Z muzeum do Rynku jest blisko idziemy idziemy na spacer. Trzeba zobaczyć jak wygląda bez straganów z ceramiką. Na każdym kroku widać, że to miasto ceramiki.
Ratusz Miejski, siedziba władz miasta, stoi w centralny punkcie placu. Pochodzi z XVI wieku, jego obecny, okazały wygląd to efekt późniejszych przebudów.
Rynek otaczają odrestaurowane, barokowe i renesansowe kamienice z XVIII wieku. Ich obecny wygląd to efekt pieczołowitej odbudowy w latach 50.
Z Bolesławca prosto do Zgorzelca. Jest to, jak chyba każdy wie – miasto przygraniczne . Bardziej szczegółowo - w województwie dolnośląskim, w polskiej części Górnych Łużyc, na prawym brzegu Nysy Łużyckiej, w Obniżeniu Żytawsko-Zgorzeleckim. Przed 1945 stanowiło prawobrzeżną część miasta Görlitz.
Mamy wynajęty apartament rzut beretem od mostu Jana Pawła II znajdującego się w ciągu ulic ul. Wrocławska/Breslauer Straße) – głównego mostu w mieście dla ruchu kołowego i autobusów. Mieszkaliśmy w tym drugim po prawej.
Szybko się rozpakowujemy i idziemy coś zjeść. Basia znalazła mały bar Cent Kuchnia Polska, dość blisko od naszego lokum. Niepozorny ale jedzenie smaczne ii niedrogie. Porcje duże. Ja jadłam pyszne pierogi ruskie . Jak będziecie kiedyś w Zgorzelcu – warto tam zjeść. Zdjęcia chyba robiłam ale jak wcześniej pisałam część zdjęć poznikała z mojego telefonu.
Następnie udajemy się na spacer do Görlitz głównym mostem , tym koło nas .
Do Rynku od nas jest kawałek. Tego dnia tylko szybki spacer.
Görlitz jest jednym z niewielu miast w Niemczech, które nie zostały zniszczone pod koniec II wojny światowej, tak więc wszystko jest tu oryginalne i autentyczne. Choć miasto szczęśliwie oparło się pochodowi Armii Czerwonej na Berlin w 1945 roku i jakimś cudem pozostało nietknięte, to socjalistyczny ustrój w NRD nie sprzyjał dbałości o zabytki, które zaczęły niszczeć. Kolejne kamienice pustoszały i stawały się ruinami bez przyszłości. Na szczęście to nie one się zawaliły, ale dzieląca świat żelazna kurtyna.
Każdej wiosny od 1995 do 2018 roku tajemniczy darczyńca który zastrzegł sobie prawo do całkowitej anonimowości przekazywał milion marek niemieckich, a następnie równowartość tej kwoty w euro. Jego wymogiem było jedynie przekazywanie tych pieniędzy na rewitalizację kolejnych kamienic, a akcję nazwano nawet „Milion dla Starego Miasta”. Dziś wszyscy wiedzą, że piękny i świeży wygląd miasta to w dużej mierze jego zasługa.
Na Dolnym Rynku znajduje się Ratusz wraz z Wieżą Ratuszową. Po raz pierwszy wspomniano o nim w dokumentach już w 1369 roku, a do dziś pełni funkcję siedziby lokalnych władz.
Na Wieży Ratuszowej, znajdują się dwa zegary – jeden z nich zdobi głowa dawnego strażnika miejskiego, który – jak głosi legenda – zasnął na warcie i nie zauważył pożaru. Na pamiątkę tego wydarzenia jego oczy co minutę się otwierają, świecąc pomarańczowym światłem. Drugi zegar pokazuje fazy Księżyca, a tuż nad nim widnieje złoty lew – symbol Görlitz.
Barokowa fontanna z Postacią Neptuna znajduje się naprzeciw gmachu ratuszowego. Została zbudowana w 1756 roku przez Johanna Georga Steinmetza Mattauscha z Rakowic Małych koło Lwówka Śląskiego.
Postać Neptuna umieszczona jest na rzeźbionej głowie maszkarona, z której ust wypływa woda, pomiędzy nogami boga znajduje się figura ryby.
