--------------------

____________________

 

 

 



Fuerteventura czyli po raz pierwszy Kanarki zimą

151 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 4 godziny 21 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

No  Nel, a ja już myślałam, że moje zapomnienie DO uczuliło wszystkich na sprawdzanie dokumentów przed podróżą Biggrin . Wniosek drugi, dobrze jest mieć męża, który zdąży na czas i dobrze, że lotnisko blisko Biggrin

Ale pustynia!

A to osiedle jak niesamowicie uporządkowany kształt. Chyba było  zaprojektowane w całości.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 21 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Asiu nie pomyślałam ,aby sprawdzić dokumenty córki, w końcu to dorosła osoba. A z drugiej strony, ona chciala zabrac i paszport i dowód, a ja jej odradziłam i dowód zotał w domu.Mówiłam,żeby ze względów bezpieczeństwa nie brać obydwu dokumentów. No i okazało się,że żle doradziłam.

Tak ,mąż się czasem przydaje ha ha 

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 21 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Lądujemy o czasie. Wyspa jest mała, więc transfer do hotelu jest stosunkowo krótki , twa około godziny . A ja w tym czasie z ciekawością oglądam wyspę.

Z autobusowego okna szczerze mówiąc widoki mało zachęcające. Krajobraz taki księżycowo marsjański . Wyspa jest jakaś szaro bura , niestety niezbyt mi się podoba. Jakoś zupełnie nie tak to sobie wyobrażałam i widziałam na fotkach. Trochę podłamana docieram do hotelu.

Na widok  hotelu humor od razu mi się jednak  poprawia. Jest fajny. Rzucamy bagaże w pokoju i idziemy na szybki tour po hotelu i ogrodzie.

Aaa zapomniałam dodać,że hotel to Rio Calma w Costa Calma. Znany kilku osobom na forum, widziałam w relacjach.

 

 

 

No trip no life

wydziarany podróżnik
Obrazek użytkownika wydziarany podróżnik
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 29 maj 2024

Fajne te marsjańskie klimaty Sun bespectacled

Córa mogła wyrobić na miejscu paszport tymczasowy Wink

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 1 godzina 13 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel,

cytując Ciebie: " szczerze mówiąc widoki mało zachęcające. Krajobraz taki księżycowo marsjański . Wyspa jest jakaś szaro bura , niestety niezbyt mi się podoba. Jakoś zupełnie nie tak to sobie wyobrażałam i widziałam na fotkach. Trochę podłamana docieram do hotelu."

odniosłam tam dokładnie identyczne wrażenie!  Sad ; jasne, że na wyspie są też miejsca ładne i piękne! , ale jednak Fuerta jest taka właśnie generalnie pustynno-szro-bura; co wcale nie oznacza, że pozbawiona urody! po prostu taka jej specyfika; a i w tych "pustynno-górzystych" krajobrazach też można doszukać się piękna! nie ma przeciez miejsc brzydkich.... to tylko kwestia odpowiedniego nastawienia i spojrzenia Biggrin 

a ten hotel! - fantastyczny!

(bardzo, ale to naprawdę bardzo przypomina mi "nasz" hotel w Hiszpanii w Almunecar (opisywałam w relacji z maja ubiegłego roku); jest bardzo podobny architektonicznie, i wystrojem wnętrz, nawet układ basenowy podobny:)) 

ps. no nie zazdroszczę Wam tego stresu z przeterminowanym paszportem:( masakra! padałabym chyba na serce!  Shok ; jak to dobrze, że mamy tych mężów co się czasami "przydają" Lol Biggrin he he choc u mnie taka sytuacja by raczej nie miała szczęśliwego końca.... Sad ze względu na odległość domu od Okęcia, Małz nie dałby rady obrócić tak szybciutko; w najlepszym układzie (nocą, bez ruchu i korków na POkęcie jedziemy godzinę w jedna stronę + powrót = brak szans! ; czyli ja musze sprawdzać dokumenty 10x przed wyjazdem na lotnisko Lol ; no chyba, że wylot byłby z Modlina:)) tutaj mam "rzut beretem", ale tak specjalnie celowo  nie będę tego testować nawet przy lotach z Modlina:))  Biggrin

Piea

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Online
Ostatnio: 20 minut 36 sekund temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Nel, gratuluję wyboru hotelu. Chyba byliśmy w tym samym.

Fuerteventura i Lanzarote Relacje - Wyspy Kanaryjskie 1

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 21 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jorguś :

Nel, gratuluję wyboru hotelu. Chyba byliśmy w tym samym.

Fuerteventura i Lanzarote Relacje - Wyspy Kanaryjskie 1

Wiem, wiem, Przestudiowałam twoją relację przed wyjazdem i pomogła mi w podjęciu decyzji. Hotel super, chętnie tam wrócę

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 21 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, to było moje pierwsze wrażenie, ale kolejne odsłony totalnie zmieniły moją opinie o wyspie.

No, ale wszystko po koleii..

Po rozpakowaniu się mamy jeszcze trochę czasu do kolacji wiec idziemy na spacer po najbliższej okolicy .

Aaaa, zapomniałam dodać, że jest ciepło, krótki rękawek jest akurat.

 

Pierwsze co spotykamy to słynne wiewiórki marokańkie. Faktycznie wcale nie sa płochliwe .

Gołebie też są  chętne na jakieś nasionka

U nas ludzie na plaży chowają się za parawanami. Tutaj sa naturalne, bo kamienne bariery przed wiatrem

Z zaciekawieniem idziemy na kolację..

Bardzo się nam podoba ogród zewnętrzny wśród palm z widokiem na wodę. Zdecydowanie jest tu przyjemniej niż w środku, choć tam też jest ok.

Wybór jedzenie bardzo, bardzo szeroki. Chyba każdy znajdzie coś dla siebie

 

Po kolacji idziemy oglądać hotel w oświetlonej wersji

 

 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 1 godzina 13 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hotel w wieczornej odsłonie klimatyczny...; i o ile nie przepadam za takimi  kolorowymi iluminacjami np. we wnętrzach jaskiń, o tyle już takie  hotelowe wieczorne light-show mi zupełnie nie przeszkadza; 

a pręgowce berberyjskie są przeurocze; najbardziej je zapamiętałam z Fuertaventury; na żadnym innym Kanarku ich nie ma:) 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 dni 21 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Następnego dnia rano, od razu po przebudzeniu pędzę na taras zobaczyć jaka pogoda i jak tu wygląda poranek.

Pogoda zapowiada się słonecznie a widoczek na okolice fajny. Od razu banan na twarzy

Przepyszne śniadanko jemy ponownie w ogrodzie . Rano jest tu słonecznie , więc bardzo przyjemnie.

Na drzewach siedzą ptaki, głosno śpiewają, jedzonko dobre i duży wybór. Jak można by mieć zły humor w taki piękny, wakacyjny dzień.

Po śniadaniu jest spotkanie z przedstawicielem Itaki. Idziemy ,ale w sumie nie dowiaduję się o niczym czego bym nie wiedziała. Z wycieczek korzystać nie zamierzam, więc ulataniamy się przed końcem. Zdziwiona tylko jestem ilością rodaków w hotelu. Jest nas tu naprawdę trochę. Poza tym dominują Niemcy, Francuzi i Anglicy.

Wybieramy się na daleki spacer plażą, wzdłuż oceanu do słynnej,  piaszczystej plaży Sotavento. Jest to parenaście kilometrów ,ale nigdzie się nam nie spieszy.

Mamy nadzieję, na piękne widoczki i kolejne spotkania z  wiewiórkami. Chcę się też koniecznie napić i posmakować słynną kawkę Barraquito

Wychodzimy bocznym wyjściem koło jednego z basenów. Widać,że leżaki nie sa zajmowane ręcznikami ha ha 

Mijamy plaże piaszczysto, kamienisto, klifowe a po drodze różne hotele.

Nie ma tłumów, choc pusto też nie jest

Na plaży wśród kamieni spotykamy ptaszka.

Papuas rozszyfrujesz ? Ma bardzo długi dziób

Po drodze jest trochę beach barów, połozonych dosłownie na plaży

Widać, że są nie tylko hotele ale i prywatne apartamenty

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap