Antarktyda - jak postawiłam stopę na białym kontynencie

264 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jednym z ciekawych punktów programu są na statku tematyczne lektoraty związane z Antarktydą Preved wykładane przez specjalistów typu geolog, biolog etc.

Pierwszy na jaki idziemy jest o wielorybach i fokach żyjących na kontynencie. Całe szczęście ,że jest dużo zdjęć i opisów, więc coś tam łapiemy.Niesamowite są też odgłosy zwierzaków, które możemy posłuchać

Druga prezentacja , jest o zasadach jakie trzeba przestrzegać po wylądowaniu na lądzie.Np nie wolno jeść, pić, wyrzucać śmieci,sikać Shok etc. Minimalny dystans jaki należy trzymać od pingwinów to 5 m,nie wolno im wchodzić w drogę i chodzić ich trasami ( pingwinostrady)

Na ląd będziemy dopływać zodiakami Sun-smilie water  020Pasażerowie podzieleni są na grupy, my otrzymujemy kolor zielony. Jesteśmy razem z grupą fińską, co ma ten plus ,że cała grupa jest anglojęzyczna. Pokazywane jest jak wchodzić, schodzić z zodiaka, jak zejść na ląd etc

Trochę zaczyna bujać, fale się robią coraz większe... nic dziwnego płyniemy przecież przez cieśninę Drake'a Biggrin

Nie ma tragedii,ale idealnie też nie jest, trochę czuję fale. Idziemy więc na pokład na świeże powietrze.

Obserwujemy albatrosy

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Mamy kabinę wewnętrzną, więc w ciągu dnia staramy się w niej przebywać jak najmniej Biggrin
Na czytanie książek ( głównie mąż) czy pisanie dziennika pokładowego ( głównie ja) chodzimy do biblioteki albo na wygodne fotele obok, gdzie są duże okna.

Wieczorem w końcu przeciera się  Smile
Po kolacji idziemy na zachód słońca. Tym razem jest spektakl ! Jest co oglądać, niebo mieni się na pomarańczowo czerwono żółto. Bajeczka Yahoo
Nawet statkowe oświetlenie ładnie się komponuje do tych barw

Zagadka, dlaczego te latarnie obwiązane są sznurem ? 

No trip no life

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Pingwinostrady -hehe Biggrin 

Ale komunikatow w radiu w stylu-"dzsiaj na pingwinostradzie A2 podczas obfitych opadow sniegu doszlo do powaznego incydentu.Roztargniony pingwin A przez nieuwage doprowadzil do kolizji z pingwinem B slizgiem uderzajac w jego kufer" - nie ma chyba?;) Wink

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Huragan , pingiwnki cieżko pracują nad swoimi drogami Yes 3 W zamarżniętym śniegu wręcz "wydeptują" swoje trasy. Tak to wygląda już po wydeptaniu...

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ło Matko Nel, co za fotki! ja w takich miejscach staję się natychmiast zimnolubna! tzn. stałabym się, gdybym tam dotarła! , bo gdzie jak gdzie ale Antarktyda i inne Patagonie raczej mi w tym życiu nie grożą, ale gdyby jednak zagroziły... to śmiało biore kocyk albo i dwa i dla takich widoków jadę w ciemno! 

No fantastyczne!!! 

PS. a o co chodzi z tymi linami na lampach? - wciąz nierozwiązana zagadka; uszczkniesz tajemnicy? 

Piea

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 dni 18 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Tez ne wiem o co chodzi z tymi linami,ale mam trzy teorie.(jakies natchnienie kreatywnosci chyba dzisiaj mam Biggrin )

Teoria 1)

Pasazerowie podczas mrozow moze probowali jezyki do lamp przykladac,zby zobaczyc czy sie nie przykleja  do metalu i po kilku interwencjach z bolesnym odrywaniem ich od nich zaloga postanowila linami lampy obwiazac

albo

 Teoria 2

Jakby doszlo do oblodzenia statku w tych regionach to latwiej line zerwac z lampy niz skuwac lod kawalek po kawalku z wysokich lamp.

albo

Teoria 3

tam tak ostro buja tym statkiem,ze to ochrona dla pasazerow zeby podczas spaceru po pokladzie podczas sztormu sobie glowy nie rozbili o ten metal,aczkolwiek przy ostrym bujaniu chyba poklad by zamkneli dla pasazerow,

wiec pewnie zadna z tych teorii sie nie zgadza:)

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, cieszę się że widoczki ci sie podobają Smile ale tak naprawdę najciekawsze dopiero przed nami, muszę tylko wrócić do pisania . Kocyki w dowolnej ilości sa dostępne na pokładzie , więc można się otulić z każdej strony. A w środku na statku ciepło. Zresztą te koce nie były nam w ogóle potrzebne. Na Antarktydzie było ok -2/+2 i było to mniej więcej tyle co w Wwie w tym czasie, a czasem było nawet parę stopni cieplej. Nie taki więc diabeł straszny Diablo Oczywiście jak dochodzi wiatr to odczuwalna temp. jest nieco niższa,ale naprawdę nie ma w tym czasie tęgich mrozów

Huragan BINGO Good *good*, dobrze kombinujesz.  Nr 3 jest tą właściwą odpowiedzią ! Statkiem buja i jest to normalne zjawisko.  Bujało w zeszłym roku w ciesninie Drake'a, w tym również przeżyliśmy 11 w skali Beauf.Mam chorobę morską, ale walczę z tym i są efekty.Zimne ,świeże powietrze pomaga. Różnie jednak ludzie reagują na sztormy. Poza tym organizm pomału dostosowuje się do statku i stałego lekkiego bujania.Co mogłoby byc problemem pierwszego dnia, po paru dniach juz może być prawie nieodczuwalne.

  Liny są właśnie ze względów bezpieczeństwa, aby przy wietrze czy wiekszym czy mniejszym bujaniu nie rozbic się o metal.

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Po wyjazdowej przerwie, wracam do pisania, tylko czy będziecie czytać ? Biggrin

DZIEŃ 4

Dziś będzie piękny i fascynujący dzień, wiem o tym więc od samego rana mam banana na twarzy .

Po pierwsze w planach jest pierwsze zejście na ląd , oczywiście jeśli pogoda nam nie pokrzyżuje planów, jest więc szansa na jakieś pingwinki Xmass9 slap-penguin-smiley-emoticon

Po drugie są moje urodziny. Co prawda jakoś specjalnie ich na ogół nie celebruję, ale tu na Antarktydzie, wszystko ma inny wymiar.

Dzien zaczynamy więc od szampana HNY-obrazek- 0032 Jest on oczywiście ogólnie dostępny na śniadaniu he he

Po śniadaniu pędzę na gimnastykę , potem na jogę a potem już na pokładzie wypatrujemy naszej pierwszej wysepki tj Greenwich Island . W końcu ...JEST !!!  Niestety pogoda nie rozpieszcza. Niebo zakryte chmurami..wyspa tonie w mgłach,pada drobny śnieg. Z daleka ledwo wyspę widać..

Podpływamy bliżej i oglądamy jak odbywa się spuszczanie zodiaków na wodę.

To właśnie nimi będziemy grupami transportowani na brzeg.

Wypłynięcie odbywa się grupami, które mają swoje kolory. Jest 7 barw, nasz kolor jest zielony, co oznacza drugą grupę do wyjścia.

Przy okazji odświeżam sobie kolory po niemiecku. Na ogłoszoną info ,że pora na grupę zieloną, idziemy do punktu spotkań czyli deck 4. Stamtąd całą juz grupą udajemy się do zejścia ze statku i zodiaków.

Przed zejściem do zodiaka, konieczna jest dezynfekcja obuwia. Robimy to za każdym razem przy zejściu na Antarktyde.

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Oglądamy jak odpływa grupa przed nami.

Niesamowite jest wrażenie, jak zodiak w oddali wydaje się maleńką łupinką orzecha w zestawieniu z otoczeniem Mda

Po chwili i my wskakujemy do zodiaka Sun-smilie water  020

Udaje się cyknąć parę zdjęć przed zejściem na wyspę. Im bliżej tym wiecej widać , a przede wszystkim widać ...niesamowite ilości pingwinków.

Co za piękny widok !

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Czytam!  Pisz dalej, czuję że chętnych do czytania i oglądania  jest więcej.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Strony

Wyszukaj w trip4cheap