ALBANII Pół łyka.... tak na chybcika...

30 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 16 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

cześć Huraganie, - a bo nie ma i co koloryzować; jest jak jest-więc pokazuję to, co widzę, ale to nie jest tak (jak juz pisałam Cigdzies tam powyżej) że ta Albania jest taka paskudna; miasta, które widzialam mają ładne klimatyczne zakątki- ale głównie w pobliżu atrakcji turystycznych; pozostała część miasta, gdzie mieszkają mieszkańcy jest niestety dużo bardziej mniej atrakcyjna i zdecydowanie bardziej zaśmiecona ...., ale  niektórzy myślą (szczgólnie Ci, którzy nigdy tam nie byli, tylko słyszeli... ) , że to zacofany kraj pełen syfu, brudu i pastuchów z kozami... uwierz mi że są w Polsce miejsca za które my Polacy - uważający się za czyścioszków z cywilizowanego kraju powinniśmy się wstydzić - za ten syf w niektórych miejscach jaki przecież nie zrobił się nam sam.

Albania jest z pewnością krajem ciekawym; ma niezwykle barwną historię i sporo urokliwych miejsc, ale trzeba się wyzbyć stereotypowego myslenia i po prostu zechcieć ją poznać - a do tego potrzebne jest odpowiednie nastawienie; ta część nadmorska tego kraju , może nie jest jakąś elegancką riwierą, ale może się podobać, szczególnie  ludziom "bez nadęcia" którzy potrafią spędzać bez zażenowania urlopy w bardziej "dzikich" miejscach jak -tylko rajskie wyspy np. Polinezji Biggrin  (przy czym "dziki" czy "egzotyczny" wcale nie musi oznaczać odległości ), a po prawdziwą Albanię trzeba jechac w interior kraju - tam z pewnością stopień zasyfienia będzie większy, ale może też pozwolić odkryć miejsca totalnie prawdziwe, bez krztyny komerchy i doświadczyć rzeczy niedostępnych w tzw: światowych kurortach- i może właśnie o to chodzi ? - ja jednak do Albani póki co się więcej narazie nie wybieram, co wcale nie oznacza, że kiedyś kiedyś w przyszłości mi się nie odmieni?   Sarcastic blum

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 16 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to jedziemy z tą Krują

mawia się,  to znaczy tak słyszałam, że Kruja to taki albański Wawel(???)... no cóż, ja tam skojarzeń z naszym Krakowem nie miałam zupełnie, a już w szczególności na pewno nie z Wawelem, no ale ile ludzi - tyle zdań; każdy ma prawo widzieć to inaczej; 

Faktem jest że Kruja ma przepiękne położenie i nie lada historię...

tam, gdzie ta wieżyczka zmierzamy...

i z wieżyczką 

view na miasto 

pokazałam Wam teraz zdjęcia, które powinnam zostawić na koniec Krui, bo to są widoki z zamku z góry  , ale chodziło mi o pokazanie położenia miasta, dlatego teraz wracam na dół i pojadę po kolei  Biggrin

Naszym celem w tym mieście jest zobaczenie Zamku Kruja z basztą, fragmentami murów i oczywiście mieszczące się  w tutejszej Twierdzy - Muzeum Skanderberga, bohatera narodowego Albanii, który w XV w. odbił Kruję z rąk okrutnych Turków, z którymi toczył wojenki mniej więcej w tym samym czasie co Jagiełło z Krzyżakami. Twierdza ta była więc siedzibą Skanderberga,  który nazywał się Jerzy Kastriota (Gjergj Kastrioti Skënderbeu)  - a dziś mieści się tam Muzeum pełne pamiatek po tym wodzu - wojowniku, które odwiedzają wszyscy turyści przybywający do Kruji , ale dziś jest to miejsce szczególnie uświęcone dla mieszkańców Albanii; inni turyści ( z innych krajów) nie za bardzo znają tego bohatera, bo inne dzieje historyczne zajmowały bardziej nasze głowy w czasach szkolnych niżten  albański bohater, dlatego bardziej zwiedzający skupiają się tu na widokach niż na samych hełmach, meblach i dokumentach Skandenberga, co jest zrozumiałe i oczywiste ( ciekawe ilu Albańczyków zna polskich bohaterów narodowych?  Man in love

- ale żeby się tam dostać musimy przejść przez miasto, wspinając się na wzgórze dość osobliwą ścieżką, którą w zasadzie w całości zajmuje wspaniały turecki bazar - pełen kolorowych kramików ze sprzedawcami często poubieranymi na ludowo;  miejsce szalenie barwne i ciekawe, pełne tutejszego rękodzieła i ze zdumieniem stwierdziłam że pozbawione w zasadzie chińszczyzny!  Mosking 

nasz albański przewodnik, który świetnie mówił po polsku ze śmiesznym akcentem;  prezentuje nam dżwięk albańskich gusli- to ten sam instrument, który kupiłam w Czarnogórze przy wjeździe do Klasztoru Ostrog, tutaj były trzykrotnie droższe i nie tak pięknie rzeźbione jak te czarnogórskie gusle!!! 

mój albański łup  Preved

ciekawe kapelutki, to tzw queleshe

no to może już starczy tego handelku , bo w głowie się kręci...  Wacko 2

idziemy w końcu do celu...

