--------------------

____________________

 

 

 



INFLANTY cz 1. LITWO!- Ojczyzno (nie) moja

42 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 godziny 35 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017
INFLANTY cz 1. LITWO!- Ojczyzno (nie) moja

to będzie taki dość nietypowy zbiór kilku krotkch relacji w odcinkach:) 

a dlaczego tak? 

- głównie dla porządku:) poniewaz to dość "dziwaczna" podróż jak na mnie (bo zupełnie nie w moim typie) ; obejmująca terytorium aż 6 nadbałtyckich krajów; ale spokojnie... w tych krajach zwiedzaliśmy TYLKO i WYŁĄCZNIE same stolice tych krajów (poza dwoma małymi wyjątkami, ale do tego dojdę później) ; 

no to zaczynamy od LITWY

 

W lipcu AD 2024 wybrałam się wraz z moją niezmordowaną przyjaciółką od wojażowania na wycieczkę "Tour de Baltica" ; 

sam pomysł wycieczki w tamte strony - zrodził się jako ucieczka "ku chłodkowi"przed akurat panującym u nas wybitnie upalnym latem (i tutaj przyznam, że ten pomysł udał się nam znakomicie!) ; wprawdzie nie schłodziłyśmy się tam za bardzo, ale jednak 10 C mniej to już duża odczuwalna ulga! no i samo zwiedzanie w 25 stopniach to czysta przyjemność w porównaniu z 35C panującymi wówczas u nas! ;

była to opcja autokarowo(czyli opcja, której nie lubię)-statkowo-promowa (było naprawdę dużo wody i po niej pływania!:)) ), ; pierwszy (i najdłuższy) odcinek trasy z Warszawy do Wilna nie wydawał się wprawdzie jakąś męczarnią nie do pokonania, w końcu to ”tylko” 450 km, więc jakoś dałyśmy radę!:);
no, ale po bliższym przyjrzeniu się programowi tej wyprawy od razu urodziło mi się pytanie: Czy taka wycieczka do aż tylu nadbałtyckich stolic w czasie jednego tylko tygodnia to dobry pomysł? Wacko 2

no na pierwszy rzut oka wydawało mi się to istnym Szaleństwem ! (bo przecież wiadomo, że odległości pomiędzy tymi wszystkimi stolicami są znaczne) więc z obawy, żeby nie zamienić sobie wycieczki (która z zasady wszak ma być przyjemnością) w oglądanie w pospiechu ”przez szybkę autokaru” - tego wszystkiego co po trasie - w pierwszej chwili odrzuciłam od razu taką opcję uznając ją za niedorzeczne szaleństwo! program poczatkowo wydał mi się mało atrakcyjny, pobieżny i w zbyt dużym tempie!

ale później, za drążącą namową koleżanki jakoś dałam jej się w końcu namówić na to wariactwo! Biggrin

a niech tam! raz się żyje! i powiem krótko:
wprost nie do uwierzenia, że można jednak fantastycznie zorganizować taką wycieczkę! no po prostu Rewelacja! a w czasie trwania tej eskapady, codziennie wydawało mi się że doba jest chyba z gumy Biggrin , bo mimo pokonywanych odległości- tak to wszystko było jakoś mega sprawnie zorganizowane, że w każdym z miast na trasie udało się wszystko na spokojnie zobaczyć  i wygospodarować czas wolny i jeszcze odwiedzić codziennie coś ekstra spoza programu, co fundował nam nasz wprost znakomity, rewelacyjny pilot-przewodnik Michał!

 

cdn....

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękna zapowiedż, ciekawy kolaż a ,że w żadnym z tych miejsc chyba nie byłam ( tylko Helsinki jeśli będą ), to wszystko dla mnie bardzo ciekawe

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 godziny 35 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hej Nel zasiadaj:) ( a Helsinki też będą:))

****

ja już byłam dawno, dawno temu na wycieczce na Litwie, gdzie zwiedzalam dokładniej kilka innych miejsc poza samym Wilmem, ale to było ćwierć wieku temu, więc jakby już się nie liczy:)))) 

ale moja psiapsiółka była tu po raz pierwszy, więc nie miała żadnego porównania i wszystko jej się tu bardzo  podobało; ba! nawet ze wstydem przyznała, że nie wie zupełnie: dlaczego tak długo zwlekała z wizytą w tym cudnym mieście? ; a ja po tych 20-kilku latach stwierdziłam, że bardzo to Wilno wypiękniało! oj bardzo!; kiedyś (poza samym ścisłym Starym Miastem), dużo było tu takich zapyziałych i ponurych zakątków, gdzie strach było wejść w boczne uliczki, żeby nie oberwać jakimś drągiem po głowie albo przynajmniej nie zostać pozbawionym własności osobistego portfela Biggrin

a teraz.... Panie! Wilno to stolyca przez duże S, no Europa jak się patrzy! 

szystko nabrało szlifu, widać pompowane dotacje na renowacje kamienic, poczynione odbudowy, rekonstrukcje, piękne aleje, zadbaną uliczną architekturę, latarnie, wspaniałe hotele z daleka rzucające się w oczy z uroczymi fasadami z czasów Belle Epoque ; a nawet zdążyła  "wyrosnąć "nowoczesna dzielnica businessowa na Śnipiszkach (której kompletnie nie zapamiętałam z poprzedniego pobytu, więc pewnie powstała w czasie tych minionych dwóch dekad?)

(zresztą, co ja Wam tu będę kadzić? Biggrin Wilno jest na tyle blisko granic Polski, że z pewnościa większość z Was była tam pewnie już nie raz, więc każdy z pewnością sporo pamięta to miasto, bo  kiedyś, zwłaszcza w czasie pobytów wakacyjnych na Mazurach- duzo osób korzystało z bliskości i posiadania na miejscu samochodu i ludzie po prostu wybierali sie tam na takie jrótkie - 1 dniowe wycieczki, moze i ktos z Was taz był w taki włąśnie sposób? )

 

no to zaczynamy... w drodze do Wilna już na Litwie

 

z Warszawy wyjechaliśmy bladym świtem o jakiejś drakońskiej godzinie, ale dzięki temu już przed południem byliśmy w litewskiej stolicy na miejscu; czasami te wczesne pobudki mają sporo pozytywów, zwłaszcza jak człowiek dośpi po drodze:) 

 

na początek miejsce najczęściej odwiedzane w Wilnie- Ostra Brama od strony wejścia w mury starówki;

jest tak samo zaniedbana i obdrapana  jak 25 lat temu... Biggrin

 

z drugiej strony za to jest pięknie odnowiona; widocznie na fasadę wejściową zabrakło funduszy...:)

Ostra Brama wraz z przylegającym doń murem stanowi pozostałość dawnych fortyfikacji litewskiej stolicy ; Wrota do pięknej wileńskiej starówki są ostatnią istniejącą obecnie bramą miejską; wedle ówczesnych zwyczajów w wieżach bramnych umieszczano święte obrazy i to tu właśnie zawieszono obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, który następnie umieszczono w wybudowanej w tym miejscu kaplicy.

Już w XVII wieku obraz ten zasłynął z cudów i jest do dziś celem niezliczonych pielgrzymek wiernych.

 

 

wchodzimy na górę... boczne schodki zaprowadzą nas do Obrazu (od razu wspomnę, że to wejście w czasie wolnym dla chetnych, pilot powiedział co i gdzie i kto chce ten sobie wchodzi bez ogólnego "przymusu"; my tam obie za świete nie jesteśmy:) no ale Ostrobramską panienkę trzeba odwiedzić, bardziej z powodu samego zabytku niż z jakichkolwiek innych...

 

tu, do MB Ostrobramskiej modlił się sam Adam Mickiewicz, oddając jej cześć w Inwokacji do Pana Tadeusza, w której wspominał o swoim uzdrowieniu; otóż  w latach wczesnego dzieciństwa wypadł z rąk niani, która wychylała się przez okno; uderzenie o bruk było na tyle mocne, że maluch stracił przytomność, a żadne zabiegi lekarskie nie odnosiły rezultatów; dopiero gdy jego matka ofiarowała go opiece Ostrobramskiej Panience odzyskał świadomość i uniósł opisywaną w Inwokacji powiekę:) i wkrótce wrócił do zdrowia;. 

ile jest w tym prawdy? ile cudu, ile medycyny a ile kwestii szczęśliwego zbiergu okoliczności.... ja nie będę wnikać? ;

zatem fragment, który wszyscy dobrze pamiętamy ze szkolnych czasów:

 

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu) (…)

Sama kaplica zbudowana w klasycystycznym stylu wypełniona jest po brzegi darami wotywnymi z prośbami i dziękczynieniem wiernych, które nieraz budzą wzruszenie;

 

Wśród nich można znaleźć wygrawerowany na srebrnej blaszce wotywnej napis „Dzięki Ci Matko za Wilno”, który pozostawił marszałek Józef Piłsudski po zajęciu Wilna w 1919 r

widok na ulicę Ostrobramską (Aušros Vartų) po deszczu  z okna Ostrej Bramy 

tuż obok Ostrej Bramy stoi barokowy kosciół Świętej Teresy  zbudowany w latach 1635–1650 z inicjatywy Paców;.
Znajduje się przy ul. Ostrobramskiej i jest połączony z Ostrą Bramą.;
jest ważny, bo tutaj spoczywało serce Piłsudskiego zanim trafiło do grobu Matki na cmentarz na Rossie;

środek barokowo-rokokowy, ale ten pochodzi z przełomu XVIII/XIX wieku, gdyż oryginał zniszczył pożar który tu wybuchł w 1760 r;

 

nastepnie nasz pilot zarzadza wizytę  na słynnym wileńskim cmentarzu na Rossie, z przyjemnościa tam wracam, bo pamiętam z poprzredniej wizyty że robi ogromne wrażenie....zwłaszcza położeniem na starej Rossie 

z walącymi się ze starości nagrobkami.....

cdn....

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Widzę, że to będzie podróż również historyczna, super. 

Bradzo interesujące te ciekawostki o Mickiewiczu czy Piłsudskim. Pod tym kątem widać jak ważne jest zwiedzanie takich miejsc z przewodnikiem, który zwróci uwagę na różne ważne rzeczy.

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 13 godzin 39 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, ja byłam w Wilnie w 2009 roku, na jednodniowej wycieczce zorganizowanej przzez biuro z Augustowa (bylismy w tedy  tydzień koło Sejn). Brama była jakby w lepszym stanie niż obecnie..

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 2 godziny temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...nio,faktycznie, "brama" nieźle się..."posunęła" !!! ; ) a to "tylko" (aż !???) kilkanaście lat różnicy pomiedzy Waszymi wizytami...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 godziny 35 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

magiczny wileński cmentarz na Rossie .... zwany litewskim Pere Lachaise ....  z pewnością jest jedną z bardziej znanych tu polskich nekropolii narodowych ; przed wejściem na starą Rossę u spoczywają między innymi polegli w walce o Wilno w latach 1919-1920 oraz uczestnicy akcji „Ostra Brama” z 1944 roku.

Skromne, kamienne nagrobki, ustawione w równych rzędach, jak żołnierze gotowi do marszu -  żołnierze którymi byli, którymi chcieli być lub musieli się stać.... Granitowe mogiły, a na nich niejednokrotnie wyryty wiek – „19 LAT”, „20 LAT”, „21 LAT”.... Sad

Pośród tych prostych kwater często bezimiennych młodzieńców znajduje się znane mauzoleum „Matka i Serce Syna”, gdzie pochowano matkę Józefa Piłsudskiego oraz serce marszałka. Na czarnym bloku granitu, zgodnie z życzeniem Piłsudskiego znalazły się cytaty z „Wacława” i „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego:

Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą
Za innych śladem iść tą samą drogą.”
„Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu
Gniazdo na skałach orła, niechaj umie
Spać, gdy źrenice czerwone od gromu
I słychać jęk szatanów w sosen szumie.
Tak żyłem.

Spacer alejkami Starej a i nawet  Nowej Rossy naprawdę przywodzi mi na myśl cmentarz Père-Lachaise na Montmartre z jego kunsztownymi pomnikami, choć paryska nekropolia jest o wiele lepiej zachowana; tutaj te części cmentarza to bowiem niezliczone ilości pomników, mogił i mauzoleów, wśród których spora część pamięta XVIII i XIX stulecie;

 

można tu wypatrzeć ciekawe pomniki w kształcie pni drzew z wyciętymi konarami....jako metafora do przerwanego/odciętego życia które zgasło.... 

 

Wielokrotnie zatrzymywaliśmy się podziwiając zamysł i precyzję wykonania poszczególnych nagrobków, które spokojnie mogłyby zostać uznane za dzieła sztuki (Najpiękniejsze z nich to te z Aniołami )

.... tutaj Czarny Anioł uznany za najpiękniejszą rzeźbę na Rossie;  stoi na nagrobku młodziutkiej, 24-letniej dziewczyny (Izy Salmonowiczówny) która zmarła na serce w 1901 roku; jest autorstwa znanego polskiego artysty-rzeźbiarza o Leopolda Wasilkowskiego - twórcy wielu nagrobnych rzeźb na warszawskich Powązkach, i cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie;  a co ciekawe ten ponad 100 letni  wileński nagrobek  był bardzo mocno uszkodzony,  spękany i zmruszały przez czas, ale jakieś 10 lat temu  został uratowany dzięki staraniom i pracy polskich fachowców i to za fundusze pozyskane głównie z Polski z naszego  Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego !

Anioły Rossy...

 

Stan niektórych z tych nagrobków  pozostawia  wiele do życzenia, niemniej to dodaje temu miejscu jeszcze większego mistycyzmu.... dosłownie można poczuć jak czas zatrzymał się tu w miejscu....i fajnie ze nie świeciło słońce, bo jednak cmentarze sa bardziej fotogeniczne w mroczno-pochmurnej aurze, ha ha, zwłaszcza, że złapał nas tu dość solidny deszcz (czego na zdjęciach za bardzo nie widać...) ale rozpętała się tu prawdziwa letnia ulewa! 

 

tutaj widać jak leje...

ale na szczęście jak to lipcowa burza... szybko przyszła i jeszcze szybciej sobie poszła:)) 

i opuszczamy magiczną Rossę....

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 godziny 35 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

prosto z Rossy wracamy na wileńskie Stare Miasto;

jest już godzina lunchowa, więc czas coś zjeść:) mamy przerwę w bardzo fajnej, klimatycznej lokalnej restauracji...

pierwsze danie: obowiązkowo litewski chłodnik czyli Szalti Barsciai - podawanyz pieczonymi ziemniaczkami jako dodatek ! - był pycha!

danie główne- również litewskie specjały;  duszony w sosie grzybowym zeppelin i smażony w panierce kartacz - oba duże i pełne mięsiwa;  

na deser jeszcze ciasto i słynny litewski likier ziołowy "Trzy Dziewiątki-999" Biggrin

przy okazji zakupiłam pół litrową flaszeczkę "999" do domciu:));
Trejos Devynerios (Trzy Dziewiątki, 999, Trojanka litewska) – czyli litewska nalewka ziołowa produkowana przez firmę Stumbras z Kowna. Zawiera wyciąg z 27 ziół (po 9 ziół gorzkich, 9 piekących i 9 aromatycznych) i od tej liczby pochodzi nazwa finalnego wyrobu 999;

jest tu też jeszcze jeden litewski specyfik o znacznie większej mocy:) to buteleczka przywieziona dla Małża mego, wielbiciela takowych trunków:) Biggrin ,

to tzw SUKINSYN Lol he he, nazwa oczywiście spolszczona, bo w oryginale to Suktinis;

 owy SUKINSYN LolSuktinis to nazwa litewskiego tańca ludowego, (stąd tańczące pary na butelce); trunek ten wytwarzany jest z destylatu miodu pitnego, który wzmacniany jest spirytusem i dodatkiem goździków, jałowca, pędów topoli. Swój kolor zawdzięcza dodatkowi soków borówkowego, malinowego i porzeczki

smaczne, ale dla mnie o wiele za mocne! uff, 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ha ha , uśmiałam się z tego pitnego Sukinysna

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

to po kolei -  nie do końca możemy porównać stan Ostrej Bramy, bo Asia tą przyziemną, najgorzej prezentującą się część ma po prostu obciętą    tak, Rossa to miejsce pochówku znanych Polaków, a co za tym idzie pięknych, starych nagrobków oraz smutnych aniołów   takie wojskowe, stojące w równych szeregach nagrobki zawsze robią wrażenie, a jakże często Ci młodzi, którzy powinni żyć musieli umrzeć w imię ideałów    litewskie potrawy - mnie kojarzy się chłodnik i kołduny    a tego skur coś tam chętnie bym posmakował, bo zupełnie nie kojarzę

papuas

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 2 godziny temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...ciekawe,ja na zdjęciu Asi "góre i dół" bramy !????

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap