Do Sudanu jedziesz? Chyba zwariowałaś!

117 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 minuty 53 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Interesujący kawalek historii.. przyznam szczerze, postać Gordona zupełnie mi nieznana..

Zachęciłaś mnie do poczytanie o nim, bo "błedny rycerz" był nietuzinkową osobą

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Dana:

"...Piea, to jednak są zwykłe doniczki. Zeby stały prosto albo się je trochę wkopuje w ziemię, albo podkłada kamyczki z boków, albo umieszcza się na specjalnych stelażach. Smile "

hmm... u mnie wszelkie donice i doniczki stoją wyłącznie na tarasie, więc raczej by mi się nie nadały do niczego! no bo jak je zakopać na tarasie ?  Wacko 2  ; dzięki Dana  Give rose

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 7 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...Nel, "do kąta" i przepiszesz sto razy "Gordon Pasza" ; ))

toć to postać "numer jeden" w nowożytnej historii Chartum,u !!!

...ba, nawet Sienkiewicz w "W pustyni i w puszczy" wspomina o jego (Gordon,a) śmierci gdy arabowie niosą wieść o tym,że..."Gordon zabity,Mahdi zwycięzca"

Dana,fantastyczny ten Sudan ,że hej. Aż chce sie zobaczyc "TO" na własne oczy !!!!

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 minuty 53 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Radek, no wiem,wiem.. klęczę na grochu w kącie już od rana Sad 

Niestety uciekło ze starej już pamięci Diablo ale .. za to od razu uzupełniłam wywietrzałą wiedzę 

Dana widzisz jaka cenna jest twoja relacja !! to co mogę juz zejść z tego grochu ? 

No trip no life

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 4 dni 5 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Piea, sssu-6  Give heart 2

Nel, jak lekcje odrobiłaś, to jasne, że już możesz wstać Smile

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 minuty 53 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ufffffffffff bo byłam już blisko Mega shok Hunter

No trip no life

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 4 dni 5 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Jedziemy znów do Omdurmanu.

W tej części stolicy mieści się grób znanego z "W pustyni i w puszczy" Mahdiego. Podobno innowiercy nie mają tam wstępu, nam się udaje bez problemu wejść do środka.

Myślę, że większość Polaków, jeżeli w ogóle słyszała o Mahdim, stało się to za sprawą powieści Sienkiewicza. W mojej opinii jednak, obraz Mahdiego pokazany w tej książce, niezupełnie jest zgodny z prawdą. Sienkiewicz gloryfikuje Anglików, podczas gdy Sudańczycy walczyli o swoją wolnośc i prawo do decydowania o własnym kraju. Żeby moja relacja z Sudanu była rzetelna, muszę trochę opowiedzieć o historii.

Początek państwowości w Sudanie sięga dwóch tysięcy lat przed naszą erą, gdy egipscy władcy podbili te tereny. Na przestrzeni  wieków władza na obszarze Sudanu zmieniała się, a dominację zdobywały coraz to  inne królestwa. Około VII wieku dotarło tam chrześcijaństwo, które z czasem stało się  główną religią ówczesnych państw (połączone utworzyły Królestwo Nubijskie). W 652 roku Arabowie zaczęli atakować królestwo, podpisali z Nubijczykami traktat handlowo-pokojowy, tak zwany baqt, w wyniku którego oba państwa stały się równorzędnymi partnerami. Jednakże od połowy XIII wieku między Nubią a Egiptem, wówczaz pod rzadami  dynastii Mameluków, nastąpiło pasmo wojen, w wyniku których w 1323 roku  tron utracił ostatni chrześcijański król. Od tej chwili nastąpiła powolna islamizacja kraju oraz mieszanie się kultur. Do ostatecznego podboju Sudanu przez Egipt doszło na początku XIX wieku. Później państwo byłych faraonów trafiło w ręce osmańskich Turków. Ówczesny władca Egiptu, Muhammad Ali w 1820 roku wysłał wojska na Sudan. Ponieważ Egipska armia brutalnie obchodziła się z tubylcami, skończyło się  to wybuchem powstania, krwawo tłumionego aż do 1826 roku. Ten okres był wspominany przez ludność sudańską jako czas potwornego terroru i  rozwoju niewolnictwa.

Z początkiem XIX wieku pogarszają się  stosunki Egiptu i  europejskich mocarstw, które doprowadzają do umocnienia w Egipcie swych wpływów, a w końcu zwierzchnictwa i dominacji Wielkiej Brytanii.  W sumie w tym okresie Sudan był już pod kontrolą Egiptu tylko na papierze. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych narastały nastroje antyeuropejskie i antyegipskie, nawoływano również do wystąpienia przeciwko wszystkim niewiernym. Hasła te natrafiły na podatny grunt.

W wyzyskiwanym przez Brytyjczyków Sudanie  na arenę wkroczył Muhammed Ahmad ibn as Sayyid Abd Allah, który porwał setki wyznawców. Obiecał, że przegoni Turków i przywróci islamowi jego pierwotny charakter. Nazwał siebie Mahdim czyli „niewolnikiem Boga”, który kazał mu nawrócić kraj na prawdziwą wiarę. Ogłosił jihad ( świętą wojnę) przeciwko okupantom i niewiernym.

Jako młody człowiek studiował Koran. Po latach studiów Mohamed Ahmad zaczął podróżować po sudańskich miastach i wioskach. Jego płomienne kazania o czystym, nieskażonym islamie szybko przyniosły mu oddanych zwolenników. W 1870 założył razem z nimi komunę na wyspie Abba na Nilu Białym. Tam kontynuował nauczanie. W 1879 roku politycy z Chartumu uznali, że rozgadany kaznodzieja powinien zamilknąć. Dwa oddziały, które po niego wysłali, zostały dosłownie rozszarpane przez jego 300 towarzyszy. Gdy powstańcy opanowali cały Sudan, Brytyjczycy wysłali nad górny Nil narodowego bohatera Charlesa Gordona, aby uratował sytuację.

Ten, motywowany przez samą królową Wiktorię pojechał chętnie i poczatkowo robił co mu kazano. Szybko jednak zorientował się, że nie ma szans na wygraną z  wciąż rosnącymi oddziałami derwiszów. Poprosił o posiłki, ale władze Londynu nie zgodziły sie na to. Kazano mu wracać. Wtedy on odmówił, twiedząc, że nie zostawi miasta na pastwę rebeliantów. Rząd w Londynie wahał się z decyzją  długo, ale w końcu wysłał do Sudanu 6000 dobrze wyszkolonych żołnierzy. Jednak nękane przez ludzi Mahdiego oddziały dotarły do Chartumu 28 stycznia 1885 roku. Dwa dni wcześniej, nocą, rebelianci przełamali mury. Generał Gordon zginął przebity włóczniami na schodach gubernatorskiego pałacu. Widząc zdobyte miasto,  jednostki wycofały się i złożyły raport dowódcy. Generał Wolseley zarządził odwrót. Misja ratunkowa nie miała już sensu.

Tak bywa, jak się nie doceni przeciwnika :P.

I tu własciwie historia Mahdiegoo się kończy, bowiem pół roku po zdobyciu Chartumu i zamordowaniu generała Gordona Mahdi zachorował na tyfus... i zmarł. ( w wieku 40 lat)

Przez jakiś czas następca Mahdiego, Abdullahi kontunuował jego dzieło, ale ostatecznie powstanie upadło w 1899 roku, kiedy połączone armie egipsko-brytyjskie pokonały mahdystów w bitwie pod Omdurmanem.

Jednak ruch religijny stworzony przez Mahdiego pozostał nadal znaczącą siłą polityczną w Sudanie. Po śmierci Abdullahiego, na jego czele stanął syn Mahdiego - Abd Rahman. Od tego czasu ruchem kierowali kolejni członkowie rodziny Mahdiego. Cieszył się on popularnością jeszcze blisko sto lat po śmierci założyciela.

Potomkowie Mahdiego wciąż stanowią w Sudanie ważną siłę polityczną, Sadiq al-Mahdi, prawnuk Mahdiego, przywódca postmahdystowskiej partii Umma, dwukrotnie pełnił rolę premiera.

Mohammed jednak mówi, że nie był on popularną i lubianą postacią wśród Sudańczyków. Ma opinię dbającego o własne interesy, a nie o ludzi.

Grobowiec Mahdiego został zburzony podczas bitwy w Omdurmanie. Lord Kitchener,(kolejny świr w historii Sudanu) przywódca zwycięskiej egipsko-brytyjskiej armii nakazał wydobyć z grobu zwłoki Mahdiego i wrzucić do Nilu. Podobno dla siebie zachował czaszkę, robiąc z niej kałamarz, ale nie wiem ile w tym prawdy.

Nowy (symboliczny) grobowiec Mahdiego został wybudowany przez jego wnuka. Do dziś jest miejscem, do którego przybywają pielgrzymki.

Będąc w środku spotykamy zwolenników Mahdiego od kilku pokoleń. Jeden z nich proponuje, ze założy strój mahdysty i pokaże nam oryginalną broń z czasów Mahdiego.

Tuż obok znajduje się Dom Kalifa, ale nie możemy wejśc do środka z powodu remontu. Sad

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 4 dni 5 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Sufizm, to jeden z nurtów islamu, oparty na medytacji i ascezie. Celem jest poznanie Boga i osiągnięcie z nim zjednoczenia. Jest to  nurt przeciwstawny fundamentalizmowi, więc radykałowie nie lubią sufistów.

W każde piątkowe popołudnie w Omdurmanie, na cmentarzu, przy mauzoleum szejka Hamada-al Nil, założyciela lokalnego sufizmu odbywa się niezwykłe widowisko.

Zikr (dhikr)  - dosłownie oznacza myślenie o Allahu, a w sufiźmie jest specyficzną, podstawową formą modlitwy, często odprawianej  z towarzyszeniem subha, odpowiednika katolickiego różańca. Modlitwom sufich najczęściej towarzyszy ekstatyczny taniec, podczas którego modlący wprowadzają się w trans, żeby połączyć się z bogiem.

Pojawiamy się na cmentarzu przed rozpoczęciem widowiska. Już słychać bębny, tłumy wiernych zbliżają się na plac. Niektórzy niosą zielone flagi.

Ubrani są różnie, jedni w białe galabije, inni bardzo kolorowo, niektórzy z dredami, w szatach o rastafariańskich barwach.

Tworzy się duży krąg, w którym stajemy i my, zapraszani gestami Sudańczyków. Nikt nie ma nic przeciwko naszej obecności, czy robieniu zdjęć. Czy my tam jesteśmy, czy nie, nic nie zmienia, oni i tak będą się modlic jak co piątek. To nie jest sztuczny "show" zrobiony pod turystów.

Bębny słychać coraz głośniej, w powietrzu unosi się zapach kadzideł, tłum zaczyna się kołysać i klaskać. Zaczynają skandować "la illaha, illallah", co oznacza "nie ma boga prócz Allaha".  W środku okręgu pojawiają się derwisze w transie. Jedni tylko stoją wpatrując się w jeden punkt, inni  się kołyszą. Są też tacy, którzy kręcą się wokół własnej osi, zupełnie nieobecni, stopieni w mistycznej modlitwie z Allahem.

Widowisko kończy się wraz z zachodem słońca.

Rozglądam się po cmentarzu, groby nad wyraz skromne.

Jeden zwraca uwagę...

Mohamed mówi, że to grób Abdulazima Abubakera, studenta, który został zastrzelony przez wojsko podczas "pokojowej" demonstracji kilka dni wcześniej.

Prawda jest taka, ze w czasie naszego pobytu w Sudanie nie było bezpiecznie. Demonstracje odbywały się codziennie, ale Mohamed wiedział gdzie będą i dbał o to, żebyśmy nie byli w pobliżu.  Protesty trwały od grudnia 2018. Tydzień po naszym wyjeździe, 22 lutego 2019, prezydent Umar al-Baszir ogłosił stan wyjątkowy z powodu narastających niepokojów społecznych, a 11 kwietnia 2019, po 30 latach sprawowania władzy  został usunięty z urzędu prezydenta.

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Offline
Ostatnio: 7 godzin 26 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dana, co tu ukrywać - bardzo zazdroszczę Ci tego wyjazdu a właściwie możliwości zobaczenia tego czego zwykłe wycieczki z biurem podróży nie mają w programie. Czekam na dalsze opowieści Yes 3

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 4 dni 5 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

mabro Smile

Souk, czyli bazar w Omdurmanie jest największy w Sudanie.

Zainteresowało mnie stoisko z małymi kawałkami drewna. Okazało się, że to drewno sandałowe, którym Sudanki się okadzają przed ślubem i później mogą go używać jako mężatki. Dla panien jest zakazane.Olejek z drzewa sandałowego jest używany jako perfumy, czyni kobiety bardziej atrakcyjnymi dla mężczyzn, działa jak afrodyzjak.

Souk w Omdurmanie jest niewątpliwie ciekawym miejscem, jednak mnie po wizycie na kairskim Khan el-Khalili, gdzie włóczyłam się przez kilka dni i nie wiem, czy cały zobaczyłam, wydał się malutki.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap