Zatrzymujemy się w Żytawie czyli w niemieckim Zittau. Pogoda dalej słaba, trochę pada.
Idziemy w stronę Rynku.
Kościół św. Jana (St. Johannis) położony tuż przy rynku .
Rynek to zabytkowe, centrum miasteczka z odrestaurowanymi kamieniczkami.
Ozdobą jest okazały, neorenesansowy Ratusz z XIX wieku, wzorowany na włoskich pałacach, w którego wnętrzach podobno znajduje się jedna z najpiękniejszych sal obrad w Saksonii.
Żytawski Dom Soli (Salzhaus): Zabytkowy magazyn o charakterystycznej bryle, liczący ponad 500 lat.
Fontanna Marsa (zwana również Fontanną Rolanda) najstarsza zachowana fontanna w mieście, najprawdopodobniej została wybudowana w 1585 roku przez mistrza sztuki kamieniarskiej Matthiasa Zimmermanna jako symbol handlowego znaczenia miasta Żytawa.
Na rynku jakiś kiermasz. Obok, w jednej z kamieniczek był punkt informacji turystycznej. Idziemy jeszcze w boczne uliczki .
Następnie idziemy zobaczyć Stację Żytawskiej Kolei Wąskotorowej , ogok Dworca Kolejowego. Linię obsługują stare parowozy kursujące m.in. do uzdrowisk Oybin i Jonsdorf.
Tuż obok Zittau znajduje się kurort Oybin, ten do którego jechał zabytkowy pociąg. To niewielkie miasteczko położone w bardzo malowniczym zakątku Gór Żytawskich .
Parkujemy koło hali sportowej. Schodząc w dół do miasteczka taki piękne widoki.
Jak widać to bardzo przyjemna i zadbana górska miejscowość.
Idziemy zobaczyć niesamowity kościół o nazwie „Górski”.
Akurat trafiliśmy na szkolną wycieczkę, ale oni pognali do góry na szczyt nie zatrzymując się w kościele, więc mogliśmy na spokojnie go pooglądać.
Za opisem z Internetu:
Pierwszy kościół dla mieszkańców wioski został zbudowany w tym miejscu już w 1709 roku. Nazwa Kościół pochodzi od położenia świątyni przy skale. Wykucie platformy w skale byłoby bardzo trudne, dlatego schody i ławy kościelne zostały dopasowane do poziomu skały. Dzięki temu wewnątrz kościoła siedzimy jak w kinie czy teatrze, tylne ławy są wyżej, a kolejne schodzą w dół ku ołtarzowi, w który wkomponowano też ambonę. Po lewej stronie skalna ściana została wykorzystana do budowli kościoła, a dopiero na wysokości pierwszej empory, czyli galerii, wykorzystano kamień. Taka metoda ówczesnej budowy prawdopodobnie pochodziła od kościoła klasztornego celestynów na górze Oybin, którego dzieje zakończyły się w XVIw. Kościół wybudowano jako świątynię protestancką i do dnia dzisiejszego jest Domam Bożym parafii ewangelickiej. Wnętrze kościoła robi wrażenie katolickiego. Jest to efekt ówczesnego stylu barokowego, który odcisnął szeroko swoje artystyczne piętno. Po dokładnym rozejrzeniu się widać, że bardzo oszczędzano przy budowie świątyni. Poza ołtarzem i chrzcielnicą wszystko jest z drewna. Było ono wtedy najtańszym materiałem. Marmur był zbyt kosztowny. Malowidła na belkach i wspornikach są stiukowe, czyli tylko imitują marmur. Często używano masy stiukowej dla oszczędności. Malowidła i obrazy na emporach, to praca tutejszych malarzy. Zastosowali oni technikę „grisaille” – sposób malowania szarą barwą w różnych odcieniach. Właśnie w szarych kolorach rysowali najczęściej wzory dla tkaczy adamaszku. W ten sposób zarabiali na życie. Ich praca artystyczna w kościele stanowiła wyjątek. Od Zielonych Świąt do końca sierpnia w Oybińskim kościele odbywają się koncerty pod nazwą „Muzyka wieczorna przy blasku świec.
Kościół jest bardzo nietypowy i szalenie ciekawy. Sami zobaczcie.
Nad kościołem znajdują się ruiny zamku i klasztoru Oybin. Podobno ciekawe miejsce. Podeszliśmy kawałek nad kościół ale z racji tego, że padało i było ślisko nie czułam się na silach więc zdecydowaliśmy odpuścić. Trochę szkoda ale może następnym razem.
Ponieważ po takiej wycieczce trzeba coś zjeść pojechaliśmy w znane miejsce z poprzedniej wycieczki w te strony , do czeskiego Hrádek nad Nisou do restauracji Camelot na pyszne czeskie jedzonko.
tak, ostatni kościół bardzo ciekawy wnętrze wygląda na wykonane w drewnie z charakterystycznymi dla protestantyzmu galeryjkami są knedliczki - to z tego Zgorzelca wyjazd w różne świata strony wcześniejsza Żytawa też sympatyczna z ładnym rynkiem
tak, ostatni kościół bardzo ciekawy wnętrze wygląda na wykonane w drewnie z charakterystycznymi dla protestantyzmu galeryjkami są knedliczki - to z tego Zgorzelca wyjazd w różne świata strony wcześniejsza Żytawa też sympatyczna z ładnym rynkiem
Tak, ze Zgorzelca można robić wycieczki "w różne strony świata", a my do Czech tylko na kknedliki i ser.
Wracamy do Zgorzelca, po drodze przemysłowy widoczek
Tego dnia jeszcze raz idziemy na spacer do Görlitz. Teraz więcej zdjęć z Placu Pocztowego z pięknem czerwonym budynkiem poczty (Postamt) Został wzniesiony w latach 1887–1889 w stylu neorenesansowym i jest zabytkowym obiektem z cegły i piaskowca..
Na widok na budynek z XIX wieku i obecnie.
Fontanna z 1887 roku. Na starym zdjęciu z tego okresu. Posąg wykonany z brązu i osadzony na marmurowym cokole. Figurze nadano kształt kobiety trzymającej nad głową wielką muszlę, z której wypływa woda. Fontannę rozebrano i przetopiono podczas II wojny światowej. Dopiero w 1994 roku w tym samym miejscu ustawiono wierną replikę, która w dalszym ciągu zdobi Plac Pocztowy.
Widok na Grubą Wieżę o wysokości 46 m z XIII wieku. Wybudowana jako jedna z czterech wież stojących przy bramach prowadzących do miasta. Jej powszechnie używana nazwa odnosi się do jej rzeczywistego wyglądu, ponieważ mury u podstawy mają aż 5,37 cm grubości. Oficjalna nazwa wieży to jednak wieża Najświętszej Marii Panny, której zachowana pomimo upływu wieków płaskorzeźba jest widoczna na murach. W czasach swojej świetności była miejscem pracy i zamieszkania miejskich hejnalistów.
Zatrzymujemy się w Żytawie czyli w niemieckim Zittau. Pogoda dalej słaba, trochę pada.
Idziemy w stronę Rynku.
Kościół św. Jana (St. Johannis) położony tuż przy rynku .
Rynek to zabytkowe, centrum miasteczka z odrestaurowanymi kamieniczkami.
Ozdobą jest okazały, neorenesansowy Ratusz z XIX wieku, wzorowany na włoskich pałacach, w którego wnętrzach podobno znajduje się jedna z najpiękniejszych sal obrad w Saksonii.
Żytawski Dom Soli (Salzhaus): Zabytkowy magazyn o charakterystycznej bryle, liczący ponad 500 lat.
Fontanna Marsa (zwana również Fontanną Rolanda) najstarsza zachowana fontanna w mieście, najprawdopodobniej została wybudowana w 1585 roku przez mistrza sztuki kamieniarskiej Matthiasa Zimmermanna jako symbol handlowego znaczenia miasta Żytawa.
Na rynku jakiś kiermasz. Obok, w jednej z kamieniczek był punkt informacji turystycznej. Idziemy jeszcze w boczne uliczki .
Następnie idziemy zobaczyć Stację Żytawskiej Kolei Wąskotorowej , ogok Dworca Kolejowego. Linię obsługują stare parowozy kursujące m.in. do uzdrowisk Oybin i Jonsdorf.
Mieliśmy okazję zobaczyć odjazd pociągu.
My do Oybin jedziemy nie koleją a samochodem.
Tuż obok Zittau znajduje się kurort Oybin, ten do którego jechał zabytkowy pociąg. To niewielkie miasteczko położone w bardzo malowniczym zakątku Gór Żytawskich .
Parkujemy koło hali sportowej. Schodząc w dół do miasteczka taki piękne widoki.
Jak widać to bardzo przyjemna i zadbana górska miejscowość.
Ależ pięknie położone to małe miasteczko. Niesamowite te góry
A włóczkę jakąś zakupiłaś ?
No trip no life
Nel, najciekawsze w Oybin-ie jeszcze przed nami.
Idziemy zobaczyć niesamowity kościół o nazwie „Górski”.
Akurat trafiliśmy na szkolną wycieczkę, ale oni pognali do góry na szczyt nie zatrzymując się w kościele, więc mogliśmy na spokojnie go pooglądać.
