Cienkibolek, dużo podróży u ciebie , bardzo aktywnie , jak zawsze. To chyba bardzo udany rok ? a co ci się najbardziej podobało, urzekło cię ?
Na Islandii pogoda ci dopisała ? Dużo wypadów widzę z biura Manufaktura Wycieczek, więc chyba przypadło ci biuro do gustu pod katem kierunków i organizacji. Szkoda ,że nie mają wyjazdów z Wwy.
no szkoda, Cienkibolek, że z tylu wyjazdów nie skrobnąłeś ani jednej relacji a są tu wyjazdy nietuzinkowe Islandia, Patagonia .... a nawet malownicze Hreńsko tak, wiem Patagonia niedawno, jeszcze nie zdołała przestygnąć ... więc może jednak??
Cienkibolek, dużo podróży u ciebie , bardzo aktywnie , jak zawsze. To chyba bardzo udany rok ? a co ci się najbardziej podobało, urzekło cię ?
Na Islandii pogoda ci dopisała ? Dużo wypadów widzę z biura Manufaktura Wycieczek, więc chyba przypadło ci biuro do gustu pod katem kierunków i organizacji. Szkoda ,że nie mają wyjazdów z Wwy.
A jak Patagonia, podobała ci się ?
Tak, rok był bardzo udany. Najbardziej chyba urzekła mnie Islandia. Z pogodą niestety bywało różnie, przykładowo lało podczas rejsu po lagunie lodowcowej. Padało też jeszcze w kilku innych miejscach. I oczywiście nie było zbyt ciepło.
Manufakturę Wycieczek odkryłem właściwie w ubiegłym roku i przypadła mi do gustu, bo na jej wyjazdy nie potrzebowałem urlopu (organizacyjnie też wszystko było ok.), a mnie po czerwcowym wyjeździe do Islandii został już tylko jeden dzień urlopu w 2025.
Patagonia bardzo mi się podobała. Choć ona też słynie z kapryśnej pogody, to ja tym razem miałem dużo szczęścia, bo deszczu miałem niewiele, a jak już był, to raczej krótkotrwały czy niezbyt mocny. Czasem też trochę wiało, ale do wytrzymania. Największe emocje miałem przed samym wyjazdem, bo sparalizowało lotnisko w Amsterdamie, gdzie miałem mieć przesiadkę. I w dzień przed moim planowanym wylotem odwołali mi ten lot KLM-em do Amsterdamu. Dopiero wieczorem zostałem poinformowany SMS-em, że biuro załatwiło zastępcze loty. Najpierw polecieliśmy LOT-em do Rzymu, a stamtąd włoskimi liniami do Buenos Aires. Z kolei wkrótce po moim powrocie na lotnisko do Warszawy ogłoszono na nim ewakuację, na szczęście zdołałem wcześniej odebrać bagaż
no szkoda, Cienkibolek, że z tylu wyjazdów nie skrobnąłeś ani jednej relacji a są tu wyjazdy nietuzinkowe Islandia, Patagonia .... a nawet malownicze Hreńsko tak, wiem Patagonia niedawno, jeszcze nie zdołała przestygnąć ... więc może jednak??
O przepraszam bardzo, w zeszłym roku skrobnąłem dwie obszerne relacje (Kolumbia i USA).
Cienkibolek, to faktycznie wyjazd do Patagonii mocno okraszony był dodatkowyymi "atrakcjami" Fajnie,że biuro stanęło na wyokości zadania i szybko zamienilo loty.
Byłoby super, jak byś nam pokazal trochę tej Patagoni, To przecież taka piękna kraina. Albo Islandię.. zresztą , sam wybierz . Każdy wyjazd fajny
U mnie w 2025 bez szalu, ale nie ma co narzekać. Dominowały wyjazdy krótkie.
Marzec - jednodniowy wyjazd rodzinny na festiwal roślin do Szczawna ze zwiedzaniem rynku Wałbrzyskiego i wejściem na wierze widokową w Parku Sobieskiego – fajny przerywnik od codzienności
Czerwiec- firmowy wyjazd do Szczyrku do najdłuższego hotelu. Była gra terenowa po okolicy (podziwianie widoczków) i wejście na Klimczok. To wejście niestety zapamiętam nie tylko jako możliwość pooglądania pięknych krajobrazów ale i jako początek moich kłopotów zdrowotnych z chodzeniem.
W lipcu dzieci zafundowały nam na rocznicę ślubu weekend w Kowarach. Świetnie położony hotel Jelenia Struga – z możliwością skorzystania dwa razy dziennie z inhalacje radonowych w sztolniach oraz zwiedzenia podziemnej trasy turystycznej "Sztolnie Kowary" (hotel jest połączony ze sztolnią dawnej kopalni uranu korytarzem). W trakcie weekendu zwiedziliśmy Chełmsko, Muzeum Sentymentów w Kowarach i podziemną trasę w Kamiennej Górze.