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 godzina 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

A to paradoks.. zamek odbity wieki temu z rąk Turków a bazarek w dzisiejszych czasach... turecki Biggrin

Wiesz , rozmawialam wczoraj z koleżanką , która wróciła z 2 tygodniowych wakacji w Albanii. Zadowolona z wyjazdu i bardzo podobali sie jej bardzo ludzie..że bardzo mili, pomocni, otwarci. Wspominała też, że bardzo przystepne ceny

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 16 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no właśnie! każdy znajdzie jakieś swoje plusy! albańczycy to mili i bardzo otwarci ludzie, chociaż ja akurat nie miałam z nimi okazji się "zaprzyjaźnić" w Albanii - bo jak wiesz - za kótko tam byłam, ale w czarnogórskim Ulcinju, gdzie mieszkałam podczas wyjazdu- jest ich tam bardzo dużo, i tam miałam sposobność poobcować wśród nich: prowadzą tam sklepy, pracują w knajpkach, sprzedają lody itd... i co krok to się z nimi tam spotykasz - potwierdzam: bardzo mili, otwarci, gadatliwi ludzie Give rose

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 4 godziny 26 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, czy ten „łup” na bazarku  – to torebka? - napisz coś więcej, co ciekawego można kupić w Albanii .

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 16 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Witaj Asiu, 

tak- mój albański  łup to cudna "etniczna" czerwona torebka; jest uszyta z takiego ichniego "dywanika" i przez to dość oryginalna ( w Warszawie wzbudza podobną "sensację" co maltańska parasolka  Biggrin , w sensie, że zaczepiają mnie nieraz kobitki z pytaniem: gdzie ja to kupiłam?   Man in love  , a o parasolkę pytał raz nawet jakiś Pan   Girl crazy  

co tam można kupić? wszystko.... zalezy co lubisz i co Cie interesuje; my miałyśmy dylemat tego rodzaju, że już w czarnogórze nakupiłysmy sporo rózności, a niestety podróze samolotem mają poza oczywistymi zaletami - też jedną wadę: limit wagowy bagażu!!!  Dash 1 , więc mimo lat doświadczenia w pakowaniu (obecnie na tygodniowy wyjazd umiem spakować się łącznie z tarą w 11-12 kilo brutto  Yes ) ; więc zakupiłam tam jakieś 2 koniaczki ( Skanderbeu) ; figi, chałwę, dużo herbatki leczniczej (na szczęście leciutka)  na którą mawia się "czari-mari" (çaj mali) czyli tzw. gojnik - ponoć istna bomba zdrowia, więc zakupiłam dla teściowej i starszej części rodzinki i dla nas też- smaczna, z posmakiem mięty, którą ja akurat uwielbiam) ; no i jakieś stojące lalki ( w strojach ludowych - ach, to moje zbieractwo...) i tą torebkę ! ; 

reszta łupów łącznie z guslami, która dopełniła mi walizke wagowo -  to juz zakupy czarnogórskie. 

( a propos torebek: uwielbiam głównie te "zwożone" ze świata i takie z reguły noszę; nie wszystkie takie zakupy sa "trafione" bo czasami mimo, że się podoba, póxniej okazuje się że trudno uzytkować... 

np. torebka z Maroka, wg mojej miary sliczna, gustowna, oryginalna, z pięknej skóry ( w Maroku mają  bardzo ładne wyroby skórzane) , no ale co z tego... jak okazało się że strasznie śmierdzi wielbłądem  Wacko 2 - ale tak, że nie idzie wytrzymać! łudziłam się, że wywietrzeje, niestety - minęło 2,5 roku - i nie wywietrzała 

a taka ładna ... 

mój wyszperany łup :)

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 4 godziny 26 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, dziękuje za podpowiedzi, bo wycieczkę do Albanii rozważam. Torebki uwielbia moja Basia. Kupuje też czasem na prezenty przyjaciółkom i cieszyły się z prezentu.

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 16 godzin 18 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to Kruja, ciąg dalszy... zaglądamy do Twierdzy, a tam Muzeum Skandenberga

kawał chłopa z niego było!  Smile

Muzeum ładne... ciekawe... nie naćkane, czego nie lubię; w łądzie i przestrzeni można skupić wzrok na kolejnych rzeczach bez oczopląsu

Kruja - w baaardzo odległych czasach...

widoki p/ okna Muzeum - niczego sobie

wracamy...

idziemy jeszcze na albańskie szamanko i wracamy do Czarnogóry 

pleskavica

bywa tez ruderowato  To take umbrage  - coś jak w Havanie... 

i bye bye Kruja

i tym bunkrowatym akcentem żegnamy Albanię!

Dziękuję oglądającym i czytającym  za uwagę  Hi 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 godzina 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, bardzo fajnie,że pokazałaś i ciekawie opisałaś tak mało znany kawałek świata Yes 3

Niby blisko, a jednak daleko..i rzadko kto tam dociera , na razie oczywiscie , bo to się pewnie bardzo szybko zmieni

Widzę, że twoja relacja już podziałała, bo Asia rozważa ją na swój najbliższy wyjazd

Znalezione obrazy dla zapytania dziekuje

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap