no to płyniom pod licznymi mostkami nad kanałami Amsterdamu, patrząc na "pomarańczowy" świat wokół....
popłyniemy trzema największymi i głównymi kanałami Herengracht, Keizersgracht i Prinzengracht, które połączone są między sobą wieloma mniejszymi kanalikami i mostami
Dzielnica Jordaan to cicha i spokojna okolica w mieście (ale nie tego dnia:)) ; W przeciwieństwie do dzielnicy "Czerwonych Latarnii " i obszaru między dworcem kolejowym a Placem Dam, jest spokojniejsza, bardziej zadbana, klimatyczna, i chyba ładniejsza. ; obserwując z łódki widzę, że znaleźć tu można sporo fajnych restauracji i kawiarni; albo można przysiąść nad brzegiem kanału, w którego wodach odbijają się kolorowe kamienice i po prostu chłonąć atmosferę Amsterdamu...
ten odcinek, położony w zamożnej części amsterdamskiej dzielnicy żydowskiej, nazwano Nieuwe Herengracht
trochę tu dziś tłoczno
przepływamy przez różne śluzy i mostki zwodzone....
których w tym mieście nie brakuje
mijamy Operę Narodową Holandii (Dutch National Opera) z imprezową łódeczką pełną tłumku rozbawionej młodziezy:))
i tak co chwila... jakaś "wesoła" mijanka:)
wypływamy na "szerokie wody", czyli te większe kanały
kolejna "dyskoteka na wodzie"
tutaj niezwykle nowoczesny w bryle gmach EYE FILMMUSEUM to miejsce gdzie zgromadzono olbrzymie zbiory niderlandzkich i zagranicznych filmów oraz plakatów w nowoczesnym centrum kultury nad wodą, mieszczące się w kultowym budynku nad rzeką IJ, Eye organizuje wystawy na styku filmu i sztuki;
kolejna nowoczesna forma i odważny projekt architektonoczny; to centrala siedziby znanej nam wszystkim firmy Booking.com
a tutaj Muzeum Nauki Nemo ( NEMO Science Museum) – centrum nauki w Amsterdamie będące w ogóle największym centrum nauki w Holandii.; to taki jakby"odpowiednik" naszego warszawskiego Centrum Nauki Kopernik;
Muzeum rocznie odwiedza ok. 670 000 zwiedzających, co czyni go ósmym najczęściej odwiedzanym muzeum w Holandii[; od 1997 roku Muzeum Nemo mieści się w budynku w kształcie kadłuba statku zaprojektowanym przez znanego tu architekta - Renzo Piano
przepływamy tuz obok Muzeum Morskiego; tutaj kolekcja na wodzie starych, nieużywanych statków; to juz obiekty muzealne
"AMSTERDAM" (STATEK VOC); był XVIII-wiecznym statkiem VOC (Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej), który był używany jako statek towarowy; "Amsterdam" jest zacumowany obok Narodowego Muzeum Morskiego od 1991 roku;
ten piękny statek jest w rzeczywistości repliką - oryginał rozbił się podczas gwałtownego sztormu w drodze na Daleki Wschód w 1749 roku
i wracamy do starego Amsterdamu...
przed nami, he he, taka statko-kwiaciarnia pełna tulipanów:) i turystów:)
i to tyle z rejsu po kanałach Amsterdamu; wracamy na nabrzeże i wysiadka ...
po rejsie, wszyscy głodni jak wilki pędzimy na jakieś jedzonko
(Pilotka już dzień wcześniej "zbierała chętnych" na lunch w Amsterdamie, ale my się nie zapisałyśmy:( uznając, że same sobie gdzieś tam w czasie wolnym przysiądziemy w jakiejśc knajpce); no ale na miejscu szybko się zorientowałysmy, że raczej NIGDZIE sobie tu dziś nie przysiądziemy :(, nie było szans znaleźć w tych tłumiszczach luda jakiegokolwiek wolnego stolika!!!; wszystkie knajpy, bary, jadłodanie wszelakie - pękały tego dnia w szwach!!!; nawet budki uliczne okupywane były dłuuuugaśnymi kolejkami po zwykłego hot-doga
na szczęście była możliwość dopisania się w ostatniej chwili do zarezerwowanej listy lunchowej:)
zatem dopisujemy się mna lunch z gupą chetnych (większość) i po drodze do knajpy mijamy drugi ważny zabytek sakralny w Amsterdamie;
to Stary Kościół, zwany w języku holenderskim Oude Kerk
Oude Kerk - jest jedną z większych atrakcji turystycznych Amsterdamu, a także zabytkiem z niezwykle długą historią. Pochodzący z XIII wieku, a w obecnej formie z XVI w - jest najstarszym kościołem w Amsterdamie.