Na przełomie lipca i sierpnia dwudniowy wyjazd z pracy z naszym zgranym teamem do Łodzi . W programie zwiedzanie Księżego Młyna.
W sierpniu przedłużony weekend spędziliśmy rodzinnie w Lądku i jego okolicach. Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda ten rejon rok po powodzi. Ale zaczęliśmy zwiedzanie od Huty Barbara w Polanicy i prywatnej kolekcji pięknego szkła u kolegi. W trakcie wyjazdu odwiedziliśmy między innymi Jaskinię Radochowską, Stronie, które również ucierpiało w powodzi, Bystrzycę Kłodzką, Spaloną, Długopołe, Weszliśmy na wieżę widokową na Borówkowej w Górach Złotych szlakiem z Przełęczy Lądeckiej, Odwiedziliśmy w Czechach Jawornik z ciekawym zamkiem Jański Vrch . Wracając zatrzymaliśmy się w Kłodzko chowając się przed upałem w podziemnym mieście i podążyliśmy śladami Frankensteina w Ząbkowicach Śląskich - Basia pisze relację
We wrześniu byłyśmy z Basią w Jeleniej Górze by zobaczyć rynek i jego okolice wypełnione straganami targu staroci
Październik to dwa wyjazdy w dwutygodniowym urlopie : -
Pierwszy tydzień w Gruzji na wycieczce zorganizowanej z biura by zobaczyć ją od A do Z (co zobaczyliśmy w pisanej obecnie relacji)
Drugi tydzień to pięć dni w okolicach Zgorzelca: Bolesławiec (muzeum ceramiki), Zgorzelec, Görlitz, Zittau, górski Oybin, Park Głazów w Nochten, Muzeum Szkła w Weißwasser,
2026 rozpoczęliśmy rodzinnie w naszej ulubionej Czerniawie, w lutym może coś zobaczę w Helsinkach a co będzie dalej … zobaczymy.
u Cienkiegobolka - jak zawsze ciekawie i egzotycznie; (a ja byłabym wdzięczna za świeżą relację z Islandii, bo do Patagonii to się raczej nie wybiorę , ale Islandia u mnie od zawsze jest wysoko na Top liście ;
Asia, nie masz powodów do narzekań, całkiem sporo Ci się uzbierało tych wojaży,; wprawdzie na ubiegły rok postawiłaś na atrakcje krajowe, ale ile masz pięknych fotek i wspomnień... ! turyści zwykle "zalatani" gdzieś po świecie zapominają w jak cudnym i ciekawym kraju mieszkamy.... ; w tym roku tez planuję wyruszyć w końcu gdzieś w Polskę...., zobaczymy....
Cienkibolek, dużo podróży u ciebie , bardzo aktywnie , jak zawsze. To chyba bardzo udany rok ? a co ci się najbardziej podobało, urzekło cię ?
Na Islandii pogoda ci dopisała ? Dużo wypadów widzę z biura Manufaktura Wycieczek, więc chyba przypadło ci biuro do gustu pod katem kierunków i organizacji. Szkoda ,że nie mają wyjazdów z Wwy.
A jak Patagonia, podobała ci się ?
No trip no life
no szkoda, Cienkibolek, że z tylu wyjazdów nie skrobnąłeś ani jednej relacji
a są tu wyjazdy nietuzinkowe Islandia, Patagonia .... a nawet malownicze Hreńsko tak, wiem Patagonia niedawno, jeszcze nie zdołała przestygnąć ... więc może jednak??
papuas
Tak, rok był bardzo udany. Najbardziej chyba urzekła mnie Islandia. Z pogodą niestety bywało różnie, przykładowo lało podczas rejsu po lagunie lodowcowej. Padało też jeszcze w kilku innych miejscach. I oczywiście nie było zbyt ciepło.
Manufakturę Wycieczek odkryłem właściwie w ubiegłym roku i przypadła mi do gustu, bo na jej wyjazdy nie potrzebowałem urlopu (organizacyjnie też wszystko było ok.), a mnie po czerwcowym wyjeździe do Islandii został już tylko jeden dzień urlopu w 2025.
Patagonia bardzo mi się podobała. Choć ona też słynie z kapryśnej pogody, to ja tym razem miałem dużo szczęścia, bo deszczu miałem niewiele, a jak już był, to raczej krótkotrwały czy niezbyt mocny. Czasem też trochę wiało, ale do wytrzymania. Największe emocje miałem przed samym wyjazdem, bo sparalizowało lotnisko w Amsterdamie, gdzie miałem mieć przesiadkę. I w dzień przed moim planowanym wylotem odwołali mi ten lot KLM-em do Amsterdamu. Dopiero wieczorem zostałem poinformowany SMS-em, że biuro załatwiło zastępcze loty. Najpierw polecieliśmy LOT-em do Rzymu, a stamtąd włoskimi liniami do Buenos Aires. Z kolei wkrótce po moim powrocie na lotnisko do Warszawy ogłoszono na nim ewakuację, na szczęście zdołałem wcześniej odebrać bagaż
O przepraszam bardzo, w zeszłym roku skrobnąłem dwie obszerne relacje (Kolumbia i USA).
no to sorki ogromne tak, były; relacje z początku roku i wydawało mi się, że były jeszcze w 2024r
papuas
Cienkibolek, to faktycznie wyjazd do Patagonii mocno okraszony był dodatkowyymi "atrakcjami" Fajnie,że biuro stanęło na wyokości zadania i szybko zamienilo loty.