Następnego dnia pogoda już nie taka fajna. Mży deszcz, ale trzeba myśleć pozytywnie – na szczęście nie leje. Na przeciwną stronę rzeki jedziemy samochodem bo mamy w planach oprócz zakupów w Görlitz jeszcze dalszą wycieczkę. Ja jak zawsze odwiedzam parę niemieckich sieciówek mających w ofercie włóczki. Są już też w sklepach ozdoby świąteczne. Zakupy niewielkie ale satysfakcjonujące.
Chwila aby zerknąć na Postplatz (plac pocztowy) - reprezentacyjne miejsce z okazałą fontanną Muschelminna i niewielkim terenem zielonym. Uznaje się go za jeden z najpiękniejszych placów w Goerlitz. Uroku placowi dodaje okoliczna, zabytkowa zabudowa, zwłaszcza gmach poczty (po lewo czerwony budynek z ozdobnymi rzeźbami). Plac otacza linia tramwajowa.
Z placu Pocztowego idziemy w kierunku dworca kolejowego. Zabytkowy obiekt powstał w 1847 roku i był bardzo ważnym węzłem dla niemieckiego ruchu dalekobieżnego. Ze względu na rosnące potrzeby kolei został rozbudowany w latach 60. XIX wieku, a następnie w XX wieku. Po przesunięciu niemieckiej wschodniej granicy na Odrę i Nysę Łużycką dworzec stracił swoje znaczenie- stał się jednym z regionalnych dworców. Do 2004 roku był jednym z przystanków na trasie Paryż- Drezno- Wrocław- Warszawa. Wewnątrz na uwagę zasługuje hol w stylu art nouveau z przepięknym sufitem i żyrandolami.
Z muzeum do Rynku jest blisko idziemy idziemy na spacer. Trzeba zobaczyć jak wygląda bez straganów z ceramiką. Na każdym kroku widać, że to miasto ceramiki.
Ratusz Miejski, siedziba władz miasta, stoi w centralny punkcie placu. Pochodzi z XVI wieku, jego obecny, okazały wygląd to efekt późniejszych przebudów.
Rynek otaczają odrestaurowane, barokowe i renesansowe kamienice z XVIII wieku. Ich obecny wygląd to efekt pieczołowitej odbudowy w latach 50.
Śliczny rynek , A ta elewacja bardziej mi przypomina Portugalię niż nasz kraj ha ha
No trip no life
W Boleslawcu mieszka Alamed i pewnie moglaby nam więcej o Bolesławcu napisać
Z Bolesławca prosto do Zgorzelca. Jest to, jak chyba każdy wie – miasto przygraniczne . Bardziej szczegółowo - w województwie dolnośląskim, w polskiej części Górnych Łużyc, na prawym brzegu Nysy Łużyckiej, w Obniżeniu Żytawsko-Zgorzeleckim. Przed 1945 stanowiło prawobrzeżną część miasta Görlitz.
Mamy wynajęty apartament rzut beretem od mostu Jana Pawła II znajdującego się w ciągu ulic ul. Wrocławska/Breslauer Straße) – głównego mostu w mieście dla ruchu kołowego i autobusów. Mieszkaliśmy w tym drugim po prawej.
Szybko się rozpakowujemy i idziemy coś zjeść. Basia znalazła mały bar Cent Kuchnia Polska, dość blisko od naszego lokum. Niepozorny ale jedzenie smaczne ii niedrogie. Porcje duże.
Ja jadłam pyszne pierogi ruskie . Jak będziecie kiedyś w Zgorzelcu – warto tam zjeść. Zdjęcia chyba robiłam ale jak wcześniej pisałam część zdjęć poznikała z mojego telefonu.
Następnie udajemy się na spacer do Görlitz głównym mostem , tym koło nas .
skrzydlaty anioł super czekam już naniemiecki park
papuas
Do Rynku od nas jest kawałek. Tego dnia tylko szybki spacer.
Görlitz jest jednym z niewielu miast w Niemczech, które nie zostały zniszczone pod koniec II wojny światowej, tak więc wszystko jest tu oryginalne i autentyczne. Choć miasto szczęśliwie oparło się pochodowi Armii Czerwonej na Berlin w 1945 roku i jakimś cudem pozostało nietknięte, to socjalistyczny ustrój w NRD nie sprzyjał dbałości o zabytki, które zaczęły niszczeć. Kolejne kamienice pustoszały i stawały się ruinami bez przyszłości. Na szczęście to nie one się zawaliły, ale dzieląca świat żelazna kurtyna.
Każdej wiosny od 1995 do 2018 roku tajemniczy darczyńca który zastrzegł sobie prawo do całkowitej anonimowości przekazywał milion marek niemieckich, a następnie równowartość tej kwoty w euro. Jego wymogiem było jedynie przekazywanie tych pieniędzy na rewitalizację kolejnych kamienic, a akcję nazwano nawet „Milion dla Starego Miasta”. Dziś wszyscy wiedzą, że piękny i świeży wygląd miasta to w dużej mierze jego zasługa.
Na Dolnym Rynku znajduje się Ratusz wraz z Wieżą Ratuszową. Po raz pierwszy wspomniano o nim w dokumentach już w 1369 roku, a do dziś pełni funkcję siedziby lokalnych władz.
Na Wieży Ratuszowej, znajdują się dwa zegary – jeden z nich zdobi głowa dawnego strażnika miejskiego, który – jak głosi legenda – zasnął na warcie i nie zauważył pożaru. Na pamiątkę tego wydarzenia jego oczy co minutę się otwierają, świecąc pomarańczowym światłem. Drugi zegar pokazuje fazy Księżyca, a tuż nad nim widnieje złoty lew – symbol Görlitz.
Barokowa fontanna z Postacią Neptuna znajduje się naprzeciw gmachu ratuszowego. Została zbudowana w 1756 roku przez Johanna Georga Steinmetza Mattauscha z Rakowic Małych koło Lwówka Śląskiego.
Postać Neptuna umieszczona jest na rzeźbionej głowie maszkarona, z której ust wypływa woda, pomiędzy nogami boga znajduje się figura ryby.
Ciekawe.. i do tej pory nie wiadomo kim był ten darczyńca ?niesamowity gest
No trip no life
BARDZO CIEKAWY TEN ZGORZELEC; B. ŁADNE MIASTO; NO ALE Z TYM DARCZYŃCĄ TO NAPRAWDĘ HISTORIA "FILMOWA" !
Piea
Za Gazetą wrocławską artykuł 2018 roku https://gazetawroclawska.pl/tajemniczy-darczynca-co-roku-przelewal-na-konto-miasta-ponad-pol-miliona-euro/ar/10665936 .
A jak już poruszyłaś temat filmu to w Görlitz ze względu na pięknie zachowane zabytki kręcono wiele filmów tu jeden z artykułów na ten temat https://www.goerlitz-miasto.pl/Goerlitz-Miasto-Filmu.html
Następnego dnia pogoda już nie taka fajna. Mży deszcz, ale trzeba myśleć pozytywnie – na szczęście nie leje. Na przeciwną stronę rzeki jedziemy samochodem bo mamy w planach oprócz zakupów w Görlitz jeszcze dalszą wycieczkę. Ja jak zawsze odwiedzam parę niemieckich sieciówek mających w ofercie włóczki. Są już też w sklepach ozdoby świąteczne. Zakupy niewielkie ale satysfakcjonujące.
Chwila aby zerknąć na Postplatz (plac pocztowy) - reprezentacyjne miejsce z okazałą fontanną Muschelminna i niewielkim terenem zielonym. Uznaje się go za jeden z najpiękniejszych placów w Goerlitz. Uroku placowi dodaje okoliczna, zabytkowa zabudowa, zwłaszcza gmach poczty (po lewo czerwony budynek z ozdobnymi rzeźbami). Plac otacza linia tramwajowa.
Z placu Pocztowego idziemy w kierunku dworca kolejowego. Zabytkowy obiekt powstał w 1847 roku i był bardzo ważnym węzłem dla niemieckiego ruchu dalekobieżnego. Ze względu na rosnące potrzeby kolei został rozbudowany w latach 60. XIX wieku, a następnie w XX wieku. Po przesunięciu niemieckiej wschodniej granicy na Odrę i Nysę Łużycką dworzec stracił swoje znaczenie- stał się jednym z regionalnych dworców. Do 2004 roku był jednym z przystanków na trasie Paryż- Drezno- Wrocław- Warszawa. Wewnątrz na uwagę zasługuje hol w stylu art nouveau z przepięknym sufitem i żyrandolami.
Wracamy do samochodu. i dalej w drogę.