Portugalia i Hiszpania galopem

34 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
hyde
Obrazek użytkownika hyde
Offline
Ostatnio: 4 lata 5 miesięcy temu
Rejestracja: 25 lut 2014

Mosking pamiątki Good

Ja to gdzieś tam w Lisbonie zostałam Preved

ale mury mi się podobały i dom muszli jest ciekawy Biggrin

a Gaudi to wiadomo Gaudi Good

Explore. Dream. Discover.

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Hyde,

zaręczam, że jeszcze będzie coś ciekawego - Segovia.

Ale to nie dzisiaj, za duzo sportu w TV.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013
ÁvilaMiasto założone zostało przez Celtyberów, a schrystianizowane w I wieku. Po trzech wiekach rządów Maurów, zdobył je król Alfons VI w 1085 r. Po rekonkwiście, w mieście ponownie zamieszkali chrześcijańscy rycerze, który rozpoczęli prace nad najbardziej charakterystyczną i reprezentatywną budowlą miasta - Las Murallas (mury obronne). Mają one średnio 3,6 m wysokości i 2,7 m grubości i liczą sobie prawie 2,7 km długości. Do miasta wiodło 9 bram, a 90 wież zwiększało obronność murów. Szlachta była odpowiedzialna za obronę poszczególnych ich odcinków. Powstało wówczas także wiele wytwornych, lecz dobrze ufortyfikowanych pałaców miejskich, a niektóre z nich stanowiły zaś integralną część murów.   Z miastem jest związana Teresa z Ávili - katolicka święta.

Katedra Chrystusa Zbawiciela

Klasztor św. Teresy

Kościół św. Teresy

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013
Segowiatutaj w 1474 Izabela I Katolicka została królową.

Katedra, ostatnia budowla gotycka wzniesiona w Hiszpanii (1525-XVII w.); szczególnie piękna z zewnątrz

Nasłynniejszy chyba w Hiszpanii akwedukt rzymski, zbudowany ok. 100 r. n.e., dostarczano nim wodę z odległości 15 km, wybudowany z bloków granitowych bez użycia zaprawy. Pozostało ok. 800 m, 129 przęseł.

I jeszcze Alkazar, zamek-forteca z XI w., przebudowany w XIV/XV w. i XIX w. 

Niektórzy twierdzą, że to on posłużył Disneyowi za wzór do "Królewny Śnieżki", a nie bawarski Neuschwanstein.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

A na deser coś dla podniebienia z Segowii.

Ten odcinek nie jest dla wegetarian i pewnie dla fanatycznych miłośników zwierząt też nie.

Candido www.mesondecandido.es/ – jest to jedna z najlepiej znanych restauracji w okolicach Madrytu. Za obiad dla 2 osób zapłacimy okolo 70 euro. Jak wieść niesie, można dostać tu najlepsze Cochinillo w Hiszpanii. 
Cochinillo jest to młody prosiak upieczony na rożnie. Tradycja nakazuje aby prosiak zostal upieczony na rożnie a nastepnie podzielony za pomoca talerza – powinien być na tyle miękki i chrupki, aby bez problemu dało się to zrobić. Następnie tradycja nakazuje stłuc talerz używany do dzielenia prosiaka. 

Smacznego !!!

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Głowie rodu Candido, twórcy tego dania postawiono na rogatkach miasta pomnik. Przepraszam za jakość zdjęcia, ale ledwo zdążyłem złapać aparat w autokarze.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Jak galopem to galopem. Zamiast następnego dnia zacząć od zwiedzania Madrytu robimy stolicę jako trzecie miasto jednego dnia. Za to będzie premia - jutro Toledo (poza planem).

Było to tym łatwiejsze, że w Madrycie mieliśmy tylko zaplanowane zwiedzanie pałacu królewskiego.

Najpierw Puerta del Sol:

Następnie podążamy w stronę kościoła San Miguel przy Plaza de la Villa i do Katedry.

No i Pałac Królewski. We wnętrzach obowiązuje zakaz fotografowania, więc tylko kilka fotek ze schodów i z gabinetu, gdzie podpisano traktat akcesyjny Hiszpanii do UE.

I na koniec Plac Hiszpański

Śpimy w hotelu na przedmieściach Madrytu

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Dzień przedostatni. W drodze do Malagii zatrzymujemy się w Toledo.

Miasto (starówkę) podobno można przejść w pół godziny, ale plątanina uliczek jest taka, że gubią się i Hiszpanie. Nas oprowadza Polka mieszkająca w Toledo i zajmuje jej to 3 godziny. Zwiedzamy kościoły, muzea, uliczki, wystawy.

Ale początek jest imponujący - panorama...

Z poziomu parkingu autobusowego do starego miasta wjeżdża się sześcioma poziomami ruchomych schodów. Z powrotem oczywiście też.

Odrębny punkt programu w Toledo to Muzeum Żydów Sefardyjskich.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Podążając na południe zatrzymujemy się w Consuegra w rejonie La Manchy.

Nie wiem, czy te wiatraki prawdziwe czy dla turystów, ale od razu wiadomo o co chodzi.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 18 godzin 27 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

I tak siódmego dnia wracamy do Malagi, a własciwie do pierwszego z hoteli tj w Torremolinos.

Jest jeszcze popołudnie, więc trzeba nad morze (chociaż popatrzeć na lazurki).

Ostatnie zakupy, pamiątki i trzeba się szykować do powrotu. Następnego dnia o 8.05 mamy odjazd na lotnisko.

Jorguś

Strony

Wyszukaj w trip4cheap