Byłoby super, jak byś nam pokazal trochę tej Patagoni, To przecież taka piękna kraina. Albo Islandię.. zresztą , sam wybierz . Każdy wyjazd fajny
No trip no life
o o o ... z ust mi TO Nel wyjęłaś
papuas
U mnie w 2025 bez szalu, ale nie ma co narzekać. Dominowały wyjazdy krótkie.
Marzec - jednodniowy wyjazd rodzinny na festiwal roślin do Szczawna ze zwiedzaniem rynku Wałbrzyskiego i wejściem na wierze widokową w Parku Sobieskiego – fajny przerywnik od codzienności
Czerwiec- firmowy wyjazd do Szczyrku do najdłuższego hotelu. Była gra terenowa po okolicy (podziwianie widoczków) i wejście na Klimczok. To wejście niestety zapamiętam nie tylko jako możliwość pooglądania pięknych krajobrazów ale i jako początek moich kłopotów zdrowotnych z chodzeniem.
W lipcu dzieci zafundowały nam na rocznicę ślubu weekend w Kowarach. Świetnie położony hotel Jelenia Struga – z możliwością skorzystania dwa razy dziennie z inhalacje radonowych w sztolniach oraz zwiedzenia podziemnej trasy turystycznej "Sztolnie Kowary" (hotel jest połączony ze sztolnią dawnej kopalni uranu korytarzem). W trakcie weekendu zwiedziliśmy Chełmsko, Muzeum Sentymentów w Kowarach i podziemną trasę w Kamiennej Górze.
Na przełomie lipca i sierpnia dwudniowy wyjazd z pracy z naszym zgranym teamem do Łodzi . W programie zwiedzanie Księżego Młyna.
W sierpniu przedłużony weekend spędziliśmy rodzinnie w Lądku i jego okolicach. Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda ten rejon rok po powodzi. Ale zaczęliśmy zwiedzanie od Huty Barbara w Polanicy i prywatnej kolekcji pięknego szkła u kolegi. W trakcie wyjazdu odwiedziliśmy między innymi Jaskinię Radochowską, Stronie, które również ucierpiało w powodzi, Bystrzycę Kłodzką, Spaloną, Długopołe, Weszliśmy na wieżę widokową na Borówkowej w Górach Złotych szlakiem z Przełęczy Lądeckiej, Odwiedziliśmy w Czechach Jawornik z ciekawym zamkiem Jański Vrch . Wracając zatrzymaliśmy się w Kłodzko chowając się przed upałem w podziemnym mieście i podążyliśmy śladami Frankensteina w Ząbkowicach Śląskich - Basia pisze relację
We wrześniu byłyśmy z Basią w Jeleniej Górze by zobaczyć rynek i jego okolice wypełnione straganami targu staroci
Październik to dwa wyjazdy w dwutygodniowym urlopie : -
Pierwszy tydzień w Gruzji na wycieczce zorganizowanej z biura by zobaczyć ją od A do Z (co zobaczyliśmy w pisanej obecnie relacji)
Drugi tydzień to pięć dni w okolicach Zgorzelca: Bolesławiec (muzeum ceramiki), Zgorzelec, Görlitz, Zittau, górski Oybin, Park Głazów w Nochten, Muzeum Szkła w Weißwasser,
2026 rozpoczęliśmy rodzinnie w naszej ulubionej Czerniawie, w lutym może coś zobaczę w Helsinkach a co będzie dalej … zobaczymy.
u Cienkiegobolka - jak zawsze ciekawie i egzotycznie; (a ja byłabym wdzięczna za świeżą relację z Islandii, bo do Patagonii to się raczej nie wybiorę
, ale Islandia u mnie od zawsze jest wysoko na Top liście ;
Asia, nie masz powodów do narzekań, całkiem sporo Ci się uzbierało tych wojaży,; wprawdzie na ubiegły rok postawiłaś na atrakcje krajowe, ale ile masz pięknych fotek i wspomnień... ! turyści zwykle "zalatani" gdzieś po świecie zapominają w jak cudnym i ciekawym kraju mieszkamy.... ; w tym roku tez planuję wyruszyć w końcu gdzieś w Polskę...., zobaczymy....
Piea
Asia, wyjazdów/wypadów miałaś całe mnóstwo ! I jakie róznorodne . To chyba udany rok podróżniczo ?
I mi w tym roku chodzi wyjazd w Polskę, chocby na parę dni. Zatęsknilo mi się za piękną Suwalszczyzną..
No trip no life