CUDA NATURY i uroki pięknej JURY

58 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
trina
Obrazek użytkownika trina
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 3 dni temu
Rejestracja: 30 sty 2014

Ciekawy zegar na zamkowej wieży, zdaje się, że tam są znaki zodiaku.

Podoba mi się to miejsce, dzięki za Pieskową Skałę Smile 

Może ten zegar wstawisz ten w wątku z zegarami świata?

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 17 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Trina pomyślalam o tym samym

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Romek Oldi
Obrazek użytkownika Romek Oldi
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 26 cze 2015

Piea dzięki za ten wątek!

Czy Grodzisko też odwiedziliście?

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 44 minuty 35 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Oldi, w pobliże  Grodziska pojechalimy - ale tylko do Boroniówki (młyny wodne); ale było tam zamknięte, i byłam zła jak osa  To take umbrage   i stamtąd pojechalismy gdzieś na szlak...., i do samego Grodziska nie dotralismy....

(a co tam jest ciekawego do zobaczenia?) polecasz coś konkretnego?

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 44 minuty 35 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Ostatni dzień naszej jurajskiej włóczęgi, to już niestety powrót do domu…  ale nie zamierzaliśmy się tak wcale mocno do niego  spieszyć… i mieliśmy po drodze jeszcze kilka fajnych miejsc w planie…. no ale niestety nie wszystko nam wyszło… i to głównie za sprawką naszego gospodarza (właściciela pensjonatu), który na pożegnanie zaskoczył nas bardzo i obdarował  świeżymi pstrągami!  Wacko 2  ….  No nie odmówiliśmy oczywiście bardzo grzecznie mu dziękując, ale z tymi rybami mieliśmy potem trochę wiadomy problem…  Crazy  zwłaszcza, że było całkiem ciepło, a nie przewidzieliśmy tego i nie mieliśmy przy sobie lodóweczki turystycznej, która została w domowym garażu; no trudno…. rezygnujemy więc z wielu malowniczych skałek i kolejnych ruinek jurajskich  zameczków i jedziemy już tylko do Podzamcza zobaczyć największe jurajskie zamczysko – Ogrodzieniec

Zamek Ogrodzieniec to chyba najbardziej znane ruiny wyżyny krakowsko-częstochowskiej, chętnie odwiedzane na szlaku Orlich Gniazd i w ogóle jeden z najpopularniejszych celów turystycznych w naszym kraju (choć równie malownicze, piękne ruiny znajdziemy w Ujeździe zwiedzając zamczysko Krzyżtopór, ale to jest  zupełnie inny region, więc może kiedyś innym razem się pokuszę i Wam pokażę…?) 

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 1 min 18 sekund temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...taaa, "znam z widzenia " i ten w Olsztynie i ten w Ogodzieńcu ; )

zawsze ,mnie dziwiło dlaczego nie dbają o niego bardziej !???

...i widzę,że w tej materii nic nie drgneło,szkoda bo to "rdzennie polski" zamek : (

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 44 minuty 35 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Radek, to tak nie do końca, że to niedbaluchy nie dbają.... nawet jakby chcieli to nie za bardzo mozna - status tego zabytku to tzw. trwała ruina, a z uwagi na jakieś tam durne przepisy i ochronę konserwatorską nie można tego ruszyć...  dość skomplikowana sprawa, bo idąc tym tokiem to nawet Zamku warszawskiego też by nie odbudowali, ale za tym zapewne stoją jakieś koneksje tych co "u władzy", bo kilka takich trwałych ruin jednak ruszono... i zmieniając im status - podniesiomno do świetności (przykład: Bobolice!) Biggrin

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 44 minuty 35 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

coś się tu dziś jednak dzieje... za dużo ludzi jak na środek tygodnia i zwykły dzień...

rozstawiają jakieś namioty, estrady, scene, dymią grile z żarełkiem... jakias impreza.... 

(oj.. coś nie mamy farta; jak nie weekend (urok) to impreza w środku tygodnia (sraczka) Biggrin

ja nie lubię takich imprez... wolę cisze i spokój jak nikogo nie ma... Yes

jakis współczesny kat pod Katownią Biggrin

idziemy na dziedziniec do Zamku trochę popatrzeć na zamkowe mury, potem do Katowni (bo mnie zawsze zastanawiają umysły tych, którzy wymyślali te wszystkie "maszynki" do torturowania ludzi (skąd w średniowieczu było tyle tych psycholi? bo nikt normalny przecież nie wymyśliłby jak i czym np. uprzyjemnić delikwentowi zejście z tego świata i zaprojektować urządzonko np. do wypruwania jelit?)  Wacko 2 i inne takie "przyjemne" ustrojstwa! Shok - stąd moje wspomnienie Meksyku, że jednak wolałabym zdecydowanie śmierć po aztecku Biggrin czyli szybko "zejść" od wbicia w serducho obsydianowego nożyka i Bye! - bez wielodniowych, potwornych, niewyobrażalnych dla nas męczarni!!!  

Ogrodzieniec zbudowany był w XIV wieku jeszcze za czasów Bolesława Krzywoustego; Kiedyś ten zamek był imponującą magnacką rezydencją, ale niestety nie miał zbyt szczęśliwej historii ; w XVII wieku był zdobyty i spalony przez szwedzkich wandali w czasie Potopu i w zasadzie od tamtej pory nigdy już nie odzyskał dawnej świetności...;

Radek poruszył temat, że ruiny te stoją od lat takie same, czyli wciąż zaniebdane... no właśnie... do dziś zamek ten pełni niestety funkcję tzw, trwałej ruiny, a dlaczego niestety? bo bliżej oznacza to tyle, że ma dość skomplikowany status prawny, czyli nie za bardzo można „go tknąć”- stąd od wielu dziesiątek lat ruiny te nadal pozostają ruinami, bo nic się tu nie dzieje na lepsze…, bo nie może się dziać…. przez bzdurne prawo i dość kontrowersyjną „ochronę konserwatorską” jaką jest nadanie niszczejącemu zabytkowi statusu – trwałej ruiny;

patrze co to za tłumek???

ludzie nie za bardzo są zainteresowani zamkiem (przynajmniej Ci  w tej kolejce) , zdecydowanie bardziej kręci ich  tyrolka! 

Historii tego zamku i jego losów nie będę Wam opisywać, bo zainteresowani naprawdę tym tematem bez problemu wyszukają sobie takie informacje dostępne w sieci , ale pokażę wam po prostu kilka fotek... , choć nie trafiliśmy najlepiej, bo ta impreza plenerowa, jak  zawsze przyciągnęła niestety zbyt dużo ludzi; trochę się zdziwiliśmy, że w środku tygodnia organizują takie imprezy, które z reguły przypadają na weekendy, no ale trudno… skoro już tu jesteśmy to nie zawrócimy…. nie zamierzaliśmy więc zabawić tu zbyt długo; połaziliśmy troszkę po ruinkach, pozwiedzaliśmy co było do obejrzenia, małż zgłodniał, więc poszliśmy na jakiś obiadek do tutejszej knajpy  i pognaliśmy do domu wraz z naszymi rybami w bagażniku …. Girl haha

gród na Gorze Birów

Żelaza Dziewica

  krzesełko inkwizytorskie 

zgłodnielismy nieco... więc przed podrózą do domu idziemy coś wrzucić na ruszcik i koniec jurajskiej wycieczki 

ja wcinam pierogi z kapustą i grzybkami 

Małż woli konkret! Emo pieczen wolowa

no i na parking i do domciu..... 

po drodze zatrzymujemy sie gdzieś po kapustę kiszoną, bo mamy przecież  te ryby... które na szczęście dojechały w stanie nadającym się do spożycia; wrzuciłam je do lodówy i nazajutrz  zrobilismy sobie z nich obiadek; ja zajęłam się rybami i surówką, Małż upiekł ziemniaczki w oregano i zajął sie winem Biggrin  i tym smakowitym akcentem Dziękuję Wszystkim za uwagę, którzy zechcieli tu zajrzeć -  bo to jest juz KONIEC naszej Jury, ale mamy w planach wrócic tu wczesna wiosną.... 

nasza "ojcowska" kolacja w mazowieckim domu Girl prepare fish Biggrin

KONIEC

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 44 minuty 35 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

normalnie , z każdej podrózy, która obejmuje jakies morze- zwożę do domu odrobinkę piasku plazowego do buteleczki ( do mojej piaskowej kolekcji); ale na Jurze morza nie ma.... choc kiedyś miliony lat temu było...., no ale piasku ładnego nie ma; ale znalazłam ( a dokładniej mój Małż) jurajski łup - śliczny kamyczek z obu stron z odcisniętym jakims amonitem

moim zdaniem- bardzo fajna pamiątka (w dodatku kompletnie darmowa! ) Yahoo

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 godzina 37 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea nie widać kamyczka..

No trip no life

Strony

Nazwa użytkownika

Zostaw to pole puste!

Wyszukaj w trip4cheap