RAINBOW NAMIBIA INFORMACJE PRAKTYCZNE

22 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 07 sie 2014
RAINBOW NAMIBIA INFORMACJE PRAKTYCZNE

IMPREZA: Po drodze do Himba

TERMIN: 08 listopada 2019r. - 19 listopada 2019r.

Dlaczego Rainbow ?

Pierwotnie planowałem wyjazd do Namibii z Ecco Travel z uwagi na organizowanie imprezy na miejscu przez Safpol, ale ponieważ chętnych nie było na żaden termin, to temat upadł. Być może zdecydował całkowity brak pomocy biura przy załatwianiu wizy.

W Rainbow z jesiennych terminów pozostał aktualny tylko jeden - nasz.

LOT:

Warszawa – Doha – Windhoek (czas: ok. 6 h i ok. 9 h; powrót podobnie),

loty z Warszawy Airbusami, na trasie Katar-Namibia-Katar – Dreamlinerami.

Samoloty prawie pełne. Uwaga na jajecznicę – jest tam wyjątkowo niesmaczna.

GRANICA: odprawa sprawna, pomimo zebranej do wizy dokumentacji należało wypełnić druk wjazdowy, w którym powtarzały się pytania z ankiety wizowej, tak samo przy wyjeździe,

GRUPA: 18 osób, bardzo nierówna grupa, byli ludzie mili i życzliwi, ale też niemłoda para, która miała w zwyczaju w trakcie posiłków demonstrować swoje frustracje polityczne ...

PILOT: poznany wcześniej przeze mnie Przemek, dobrze oceniany na tutejszym forum, oraz w opiniach na stronie Rainbow; na pewno kompetentny i zaangażowany, podróżował z nami z/do Warszawy,

miejscowy przewodnik Bariar (kontakt w angielskim), sympatyczny chłopak, ale momentami podchodził do spraw zbyt luzacko, przez co było kilka kłopotów np. opóźniony wyjazd na safari w Entoshy,

AUTOBUS: pierwszego dnia spotkała nas bardzo niemiła niespodzianka, zamiast autobusu przyjechał mikrobus, ale potem było lepiej (o sprawie napiszę więcej później),

kierowca trochę wolniejszy, niż jeżdżący zwykle z nim na tej trasie (opinia Przemka), co dodatkowo wydłużyło naszą jazdę,

PIENIĄDZE: kurs wymiany 1 USD -14,50 dolarów namibijskich (ND) - 09.11.2019 – lotnisko Windhoek, ale uwaga, w kantorach na lotnisku były nieduże różnice, przy wymianie walut kserowano paszport i należało wypełnić kolejną ankietę, co spowolniło nasz wyjazd na miasto

Przykładowe CENY:

piwo puszkowe i butelkowane (0,33 l) Windhoek i Tafel – 15- 20 ND (w sklepie) oraz 30-40 ND w trakcie posiłków,

cola 0,5 l – 12 ND,

woda 0,5-1,5 l – 8-15 ND,

sok grapefruit 1 l – ok. 20 ND (tylko w dużych sklepach),

sandwich na gorąco (szynka-ser) -30 ND,

2 tosty szynka/ser 24 ND,

burger classic oraz kufel dużego piwa (nie wiem jakie, ale zimne) – 142 ND (restauracja),

wysuszone mięso kudu (80 g) – 31,50 opakowanie,

banany 1 kg – 24,95 ND,

koszulki z motywem Namibii – 200-300 ND (nie dotyczy AfriCat, tam wszystko droższe),

magnesy – 40-60 ND (na lotnisku nawet 90 ND !),

drewniane akcesoria i rzeźby, np. hipopotam ok. 100 ND, miska 80 ND, moździerz (do kuchni !) - 150 ND,

gustowna apaszka w AfriCat – 250 ND,

zdjęcia z paniami z Herrero – 20 ND, z Himba – 10 ND ale od osoby, wychodzi drożej...

HOTELE:

> SAFARI HOTEL Windhoek (pierwsza i ostatnia noc na trasie - L) – pierwsza noc w szeregowych domkach, ostatni nocleg w budynku, klimatyzacja – OK, ale nie wszędzie, część grupy narzekała na klimę,

> SOLITAIRE LODGE koło Sossusvlei (jedna noc i punkt przystankowy następnego dnia) – szeregowe domki, było bardzo przyjemnie. Przyjechaliśmy ok. 15.00 (rzadkość), na terenie campu można było coś zjeść (dwie restauracje) oraz tani, dobrze wyposażony sklep.

> BAY VIEW RESORT DOLPHIN BEACH koło Swakopmund (2 noclegi - L), duże, reprezentacyjne pokoje, wyposażenie z kuchenka mikrofalową, najlepszy hotel na trasie, od Atlantyku wiało chłodem rano i wieczorem,

> TENTCO OASIS LODGE w okolicach Twyfelfontein (jedna noc), bardzo urokliwe miejsce, namioty na palach i pomoście, z odrębną częścią łazienkową,

> ETOSHA SAFARI LODGE (2 noce) – domki murowane na sporej przestrzeni, warunki dobre, kawa w hermetycznych pojemnikach i kosmetyki w łazience o bardzo przyjemnych zapachach, najlepsze na całej trasie,

> WATERBERG RESORT okolice Otjiwarongo (1 noc L) – ośrodek na zboczu góry, na kilku poziomach, my byliśmy w domkach na drugim poziomie.

Litera L - hotele z lodówką w pokojach.

Wszystkie hotele z wyjątkiem Tentco Oasis Lodge wyposażone w sprzęt kawowo-herbaciany. Uważam, ze były na przyzwoitym i dobrym poziomie.

PROGRAM

zróżnicowany, zrealizowany w pełni, zabytków nie było zbyt wiele, ale wspaniała przyroda na wodzie i lądzie, czyli to, co lubię najbardziej,

wiele miejsc ciekawych, więc łatwiej będzie wymienić to , co nie bardzo mnie zachwyciło: stolica oraz wybrzeże szkieletów,

PROGRAM FAKULTATYWNY

odbyły się dwie imprezy, byłem na obydwu i nie żałuję,

> podróż wydmami pustyni Namib zamkniętymi jeepami – 120 USD, uważam, że można się wybrać, po drodze duże kolonie ptactwa, takiej ilości flamingów jeszcze nie widziałem,

> popołudniowe safari w PN Waterberg – 80 USD, safari – oczywiście, że tak ! (ale zwierząt mogłoby być trochę więcej).

Trzecia proponowana – lot awionetką nad pustynią Namib nie odbyła się z powodu braku wystarczającej liczby chętnych.

Przemek nie organizował jazdy quadami oraz snowboardu na wydmie (imprezy zbyt ryzykowne).

WYŻYWIENIE

śniadania oraz obiadokolacje – zwykle w formie bufetu, jedzenie miejscowe i europejskie, uważam, że wystarczające i dobre,

lunch – ze względu na słabą infrastrukturę turystyczną częściej musieliśmy posilać się w przypadkowych miejscach (np. na stacji benzynowej),

UWAGI I CIEKAWOSTKI

BITWA O ZMIANĘ AUTOBUSU – na lotnisko podjechał po nas mikrobus z przyczepką na walizki. Okazał się zbyt ciasny dla naszej grupy. Uwzględniając bagaże podręczne, złą i głośną klimatyzację zrobiło się bardzo nieprzyjemnie. Pierwotnie oświadczono, że tym busem przemierzymy cały szlak i trzeba się z tym pogodzić. Po zdecydowanych protestach następnego dnia podstawiono już autobus (wysoko posadowiona część pasażerska do której wsiadało się po stołku i schodkach, szoferka osobna) i było dużo lepiej, chociaż do klimatyzacji i pracy mikrofonu mogły być uwagi.

CIEPŁE UBRANIE – potrzebne było dwukrotnie – w czasie rejsu po Zatoce Wielorybiej oraz w czasie porannej części safari w Etoszy.

DROGIE MIEJSCA (CENY) to ośrodek AfriCat oraz lotnisko.

DRUGI RAZ SPOTKANY PILOT WYCIECZKI - na zorganizowanym wyjeździe byłem 45 razy (specjalnie policzyłem) i po raz pierwszy zdarzyło mi się ponownie spotkać pilota (Przemek, uprzednio na objeździe Etiopii przeszło 5 lat temu).

GNIAZDKA – podobno w prawie wszystkich hotelach można było rozejrzeć się i znaleźć gniazdka pasujące do naszych wtyczek, ja jednak nie sprawdzałem tego - miałem adapter z RPA

KOMARY – nie było, mieliśmy trochę szczęścia z opóźnieniem nadejścia pory deszczowej (wtedy jest ich dużo, a północ Namibii to strefa zwiększonego ryzyka malarii), do końca wycieczki było upalnie i sucho,

MALARONE – brały dwie panie i może ktoś jeszcze. W użyciu były natomiast środki typu mugga.

SZYBOWCE Z POLSKI – wracając do kraju na lotnisku spotkaliśmy Polaka z grupy pilotów szybowcowych. Okazuje się, że w Namibii chętnie ćwiczą nasi szybownicy.

TOALETA TYLKO DLA PAŃ – w czasie rejsu toaleta pod pokładem była przeznaczona, jak oznajmił kapitan łodzi (nieduża łódź motorowa), tylko dla pań. Na szczęście nie było potrzeby sprawdzenia skuteczności tego ograniczenia.

WIZA – w moim przypadku droga przez mękę, a dodatkową, nieoczekiwaną przeze mnie przeszkodą okazało się to, że bank nie wystawia żadnych dokumentów w języku angielskim.

Procedura wizowa ma jednak ulec zmianie w niedługim czasie...

WODA BUTELKOWANA – była udostępniona przez organizatora tylko na safari i w hotelu (poza Twyfelfontein), ale na każdym postoju można było ją dokupić,

ZDJĘCIA – jeżeli trzeba skorzystać, to polecam Bariara, robi naprawdę dobre zdjęcia.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 57 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Mabro, czy to ta sama wycieczka co ty bylaś? z takim nieudanym pilotem ? pamiętam ,że ty też jak Bogrob, przechodziłaś gehennę ze zdobyciem wizy

Bogrob, czy bardzo dużo było przejazdów ?

z tym autokarem to niezłe jaja Diablożeby biuro podstawiło za mały autokar  !! i trzeba było walczyć o większy .. szok Diablo

No trip no life

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Offline
Ostatnio: 3 godziny 38 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Nel, ja byłam z Itaki.

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 54 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...he,he,he bogrob zapodaj linie lotnicze gdzie.."jajecznica jest smaczna"  ; ))))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Offline
Ostatnio: 19 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Ja też nie tak dawno rozważałem wyjazd do Namibii i jedną z rzeczy, które mnie na razie zniechęciły był własnie wymóg wyciągu z konta bankowego w języku angielskim. Bo wiadomo, że standardowo wystawiają w naszych bankach tylko w języku polskim i w przypadku wyciągów papierowych za kilka miesięcy domagają się mocno wygórowanych opłat.

Ciekaw zatem jestem, jak ostatecznie udało Ci się załatwić tę sprawę? Czy ostatecznie uzyskałeś w banku taki wyciąg w języku angielskim? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 57 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

coś takiego ? co za dziwne wymagania. Dotyczą wszystkich ubiegających się o wizę do Namibii ?  Dash 1

No trip no life

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Offline
Ostatnio: 3 godziny 38 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Bogrob, wrzuć trochę zdjęć - chętnie popatrzę bo moja trasa była ciut inna.

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Offline
Ostatnio: 19 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

bogrob :

DRUGI RAZ SPOTKANY PILOT WYCIECZKI - na zorganizowanym wyjeździe byłem 45 razy (specjalnie policzyłem) i po raz pierwszy zdarzyło mi się ponownie spotkać pilota (Przemek, uprzednio na objeździe Etiopii przeszło 5 lat temu).

Tak sobie uświadomiłem po tej Twojej uwadze, że faktycznie ponowne spotkanie tego samego pilota to ewenement. Ja byłem na 76 zagranicznych wycieczkach z różnymi biurami podróży (w tym na 35 z Rainbow) i z tego, co pamiętam, nigdy mi się nie zdarzyło, żeby pilot się powtórzył. Co innego, jeśli idzie o uczestników wycieczek. To zdarzyło mi się kilka razy. Najbardziej pod tym względem zaskakujący był przypadek, gdy spotkałem pewne małżeństwo rok po roku na dwóch wycieczkach z dwóch różnych biur podróży. I oczywiście pomiędzy tymi wycieczkami nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu, ani też niczego wspólnie nie planowaliśmy na pierwszej z tych dwóch wycieczek.

bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 07 sie 2014

Nel :

Mabro, czy to ta sama wycieczka co ty bylaś? z takim nieudanym pilotem ? pamiętam ,że ty też jak Bogrob, przechodziłaś gehennę ze zdobyciem wizy

Bogrob, czy bardzo dużo było przejazdów ?

z tym autokarem to niezłe jaja Diablożeby biuro podstawiło za mały autokar  !! i trzeba było walczyć o większy .. szok Diablo

Dlatego cały pierwszy dzień (objazd Windhouk busem) domagaliśmy się autobusu. No i dostaliśmy od drugiego dnia. Nie był idealny, ale można było jechać. 

bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 07 sie 2014

cienkibolek :

Ja też nie tak dawno rozważałem wyjazd do Namibii i jedną z rzeczy, które mnie na razie zniechęciły był własnie wymóg wyciągu z konta bankowego w języku angielskim. Bo wiadomo, że standardowo wystawiają w naszych bankach tylko w języku polskim i w przypadku wyciągów papierowych za kilka miesięcy domagają się mocno wygórowanych opłat.

Ciekaw zatem jestem, jak ostatecznie udało Ci się załatwić tę sprawę? Czy ostatecznie uzyskałeś w banku taki wyciąg w języku angielskim? Jeśli tak, to w jaki sposób?

W banku nie dostałem, ale po rozmowie z moim opiekunem wyciąg był za darmo.

Dałem wyciąg do tłumacza przysięgłego, było drogo i nerwowo (w Warszawie trudno znależć tłumacza, który załatwia to od ręki), a ja miałem mało czasu, ponieważ byłem całowicie pewien, że wyciąg w angielskim to prosta i szybka sprawa do załatwienia.

Informacja z wycieczki - niektórzy agenci dysponują wzorami oświadczeń (w języku angielskim), które mają wystarczyć Namibijczykom do wystawienia wiz obok polskich wyciągów. Tak miało załatwić procedurę wizową kilka osób (m.in. z Wrocławia, Gdyni).

Ponoć jednak już niedługo będzie można załatwiać wizę na lotnisku, być może już bez wyciągó...

bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 07 sie 2014

Nel :

coś takiego ? co za dziwne wymagania. Dotyczą wszystkich ubiegających się o wizę do Namibii ?  Dash 1

Niestety, na stronie Rainbow i firm załatwiających wizę np. wiza-serwis ten wymóg wciąż istnieje.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap