.


 


Sydney z buta i wyprawa do Blue Mountains

337 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Nelcia, drzewa kwitnące przepiękne.

Wielkie dzięki za mapki i folderki - przydadzą się może??????

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 4 dni temu
Rejestracja: 11 gru 2013

Od dziecka marzyłam o Sydeny. Teraz je zwiedzę z  Tobą Dance 4

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

kasiakrotoszyn
Obrazek użytkownika kasiakrotoszyn
Offline
Ostatnio: 7 godzin 25 minut temu
Rejestracja: 11 wrz 2013

Nelciu widzę, że pogodę w Sydney też mieliście psotną Sad

U Nas niestety bez parasola się nie obeszło...

"JEŚLI POTRAFISZ COŚ WYMARZYĆ,
POTRAFISZ TAKŻE TO OSIĄGNĄĆ..."
Walt Disney

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 46 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Andrew, opera robi wrażenie ! oblukałam ją i w ciagu dnia i przy wschodzie i zachodzie. Zachwyca cały czas Preved ,ale ....z zewnątrz.

Środek widziałam na fotkach i zupelnie nie zainteresował mnie..nie wchodziłam więc, choć sa takie toury..

Apisku, mi te foldery sporo pomogły, bo było duzo info, których w necie nie widziałam. No i mapa. Niestety nasz GPS dzialał slabo albo w ogóle i z konieczności przeszliśmy na mape..Bez niej bysmy nigdzie nie dotarli a my jak wiesz każdy  nocleg mielismy gdzie indziej, więc troche jeżdzenia było..

Makono. zapraszam Yahoo serdecznie . Ja z toba po Florydzie a ty ze mna po Australii, super podróz ..

Na zachete jeszce 2 zajawki z pieknych Blue Mountains Yahoo

 

No trip no life

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 46 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Kasiu, tak  pogoda byla troszke zmienna. Trochę słońca, trochę chmur, ale na szczęscie nie padało. Do zwiedzania idealnie..gorzej z fotkami Biggrin

Cieplej było w lutym niż w listopadzie ,ale to chyba tak ma być..bo luty to juz przecież w pełni lato. W Sydney terraz było ok 28-30C ale np w Perth 40-45 C.. to juz masakra jak dla mnie ..

No trip no life

Makono
Obrazek użytkownika Makono
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 4 dni temu
Rejestracja: 11 gru 2013

W Perth 40-45 C - toż to ja bym z hotelu nie wylazła przy takiej temperaturze na dłużej niż 10 minut, a mój mąż to nawet nawet na chwilę by się nie wychylił z klimatyzowanego pomieszczenia

Blue Mountains wyglądają pięknie

Bez podróży się duszę....
http://kolekcjonujacchwile.blogspot.com/

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 46 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Makono :

W Perth 40-45 C - toż to ja bym z hotelu nie wylazła przy takiej temperaturze na dłużej niż 10 minut, a mój mąż to nawet nawet na chwilę by się nie wychylił z klimatyzowanego pomieszczenia

Blue Mountains wyglądają pięknie

Makono, to zachodnie wybrzeże ( Perth) rządzi sie troche innymi prawami niiz pld-wschodnia część. Ale nawet dla nich ta temperatura byla wysoka.

Ja w Perth bylam kilka lat  temu pod koniec  maja i była wspaniała sloneczna pogoda 20-22C , super do zwiedzania Preved

No trip no life

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 46 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

To co ważne planując wyjazd do Au to kwestia wizy, bo trzeba ja mieć Yes 3

Nie jest to jednak absolutnie żaden problem, a wręcz powiedziałabym przyjemność, bo wszystko mozna załatwić szybko, sprawnie i co ważne ..z poziomu fotela .. Yahoo

Nie ma żadnych spotkan, rozmów, nic nie trzeba płacić...luz

Aplikujemy o wizę internetowo http://www.immi.gov.au/ wypełniając formularz i ...i już Preved Wiza przychodzi na maila po kilku godzinach a najpózniej po kilku dniach. Oczywiście mam na mysli wizę typowo turystyczną..Drukujemy ja i lepiej miec przy sobie na granicy.

Wiza jest na rok, wielokrotna,, wiec możemy na niej wjechać i wyjechć kilka razy w tym terminie.

Nie spotkalałam sie z sytuacją ,aby o tą wize w immigration office sie pytali, ale lepiej na wszelki wypadek miec drukniętą.

Istotna jest jeszcze kwestia żywnościowa  ! do Au nie mozna nic wwozić. I tutaj czasem potrafią byc bardzo restrykcyjni.Pare lat temu na lotnisku w Perth sprawdzane pod tym kątem były wszystkie bagaże. Dosłownie wszystkie.

Teraz na lotnisku w Sydney czy Melbourne sprawdzanie było bardzo wyrywkowe..

Dla świętego spokoju lepiej nic nie wwozić

No trip no life

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 9 miesięcy 3 tygodnie temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Nelciu dla mnie Australia to taki odległy temat, a Ty śmigasz tam bez problemu. Muszę i ja coś na ten temat pomyśleć.  Na piechotę przez Pustynię Gibsona, jak przyjaciel mojego DZ nie dam rady przejść, ale może coś tam dam radę zwojować Biggrin.

Przy zakazie  wwożenia jedzenia, opisywanym przez Ciebie, przypomniała mi się pewna historia Crazy. Kiedyś, będąc w Indiach z wycieczką, nie mieliśmy zapewnionych obiadokolacji. Cóż zrobili mądrzy turyści? Naprzywozili szyneczek, polędwiczek i kabanosków  z Pl. Po kolei jak jeden mąż zapadali na zemstę Gandhiego. Szkoda było wydać parę groszy na kolację lepiej było obsry….ć się po pachy………………………. po zjedzeniu zepsutego kabanoska. Jedna pańcia to nawet chleb specjalnie dla niej pieczony targała ze sobą *lol*. Taki zakaz by ałatwił sprawę głupoty lub skąpstwa Yahoo

Ten zakaz w AU mnie nie dziwi. Jak większość wysp nie mogą sobie pozwolić na obcą epidemię. Trochę mi szkoda ludzików, którzy mażą o pachnącej, pysznej polskiej szyneczce……………., ktorą mamusia przy okazji odwiedzn przywiezie.Biggrin No, ale cóż Scratch one-s head, życie.....

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 6 godzin 46 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Zajączku nie trzeba daleko szukać..

Niestety mialam niezbyt pzyjemną ( na szczęście krótką) przygodę wjeżdżając do Chile. Jakoś nie załapałam,że tam też jest dość restrykcyjne podejście i pieski wywąchały mi w bagażu jablko i suszone śliwki ( wożę często jako lek na chorobę lokomocyjną). Afera była na 120 fajerek. Przepychanki i negocjowanie wysokości kary z nieprzejednanym urzednkiem  trwało dobre  pół godziny.. W końcu wyszlismy bez kary,ale stresu troche bylo..zupełnie niepotrzebnie..

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap