Lecimy dalej z tym Omanem...może niedługo bedzie mozna bezpiecznie tam polecieć.Zapraszam Was teraz do nestepnej części Hawany a mianowicie częśći tylko dla dorosłych...małej,kameralnej i bardzo spokojnej -Juweira Boutique Hotel .Jest to jeden z trzech hoteli należących do kompleksu Hawana a goście Fanar Club premium gogą z tej części korzystać.
Wnętrza tego hotelu są stonowane i bardzo eleganckie.Ta część jest dużo mniejsza od pozostałych dwóch hoteli ..no może wielkościowo przypomina Fanar Premium club.Ma ona swoją restauracje bufetową i restaurację a'la carte z owocami morza -As Asammac....trzeba się tutaj zapisać...oczywiście goście club premium mają pierszeństwo.Do restauracji jest daleko od clubu Fanar ale bez problemu mozna zamówić meleksa...my zrobiliśmy sobie tam raz półgodzinny spacer.
Wracam do części Fanar...jako goście clubu zostaliśmy zaproszeni osobiście przez kierownika hotelu na wieczór przy champanie i kawiorze do pieknie połozone go baru na jednym z dachów budynku -Horizon - Rooftop Bar ...celem było przedstawienie zakupu nowych inwestycji Wieczór miły,z piękną muzyką na żywo...pani pieknie grała na harfie a inwestor przedstawiał hadlowe propozycje.Na koniec zrobiono wpólne zdjęcie ,które na nastepny dzień dostarczono do apartamentu z butelką wina.
Zaraz po champańskim zachodzie słonka w Horizon udalismy się na kolację do restautaracji,którą widąc na dole z tarasu baru....
Restauracja Aubergine z kuchnia zachodnią,gdzie serwowali przepyszne steki...wszystko było tutaj smaczne i klimat restauracji bardzo miły.Restauracja połozona przy samej marinie,czynna na lumche i na kolacje.Również dania serwowane z karty i trzeba się tutaj zapisywać.
Dla gościu Clubu równiez co wieczór na plaży serwowali prosseco ....fajnie sie tak spędzało zachody słonka))
mam nadzieję, że to "chwilowa" sytuacja, i kiedyś sie unormuje..... bo Oman to świwetna opcja na zimowy wypad; nam sie marzy powrót do tego kraju, zwłaszcza na południe (gdzie nie bylismy);
Kasia, a jedzonko które pokazujesz - wyborne! (mnie przypasował zwłaszcza ten kibbeh ! ; (osobiście bardzo lubię niektóre "rzeczy" z arabskich kuchni)
Zabieram Was dzisiaj do część Salalah Rotana Resort )) Ta częć Hawany bardzo różni się od Fanar...wszystkie budynki położone są nad wodą przy sieci zatoczek i kanałów.Jest tutaj tez bardziej zielono.Zabudowa jest mniej nowoczesna .Miejsce to przypomina mi Madinat Jumeirah w Dubaju...
Plaża w tej częci jest bardzo ładna a szczególnie sekcja clubowa ,z której mogą korzystać również goście clubu Fanar Premium...
Nie podobały nam sie tutaj baseny...a szczególnie basen główny...ogromny ,z mała ilością miejsc do relaksu,bez parasoli...przed cieniem chroniły zadaszone wiaty...Za to jeśli ktos lubi godzinami pływac w basenie to pewnie to basen dla niego ))
W części Rotana bardzo podobało mi się lobby ...przestronne i takie jakby trochę w tonacji arabskiej.Niektóre detale przypominały mi hotel Four Seasons na Langkawi.Zawsze panował tutaj totalny spokój.Wieczorek lubilismy tutaj przychodzić na pyszną i pieknie podana herbatkę ))
Bardzo słuszna decyzja. Filipiny przecież nie uciekną a Reunion też piękne.
