Docieramy do jednej z kolejnych atrakcji miasta Kanazawa
To Kenrokuen czyli wspaniały i rozległy ogród przypominający park Rozciąga się na prawie 11 hektarach .Kiedyś był zewnętrznym ogrodem Zamku Kanazawa. Jest dziełem architektów i projektantów kilku pokoleń.
Został otwarty dla publiczności w 1874 roku.Dzięki temu można go teraz zwiedzać, po opłaceniu biletu wstępu ( cena symboliczna)
Co ciekawe uważany jest za jeden z trzech najpiękniejszych japońskich ogrodów, nie mogę więc go nie obejrzeć . Szczerze mówiąc nie mam dużych oczekiwań, bo to przecież luty.
Ach jakże się mylę...
Wejście do parku
Kobiety ubrane w tradycyjne kimono nie jest czymś odosobnionym.
Okazuje się, że trafiamy na UME czyli okres kwietnienia śliwy japońskiej,
Nie jest aż tak popularne jak Sakura czyli kwitnienie wiśni ,ale patrząc na tłum ludzi podziwiający piękne drzewa, widać że się wszystkim bardzo podoba
Kanazawa jest jednym z niewielu miast w Japonii z zachowaną dzielnicą samurajów, gdzie można zobaczyć ich stare, oryginalne domy.
Dzielnica nazywa się Nagamachi.
Nie jest duża. Zachowało się kilka wąskich uliczek z domami,ale dla nas to wielka atrakcja, więc idziemy
W Kanazawa spotykamy pierwsze kwitnące drzewa. Pięknie wyglądają szczególnie o tej porze roku ( luty)
Spotykamy fantastyczny mały sklepik z porcelaną, cudeńko po prostu.
Przepiękne czarki, filiżanki, talerzyki, podstawki pod pałeczki. Wszystko ręcznie robione i unikatowe.
Jak dla nas drzwi są zdecydowanie za niskie.
Samurajowe jednak byli niżsi , średni wzrost był zaledwie 155 cm..
No trip no life
no fantastyczne te domy a ostatnie foto stolika wszystko wyjaśnia
cóż, przyzwyczajeni jesteśmy do pomieszczeń z równą podłogą
papuas
Idziemy dalej ,a po drodze mijamy halę targową. Jest mnóstwo stoisk i oczywiście knajpki
No trip no life
Docieramy do jednej z kolejnych atrakcji miasta Kanazawa
To Kenrokuen czyli wspaniały i rozległy ogród przypominający park Rozciąga się na prawie 11 hektarach .Kiedyś był zewnętrznym ogrodem Zamku Kanazawa. Jest dziełem architektów i projektantów kilku pokoleń.
Został otwarty dla publiczności w 1874 roku.Dzięki temu można go teraz zwiedzać, po opłaceniu biletu wstępu ( cena symboliczna)
Co ciekawe uważany jest za jeden z trzech najpiękniejszych japońskich ogrodów, nie mogę więc go nie obejrzeć . Szczerze mówiąc nie mam dużych oczekiwań, bo to przecież luty.
Ach jakże się mylę...
Wejście do parku
Kobiety ubrane w tradycyjne kimono nie jest czymś odosobnionym.
Okazuje się, że trafiamy na UME czyli okres kwietnienia śliwy japońskiej,
Nie jest aż tak popularne jak Sakura czyli kwitnienie wiśni ,ale patrząc na tłum ludzi podziwiający piękne drzewa, widać że się wszystkim bardzo podoba
Jestem kompletnie oczarowana
No trip no life
Faktycznie ogród piekny. Cudnie kwitnące drzewa . A to jakieś inne, wyjątkowe drzewko
Asiu, Może to oczar ?
No trip no life