Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Impreza: Azory – Hawaje Europy
Termin imprezy 07-11-2025 - 14-11-2025
LOTY: prawie wszystkie loty TAP Air (narodowy przewoźnik portugalski).
Loty z Warszawy do Lizbony i z Lizbony do Ponta Delgada opóźnione (20 min. oraz 80 min.).
Wszystkie loty z kompletem pasażerów, catering płatny, gratis tylko mini-czekoladka wielkości jednej kostki ze zwykłej czekolady (3 g,).
Samoloty (spory wybór): Warszawa - Lizbona oraz Lizbona Ponta Delgada - Airbus 321, Ponta Delgada do Lajos (na Terceirze) Bombardier Q 400 Dash 8 (śmigłowiec) linie SATA Air Acores, oczywiście bez cateringu (ok. 30 min. lotu), Lajos – Lizbona – Embraer E190, Lizbona – Warszawa Airbus 320 neo
GRUPA: grupa 28 osób, równoległe z nami była grupa zwiedzająca tylko wyspę Sao Miguel.
PILOT Łukasz – młody, sympatyczny,
Lokalni przewodnicy Hugo i Rui.
AUTOBUSY na tej wycieczce także było trochę wolnych miejsc w autobusach. Ostatnio często tak mam.
PRZYKŁADOWE CENY (markety, sklepy pamiątkarskie):
Obiad ok 20 e, duże piwo ok. 5 e
Magnesy 2,5-3 e,
Herbata (w zakładzie) > 4 e
Likiery (na pokazie) od 6,5 e za 200 ml
Wina (na pokazie) od 17 e do 9.500 (!)
Babeczki Queijada – w zależności od ilości 12-15 e (mnie nie smakowały)
Pingo Doce (Biedronka portugalska):
Puszka sardynek ok 1 e,
Bułeczki – ok. 0,3 e,
Mandarynki – 2,9 e/kg
Piwa portugalskie super bock, sagres 1,19-1,64 (0,33)
Woda 1,5 l – 0,35, kranówka nadaje się do picia, ale czuć chlor nawet po przegotowaniu (na Sao Miguel)
Herbatniki czekoladowe Mulata – ok 2,25 e
Nescafe – 10 saszetek 2,5 e
Bagietkia la Tomcio Paluch – 2,75
Na tej wycieczce nie było możliwości dokupienia obiadokolacji w ramach programu.
HOTELE
Z wcześniejszych komentarzy wiedziałem, że w hotelach brak jest czajników, dlatego byłem przygotowany na tę możliwość.
PROGRAM zrealizowany z wyjątkiem jaskiń Gruta do Natal (po ulewach, zwrócono pieniądze).
Wszystkie imprezy określane jako fakultatywne odbyły się, co wraz z opłatą obowiązkową stanowi konkretną kwotę 456 euro.
Bezdyskusyjnie obie całodniowe wycieczki (z lunchem w cenie) są ciekawe z pięknymi widokami.
Trochę inaczej jest z rejsem katamaranem (65 e), o czym poniżej.
CIEKAWOSTKI
Kolejny przewodnik spotkany na lotnisku –przy stanowisku Rainbow spotkałem Radka – pilota z Islandii, ale leciał ze swoją grupą do.. Indii, także na ok. 60 wycieczek wciąż pozostają dwie osoby, które spotkałem po raz drugi na trasie,
Kontakty – pasują,
Nocleg na Sao Michel – opłata w hotelach za nocleg 2 euro, ale płaci się tylko za trzy noce, na Terceirze – nie,
Pogoda (wiatr i deszcz) – mieliśmy częste deszcze, ale nie ulewy, co ponoć o tej porze roku jest rzadkością, dotkliwszy był przenikliwy wiatr, który towarzyszył nam w czasie rejsu i na ślicznych punktach widokowych,
Rejs katamaranem – z tym jest kłopot, ponieważ informacje, które otrzymaliśmy przed rejsem trochę mijały się ze stanem faktycznym. Rejs miał trwać od przeszło 2-ch do 3-ch godzin, a w przypadku złej pogody miało być miejsce w zamkniętej części łodzi. Rejs trwał 4,5 godziny, katamaran pełny i miejsc pod pokładem nie starczyło dla sporej grupy. Delfiny dopisały, ale tylko z jednej strony. Ci, którym udało się zając właściwe miejsca byli zadowoleni z licznych zdjęć. W części załogę mają stanowić naukowcy, którzy biegle posługują się angielskim i niemieckim. Oni w odpowiednim momencie kierują ludzi we właściwe do podziwiania tych sympatycznych ssaków. Z naszej grupy udało się części osób, głównie młodszych zająć te miejsca. Na szczęście w czasie długiego rejsu nie padało, ale wiatr dał się mocno we znaki. Szczególnie w tym miejscu bardzo ważny jest ciepłe ubranie przeciwwietrzne i przeciwdeszczowe.
Widoki – wspaniałe, zarówno krajobrazy z licznych punktów widokowych, jak i rośliny (w tym ogrody botaniczne), geotermalne źródło, warto tam być.
Bogrob, ciekawa jestem twojej opinii o Terceirze ( na Sao Miguel byłam) . Jak ta wyspa wypada w porównaniu z Sao Miguel. Czy jest równie ciekawa i piękna ? Czy zwiedzaliscie całą wyspę. Rozważałam wyjazd na Terceirę w tym roku,ale w końcu nie wyszło. Odstraszyły mnie też długie stop overy w Lizbonie . Też tak miałes ?
No trip no life
Zwiedzaliśmy póltorej dnia. Też ciekawa, z wzgórza Monte Brasil widać całe miasto. Konieczny spacer wieczorem po starówce Angra do Heroismo. Urokliwa jest Praia da Vitoria (sklep pamiątkarski z wspaniałym wyborem magnesów). Najszersza kaldera na Azorach. Tam jest dużo krów, potrafią stać na dosyć ostrych zboczach (byliśmy zaskoczeni tym widokiem). Wybrzeża Porto Martins i Biscoitos zwane kąpieliskami jeszcze mniej gościnne niż na Sao Migel z dużymi, bardzo niebezpiecznymi falami. Jak pisałem, nie udało nam się zwiedzić jaskiń Gruta do Natal - były zalane. Lecąc portugalskimi liniami czas oczekiwania, jeżeli nie ma opóźnień, na przesiadkę w Lizbonie to 1-2 godziny, czyli prawie z marszu przesiadka w obie strony. No i lata się różnymi samolotami...
Dzięki za info.
A ile było stopni na Azorkach o tej porze roku ? Jakoś nie myśłałam o tych wyspach w listopadzie..
No trip no life
15-16 stopni, w nocy niewiele mniej, ale wiatr nas wychładzał. O tej porze roku jednak, wbrew informacjom internetowym, było sporo turystów, zwłaszcza na Sao Miguel.