CZekamy na twój szczęśliwy powrót
No trip no life
Lecimy dalej z tym Omanem...może niedługo bedzie mozna bezpiecznie tam polecieć.Zapraszam Was teraz do nestepnej części Hawany a mianowicie częśći tylko dla dorosłych...małej,kameralnej i bardzo spokojnej -Juweira Boutique Hotel .Jest to jeden z trzech hoteli należących do kompleksu Hawana a goście Fanar Club premium gogą z tej części korzystać.
Wnętrza tego hotelu są stonowane i bardzo eleganckie.Ta część jest dużo mniejsza od pozostałych dwóch hoteli ..no może wielkościowo przypomina Fanar Premium club.Ma ona swoją restauracje bufetową i restaurację a'la carte z owocami morza -As Asammac....trzeba się tutaj zapisać...oczywiście goście club premium mają pierszeństwo.Do restauracji jest daleko od clubu Fanar ale bez problemu mozna zamówić meleksa...my zrobiliśmy sobie tam raz półgodzinny spacer.
Wracam do części Fanar...jako goście clubu zostaliśmy zaproszeni osobiście przez kierownika hotelu na wieczór przy champanie i kawiorze do pieknie połozone go baru na jednym z dachów budynku -Horizon - Rooftop Bar ...celem było przedstawienie zakupu nowych inwestycji
Wieczór miły,z piękną muzyką na żywo...pani pieknie grała na harfie a inwestor przedstawiał hadlowe propozycje.Na koniec zrobiono wpólne zdjęcie ,które na nastepny dzień dostarczono do apartamentu z butelką wina.
Zaraz po champańskim zachodzie słonka w Horizon udalismy się na kolację do restautaracji,którą widąc na dole z tarasu baru....
Restauracja Aubergine z kuchnia zachodnią,gdzie serwowali przepyszne steki...wszystko było tutaj smaczne i klimat restauracji bardzo miły.Restauracja połozona przy samej marinie,czynna na lumche i na kolacje.Również dania serwowane z karty i trzeba się tutaj zapisywać.
Dla gościu Clubu równiez co wieczór na plaży serwowali prosseco ....fajnie sie tak spędzało zachody słonka))
No cóż? - pięknie i luksusowo
Kto by nie chcial tam być.
Ciekawe kiedy wrócą normalne czasy dla tego regionu ..te piękne hotele pewnie teraz zieją pustkami niestety
No trip no life
mam nadzieję, że to "chwilowa" sytuacja, i kiedyś sie unormuje..... bo Oman to świwetna opcja na zimowy wypad; nam sie marzy powrót do tego kraju, zwłaszcza na południe (gdzie nie bylismy);
Kasia, a jedzonko które pokazujesz - wyborne! (mnie przypasował zwłaszcza ten kibbeh !
; (osobiście bardzo lubię niektóre "rzeczy" z arabskich kuchni)
Piea
Zabieram Was dzisiaj do część Salalah Rotana Resort )) Ta częć Hawany bardzo różni się od Fanar...wszystkie budynki położone są nad wodą przy sieci zatoczek i kanałów.Jest tutaj tez bardziej zielono.Zabudowa jest mniej nowoczesna .Miejsce to przypomina mi Madinat Jumeirah w Dubaju...
Plaża w tej częci jest bardzo ładna a szczególnie sekcja clubowa ,z której mogą korzystać również goście clubu Fanar Premium...
Nie podobały nam sie tutaj baseny...a szczególnie basen główny...ogromny ,z mała ilością miejsc do relaksu,bez parasoli...przed cieniem chroniły zadaszone wiaty...Za to jeśli ktos lubi godzinami pływac w basenie to pewnie to basen dla niego ))
Faktycznie i ja widzę podobieństwo do Dubaju..
No trip no life
W części Rotana bardzo podobało mi się lobby ...przestronne i takie jakby trochę w tonacji arabskiej.Niektóre detale przypominały mi hotel Four Seasons na Langkawi.Zawsze panował tutaj totalny spokój.Wieczorek lubilismy tutaj przychodzić na pyszną i pieknie podana herbatkę ))