Za opisem z Internetu:
Pierwszy kościół dla mieszkańców wioski został zbudowany w tym miejscu już w 1709 roku. Nazwa Kościół pochodzi od położenia świątyni przy skale. Wykucie platformy w skale byłoby bardzo trudne, dlatego schody i ławy kościelne zostały dopasowane do poziomu skały. Dzięki temu wewnątrz kościoła siedzimy jak w kinie czy teatrze, tylne ławy są wyżej, a kolejne schodzą w dół ku ołtarzowi, w który wkomponowano też ambonę. Po lewej stronie skalna ściana została wykorzystana do budowli kościoła, a dopiero na wysokości pierwszej empory, czyli galerii, wykorzystano kamień. Taka metoda ówczesnej budowy prawdopodobnie pochodziła od kościoła klasztornego celestynów na górze Oybin, którego dzieje zakończyły się w XVIw. Kościół wybudowano jako świątynię protestancką i do dnia dzisiejszego jest Domam Bożym parafii ewangelickiej. Wnętrze kościoła robi wrażenie katolickiego. Jest to efekt ówczesnego stylu barokowego, który odcisnął szeroko swoje artystyczne piętno. Po dokładnym rozejrzeniu się widać, że bardzo oszczędzano przy budowie świątyni. Poza ołtarzem i chrzcielnicą wszystko jest z drewna. Było ono wtedy najtańszym materiałem. Marmur był zbyt kosztowny. Malowidła na belkach i wspornikach są stiukowe, czyli tylko imitują marmur. Często używano masy stiukowej dla oszczędności. Malowidła i obrazy na emporach, to praca tutejszych malarzy. Zastosowali oni technikę „grisaille” – sposób malowania szarą barwą w różnych odcieniach. Właśnie w szarych kolorach rysowali najczęściej wzory dla tkaczy adamaszku. W ten sposób zarabiali na życie. Ich praca artystyczna w kościele stanowiła wyjątek. Od Zielonych Świąt do końca sierpnia w Oybińskim kościele odbywają się koncerty pod nazwą „Muzyka wieczorna przy blasku świec.
Kościół jest bardzo nietypowy i szalenie ciekawy. Sami zobaczcie.
Nad kościołem znajdują się ruiny zamku i klasztoru Oybin. Podobno ciekawe miejsce. Podeszliśmy kawałek nad kościół ale z racji tego, że padało i było ślisko nie czułam się na silach więc zdecydowaliśmy odpuścić. Trochę szkoda ale może następnym razem.
Ponieważ po takiej wycieczce trzeba coś zjeść pojechaliśmy w znane miejsce z poprzedniej wycieczki w te strony , do czeskiego Hrádek nad Nisou do restauracji Camelot na pyszne czeskie jedzonko.
tak, ostatni kościół bardzo ciekawy wnętrze wygląda na wykonane w drewnie z charakterystycznymi dla protestantyzmu galeryjkami są knedliczki - to z tego Zgorzelca wyjazd w różne świata strony
wcześniejsza Żytawa też sympatyczna z ładnym rynkiem
papuas
Tak, ze Zgorzelca można robić wycieczki "w różne strony świata", a my do Czech tylko na kknedliki i ser.
Wracamy do Zgorzelca, po drodze przemysłowy widoczek
Tego dnia jeszcze raz idziemy na spacer do Görlitz. Teraz więcej zdjęć z Placu Pocztowego z pięknem czerwonym budynkiem poczty (Postamt) Został wzniesiony w latach 1887–1889 w stylu neorenesansowym i jest zabytkowym obiektem z cegły i piaskowca..
Na widok na budynek z XIX wieku i obecnie.
Fontanna z 1887 roku. Na starym zdjęciu z tego okresu. Posąg wykonany z brązu i osadzony na marmurowym cokole. Figurze nadano kształt kobiety trzymającej nad głową wielką muszlę, z której wypływa woda. Fontannę rozebrano i przetopiono podczas II wojny światowej. Dopiero w 1994 roku w tym samym miejscu ustawiono wierną replikę, która w dalszym ciągu zdobi Plac Pocztowy.
Widok na Grubą Wieżę o wysokości 46 m z XIII wieku. Wybudowana jako jedna z czterech wież stojących przy bramach prowadzących do miasta. Jej powszechnie używana nazwa odnosi się do jej rzeczywistego wyglądu, ponieważ mury u podstawy mają aż 5,37 cm grubości. Oficjalna nazwa wieży to jednak wieża Najświętszej Marii Panny, której zachowana pomimo upływu wieków płaskorzeźba jest widoczna na murach. W czasach swojej świetności była miejscem pracy i zamieszkania miejskich hejnalistów.
Zdecydowanie lepiej poczta i cały plan prezentuje się z fontanną. A do środka budynku poczty można wejśc ?
No trip no life