Początkowo był katolicki a później protestancki; na przestrzeni stuleci był miejscem wielu wydarzeń, w tym oficjalnie uznanego cudu, a dziś jest nie tylko miejscem nabożeństw religijnych, ale i wydarzeń kulturalnych.
co ciekawe to miejsce Sacrum ma dość "osobliwą" lokalizację, bowiem stoi w sercu dzielnicy Profanum:)) , tuz obok uliczki Czerwonych Latarnii:)) ; he he, mają się grzesznicy gdzie pomodlić po ekscesach.... ; jest bardzo blisko:)
knajpa, w której pilotka zarezerwowała lunch - była U Chińczyka:) to chyba jedyne dziś miejsce w Amsterdamie, gdzie mogli przyjąć dość liczna grupe na raz; no taki minus tych Królewskich Urodzin....
ale było ok, jak to u Chińczyka... duzo i smacznie, choc mało lokalnie:)
wszyscy najedzeni po kokardki , napici i wysiedzeni - idziemy dalej w Amsterdam...
tym razem po całej tej Sodomie i Gomorze - czas na nieco kultury wyższej...
Biuro funduje nam wejscie (he he, za które my oczywiście płacimy:)) do najsłynniejszego holenderskiego Muzeum!
( i choć ja sama do wielbicielek muzeów nie należę, to TEGO odmówić sobie nie mogłam
na pytanie: Co zobaczyć w Amsterdamie?
znawcy twierdzą, że pierwsze, co nasuwa się na myśl, to oczywiście amsterdamskie Muzea w Dzielnicy Muzeów
i trudno się z tym nie zgodzić..... w końcu Amsterdam muzeami stoi i szkoda byłoby nie wejść chociaż do jednego z nich. ..., a zwłaszcza do takiego jak Rijskmuseum!
bo trzeba sobie zdawać sprawę, że Rijksmuseum jest główną, kulturalną atrakcją Amsterdamu i jednocześnie jednym z najważniejszych muzeów na świecie! (jest w czołówce 5 NAJ!)
chociaż tuż obok nie brakuje innych.... (Dzielnica Muzealna to obszar zwyczajowo tak określany, bo tutaj roi sie od tego typu obiektów)
np. Muzeum Moco poświęcone udostępnianiu sztuki nowoczesnej i współczesnej dla wszystkich, gdzie prezentuje kultową kolekcję obejmującą sztukę nowoczesną, współczesną, cyfrową i immersyjną oraz dzieła znanych artystów, takich jak Banksy, Andy Warhol, Keith Haring, Jean-Michel Basquiat, Yayoi Kusama i wielu innych
albo słynne tuż obok Muzeum van Gogha;
trochę żałowałam, że nie było czasu, żeby tam wejść ... :(, ale jak później sie dowiedziałam, że to Muzeum prezentu głównie takiego "wczesnego van Gogha" , czyli dzieła ,mniej ciekawe niż jego póxniejsza twórczość, a to co najciekawsze wisi m.im w Rijskmuseum- to nawet mi żal przeszedł:))
zatem przed nami 2 pełne godziny zachwytu nad sztuką.... (bilety drogie, to trzeba wykorzystać na maxa:)))
Rijksmuseum od frontu
o pytanie do Tripkowiczów: czy chcecie oglądać to co w środku? ( ) ; bo może po Muzeum w Hadze macie dość?
każdy, kto był w Amsterdamie, i miał ten zaszczyt i szczęście odwiedzić Rijksmuseum, ten wie, że to nie jest tylko giga-Galeria Malarstwa, ale całe przeróżne tematyczne działy; żeby zwiedzić to Muzeum na spokojnie w całości, trzeba by tu przesiedzieć chyba calutki dzień!!! no my tyle czasu nie mieliśmy.... ; ja się zachwyciłam, bo to nie tylko "nudne obrazy" hi hi; oczywiście doceniam i lubię dzieła starych mistrzów, ale.... pół godziny i mi wystarcza:) ; nie przepadam ślęczeć godzinami nad obrazami, bo mnie to za szybko po prostu nuży...
no to wchodzimy!
przy wejściu czeka na nas lokalna przewodniczka po Amsterdamie, Polka, przesympatyczna Monika Doroszkiewicz mieszkajaca w Holandii wielu od lat, z którą mamy zaszczyt poznawać ekspozycję tego Muzeum;
wszystkich zdjęć, które tu zrobiłam, oczywiście Wam nie pokażę, bo trwałoby to w nieskończoność..., ale postaram się wrzucić po kilka sztuk z każdego działu, choć oczywiście zdjęcia nie oddadzą efektu Wow, jakiego dostępuje się będąc tutaj na żywo na miejscu, ale coś tam zobrazują...
zabytkowy "cabinet" wykonany w 1660 roku
mnóstwo tu ciekawych mebli, rzeźb, pieknej zabytkowej ceramiki z Delft , i wiele innych artefaktów;
ciężkie, masywne , rzeźbione meble holenderskie
inne wręcz "zwiewne i leciutkie":)
gabloty w Rijskmuseum
zachwyciły mnie tu szczegółnie te XVIII- wieczne, ceramiczne skrzypce z Delft, no cudo!
ale i inne rzeczy...
zabytkowa ceramiczna Tulipaniera
urocza nastawa kominkowa z ceramicznymi detalami oczywiście z Delft
replika statku wojennego "Wilhelm Rex"
wspaniałe arrasy
zabytkowa biblioteka Rijksmuseum
w kolejnej odsłonie pokażę jeszcze kilka wybranych dzieł z działu Malarstwa i to tyle z Rijskmuseum, co by Was nie zanudzać i nie przytłaczać nadmiarem...
no, doczytane, dooglądane i jeden wspólny koment to po kolei wydaje się, że taki przypadkowy udział w lokalnym święcie to jednak super gratka, bo mimo oczywistych utrudnień przenosi w inny klimat i pokazuje miejscowe sposoby świętowania zabytki i kanały są zawsze, a takie święto ino raz w roku tak, plusy dla pilotki i jej wiedzy, że wybrała inny sposób zwiedzania oraz puszkoodporną jednostkę pływającą sorry Nel, ale to nie strcte polityka tylko charakteryzacja kraju, więc wtrącę i swoje trzy grosze papuasi są bardzo tolerancyjni i nie mierzi ich dopuszczenie wolności i wyboru, bo przecie nikt nie zmusza nikogo do bycia gejem czy zastosowania w odpowiedniej chwili eutanazji no niestety Achernar, Polska jest pod tym względem "zaściankowa i średniowieczna", bo zmusza do określonych zachowań i przestrzegania prawa wypływającego z tzw. wartości chrześcijańskich, a czy każdy musi być katolikiem?? papuasi są tolerancyjni wobec katolików, materialistów, lesbijek .... walka czy też raczej sposób panowania nad używaniem narkotyków ?? może i dyskusyjny, ale jeśli daje jakieś efekty - to specyfika będąca w gestii władz kraju no, w ilości pokazanych foto obrazów nie musisz się Piea wcale ograniczać - zobaczę wszystkie tym bardziej, że w tym muzeum nie byłem
hej Papuas, dzięki serdeczne za "dogłębny" i obszerny komentarz:) ty to wnikliwy czytacz jesteś:) ; ja też mam w sobie bardzo duże pokłady tolerancji , i żadne dziwności mi nie przeszkadzają dopóki w jakikolwiek sopsób "nie zawadzają" czy szkodzą ....; pilotka była superowa dziewczyna! sprawdziła sie na medal;
co do obrazów- pokażę tylko kilka, tyle ile mam w albumie Google (bo cała reszta nie zmniejszona, więc żebny nie zapychać miejsca na Googlu, zmniejszyłam rozmiar tylko kilku)
Nel, ja tez uwielbiam ogladac takie historyczne statki, ale najbardziej takie w skali 1:1 :); no ale tutaj musieliby takiej replice zbudować osobne i olbrzymie pomieszczenie;
PS (tak przy okazji: statek Vasa w Sztokholmie (który również miałam okazję podziwiać w zeszłym roku (tak, wiem, wciąz Wam "wiszę" z tą relacją, ale kiedys nadgonię:)) to nie replika! to przewspaniały oryginał wyciągniety z dna Bałtyku! i pieczołowicie oczyszczony)
*********
w Rijskmuseum było kilka takich różnych replik historycznych holenderskich statków, głównie tych z czasów VOC, ale w znacznie zmniejszonej skali;
był tam też taki:
ach, no i jeszcze te zabytkowe domki dla lalek!
prawdziwe cudeńka!!!
całe wielkie konstrukcje; wspaniałe urocze "przekroje" przez domki lalek (głównie te z XVIII wieku) z ogromną dbałością o szczegóły; poza tym to duże domki, nie takie maleństwa do zabawy, tylko konkretne modele; każdy taki "pokoik" miał dość słuszną wielkość!
długo im sie przyglądałam.... tak z sentymentu dla czasów dzieciństwa....
prawda, że urocze te domki? :);
***
no to teraz malarstwo....
zacznę od największego "kalibru" tego Muzeum:)
- wg ekspertów od malarstwa światowego - jest to nie tylko najcenniejsze dzieło tego RijskMuseum , ale w ogóle najcenniejszy obraz w całym dorobku Rembrandta - jego słynna "Straż Nocna" ;
obraz który kumuluje największy tłum w całym Muzeum!
pełna nazwa tytułu tego dzieła to: "Kompania Fransa Banninga Cocqa i Willema van Ruytenburgha" znany bardziej jako "Straż Nocna" i/lub "Wymarsz Strzelców";
Rembrandt namalował "Straż Nocną" w 1642 roku; wszystkie postacie na obrazie nie są fikcyjne, to osoby znane, żyjące w tamtym czasie;
obraz ma wymiary: 3,63m × 4,37 m, więc jest całkiem spory, a kiedys był jeszcze większy, ale ...
obraz został niestety przycięty ze wszystkich stron w 1715 roku , bo.... nie mieścił się między drzwi sali Rady Małych Wojen w Ratuszu
wg informacji znalezionych w sieci:
Po przycięciu jego przestrzenny efekt i spójność zostały poważnie naruszone;główne postacie obrazu: Kapitan i Porucznik znajdują się teraz w centrum kompozycji, podczas gdy pierwotnie stali bardziej w prawo; Ponieważ dolny pas został odcięty, wydają się prawie potykać o ramę i wyskakiwać z obrazu, co zmniejsza przestrzeń wokół nich, która jest potrzebna do stworzenia iluzji naturalnego ruchu; również znaczna część lewej strony obrazu została odcięta, otoczenie stoi teraz bardziej chaotycznie w zatłoczeniu; Nieprzycięta wersja obrazu ukazywała 34 postaci i psa;
ponadto trzeba wiedzieć, że dzieło to jest najbardziej a na pewno najpilniej strzeżonym obrazem tego muzeum ; stoi w specjalnej ruchomej gablocie umieszczonej na całej ścianie sali za ogniotrwałą i kuloodporną szybą, ze specjalnymi mechanizmami po bokach z dodatkowymi zabezpieczeniami;
jest też inne, bardziej "zmyślne" zabezpieczenie na czas ewentualnej błyskawicznej ewakuacji obrazu ;
Widzicie tą szczelinę w suficie tam na górze? została wykonana specjalnie dla "szybkiej ucieczki" tego słynnego obrazu
W razie wypadku/ pozaru, itd... Muzeum może
dokładnie pod tym obrazem na dole na parterze przy wejściu głównym do Muzeum - znajduje się specjalna zapadnia, tak aby w razie natychmiastowej ewakuacji w razie jakiegoś pożaru czy zamachu, móc w mgnieniu oka opuścić to arcydzieło przez ten otwór wprost do ciężarówki na dole i przetransportować dzieło w bezpieczne miejsce.!
wot technika:)
owej zapadni w ogóle byśmy nie zauważyli, gdyby nie zwróciła na to uwagi przewodniczka)
Prześliczne te domki lalkowe, cudeńka. Ale to chyba nie dla dzieci, bo przeciez z łatwością by coś zaraz popsuły a widać ,że tam każdy element to majstersztyk
Hejka Radek, Nel, Witajcie forumowi "serożercy"
*******
no to płyniom pod licznymi mostkami nad kanałami Amsterdamu, patrząc na "pomarańczowy" świat wokół....
popłyniemy trzema największymi i głównymi kanałami Herengracht, Keizersgracht i Prinzengracht, które połączone są między sobą wieloma mniejszymi kanalikami i mostami
Dzielnica Jordaan to cicha i spokojna okolica w mieście (ale nie tego dnia:)) ; W przeciwieństwie do dzielnicy "Czerwonych Latarnii " i obszaru między dworcem kolejowym a Placem Dam, jest spokojniejsza, bardziej zadbana, klimatyczna, i chyba ładniejsza. ; obserwując z łódki widzę, że znaleźć tu można sporo fajnych restauracji i kawiarni; albo można przysiąść nad brzegiem kanału, w którego wodach odbijają się kolorowe kamienice i po prostu chłonąć atmosferę Amsterdamu...
ten odcinek, położony w zamożnej części amsterdamskiej dzielnicy żydowskiej, nazwano Nieuwe Herengracht
trochę tu dziś tłoczno
przepływamy przez różne śluzy i mostki zwodzone....
których w tym mieście nie brakuje
mijamy Operę Narodową Holandii (Dutch National Opera) z imprezową łódeczką pełną tłumku rozbawionej młodziezy:))
i tak co chwila... jakaś "wesoła" mijanka:)
wypływamy na "szerokie wody", czyli te większe kanały
kolejna "dyskoteka na wodzie"
tutaj niezwykle nowoczesny w bryle gmach EYE FILMMUSEUM to miejsce gdzie zgromadzono olbrzymie zbiory niderlandzkich i zagranicznych filmów oraz plakatów w nowoczesnym centrum kultury nad wodą, mieszczące się w kultowym budynku nad rzeką IJ, Eye organizuje wystawy na styku filmu i sztuki;
kolejna nowoczesna forma i odważny projekt architektonoczny; to centrala siedziby znanej nam wszystkim firmy Booking.com
a tutaj Muzeum Nauki Nemo ( NEMO Science Museum) – centrum nauki w Amsterdamie będące w ogóle największym centrum nauki w Holandii.; to taki jakby"odpowiednik" naszego warszawskiego Centrum Nauki Kopernik;
Muzeum rocznie odwiedza ok. 670 000 zwiedzających, co czyni go ósmym najczęściej odwiedzanym muzeum w Holandii[; od 1997 roku Muzeum Nemo mieści się w budynku w kształcie kadłuba statku zaprojektowanym przez znanego tu architekta - Renzo Piano
przepływamy tuz obok Muzeum Morskiego; tutaj kolekcja na wodzie starych, nieużywanych statków; to juz obiekty muzealne
"AMSTERDAM" (STATEK VOC); był XVIII-wiecznym statkiem VOC (Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej), który był używany jako statek towarowy; "Amsterdam" jest zacumowany obok Narodowego Muzeum Morskiego od 1991 roku;
ten piękny statek jest w rzeczywistości repliką - oryginał rozbił się podczas gwałtownego sztormu w drodze na Daleki Wschód w 1749 roku
i wracamy do starego Amsterdamu...
przed nami, he he, taka statko-kwiaciarnia pełna tulipanów:) i turystów:)
i to tyle z rejsu po kanałach Amsterdamu; wracamy na nabrzeże i wysiadka ...
Piea
po rejsie, wszyscy głodni jak wilki pędzimy na jakieś jedzonko
(Pilotka już dzień wcześniej "zbierała chętnych" na lunch w Amsterdamie, ale my się nie zapisałyśmy:( uznając, że same sobie gdzieś tam w czasie wolnym przysiądziemy w jakiejśc knajpce); no ale na miejscu szybko się zorientowałysmy, że raczej NIGDZIE sobie tu dziś nie przysiądziemy :(, nie było szans znaleźć w tych tłumiszczach luda jakiegokolwiek wolnego stolika!!!; wszystkie knajpy, bary, jadłodanie wszelakie - pękały tego dnia w szwach!!!; nawet budki uliczne okupywane były dłuuuugaśnymi kolejkami po zwykłego hot-doga
na szczęście była możliwość dopisania się w ostatniej chwili do zarezerwowanej listy lunchowej:)
zatem dopisujemy się mna lunch z gupą chetnych (większość) i po drodze do knajpy mijamy drugi ważny zabytek sakralny w Amsterdamie;
to Stary Kościół, zwany w języku holenderskim Oude Kerk
Oude Kerk - jest jedną z większych atrakcji turystycznych Amsterdamu, a także zabytkiem z niezwykle długą historią. Pochodzący z XIII wieku, a w obecnej formie z XVI w - jest najstarszym kościołem w Amsterdamie.
Początkowo był katolicki a później protestancki; na przestrzeni stuleci był miejscem wielu wydarzeń, w tym oficjalnie uznanego cudu, a dziś jest nie tylko miejscem nabożeństw religijnych, ale i wydarzeń kulturalnych.
co ciekawe to miejsce Sacrum ma dość "osobliwą" lokalizację, bowiem stoi w sercu dzielnicy Profanum:)) , tuz obok uliczki Czerwonych Latarnii:)) ; he he, mają się grzesznicy gdzie pomodlić po ekscesach....
; jest bardzo blisko:)
knajpa, w której pilotka zarezerwowała lunch - była U Chińczyka:) to chyba jedyne dziś miejsce w Amsterdamie, gdzie mogli przyjąć dość liczna grupe na raz; no taki minus tych Królewskich Urodzin....
ale było ok, jak to u Chińczyka... duzo i smacznie, choc mało lokalnie:)
wszyscy najedzeni po kokardki , napici i wysiedzeni - idziemy dalej w Amsterdam...
tym razem po całej tej Sodomie i Gomorze - czas na nieco kultury wyższej...
Biuro funduje nam wejscie (he he, za które my oczywiście płacimy:)) do najsłynniejszego holenderskiego Muzeum!
przed nami Drodzy Państwo: wspaniałe RIJKSMUSEUM- noszący nieoficjalne miano holenderskuego Lurwu!
( i choć ja sama do wielbicielek muzeów nie należę, to TEGO odmówić sobie nie mogłam
na pytanie: Co zobaczyć w Amsterdamie?
znawcy twierdzą, że pierwsze, co nasuwa się na myśl, to oczywiście amsterdamskie Muzea w Dzielnicy Muzeów
i trudno się z tym nie zgodzić..... w końcu Amsterdam muzeami stoi i szkoda byłoby nie wejść chociaż do jednego z nich. ..., a zwłaszcza do takiego jak Rijskmuseum!
bo trzeba sobie zdawać sprawę, że Rijksmuseum jest główną, kulturalną atrakcją Amsterdamu i jednocześnie jednym z najważniejszych muzeów na świecie! (jest w czołówce 5 NAJ!)
chociaż tuż obok nie brakuje innych.... (Dzielnica Muzealna to obszar zwyczajowo tak określany, bo tutaj roi sie od tego typu obiektów)
np. Muzeum Moco poświęcone udostępnianiu sztuki nowoczesnej i współczesnej dla wszystkich, gdzie prezentuje kultową kolekcję obejmującą sztukę nowoczesną, współczesną, cyfrową i immersyjną oraz dzieła znanych artystów, takich jak Banksy, Andy Warhol, Keith Haring, Jean-Michel Basquiat, Yayoi Kusama i wielu innych
albo słynne tuż obok Muzeum van Gogha;
trochę żałowałam, że nie było czasu, żeby tam wejść ... :(, ale jak później sie dowiedziałam, że to Muzeum prezentu głównie takiego "wczesnego van Gogha" , czyli dzieła ,mniej ciekawe niż jego póxniejsza twórczość, a to co najciekawsze wisi m.im w Rijskmuseum- to nawet mi żal przeszedł:))
zatem przed nami 2 pełne godziny zachwytu nad sztuką.... (bilety drogie, to trzeba wykorzystać na maxa:)))
Rijksmuseum od frontu
o pytanie do Tripkowiczów: czy chcecie oglądać to co w środku? (
) ; bo może po Muzeum w Hadze macie dość? 
Piea
No pewnie ,że chcemy ! skoro to jedno z 5 tych naj naj to wiadomo ,że trza wejść i popodziwiać
No trip no life
Też mnie zaciekawił.
Jasne, nic nie odpuszczam na wycieczkach.
no to oki...; hehe, skoro chcecie...
każdy, kto był w Amsterdamie, i miał ten zaszczyt i szczęście odwiedzić Rijksmuseum, ten wie, że to nie jest tylko giga-Galeria Malarstwa, ale całe przeróżne tematyczne działy; żeby zwiedzić to Muzeum na spokojnie w całości, trzeba by tu przesiedzieć chyba calutki dzień!!! no my tyle czasu nie mieliśmy....
; ja się zachwyciłam, bo to nie tylko "nudne obrazy" hi hi; oczywiście doceniam i lubię dzieła starych mistrzów, ale.... pół godziny i mi wystarcza:) ; nie przepadam ślęczeć godzinami nad obrazami, bo mnie to za szybko po prostu nuży...
no to wchodzimy!
przy wejściu czeka na nas lokalna przewodniczka po Amsterdamie, Polka, przesympatyczna Monika Doroszkiewicz mieszkajaca w Holandii wielu od lat, z którą mamy zaszczyt poznawać ekspozycję tego Muzeum;
wszystkich zdjęć, które tu zrobiłam, oczywiście Wam nie pokażę, bo trwałoby to w nieskończoność..., ale postaram się wrzucić po kilka sztuk z każdego działu, choć oczywiście zdjęcia nie oddadzą efektu Wow, jakiego dostępuje się będąc tutaj na żywo na miejscu, ale coś tam zobrazują...
zabytkowy "cabinet" wykonany w 1660 roku
mnóstwo tu ciekawych mebli, rzeźb, pieknej zabytkowej ceramiki z Delft , i wiele innych artefaktów;
ciężkie, masywne , rzeźbione meble holenderskie
inne wręcz "zwiewne i leciutkie":)
gabloty w Rijskmuseum
zachwyciły mnie tu szczegółnie te XVIII- wieczne, ceramiczne skrzypce z Delft, no cudo!
ale i inne rzeczy...
zabytkowa ceramiczna Tulipaniera
urocza nastawa kominkowa z ceramicznymi detalami oczywiście z Delft
replika statku wojennego "Wilhelm Rex"
wspaniałe arrasy
zabytkowa biblioteka Rijksmuseum
w kolejnej odsłonie pokażę jeszcze kilka wybranych dzieł z działu Malarstwa i to tyle z Rijskmuseum, co by Was nie zanudzać i nie przytłaczać nadmiarem...
Piea
no, doczytane, dooglądane i jeden wspólny koment to po kolei wydaje się, że taki przypadkowy udział w lokalnym święcie to jednak super gratka, bo mimo oczywistych utrudnień przenosi w inny klimat i pokazuje miejscowe sposoby świętowania zabytki i kanały są zawsze, a takie święto ino raz w roku tak, plusy dla pilotki i jej wiedzy, że wybrała inny sposób zwiedzania oraz puszkoodporną jednostkę pływającą sorry Nel, ale to nie strcte polityka tylko charakteryzacja kraju, więc wtrącę i swoje trzy grosze papuasi są bardzo tolerancyjni i nie mierzi ich dopuszczenie wolności i wyboru, bo przecie nikt nie zmusza nikogo do bycia gejem czy zastosowania w odpowiedniej chwili eutanazji no niestety Achernar, Polska jest pod tym względem "zaściankowa i średniowieczna", bo zmusza do określonych zachowań i przestrzegania prawa wypływającego z tzw. wartości chrześcijańskich, a czy każdy musi być katolikiem?? papuasi są tolerancyjni wobec katolików, materialistów, lesbijek .... walka czy też raczej sposób panowania nad używaniem narkotyków ?? może i dyskusyjny, ale jeśli daje jakieś efekty - to specyfika będąca w gestii władz kraju no, w ilości pokazanych foto obrazów nie musisz się Piea wcale ograniczać - zobaczę wszystkie
tym bardziej, że w tym muzeum nie byłem
papuas
Fajny ten statek, szkoda że nie jeszcze większy..Pamietam w Sztokholmie podziwiałam replikę statku Vasa, robił wrażenie
No trip no life
hej Papuas, dzięki serdeczne za "dogłębny" i obszerny komentarz:) ty to wnikliwy czytacz jesteś:) ; ja też mam w sobie bardzo duże pokłady tolerancji , i żadne dziwności mi nie przeszkadzają dopóki w jakikolwiek sopsób "nie zawadzają" czy szkodzą ....; pilotka była superowa dziewczyna! sprawdziła sie na medal;
co do obrazów- pokażę tylko kilka, tyle ile mam w albumie Google (bo cała reszta nie zmniejszona, więc żebny nie zapychać miejsca na Googlu, zmniejszyłam rozmiar tylko kilku)
Nel, ja tez uwielbiam ogladac takie historyczne statki, ale najbardziej takie w skali 1:1 :); no ale tutaj musieliby takiej replice zbudować osobne i olbrzymie pomieszczenie;
PS (tak przy okazji: statek Vasa w Sztokholmie (który również miałam okazję podziwiać w zeszłym roku (tak, wiem, wciąz Wam "wiszę" z tą relacją, ale kiedys nadgonię:)) to nie replika! to przewspaniały oryginał wyciągniety z dna Bałtyku! i pieczołowicie oczyszczony)
*********
w Rijskmuseum było kilka takich różnych replik historycznych holenderskich statków, głównie tych z czasów VOC, ale w znacznie zmniejszonej skali;
był tam też taki:
ach, no i jeszcze te zabytkowe domki dla lalek!
prawdziwe cudeńka!!!
całe wielkie konstrukcje; wspaniałe urocze "przekroje" przez domki lalek (głównie te z XVIII wieku) z ogromną dbałością o szczegóły; poza tym to duże domki, nie takie maleństwa do zabawy, tylko konkretne modele; każdy taki "pokoik" miał dość słuszną wielkość!
długo im sie przyglądałam.... tak z sentymentu dla czasów dzieciństwa....
prawda, że urocze te domki? :);
***
no to teraz malarstwo....
zacznę od największego "kalibru" tego Muzeum:)
- wg ekspertów od malarstwa światowego - jest to nie tylko najcenniejsze dzieło tego RijskMuseum , ale w ogóle najcenniejszy obraz w całym dorobku Rembrandta - jego słynna "Straż Nocna" ;
obraz który kumuluje największy tłum w całym Muzeum!
pełna nazwa tytułu tego dzieła to: "Kompania Fransa Banninga Cocqa i Willema van Ruytenburgha" znany bardziej jako "Straż Nocna" i/lub "Wymarsz Strzelców";
Rembrandt namalował "Straż Nocną" w 1642 roku; wszystkie postacie na obrazie nie są fikcyjne, to osoby znane, żyjące w tamtym czasie;
obraz ma wymiary: 3,63m × 4,37 m, więc jest całkiem spory, a kiedys był jeszcze większy, ale ...
obraz został niestety przycięty ze wszystkich stron w 1715 roku , bo.... nie mieścił się między drzwi sali Rady Małych Wojen w Ratuszu
wg informacji znalezionych w sieci:
Po przycięciu jego przestrzenny efekt i spójność zostały poważnie naruszone;główne postacie obrazu: Kapitan i Porucznik znajdują się teraz w centrum kompozycji, podczas gdy pierwotnie stali bardziej w prawo; Ponieważ dolny pas został odcięty, wydają się prawie potykać o ramę i wyskakiwać z obrazu, co zmniejsza przestrzeń wokół nich, która jest potrzebna do stworzenia iluzji naturalnego ruchu; również znaczna część lewej strony obrazu została odcięta, otoczenie stoi teraz bardziej chaotycznie w zatłoczeniu; Nieprzycięta wersja obrazu ukazywała 34 postaci i psa;
ponadto trzeba wiedzieć, że dzieło to jest najbardziej a na pewno najpilniej strzeżonym obrazem tego muzeum ; stoi w specjalnej ruchomej gablocie umieszczonej na całej ścianie sali za ogniotrwałą i kuloodporną szybą, ze specjalnymi mechanizmami po bokach z dodatkowymi zabezpieczeniami;
jest też inne, bardziej "zmyślne" zabezpieczenie na czas ewentualnej błyskawicznej ewakuacji obrazu ;
Widzicie tą szczelinę w suficie tam na górze? została wykonana specjalnie dla "szybkiej ucieczki" tego słynnego obrazu
W razie wypadku/ pozaru, itd... Muzeum może
dokładnie pod tym obrazem na dole na parterze przy wejściu głównym do Muzeum - znajduje się specjalna zapadnia, tak aby w razie natychmiastowej ewakuacji w razie jakiegoś pożaru czy zamachu, móc w mgnieniu oka opuścić to arcydzieło przez ten otwór wprost do ciężarówki na dole i przetransportować dzieło w bezpieczne miejsce.!
wot technika:)
owej zapadni w ogóle byśmy nie zauważyli, gdyby nie zwróciła na to uwagi przewodniczka)
kolejne "obrazki" pokażę jutro...
Piea
No pewnie ,że Vasa to nie replika .. mea culpa
Prześliczne te domki lalkowe, cudeńka. Ale to chyba nie dla dzieci, bo przeciez z łatwością by coś zaraz popsuły a widać ,że tam każdy element to majstersztyk
Ok, teraz sie biorę za malarstwo
No trip no life