Podróż do innego świata - nurkowanie w Egipcie

70 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014
Podróż do innego świata - nurkowanie w Egipcie

Przeczytałem właśnie na forum komunikat:

"28 LUTEGO 2014 Aktualizacja Komunikatu MSZ ws. podróży do Egiptu Ze względu na znaczny wzrost aktywności grup przestępczych w Egipcie oraz z uwagi na zagrożenia atakami terrorystycznymi, również przeciwko turystom, Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza wszelkie wyjazdy na Półwysep Synaj, w tym do ośrodków wypoczynkowych w Sharm-el Sheikh, Tabie, Nuwejbie i Dahab.  

Obywatele polscy przebywający w Kairze oraz innych aglomeracjach miejskich Egiptu powinni zachować szczególną ostrożność i ograniczyć poruszanie się do bezpośredniego sąsiedztwa swoich domów i miejsc pracy. Polscy turyści przebywający obecnie w kurortach nad Morzem Czerwonym powinni zrezygnować z wszelkich wyjazdów – indywidualnych czy grupowych (zorganizowanych) – poza ośrodki turystyczne i ograniczyć poruszanie się do terenów hotelowych.Wszystkie osoby przebywające w Egipcie powinny zgłosić swój pobyt w systemie e-konsulat, a w razie wątpliwości co do sytuacji bezpieczeństwa kontaktować się bezpośrednio z Ambasadą RP w Kairze pod numerem telefonu +201005485500"

I łza się nieco w oku kręci...

Egipt to jedno z najlepszych na świecie miejsc nurkowych. Niestety, przez sytuację polityczną staje się coraz bardziej niebezpieczny.

Zapraszam więc Państwa na wycieczkę po innym świecie. Świecie gdzie nie ma polityki. Świecie, w którym nie ma ruchu, ulicznego gwaru i pędu przed siebie... Gdzie nikt nikogo nie popycha, nie pogania, nie trąbi... Gdzie nie zajdziemy do knajpki na drinia czy małe co nieco.

To świat inny. Świat ciszy, w którym pojawiają się jedynie odosobnione dżwięki "szejkera" (nie mylić z urządzeniem do mieszania alkoholi)... Jego mieszkańcy przyglądają się nam z zaciekawieniem i w większości nie okazują lęku bo to dziwne zwierzę z butlami na plecach porusza się znacznie wolniej niż oni...

Te zdjęcia nie pochodzą z jednego wyjazdu. Zostały wykonane podczas blisko 100 nurkowań w różnych miejscach po obu stronach Morza Czerwonego.

Nie dysponuję też wypasionym sprzętem fotograficznym, przede wszystkim specjalnym zestawem oświetleniowym do zdjęć podwodnych. Proszę więc o wybaczenie nienajwyższej jakości tych zdjęć... Ale myślę, że warto zobaczyć to, z czym najczęściej mamy do czynienia na talerzu w jego naturalnym świecie... tam, gdzie to my jesteśmy jedynie przez krótki czas gośćmi...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Nurkowanie zawsze odbywa się parami, więc jasne, że para to Mały Zając i Duży Zając... Role w naszej parze są podzielone: Duży chochluje powietrze, a Mały oszczędza, żeby w razie czego podac octopus Dużemu. Duży pływa powoli i dostojnie... Mały się czasem nudzi i wykręca koziołki... Duży fotografuje a Mały znajduje to, co warto uwiecznić... I tak oto we wzajemnej symbiozie Zające poznają podwodny świat...

Mały jest mały, więc jest mu ciężko z zestawem na plecach do czasu, aż znajdzie się w wodzie... I kolejny wagowy problem to wychodzenie...

Ale z zasady albo pomoże załoga, albo wypinamy się przy łodzi i kamizelkę z butlami wyciągamy osobno, a Mały Zając wychodzi na pokład sam...

Znalezienie tak dużego okazu nie jest wielkim problemem...

Chyba lubimy się fotografować, bo nie uciekamy i pozujemy...

Tego osobnika - skorpenę odszukać jest trochę trudniej... Nie często tak sobie wypoczywa na dnie w zmąconej nieco wodzie...

Jednym z najpiękniejszych widoków są lasy gorgonii. Wyglądają, jak utkane na szydełku i poruszają się majestatycznie z prądem...

Anemony są z zasady zamieszkiwane przez błazenki - Rybki Nemo są bardzo odważne i bronią swojego terytorium...

Korale mają najprzeróżniejsze kształty i kolory. Czym głębiej, tym kolory bardziej giną. Najszybciej ginie czerwień... Ten koralowiec jest czarny...

Pojawiające się w koło stwory często nie przypominają tego, co widzimy na talerzu... Niektóre są dość dziwne...

Obywatele tego gatunku są bardzo terytorialni i potrafią zaatakować nawet znacznie większego od siebie nurka, jeśli zbliży się za bardzo do gniazda...

Pierwszy atak zazwyczaj skierowany jest w maskę, czyli... po oczach gada...

Jeśli chodzi o groupera to jest on bardzo aktywny, mięsożerny, występuje w wielu kolorach i ma zdolność do "przebarwiania" się zależnie od otoczenia...

Niektóre zwierzęta są bardzo ruchliwe, inne pozostają w pozornym bezruchu tak, jak ten piękny okaz korala "stołowego"...

Szydełkowe gałązki zawsze przyciągają uwagę...

Zając Mały uważnie ogląda wszystkie dziury i koralowe formacje w poszukiwaniu interesujących okazów...

Po drodze spotykamy żółwia... Koledze nigdzie się nie spieszy... jest wręcz zainteresowany nurkami. Towarzyszy nam przez jakiś czas, aż się znudził i rusza w swoją stronę...

Z kolei ta rybka to mały Napoleon... Przedstawiciele tego gatunku ponoć bardzo lubią jajka na twardo...

Murena to jedna z królowych tych wód... Z zasady jest spokojna i chowa się pod korale, ale potrafi też zaatakować... Trzeba na nią uważać, bo "wąż" długi na nawet ponad 2 metry o obwodzie przy głowie ponad 50 cm wiele potrafi...

A teraz dla odmiany coś z drugiego końca skali... Ten ślimaczek mierzy sobie około 2-3 cm... Trzeba trochę poszukać, żeby go znaleźć. Dzięki Mały!!!

W świetle lampy podwodny świat nabiera barw...

Trudno wręcz uwierzyć, że ten stwór żyje...

Duży Zając

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

Zające - ach do jak pięknego świata nas zabieracie. Cudnie tam i poproszę o wiecej   Give rose

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Dzięki Makono.. Twój wpis zachęca do dalszej pracy...

Duży Zając

malaria (nieaktywny)
Obrazek użytkownika malaria

wrzucaj, wrzucaj Biggrin jak Egipt to jestem i ja Yahoo

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Jedną z lepszych uciech podwodnego świata jest nurkowanie do wraków... Są to z zasady nurkowania trochę trudniejsze.

Wrak statku towarowego Thistlegorm jest jedną z większych atrakcji. Dopłynięcie do niego zajmuje około 4.5 godziny a morze czasami bywa dość wzburzone...

Wypływa się w środku nocy by o przyzwoitej porze dotrzeć do celu... W trakcie naszej wyprawy bujało i Mały nie był szczęśliwy. Próbował przetrwać w stanie uśpienia, a że było dość chłodnawo, załoga okryła Go kocykiem...

Pewną podejrzliwość wykazywał też nasz divemaster - George, Węgier. Pytał, czy ta "kijanka" też będzie nurkować patrząc na zestaw : 3 dużych chłopów i "kijanka"..

Po pierwszym nurokwaniu zmienił zdanie, a po drugim zapraszał Małego, żeby towarzyszył mu w trzecim zanurzeniu, aby zdjąć awaryjny zestaw butli i odwiązać stateczek...

Przekonał się chłop, że pozory czasem mylą...

Zejście na 35 m i zaczynamy od rufy... Najpierw widać to, co zostało z rufowego przeciwlotniczego karabinu maszynowego (z całą masą powiązanych do niego linek cumowniczych stateczków, które dowiozły tu nurków...)

Dalej przepływamy nad śrubą i sterem...

Nocą z 5 na 6 października Thistlegorm cumujący w Cieśninie Gubal został zaatakowany przez dwa niemiecki bombowce Heinkel He III startujące z bazy na Krecie i trafiony dwoma bombami, które trafiły w ładownię 4, w której znajdował się skład amunicji ... Skutki były opłakane... Większość załogi, w tym kapitan, została uratowana, jednak w ataku zginęło 9 ludzi... 

Wśród porozrzucanych szczątków można z łatwością rozpoznać niektóre przedmioty, jak powiązane w pęczki karabiny, pojazdy czy też zestawy amunicyjne...

Oczywiście wrak ma obecnie swoich strażników...

chociaż dla nurków dostępny jest od 1992 roku...

Statek przewoził zaopatrzenie dla Armii Marszałka Montgomery'ego... w tym wagony kolejowe z zawartością oraz lokomotywy... 

Po wybuchu jedna z nich znalazła się na dnie około 30 m od wraku...

Węglarka pozostała na pokładzie...

Oglądamy wyposażenie pokładowe: wyciągarki, żurawiki... nieco połamane, ale rozpoznawalne...

 

 Można zajrzeć do ładowni, gdzie widać znajdujący się jeszcze w rozpoznawalnym stanie ładunek (w górnej części fotografii widać karabiny i amunicję)...

Nasz kolega na tle pogniecionego nieco wagonu cysterny...

Coraz bardziej zbliżamy się do dziobu...

Nad dziobem próbujemy odegrać scenę z Titanica, ale dziś prąd jest niestety zbyt silny i trucno utrzymać się w miejscu, nawet gdy jest się Małym Zającem vel Kijanką...

Widać wejścia pod pokład, ale to na drugie zejście pod wodę...

Po wynurzeniu i odpoczynku na pokładzie nurkujemy ponownie i wpływamy do ładowni... Widzimy przygotowane do transportu motocykle... upakowane na skrzyniach ładunkowych ciężarówek...

Jest i amunicja, koła, części do samolotów...

I jeszcze trochę motocykli... Jeszcze kilka lat temu miały nawet całe skórzane siodełka...

I w tym momencie, zgodnie z prawem przewrotności losu, skończyła się w aparacie bateria... a do oglądania było jeszcze sporo...

Duży Zając

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Wracamy na rafę...

Ze względu na swój kształt, ten koral popularnie nazywany jest mózgiem...

Pierzasty ślimak rozpostarł piórka...

a brązowe skrzydlice chowają się pod koralowcami...

Bliżej powierzchni wody, gdzie dociera jeszcze pełne spektrym światła słonecznego, rafa jest niezmiernie kolorowa...

Głębiej kolory gubią się i pozostają bardziej błękity i szarości...

Ta rybka dałaby się nawet pogłaskać...

Kolega grouper nie ma zbyt zachęcającego do kontaktu wyrazu twarzy...

Kolejny wrak to Yolanda... Ten cypryjski statek handlowy zatonął tutaj w nocy z 1 na 2 kwietnia 1980. Początkowo wrak wystawał w połowie z wody. Na początku 1987 roku fale zepchnęły go na głębokość 50 m a 15 marca 1987 w trakcie silnego sztormu wrak opadł na głębokość około 200 m. Pozostała po nim jednak część przewożonego ładunku, który składał się głównie z wyposażenia sanitarnego... Na skutek pozostałości tych, wrak okrzyknięto "Kiblowcem"...

Tak do portu Aqaba podróżowały wanny...

Na a tuż obok przyczyna dla złośliwej nazwy...

Zawsze spotkamy tu płaszczki...

Połamaną ceramikę łazienkową zasiedliły już korale...

Jedna z muszli wygląda zachęcająco... Niestety Mały ma zbyt małe obciążenie, by zdołać na niej usiąść...

Udaje się to za to jednemu z naszych kolegów, i w tym nurkowaniu, chociaż próbowało kilku, tylko on osiągnął pełny sukces...

Duży Zając

malaria (nieaktywny)
Obrazek użytkownika malaria

chyba bym zaczęła tonąć jak by mi ktoś taki obraz przedstawił  ROFL

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 sty 2014

A który to obraz tak zachęca do tonięcia???

Duży Zając

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 11 gru 2013

Niesamowite zdjęcia. Czuję sie jakbyście zabrali mnie do nowych światów w kosmosie. Zawsze uważałam ,że nurkowanie to trochę jak odkrywanie nowych planet  Clapping . Jestem pełna podziwu dla Waszej pasji i odwagi Smile

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

katerina
Obrazek użytkownika katerina
Offline
Ostatnio: 5 lat 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Super fotki! Nurki w Egipcie powinny byc obowiazkowe Clapping

Strony

Wyszukaj w trip4cheap