--------------------

____________________

 

 

 



Piwo, Frytki, Czekoladki i Koronki.... Witajcie w BELGII :))

96 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017
Piwo, Frytki, Czekoladki i Koronki.... Witajcie w BELGII :))

Belgia była kolejnym etapem mojej wycieczki po Niderlandach zwyczajowo zwanych krajami Beneluxu; etapem wprawdzie wcale nie za długim, bo zaledwie kilkudniowym, ale tak jakoś świetnie i sprawnie zorganizowanym (tak samo jak i Holandia), że w tym niewielkim czasie udało się naprawdę całkiem sporo zobaczyć (tak uważam)  i to  wcale nie w jakimś szalonym tempie „polką-galopką” Biggrin tylko w tempie bardzo umiarkowanym, spokojnym i  przyjemnym "krokiem spacerowym"  z licznymi, tak uwielbianymi przeze mnie przerwami w zwiedzaniu, czyli czasem na posiadywanko i chłonięcie tego co wokół przy kawkach, piwkach i lanczykach:)

z pewnością było to zasługą tego, że Belgia to mały kraj, a odległości między zwiedzanymi miejscami bardzo niewielkie;  do tego bliskość hoteli od odwiedzanych programowo miast i brak straty czasu na długie dojazdy - to wszystko spowodowało, że sam czas zwiedzania od wyjścia z hotelu do jego powrotu trwał średnio 12 godzin dziennie! Biggrin ; no tak to ja mogę zwiedzać…, bo lubię się "umęczyć" zwiedzaniem na wyjazdach:) zamiast siedzieć godzinami w autokarze w czasie żmudnej jazdy i ślęczeć z nosem przyklejonym do szyby Biggrin

Opisywać wszelkich zawiłości historycznych raczej nie będę, bowiem dla osób czytających, a nie znających opisywanych miejsc – takie informacje bywają po prostu nużące, a każdy kto jest zainteresowany głębszą historią – z pewnością sam sobie odszuka interesujące go fakty choćby w sieci Biggrin ; myślę, że znacznie lepiej i wygodniej jest napisać mniej obszerną mini relację , ale  za to opisać nad zdjęciem lub pod zdjęciem - co dana fotka przedstawia i tak też uczynię:), bowiem te moje dotychczasowe zbyt „szczegółowe i dogłębne” opisy zajmują mi niepotrzebnie za dużo czasu a i tak nikt ich przecież za bardzo „nie studiuje i nie wnika”:) 

na początek zatem - 4 "tytułowe fotki" relacji i jedziemy z tą Belgią:) 

cdn...

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

do tego grona (tytułowej czwórki) ja dodałabym jeszcze piąty element:

słynne belgijskie gofry, wafle i setki przeróznych wariacji na ich temat... Lol

bo Belgowie osiągnęli absolutne mistrzostwo w sztuce "gofriarstwa" Lol  i to zarówno widokowe jak i smakowe! 

podobnie jak frytki - gofry mają tu swoje uliczne "pomniczki" Lol 

przeszukałam tu Relacje z Belgii - i znalazłam jedną jedyną - napisaną już dość dawno temu (w 2014 roku)  przez  nieznanego mi dawnego użytkownika forum: WakacyjnyKtoś - więc  ze zdumieniem stwierdziłam, że Belgia to jest kompletnie niepopularny kierunek na wyjazdy Biggrin przynajmniej w gronie użytkowników tego forum; 

oczywiście jestem w stanie pojąć, że dla miłośników plażowania i gorącego słońca - Belgia to może nie jest najlepszy wybór:) , choć dostęp do morza ten kraj przecież wszak posiada! Biggrin no ale morze północne to nie Karaiby; woda tu zimna, plaże sobie takie, a pogoda więcej jak niepewna:) , ciągle tu tylko pada, wieje i czarne chmury na niebie Lol a turyści chodzą w ciepłych kurtkach skuleni pod mokrymi parasolami Lol 

no ale dla miłośników zwiedzania (takich jak ja i paru innych znanych mi z tego forum osób)  i fanów podziwiania zabytków i rozkoszowania się architekturą - BVelgia to taki malutki "Raj" Biggrin Raj wprawdzie zbyt bliski i mało egzotyczny, ale jakże niedoceniony podróżniczo....:) ; ale niedoceniony jest jednak głównie przez naszych rodaków, bo innych nacji tam Ci dostatek taki, że tworzą się prawdziwe tłumki, nawet w kwietniu! Lol 

mam nadzieję, że trochę Was "namówię" na tą Belgię... zwłaszcza miłośników odwiedzania fajnych miejsc  i zwiedzania ciekawych rzeczy Biggrin

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 21 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...heee, z przyjemnościa poczytam i poogladam !!! mamy poznanych kilka miesięcy temu znajomych polaków mieszkajacych w Belgii toteż z ciekawością "skonfrontuję" Twoje wrażenia z opinią tychże ; ) powiem tyle,najwiekszą niespodzianka jaką nam owi znajomi zapodali to fakt że Belgia ma..."trzy stolice" !!! czekam niecierpliwie na CD : )))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 18 minut 57 sekund temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Aż dziwne, że Belgia jest dość mało popularna wśród turystów. Pomijając wspaniałe tytułowe piwo, frytki i czekoladę, to kraj ten oferuje mnóstwo ciekawych miejsc, takich jak Brugia, Antwerpia, Gandawa, czy też Bruksela. Pozdrawiam i czekam na dalszy ciąg zapowiadającej się ciekawie relacji. Biggrin

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hejka, Witajcie chłopaki Hi - zasiadajcie sobie wygodnie Hi

Belgia jest w naszym rozumieniu takim dość skomplikowanym „krajem” Crazy , bowiem powierzchniowo na mapie Europy plasuje się przecież gdzieś "w ogonie":) to takie maleństwo mniejsze o 5 tys. km2 od województwa mazowieckiego w Polsce, ale… no właśnie,  ta belgijska komplikacja polega na tym, że w tak malutkim kraju mówi się aż w trzech językach urzędowych!  (flamandzkim, francuskim i niemieckim);

i jakby tego było mało -  do tego jest tu aż sześć rządów Biggrin (3 szczeble władzy z rządem federalnym na czele i 3 wspólnoty – wszystkie te organy są sobie równe pod względem prawnym i posiadają swoje kompetencje i obowiązki) ; są też  trzy stolice o których wspomniał Radek (Bruksela, Antwerpia i Namur) i cała masa przeróznych mieszanek kulturowych.

 

Belgię można podzielić na 4 obszary językowe, a skąd się to tu w ogóle wzięło? – kraj ten leży na „nieformalnej granicy”  Europy mówiącej językami germańskimi a romańskimi i ten podział jest tu bardzo widoczny w strukturze państwa podzielonego na regiony językowe: flamandzkojęzyczną Flandrię (mówiącą flamandzkim Vlaams; nie mylić z niderlandzkim flamandzkim Lol , francuskojęzyczną Walonię, obszar niemieckojęzyczny, i dwujęzyczną Brukselę; jak na tak malutkie terytorium – to całkiem tu spora ta różnorodność językowa:)  a dodajmy do tego jeszcze niedaleki Luksemburg mówiący tym swoim własnym „dziwolągiem”: Lëtzebuergesch’em - to mamy tu chyba najbardziej różnorodny tygiel językowy na najmniejszym obszarze Europy:);  ostatnio dochodzi do tego grona kolejny język: to niestety arabski:( bo coraz tu więcej przedstawicieli tych krajów i arabski jest tu słyszalny na ulicach bardzo często:(

to tyle tytułem wstępu o dziwnościach Belgii:) a dalej już zwiedzamy...:) 

Herb Belgii przedstawia złotego, wspiętego na tylnych łapach lwa uzbrojonego w pazury i wypięty jęzor 

Herb Belgii jest tu obecny w wielu miejscach, a charakterystycznego lwa spotkacie tu w każdym belgijskim mieście, choć ten w zależności od regionu będzie wyglądał nieco inaczej;

 

tak oficjalnie herb jest na tle tarczy barwy szarej  ze złotym, wspiętym lwem w czerwonym uzbrojeniu w złotym hełmie zwieńczonym koroną królewską;   tarczę podtrzymują złote lwy, dzierżące sztandary w barwach belgijskich z łańcuchem orderu Leopolda I i berła królewskiego

*****

Na początek Antwerpia – cudowne, wspaniałe  miasto z fascynującą starówką, którego zwiedzania wcale nie było w programie tej wycieczki (poza króciutkim, może z godzinnym późno popołudniowym spacerkiem z pilotką, która pokazała nam po prostu co/gdzie /i jak?) , ale dzięki 2 noclegom w tym samym hotelu dość blisko atrakcji Antwerpii (na obrzeżach centrum) – udało się co nieco zobaczyć nam w tym mieście, ale to już w ramach indywidualnych szwędaczek (pierwszego dnia późnym popołudniem jak już pilotka wróciła do hotelu, i kolejnego już ciemną nocą po kolacji, ale nocne spacery też mają swoje plusy)

W średniowieczu Antwerpia posiadała status jednego z najważniejszych centrów gospodarczych, naukowych i kulturalnych tego rejonu; jej pozycja spadła jednak znacznie podczas wojen z Hiszpanami w drugiej połowie XVI wieku, kiedy to wielu znamienitych mieszkańców musiało emigrować stąd do Amsterdamu; 

Odkrywając dziś to miasto wciąż napotkamy tu na ślady dawnej świetności....

Położona nad rzeką Skaldą Antwerpia już od czasów średniowiecza była jednym z najważniejszych ośrodków handlowych Europy.

Obecnie tutejszy port, to drugi co do wielkości na naszym kontynencie, ustępuje jedynie Rotterdamowi;

w Antwerpii nocujemy 2 noce w hotelu "BB - Bed&Brekfest (bardzo popularne hotele sieciowe o 3-3,5 *-owym standarcie, bardzo przyzwoite, choć pokoiki dość minimalistyczne,; za to śniadanka rewelacyjne i o 9 rano a nie o 6.00 Lol );

widok za oknem na dość dziwaczny architektonicznie (ale niecodziennie ciekawy) budynek Sądu, zwany tu Pałacem Sprawiedliwości   

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 51 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Siadam i czekam spokojnie na zapowiedziane zabytki i starówki, których w Belgii dostatek. Dawno, dawno temu odwiedziłem ten kraj, więc wiem że nie plaże i palmy przyciągają tu turystów, jakiś cudów przyrody też nie pomnę, chociaż pewnie i są ...  Z mglistych wspomnień wyłaniają się domeczki jak cukiereczki, kamieniczki jak pierniczki, zadbane ryneczki i zabytkowe kościoły - chętnie odświeżę wspomnienia. Poza Brukselą duże wrażenie pozostawiła Brugia; tam jakby czas stanął w miejscu.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Hejka Papuasie, "Mój" wierny czytelniku Biggrin 

i ja pamiętam co nieco z mojej podróży z 2004 roku i późniejszej Brukseli z Małżem, ale niestety raczej kiepsko i w strugach deszczu....:( , a tamte wspomnienia po 2 dekadach mam już i tak nieco mgliste i zbladłe:) ; więc tym razem na swieżo i w pełnym słońcu codziennie:)) 

**********

W Antwerpii mieszkamy w południowo-wschodniej części miasta, w starej dzielnicy  Zurenborg, która w dużej mierze rozwinęła się w latach 1894–1906; dziś na nowo dzielnica ta została zrewitalizowana i bardzo wypiękniała; kręci się tu całe mnóstwo młodzieży, a że kwiecień to nie wakacje:) , więc pewnie w pobliżu są tu jakieś uczelnie albo akademickie domy

 

tegoroczna końcówka kwietnia bardzo tu wszystkich rozpieściła pogodowo; ludzie dość obficie wylegli z domów na antwerpskie trawniki- ściągając zimowe kurty i swetry i  urządzając sobie tu wiosenne pikniki piwne Biggrin ;  zwłaszcza dużo tu młodziezy lubiącej chmielowe rozmaitości, których w Belgii są niezliczone ilości... Biggrin 

Zurenborg to nie jest turystyczne miejsce na mapie Antwerpii; wycieczki raczej tu w ogóle nie zaglądają; a my też tylko z racji lokalizacji

hotelu w tym miejscu:) , bo wcześniej będąc w Antwerpii nie miałam bladego pojęcia o istnieniu tego miejsca;

dzielnica ta charakteryzuje się bardzo  ciekaweąj architekturą; 

secesyjne domy przeplatają się tu z neoklasycznymi rezydencjami ; 

Ta na co dzień dość spokojna część miasta należy do mniej znanych atrakcji Antwerpii, ale będzie z pewnością nie lada gratką dla wszystkich sympatyków stylu Art Nouveau i innych stylów z „Fin de siècle" Biggrin

dośc oryginalny dom "z oczami" :); to Zuiderpershuis - to dawny, juz historyczny portowy budynek magazynowy, który przekształcono w centrum wydarzeń kulturalnych, gdzie obecnie odbywają się koncerty i przedstawienia teatralne;

wesoła ekipa piwna:) he he, my też machamy i pozdrawiamy Biggrin 

Antwerpia, ani żadne inne belgijskie miasto nie jest aż tak liberalne jak Amsterdam , ale dom z "grzybkami" mają:)) na dole w knajpkach ewidentnie czuć tu zapach palonej marysi:)

antwerpskie Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych, założone w 1810 roku; Muzeum odzwierciedla rozwój sztuki w XVI-XVII wieku, kiedy miasto było kulturalnym centrum Europy; niestety o tej porze zamkniete na cztery spusty Sad 

i jeszcze "nasza" dzielnica Zurenborg o zmierzchu we wczesno wieczornej odsłonie...

Waterpoort (brama znana również jako Porta Regia i Coninckxpoort ); 

to monumentalna brama w dawnej częsci portu w Antwerpii w okolicy doków - Zuiderdokken , ;

Bramę wyrzeźbili Huibrecht van den Eynde i Johannes van Mildert , a wzniesiono ją w 1624 roku. ierwotnie służyła jako brama wodna na rzece Skalda , a także jako brama honorowa króla Filipa IV Hiszpanii; dziś zdobi nowo powstały tu skwer, który pokazywałam na fotkach powyżej;

i wracamy do hotelu....

Eee.., nieee, o tej porze cappuccino pić nie będziemy Lol 

podążamy raczej śladem antwerpskiej młodzieży Lol 

Drinks i tak kończymy wieczór

cdn...

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 51 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

fajne klimaty w tej Twojej noclegowni i jest gdzie wyjść na wieczorny spacer

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

 spacer nad brzegiem Skaldy...

 

Antwerpia nierozerwalnie zwiazana jest z mistrzem Rubensem ; trudno tutaj znaleźć  wybitniejszego przedstawiciela miasta niż ten flamandzki malarz, który w młodości mieszkał w Antwerpii i tutaj też dokonał swego żywota; do dziś w Antwerpii istnieje zabytkowy dom, w którym żył i pracował mistrz Rubens; tutaj mieściła się jego pracownia w której tworzył; obecnie dom  przekształcony został w publiczne Muzeum, które należy do znanych i chetnie odwiedzanych atrakcji Antwerpii; niestety nie było czasu żeby dostąpić obcowania z jego pracami w tym muzeum; po Antwerpii po prostu spacerowałyśmy oglądając tylko to co na zewnątrz

 

 

Dom Rubensa

 

kolejny ciekawy Dom, w którym mieści się obecnie Galeria "Pod czarną panterą" ; to dawny, zabytkowy Szpital św. Juliana - założony w XIV wieku jako dom pielgrzymkowygdzie od 1702 roku zarządzało nim Bractwo Lotaryńskie wprowadzając tzw. tradycję stołu pielgrzyma, czyli posiłku ofiarowanego w Wielki Czwartek - 12 pielgrzymom i ubogim mieszkańcom miasta; tradycja ta sięga XVI wieku i nadal jest tu corocznie obchodzona

ten sam dom - w czasie kolejnego spaceru nocą

 

 

 

kamienica ta jest wpisana na listę Zabytków Chronionych

 

Diamantkwartier - dzielnica diamentów
Antwerpia stanowi bowiem największy ośrodek przetwórstwa i handlu kamieniami szlachetnymi w Belgii;  szacuje się, że przez tutejsze zakłady szlifierskie przechodzi większość obrabianych diamentów na świecie;  Antwerpia odpowiada bowiem za obróbkę i sprzedaż 70- 80 % światowej produkcji diamentów. Miasto to ma  bardzo długą historię związaną z diamentami a stanowi  jednocześnie wcale niemały tygiel kulturowy (np. większość żydowskich mieszkańców Antwerpii pracuje w branży obrotu diamentami; w zasadzie wg słów naszej przewodniczki 100% biznesu diamentowego Antwerpii jest dziś w rękach tutejszych Żydów;

ale o diamentach pisałam Wam szerzej przy Amsterdamie, więc tutaj tylko wtręt jako ciekawostka o Antwerpii; 

(fot. z sieci)

jest niezła promocja:) komu brylancik? - dziś jest speszyl prajs:)) 

 

przed nami Rynek Wielki - Grote Markt, bedący największą atrakcją turystyczną Antwerpii z Katedrą NMP, Ratuszem i ciągiem niezwykle urodziwych flamandzkich kamieniczek

 

doprawdy wspaniały antwerpski Ratusz - Zabytek architektoniczny doskonale łączący w sobie zarówno gotyk, jak i zachwycające elementy renesansowe

Stadhuis - powstał w latach 1561-1565 w stylu flamandzko-włoskiego renesansu - inaczej nazywanym tu stylem "floris" (flemish-italian renaissance style) 

Współcześnie uważany jest za jeden z najważniejszych zabytków tego okresu ; trafił nawet na Listę światowego dziedzictwa kulturowego Unesco;

 

nie mniej imponujące niż sam Ratusz są niezwykłej urody  XVI-wieczne kamienice należące dawniej do lokalnych Cechów, z ciekawymi niezwykle ozdobnymi attykami; dziś działają tu liczne restauracje i kawiarnie oblegane od wiosny do jesieni; a zimą na rynku organizowany jest targ bożonarodzeniowy.

przy placu Grote Markt znajduje się piękna fontanna Brabo, której nazwa pochodzi od słynnego bohatera, z którym związana jest legenda, głosząca historię chciwego i złego olbrzyma ;

Fontanna przedstawia legionistę Silviusa Brabo wrzucającego do rzeki odciętą przez siebie dłoń owego chciwego giganta-  Druona Antigoona. Stwór ten miał zamieszkiwać tutejszy zamek Het Steen i pozbawiać dłoni każdego, kto odmówił mu zapłaty za przekroczenie rzeki Skaldy; dzielny Brabo wyzwał go na pojedynek i pokonał własną bronią:) ;  Brabo dzielnie walczył z olbrzymem i pokonał go, odcinając mu rękę i wrzucając ją do rzeki ;

 

jeśli wierzyć w legendę, uważa się, że to właśnie w tym miejscu powstało miasto, którego nazwa oznacza “wrzucić rękę”. Osobliwością fontanny jest to, że nie posiada ona misy, do której spływałaby woda, która spływa bezpośrednio pod kamienie, które są podstawą rzeźby fontanny;

kolejne pierzeje rynku skrywają inne, kolejne urocze  kamieniczki, już może nie tak cukierkowo śliczne jak te wyżej pokazane, ale uroku im nie brakuje

 

no i wspaniała, górująca nad miastem  wieża Katedry NMP -  jest widoczna ze wszystkich punktów miasta; jej wysokość wynosi 123 metry.

 

 

 

Budowa katedry trwała od XIV do XVI wieku ; w tym czasie pracowało nad nia 10 architektów; sam budynek Katrdry wzniesiono w stylu gotyku brabanckiego (styl, który rozwinął sie głównie w Niderlandach, ale wywodzi się z XIII wiecznej Brabancji); 

Dziś Katedra NMP służy również jako muzeum, w którym można zapoznać się z wybitnymi dziełami Petera Paula Rubensa (jeśli jest otwarte) ; niestety pora w jakiej szwędałyśmy się po Antwerpskiej starówce, nie pozwoliła na zobaczenie tych dzieł:( wszystko juz pozamykane:( 

jest jedną z najwyższych budowli sakralnych na świecie

(jak przez mgłę pamiętam wnętrza tej katedry z przed 20 lat  (w której byliśmy w środku bo na zewnatrz lało jak z cebra, ale jakoś dzieła Rubensa wtedy nie zajmowały jeszcze mojej głowy, bo niestety zupełnie ich nie zapamietałam:)

wspaniały ten główny portal Onze Lieve Vrouwerkathedraal (Katedra NMP)

 

przy Katedrze stoi niezwykła studnia twórcy Quintena Matsijsa żyjącego w latach 1466-1530 kowala i malarza głównie prac religijnych; studnia posiada piękne, kute elementy metalowe przedstawiające tą sama postać co fontanna przy Grote Markt: Brabo z dłonią olbrzyma Antigoona

ciekawostka:

przed Katedrą Najświętszej Marii Panny stoi (a raczej leży) dość nietypowy "pomnik" - Nello & Patrashe -  postawiony tu w grudniu 2016 roku

Historię Nello i Patrasche opisała Marie Louise Rameé (pseudonim Ouida)w książce: „Pies z Flamand” : mały chłopiec, mieszkający w wiosce koło Anwerpii, znalazł skatowanego małego pieska; otoczył go opieką i z czasem Nello i pies Patrasche stali się nierozłączni.

Patrasche pomagał chłopcu ciągnąć wózek z bańkami mleka, które miał za zadanie sprzedać w Antwerpii. Pewnego dnia Nello zakochał się w córce bogatego mieszkańca wsi, który znajomości z biednym chłopcem nie pochwalał. Nello, który posiadał zdolności plastyczne, postanawił wystartować w konkursie rysunku by zdobyć stypendium i tym przypodobać się ojcu swej wybranki. Niestety nie udało mu się wygrać konkursu. Dodatkowo został niesłusznie oskarżony o wywołanie pożaru w domu bogatego mieszkańca wsi;  Nello zapragnął ukryć się w Katedrze Najświętszej Marii Panny (tej przed którą ów pomnik stoi);  Nad ranem mieszkańcy znajdują Nello i Patrasche zamarzniętych przed sławnym tryptykiem Rubensa.

Historia ta jest smutna i bardzo wzruszająca; u nas ta historia jest zupełnie nieznana , ale  książka Rameé stała się niezwykle popularna w … Japonii. Nello i Patrasche byli tam bohaterami filmów animowanych, seriali, sztuk teatralnych i stanowią kanon literatury dziecięcej z Azji; ich historię znają tam po prostu wszyscy i  właśnie z myślą o turystach z Azji Toyota ufundowała pomnik dedykowany sile przyjaźni – przedstawiający właśnie Nello i Patrasche

 

Pod Złotym Baranem

inne migawki z Antwerpii...

 

stare z nowym 

to nie Troll ani żaden inny Leprikon:) wszak to ani Norwegia ani Irlandia:) ;
na ulicach Belgii można znaleźć takie znaki "ostrzegawcze" : uwaga na Krasnale- La Chouffe Biggrin - to znak, że w pobliżu jest piwiarnia:)

 

 

bo przecież PIWO w Belgii to instytucja! Biggrin

 

 

setki wariantów, typów i rodzajów...; prawdziwi piwosze w tym kraju z pewnością bądą uradowani:)  Drinks

owy Krasnal, znany jako symbol piwa La Chouffe, to charakterystyczny motyw na etykiecie tego słynnego belgijskiego piwa.

Krasnal, najczęściej przedstawiany jako skrzat z długą brodą i czerwonym kapeluszem, jest częścią lokalnego folkloru i historii browaru Achouffe. Piwo La Chouffe jest znane ze swojej wyjątkowej receptury i smaku, a krasnal na etykiecie to symbol, który kojarzy się z niepowtarzalnym charakterem tego piwa; samo słówko "La Chouffe" w dialekcie walońskim można luźno przetłumaczyć jako gnom, chochlik,  lub elf, stąd ten skrzat na etykiecie:))

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 17 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

a dalej już mix zdjęciowy z dwóch wieczorów spacerowych po Antwerpii

antwerpska secesja:

Monument of Peter de Grote; czyli pomnik Piotra I , który stanął tu w 1998 roku z inicjatywt stowarzyszenia Art Groupe International , które chciało zacieśniać więzi kulturalne z Rosją po upadku Komuny.; dziś u stóp cara powstało "miejsce pamięci" słynnego polityka opozycyjnego Aleksieja Navalnego, prawdopodobnie otrutego p/ ludzi Putina; dziś mieszkańcy Antwerpii  zapalają tu świeczki i przynoszą kwiaty

to samo miejsce, ten sam pomnik nocą

spacerkiem po Antwerpii...

 

Antwerpia na pomarańczowo- w zachodzącym słońcu...

Pomnik Minerwy

urocze boczne uliczki w wieczornej odsłonie ...

w Antwerpii warto zobaczyć Dworzec Kolejowy; jest nieco oddalony od centrum, jak nie chce nam się iść prawie 3 km - to można tu podjechać lokalną komunikacją albo taxówką za kilka euro; 

Dworzec ten nazywany jest "kolejową katedrą" , bo faktycznie z daleka wygląda jak mała Katedra!

dworzec kolejowy Antwerpen-Centraal zbudowany został w latach 1895-1905 ; 

to jeden z najpiekniejszych dworców jaki widziałam; chyba nawet zachwyca jeszcze bardziej niż Sao Bento w Porto, choc jest w nieco innym stylu

wnętrze robi wrażenie

(tutaj foto sieciowe - moje nie są takie "urodziwe" , ponadto z niezłym krecącym się tu tłumkiem:)

popularne jeżdżace po ulicach Antwerpii bary piwne z "napędem pedałowym" Biggrin 

w pięknej kamienicy ulokowała sie na dole knajpka -piwiarnia "Delirium" Biggrin 

ta sama "deliriumowa" kamienica wieczorem i  nocą Biggrin

widzicie na tej kamienicy namalowane ręce z napisem Antwerpse Handjes ? 

to popularne tutaj cukiernie serwujące lokalny przysmak: ciastka lub czekoladki o charakterystycznym kształcie dłoni , który nawiązuje do legendy o legioniście Brabo i gigancie Antigoonie (to Ci z fontanny przy Grote Markt i ze studni przy Katedrze:)

spora atrakcją Antwerpii jest położony tuż przy brzegu Skaldy  średniowieczny zamek Het Steen pochodzący z pierwszej połowy XIII wieku, stanowiąc przy tym najstarszą zachowaną budowlę w mieście; jego nazwa pochodzi od słowa steen co w języku niderlandzkim oznacza:  Zamek na Murze ;

Jest to najstarsza budowla miasta, założona w 1200 roku;Dawniej twierdza ta była częścią fortyfikacji otaczających miasto; jego pierwotną rolą była ochrona mieszkańców przed Wikingami i zabezpieczenie portu. Od XVI do XIX wieku na zamku mieściło się więzienie; później zamek był siedzibą władz miejskich, potem muzeum archeologicznym, a obecnie mieści się w nim Narodowe Muzeum Morskie

 

Dawniej twierdza ta była częścią fortyfikacji otaczających miasto, a dziś pozostała ostatnim ich reliktem.

Od XVI do XIX wieku na zamku mieściło się więzienie, a dziś działa tu centrum kulturalne.

Zamek jest ogólnodostępny, ale z perspektywy turystycznej niewiele jest w nim do zobaczenia....

Przed murami zamku można zobaczyć pomnik Lange Vappera - bajkowej postaci, znanej z tego, że w każdej chwili mógł zmienić swój wzrost;  z dużą łatwością mógł stać się małym dzieckiem lub ogromnym olbrzymem, pokonując odległość między miastami jednym skokiem:)

funkcjonuje tutaj centrum kulturalne i mała knajpka , ale z punktu widzenia turysty niewiele jest tu do zobaczenia

jednak mimo to, przyjemnie rzucć okiem na odrestaurowane i przebudowane w innych stylach mury 

w Belgii frytki mają inny smak; no frytki to frytki, ale te tutaj albo smażą na czymś innym albo stosują jakiś inny gatunek ziemniaków; 

rzadko jadam frytki, ale przyznaje że lubię Biggrin

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 21 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

Piea, no Ty to potrafisz wzbudzić we mnioe "turystyczna ciekawość" !!! Zaczynam chcieć..."zobaczyć Belgię" ; )))))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap