta jest w paryskim Luwrze) czy " Kobiety z Dzbanem" (Metropolitan Museum w Nowym Jorku) - Mleczarka - to jedno z najsłynniejszych "topowych" dzieł w dorobku Vermeera;

byłam tu ponad 2 godziny ; zrobiłam chyba ze 300 zdjęć! mnie się bardzo podobało, ale oczywiście wiem, że czym innym jest wizyta na żywo, a czym innym "nudne" oglądanie cudzych zdjęć, zatem wystarczy:) 

ale Rijksmuzeum warte jest swej sławy (i ceny za bilet!:))

ostatni obraz z akcentem holenderskim i wychodzimy....

to olej na płótnie 1889, Wiatrak przy kanale polderowym ; obraz pt.:  "W miesiącu lipcu" Paul Joseph Constantin Gabriel, 

i na ulicę....

cdn...

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 3 minuty 21 sekund temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...heh,ta kołyska pokazywana w poście 72 to jak z..."rodziny Adamsów" ; ))))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 godzina 27 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ssstu-6 :

...heh,ta kołyska pokazywana w poście 72 to jak z..."rodziny Adamsów" ; ))))

he he; współczesne niemowlę, mogłoby się nabawić chyba w czymś takim "nieuleczalnej" depresji! :):)))

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 2 dni 3 godziny temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ja też lubię obrazy marynistyczne . 

A jaki jest wstęp do muzeum skoro piszesz ,że taki drogi . Pewnie pisałaś, ale gdzieś mi uciekło

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 godzina 27 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

jakoś Was chyba za bardzo nie porwało to Rijskmuseum? Lol no cóz... tak jak pisałam wcześniej, czym innym jest odbiór na miejscu na żywo, a czym innym ogladanie cudzych fotek...

Nel, mielismy bilety grupowe łączone z rejsem łódkami po kanałach; nie pamietam dokładnie , ale cos około 34-38E/per capita, więc całkiem sporo :(, no cóż takie atrakcje kosztują nieco

*****

Z Muzeum jedziemy juz do ostatniej atrakcji Amsterdamu, wskakujemy w metro (he he, to juz kolejny srodek komunikacji w stolicy Niderlandów! "porzucenie" autokaru tego dnia - było wiec dla nas swoistą dodatkową atrakcją:) jeździlismy tam autobusem, tramwajem, metrem i łódkami Biggrin zabrakło tylko czasu na słynne rowery:) 

no a metro jak to metro; w wielu miastach Europy jeździłam metrem, więc to amsterdamskie  - zupełnie niczym się nie wyróżnia; ot kolejka, tyle że podziemna; ale zaskoczeniem było dla mnie, że w grupie było klika osób, które jechały metrem po raz pierwszy w życiu! 

tak mi przyszło do głowy, że mam fotki z metra z różnych miast , ale kurcze nie mam z warszawskiego! Crazy  z którego od lat korzystam "na co dzień"! no tak... najciemniej jest zawsze pod "własną latarnią" :):)))

pakujemy się do wagonika i jedziemy tylko 2 stacje

idziemy do Szlifierni Diamentów z których słynie to miasto (choć jeszcze bardziej słynie belgijska Antwerpia!) 

odwiedzamy najsłynniejszą tutaj szlifiernię; W Amsterdamie takich szlifierni znajduje się najwięcej w Holandii; Miasto to jest nawet określane jako "Miasto Diamentów" ze względu na długą historię produkcji tych szlachetnych klejnotów najwyższej jakości już od XVII wieku...; noo... to się wyspecjalizowali w tej dziedzinie!

Szlifiernia ta została założona przez Mojzesza Eliasza Costera w 1840 roku  i pozostała w rodzinie Costerów do 1910 r.;

warto wspomnieć, że 99% szlifierni w tym mieście jest obecnie w rękach Żydów; a w belgijskiej Antwerpii - to nawet 100 %!

szlifiernia Coster zwana jest  Królewską !

 

W 2016 r, w 175 rocznicę istnienia, sam Król Willem-Alexander przyznał szlifierni Coster Diamonds honorowy tytuł Royal (królewski), co spowodowało zmianę nazwy z Coster Diamonds na  Royal Coster;  aby do nazwy firmy otrzymać tytuł ROYAL, organizacja musi być liderem w swojej dziedzinie wiedzy specjalistycznej, mieć duże znaczenie dla kraju i istnieć przez co najmniej 100 lat! Costerowie spełnili jak widać wszystkie warunki:)) 

różne kamienie i przeróżne rodzaje i typy szlifów

w pracowni projektowej - projektanci mają co wymyślać:)

można tu podpatrzeć fachowców - panów szlifierzy przy pracy 

i ich stanowiska pracy, gdzie powstają te wszystkie kosztowne błyskotki

piękna replika korony  Elżbiety Królowej Matki, z repliką słynnego diamentu Koh-I-Noor.

To główny element Royal Coster Diamonds;

a Koh-i-noor - to klejnot skrywający wiele tajemnic.... do dziś budzi wiele kontrowersji, a mieszkańcy byłych kolonii brytyjskich wciąż chcą go odzyskać (i ja im sie wcale nie dziwię:))) 

i kilka dalszych pstryków 

zamierzyłam najmniejszy i najtańczy jaki tam był Biggrin 

niestety jego cena mnie wbiła w fotel ! *shok*; a zresztą tam! - diamenty to są piękne i stosowne klejnoty ale dla młodych kobiet.... stara już i tak nie zabłyszczy ROFL 

no to żegnamy się z diamentami...

i idziemy jeszcze do sklepów z chodakami...

cdn....

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 3 minuty 21 sekund temu
Rejestracja: 31 maj 2016

fajnie że wstawiłaś fotke "z info" który to ta..."Góra Światła" !!!

bo naprawde nie wiedziałem ; )

a skoro wspomniałaś to..."na ile",tak po warszawsku, te najtańsze błyskotki !??? ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 3 godziny 23 minuty temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Rijksmuseum znajduje się "Straż nocna" Rembrandta. Nie zamieściłaś czy przegapiłem. A może wypożyczona?

Najbardziej ją zapamiętałem, bo czailiśmy się z kolegą na fotkę, a stał strażnik. Wreszcie podszedł do nas, kazał sie ustawić obok obrazu i nas sfocił  Biggrin

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 2 dni 3 godziny temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

No fajne te diameny.. nie pogardziłabym jakimś cackiem .
Poczytałam sobie przy okazji  historię "Góry światła", baaardzo ciekawa i intrygująca.

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 godzina 27 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Radek, moja dotychczasowa wiedza o brylantach - runęła w tej szlifierni:)) 

dotąd błędnie  myślałam że cena wyrobów jubilerskich z diamentami zależy od wielkości kamienia i już:) otóż nie!  

pokazanyk był tylko ciut większy, np. od tego jaki mój syn kupił kilka lat temu swej wybrance, na tzw. zaręczyny:) , ale zapłacił za niego coś ok 3 tysiów (w złotych!); ten tu kosztował ok. 5 t, ale Jojo! Shok

okazałao się, że cenę oprócz samych karatów - tu robi tzw. czystość kamienia wg jakiejś stsowanej klasyfikacji;  ja się na tym zupełnie nie znam, ale z ciekawością wysłuchałam informacji o tych wszystkich szlifach, inkluzjach i skazach:) ;

no i też cena podyktowana jest miejscem zakupu! , bowiem Royal Coster to najstarsza na świecie (i bardzo prestiżowa) szlifiernia diamentów; tutaj zaopatrywało się wiele koronowanych głów (np. Sissi) , no i sam ten Koh-i-noor został przycięty i oszlifowany właśnie tu, więc chyba ta cena, oprócz samych karatów i czystości kamienia - to po troszę i z tych innych powodów:)))) 

***

Jorguś, to znaczy, że chyba przegapiłeś, bo oczywiście, że pisałam o tym dziele! ; gdzieś na początku fotek z tego muzeum (po ceramice, meblach, statkach,bibliotece i domkach dla lalek dla zamożnych pań:))) 

******

Nel, no błyskotki wiadomo...., żadna baba nie pogardzi (my podobno jesteśmy jak sroki! Lol ; ale jakby tak Pan Małż kupił, to czemu nie? ":)))) ale tak sama sobie? Pleasantry -  hmmm,  wolałabym jednak przeznaczyć taką gotóweczkę na jakiś fajny wyjazd, niż błysk na palcu:)) 

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap