--------------------

____________________

 

 

 



HOLANDIA: Wiatraki, chodaki, sery i rowery! :)) - Witajcie w Kwitnących NIDERLANDACH!

135 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 55 minut 40 sekund temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Haga też prezentuje się pięknie...

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hej, Witajcie Chłopaki Hi

Jorguś, widzę,  że z Ciebie miłośnik espresso? Ssun-tea  ; to tak jak mój Szanowny Małż; on tylko espresso i double-espresso:); ja jestem "mleczara":) więc czarne pijam rzadko; tylko po jakiejś nieprzespanej nocy albo jak pada deszcz i ciśnienie leży na podłodze:)) 

**********

to po spacerze po Hadze i posmakowaniu klimatu tego miasta -  dziś zafunduję Wam nieco  kultury wyższej Lol zapraszam zatem  do Muzeum Mauritshuis, zwanego - Domem Maurycego, to słynna w Hadze (i w całej Holandii) Królewska Galeria  Malarstwa, będąca – Holenderskim Muzeum Narodowym 

a Mauritshuis słynie najbardziej ze swego największego w zbiorach dzieła - słynnej "Dziewczyny z Perłą" Johannesa Vermeera, 

- którą świat "poznał szerzej" głównie za sprawą głośnego filmu Petera Webbera z 2003 roku z fenomenalną rolą Scarlett Johansonn i Colina Firth'a, bo wcześniej jednak dzieło to znane było  raczej bardziej tylko miłośnikom i entuzjastom malarstwa światowego; 

Muzeum mieści się w pałacu z lat 1633–1644 zbudowanym w stylu niderlandzkiego palladianizmu.

Pałac ten służył jako rezydencja hrabiego Jana Maurycego van Nassau-Siegen; (stad jego nazwa: dom Maurycego (Mauritshuis) ; 

W 1685 roku został przemianowany na Hotel van Staat, w którym zatrzymywali się goście przybywający do Stanów Generalnych Niderlandów;  W 1704 roku pałac ten uległ zniszczeniu na skutek pożaru, a renowacja trwała do roku 1720; obecne Muzeum zostało otwarte w 1822roku; 

 można tu podziwiać dzieła najwybitniejszych niderlandzkich i flamandzkich malarzy;

co do zwiedzania samych muzeów..., to wiecie jaki jest mój stosunek do tego tematu, bo wielokrotnie już o tym pisałam wcześniej w wielu poprzednich relacjach; generalnie lubię, ale raczej tylko te wszystkie tzw " nieoczywiste", natomiast z Galeriami Malarstwa.... hmm... no cóż... myślę, że są muzea i Muzea;

nie potrafię w żaden racjonalny sposób wyjaśnić, dlaczego w niektórych szybko się nudzę (np. Pinakoteka w Monachium) a w niektórych popadam w totalny zachwyt (Galeria Uffizich we Florencji; National Gallery w Londynie; Muzeum d'Orsey w Paryżu, itd...) i Mauritshuis w Hadze absolutnie dołączył do grona tych "wywołujących zachwyt", bo totalnie mnie tam "wciągnęło" ... Biggrin ;

może to kwestia sposobu prezentacji? , a może samego tematu ? (przykładowo- nie przepadam za malarstwem sakralnym, to zupełnie nie moja "bajka") ; a może to sprawka nastroju danego dnia i mojego nastawienia? w każdym razie tutaj nie nudziłam się ani chwili...

żeby tu "nie zwariować" od ilości sal i wyeksponowanych tam dzieł, przy wejściu otrzymuje się stosowny folder, gdzie mamy wyszczególnione wszystkie dzieła, gdzie co jest w której sali, z zaznaczeniem tych najcenniejszych; i my podążamy "tym śladem" Lol 

najwięcej emocji budzi oczywiście owa tajemnicza Dziewczyna... 

i wokół tego obrazu gromadzi się niezły tłumek...; trzeba swoje odczekać w kolejce, aż się tam dopchamy ; 

jest absolutnie urzekająca.... nazywana " Niderlandzką Moną Lisą"

to dzieło Johanna Vermeera (który nie był zbyt "płodnym" malarzem; malował mało i długo, a dużo czasu zabierało mu "czekanie na natchnienie"; jak już przyszło...lubił malować kobiety przy codziennych zajęciach, róznych pracach);

"Dziewczyna z Perłą" była jego najsłynniejszą muzą....; obraz namalowany został w 1665 roku ; w Holandii  jest bardzo znany i ceniony od setek lat... 

obraz jest mały, ma wymiary 44,5 x 39 cm , ale geniusz Vermeera polega na grze światła...

stojąc tak z nią "oko w oko" doznaje się podobnych emocji, jakie przeżywałam kiedyś dawno w Luwrze stojąc przez obliczem Mona Lisy - da Vinci'ego

oczywiście jest tu wiele wspaniałych i innych ciekawych dzieł; zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy z Was lubią malarstwo, ale pewnie w naszym niewielkim gronie znajdą się też tacy, którzy jednak sympatyzują i doceniają malarstwo "tego kalibru" więc z myślą o nich pokażę trochę (ale obiecuję, że nie za dużo, aby Was nie przygnębiać nudą) 

mnie się bardzo podobał obraz Petera Paula Rubensa - "Old woman and boy with candles" namalowany w latach 1616-1617; niesamowite to światło.... ;

niestety niektóre obrazy były "schowane za szybką" i tak zawieszone, że nie sposób było uniknąć odbicia światła żyrandola Sad 

słynny obraz Rembrandta "Lekcja Anatomii doktora Tulpa" z 1632r;

"Andromeda" Rembrandta, namalowana w 1630 r;

równiez bardzo znany obraz Vermeera - "Widok Delft" z lat:1660-1661 (i niestety również "z żyrandolem" Biggrin ;

słynny Tulipan "Semper Augustus" Baltazara van der Arst'a z 1625 roku i bardzo charakterystyczne dla tego malarza - jego słynne owady często umieszczane na wielu jego martwych naturach;

 (ps. pewnie wielu z Was oglądało film z 2017 roku "Tulipanowa Gorączka" z Alicią Vikander i Christophem Waltzem; warto sobie przypomnięc lub zobaczyc jak ktos nie oglądał wczesniej żeby zobaczyć na jaką olbrzymią skalę XVII-wieczna Holandia przeżywała zjawisko tego "tulipanowego szaleństwa" )

"Vanitas still life" , martwa natura Pietera Claesz'a, z 1630 r;

(już poza samymi obrazami, lata ich powstania robią wrażenie!)

słynny "Szczygieł" (Goldfinch) Carela Fabritiusa z 1654r; (z odbiciem żyrandola:))

idziemy na pięterko....

tutaj  Alegoria Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy (z cyklu czterech pór roku); Nicolas Berchcem'a (1670r.)

Te tcztery alegoryczne dzieła były kiedyś częścią paneli ściennych. Pochodzą z domu kolekcjonera sztuki z XVII wieku Hermana van Swoll w Amsterdamie. Biorąc pod uwagę perspektywę i kwadratowy format, jest niemal pewne, że pełniły funkcję obrazów ozdobnych nad drzwiami.

(Nicolaes Berchem, który jest najbardziej znany ze swoich włoskich krajobrazów z pasterzami i bydłem, niewątpliwie namalował te dzieła na zamówienie;

co jest tu wyjątkowe, to to, że połączył cztery pory roku z czterema żywiołami - powietrzem, ogniem, ziemią i wodą)

ostatni Autoportret Rembrandta z 1669 roku,  (namalowany w tym samym roku, w którym Rembrandt zmarł)

"Kanał i Stary Kościół w Amsterdamie" - Jan van der Heyden, 1670r;

 

"Dziewczyna jedząca ostrygi" Jana Steen'a , 1658r;

a tu rzecz niebywała w tamtych "męskich" czasach - dzieło kobiety Clary Peeters: "Martwa natura z serem, migdałami i preclami; 1615 rok; Clara Peters była flamandzką malarką, jedna z pierwszych kobiet w historii sztuki specjalizującą się w martwych naturach; tworzyła głównie martwe natury śniadaniowe i bankietowe; 

do dziś zachowało się 40 jej obrazów; większośc z nich znajduje sie w Muzeum Prado w Madrycie; 

"Portret Jane Seymour" Hansa Holbein'a II (1540r.)

"Portret kobiety z południowych Niemiec" - również Hansa Holbaina II- z 1520-1525;

"Święta Katarzyna" obraz-dyptyk  Mistrza z Frankfurtu, namalowany w 1510 roku; skradziony p/ Nazistów w czasie II wś; odzyskany po wojnie;

"Rajski Ogród i Upadek człowieka" - współne dzieło Jana Brueghel'a i Petera Paula Rubensa z 1615 roku - tym razem z odbiciem okna Sad

"Mężczyzna i kobieta z dwoma psami", znany jako „Drażnienie zwierzaka” 1660 rok; Fransa van Mieris Starszego;

"Kybele w girlandzie owoców otrzymująca dary" - Jan Brueghel Starszy /i  Hendrick van Balen Starszy ;1615-1618;

i jeszcze wiele, wiele innych...

ło Matko! a to się "rozpędziłam" z tymi obrazkami:) ; sorrki , juz wiecej nie będzie:)) 

na koniec jeszcze sklepik muzealny w którym nic nie kupujemy  i wychodzimy ...

po wyjsciu z Muzeum mamy trochę wolnego czas, zatem  po nasyceniu oczu malarstwem flamandzko-niderlandzkim idziemy do pobliskiego ogródka "ostudzić emocje":)) ; o dziwo znajdujemy wolny stolik w tych zatłoczonych ogródkach piwnych

po piwku jeszcze podjeżdżamy zobaczyc z zewnątrz Pałac Pokoju, ale to juz w kolejnej odsłonie...

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 8 godzin 25 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Ja oprócz miejskich klimatów i zabytków zawsze zachwycę się takimi wyrobami.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 9 minut 29 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Nie znudziłaś mnie obrazami, bo oprócz impresjonistów bardzo lubię obrazy "starych mistrzów"   ponoć obraz Vermeera zawiera jakiś psychologiczny trick powodujący niemożność ocerwania od niego wzroku i niewątpliwie jest wspaniały, jednak ...    dla mnie mistrzem w operowaniu światłem pozostaje Rembrandt  ...  chociaż i powyższa stara kobieta ze świecą Rubensa to dzieło genialne pod tym względem

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, piękna dawka malarsta... dziękuję

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Witam serdecznie naszych forumowych miłośników sztuki!  Give heart 2

****

po czasie wolnym podjeżdżamy jeszcze w Hadze pod Pałac Pokoju

to neorenesansowy budynek z 1913 roku nazwany Pałacem Pokoju; uroczyście otwarty 28 sierpnia 1913 roku;

obecnie obiekt ten jest siedzibą m.in. Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i Stałego Trybunału Arbitrażowego;

budynek jest pilnie strzeżony przez strażników, wartowników, a nawet kręcą się tu żołnierze z bronią; 

oczywiście nie wejdziemy na teren tego obiektu (trzeba mieć specjalne przepustki); zatem można go oglądac tylko z daleka zza ogrodzenia; nie wpuszczą nas tu nawet na teren wokółpałacowego parku, żeby pocykać fotki z bliższej odległości Sad , a no niestety; 

Trwający w II połowie XIX wieku w Europie wyścig zbrojeń skłonił ówczesnego cara Mikołaja II do zorganizowania konferencji pokojowej. Spotkanie z udziałem przedstawicieli 26 państw zorganizowano właśnie tu, w holenderskiej Hadze w 1899 roku; 

dało to początek tzw. konwencjom haskim oraz działalności Stałego Trybunału Arbitrażowego;

W roku 1907 zorganizowano tu drugą konferencję i rozpoczęto budowę siedziby Trybunału. Uroczyste otwarcie pałacu z udziałem królowej Wilhelminy miało miejsce w 1913 roku. Po I wojnie światowej pałac stał się również siedzibą Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej (po II wojnie światowej zastąpionego przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości);

przy ulicy z boku pałacowej bramy stoi tzw "Płomień Pokoju" -  jako symboliczny pomnik; co ciekawe:  istnieje również podobny pomnik noszący taką samą nazwę a znajdujący się  w Hiroszimie w Japonii

Pomnik Światowego Płomienia pokojowego jest znakiem nadziei i niejako instrumentem, który inspiruje ludzi do pracy nad lepszym światem...

pozycja 137 - jesteśmy i MY 

i tyle

uroczy domek "schowany" w cieniu (niewielki ten wiosenny cień:))  drzew obok pałacowego parkingu

ten bardzo intensywny dzień (12 godzin "czystego" zwiedzania ) kończymy w pobliskim Scheveningen 

warto się tu wybrać będąc w Hadze...

Scheveningen, to popularny kurort plażowy leżący nad morzem Północnym 6 km od Hagi, w zasadzie jest uznane za haską dzielnicę ; 

wspaniały hotel Kurhaus wzniesiony tuz przy plaży w roku 1885

który w latach 1885–1969 pełnił funkcję domu uzdrowiskowego dla zamoznych kuracjuszy, a od roku  1979  jest luksusowym hotelem też dla raczej zamożniejszej klienteli Biggrin 

Hotel Kurhaus w Scheveningen, obecnie znany jako "Grand Hotel Amrâth Kurhaus", ma bogatą wcześniejszą historię sięgającą 1818 roku. Początkowo, przy kąpielisku powstał drewniany pawilon, który szybko zastąpiono tym imponującym budynkiem wzniesionym w latach 1884-1885; ten luksusowy hotel, położony tuż nad morzem, jest miejscem historycznym i obecnie kulturalnym (to miejsce licznych imprez kulturalnych) , który spopularyzował Scheveningen jako kurort;

Na miejscu można tu cudownie odpocząć po trudach zwiedzania:) , zwłaszcza, że wiosną plaże są tu puste a zgiełku sezonowych tłumów jeszcze nie ma:); atrakcji tu nie brakuje: jest tui długa nadmorską promenada (ze sklepami, restauracjami, słonecznymi tarasami i akwarium), deptakiem, molo (odrestaurowanym w 2015 r., z wieżą widokową, diabelskim młynem o wysokości 50 m i możliwością skoków na bungee), latarnią morską oraz kasynem (Holland Casino), otwartym 4 października 1979).; sporą popularnością cieszy się też pobliskie miniaturowe miasteczko Madurodam

 

silny wiatr wieje tu jednak tak, że o mało nie pourywa nam głów! 

ale po "pamiątkowy piaseczek" trzeba iść na plażę, mimo ryzyka utraty czapki Lol 

Lol

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

po plażowych "atrakcjach" Scheveningen idziemy w jakies zaciszne miejsce  na jakieś małe szamanko ; tutaj większość przyplażowych knajpek osłonięta jest wysokimi szybami panoramicznymi , widocznie wieje tu częsciej niż często Biggrin , wszak to morze Północne przecież ...

posilone podziwiamy jeszcze "utwardzane" piaskowe rzeźby 

wielgachna lego-żyrafa:))

i czas pożegnać się z wietrznym  Scheveningen...

ciekawostki:

Do dziś niewielka grupa, głównie starszych kobiet, nadal nosi tutaj lokalne stroje scheveningeńskie (tzw. scheveningse klederdracht), wśród których wyróżniają się: strój roboczy,  codzienny, niedzielny i strój żałobny;

Scheveningen ma też swój własny dialekt – Schevenings

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 20 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ale fajna kolekcja piasków, Z ilu miejsc masz ? Ten z Azorków wyrażnie wyróżnia się 

Plażą taka mocno skomercjalizowana. Wolę jednak te nasze, bardziej dzikie z wydmami, choć coraz częściej i u nas powstają budynki wręcz na plaży

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel , tych piasków mam ok. 60 buteleczek:)) (część się wytłukła przy "odkurzaniu ich" ) i coraz mniej już go przywożę, kończy się miejsce do ich stawiania Biggrin i ochota na ich "wycieranie z kurzu" Lol

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

kolejny, nasz trzeci dzień w Holandii, a drugi dzień zwiedzania (i ostatni w bardzo przyjemnych temperaturach wiosennych; od nazajutrz zrobiło sie zdecydowanie za goraco jak na kwiecień:(  

tego dnia zwiedzamy Amsterdam, ale z uwagi na święto w które trafiliśmy, pilotka "zarządza" pozostawienie autokaru pod hotelem i samodzielne zwiedzanie stolicy Holandii, w sesie, że pojedziemy tam autobusem, czyli dzień bez autokaru; 

i bardzo dobrze nam to wyszło, bo jazda tego dnia i problemy z parkowaniem dałyby nam mnieźle w kość; 

bowiem trafiliśmy na amsterdamską "Sodomę i Gomorę" Lol czyli jedyne takie święto w roku: Urodziny Króla! Lol 

cały Amsterdam "na pomarańczowo" a im bliżej godzin popołudniowych - tym coraz większe tłumy! 

na szczęście Amsterdam bardzo wygodnie zwiedza się " z buta" szwędając się między setkami kanałów!!! 

zatem z hotelu na Schiphol łapiemy autobus i za 20 minut jesteśmy w stolicy! 

potem przesiadamy się jeszcze w tramwaj, którym jedziemy dosłownie 2 przystanki 

i jesteśmy w sercu Amsterdamu! 

Herb Amsterdamu jest oficjalnym symbolem miasta ; przedstawia trzy krzyże św. Andrzeja na czarnym słupie w czerwonej tarczy ;

 przed nami ładny, neorenesansowy budynek teatru Stadsschouwburg (z 1894r) ;

na pierwszym planie pomnik -poświęcony Peterowi de Vries - dziennikarzowi śledczemu , który był znanym, holenderskim reporterem kryminalnym zastrzelonym w 2021 roku;

pomnik przedstawia ogromne, splecione ze sobą ręce z brązu, na których widnieją zasady życia spisane wcześniej przez De Vriesa w 41 językach

rankiem ulice (i kanały) Amsterdamu są jeszcze względnie luźne, później z każdą godziną tłum będzie gęstniał ... Biggrin

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap