Ta kaplica to na bogato, ale trzeba przyznać, że ze smakiem
Rejsik fajnie punkt programu, miasto od strony wody zawsze inaczej wygląda. Niesamowite są te nadbrzeżne budowle, wszystkie budynki wyrastają z wody. Zwróciłam uwagę też na okno z szydełkowymi ozdobami
Nel, tak, zgadza się; pływanie kanałami Brugii to była atrakcja programowa;
Asia, no Ty to nawet przez szybkę w okienku te dzierganki zauważysz
**********
dalej , w kolejne dni gdzieś między zwiedzaniem Brugii a Brukselą (albo w zupełnie innej kolejności) był nocleg w hotelu położonym w miasteczku Namur - już na terenie Walonii, która jest jednym z trzech, federalnych regionów Belgii
w Belgii istnieją pewne stereotypy na temat braku sympatii Flamandów/Flamandczyków z Walonami ; to nie jest tak, że się jawnie nie lubią, ale ta "nić" nienawiści jednak gdzieś tam istnieje w świadomości Belgów; generalnie ludność flamandzka Belgii uważa Walonów za opieszałych, powolnych i leniwych, żeby nie powiedzieć dosadniej, że nawet za nierobów!
te stereotypy wynikają głównie z jakichś podziałów kulturowych i językowych ale też z różnic historycznych, które czasem mogą prowadzić do pewnych uprzedzeń i animozji; ale dziś większość osób we Flandrii nie żywi otwarcie jakichś negatywnych uczuć do Walonów, choć stosunki miedzy nimi bywają lekko "napięte"
My namur nie zwiedzamy w sensie programowym; mamy tu tylko nocleg wynikający z logistyki trasy; śpimy w hotelu B&B o bardzo przyzwoitym standardzie
hotel położony był blisko centrum Namur, co pozwoliło nam na wieczorny spacerek po kolacji i rozejrzenie sie po miasteczku...
tutaj Dworzec Kolejowy w Namur
Namur nie jest jakąś wielka aglomeracją; to raczej mieścinka licząca max ok 150 tys. mieszkańców;
ale miejsce to było ważne już w czasach rzymskich a nawet wczesniej w celtyckich; przecinały się tu ważne szlaki handlowe przez Ardeny;
w czasach średniowiecza Namur zyskało jeszcze bardziej na znaczeniu ,kiedy to Merpowingowie zbudowali tu zamek na skalistym wzgórzu przy ujściu rzeki Sambry doii Mozy; ; W 1262 roku Namur weszło w skład Flandrii a 200 lat później- do Burgundii;
W wiekach XVII i XVIII miasto kilkakrotnie zmieniało przynależność - należało do Noiderlandów, potem do Francji a od 1713 roku do austriackicg Habsburgów;
kamienicy już nie ma została tylko sama fasada frontowa, ale widać że coś sieę tu dzieje pod kątem budowlanym
nad Mozą w Namur...
w Namur istnieje potężna Cytadela, rozbudowywana przez każdego kolejnego władcę ; posadowiona na wysokim wzgórzu jest centralnym dziełem fortyfikacyjnym tegpo miasta
widzimy tu wagoniki kolejki wożącej turystów na górę; niestety jest już nieczynna o tej porze; szkoda... bo pewnie dla samych widoków (bo nie stricte Cytadeli) byśmy tam chęnie wjechały...
jest tu nawet fajny mural "wagonikowy"
zatem trudno... łazimy po miasteczku i "umordowane" juz nieco zwiedzaniem cały dzień przysiadamy w końcu na jakieś wieczorne piwko:) w końcu nie tylko zwiedzaniem człek żyje:) kiedyś i odpocząć trzeba
ja zamawiam sobie piwko smakowe (o owocowej nucie) o ha ha ciekawej nazwie Delirium :):))
kumpela coś kiepsko się czuje, więc serwuje sobie bezalkoholowa Coronę
a nasza knajpa mieści się dosłownie pod kościołem:)
fotka z perspektywy stolika
po piwku, obie zmęczone wleczemy za sobą nogi i wracamy do hotelu
Brugia - wspaniała, także od strony wody chociaż widać, że niektóre fundamenty lekko nie mają u mnie odwrotnie (wszyscy wiedzą) - mogę nie jeśc, mogę nie pić, ale zabytkowemu kościołowi nie odpuszczę aż tak dogłębnie Brugii nie zwiedzałem i po latach niewiele pamiętam, ale ... ze wszystkich belgijskich miast wywarła chyba największe wrażenie Bruksela na obrazkach he he, tak jak i Nel podobają mi się bardziej dopracowane akwarele od tych, na których budynek zaznaczono niebieską czy też pomarańczową plamą najbardziej chyba ten wieczorny, gdzie dachy drugiego planu wyłaniają się przez mgiełkę
Nel, a no nie ma "letko" czas kończyć - co się zaczęło:))
*****
Brukselę zaczynamy zwiedzać od Laeken gdzie stoi olbrzymi pomnik atomu zelaza powiększonego 165 miliardów razy
Atomium to obowiązkowe spotkanie w stolicy Belgii
Atomium zostało zbudowany z okazji Wystawy Expo w 1958 roku jako symbol ówczesnych naukowych oraz technicznych osiągnięć "Wieku Atomu"
podjeżdżamy tam trochę bliżej
Budowla ma 102 metry wysokości i waży 2400 ton. Konstrukcja wykonana jest ze stali i aluminium; składa się z 9 kul "atomów" o 18 metrowej srednicy połączonych ze sobą rurami ; do najwyższej kuli, gdzie znajduje się platforma widokowa z panoramą Brukseli, prowadzi winda, która wwozi maksymalnie 22 pasażerów w 23 sekundy; my niestety nie mieliśmy przewidzianej takiej atrakcji:(
i z modelem kryształu żelaza jako elementem fundamentu Atomium
W pobliżu znajdują się też ogrody królewskie w Laeken i pałac obecnego Króla; ale my tylko tu przejeżdżamy i mkniemy dalej do samego centrum Brukseli
i za chwil kilka wita nas nowoczesne oblicze stolicy Belgii
a tu "niespodzianka" korki, blokady, barierki i strajk związków zawodowych:( a wokół sporo policji i straży miejskiej
w Brukseli ciagle coś się dzieje; ale takie "atrakcje" nie pomagają niestety turystom w przemieszczaniu się po stolicy swoje musimy odstać niestety....
no cóż ... jak nie urodziny Króla w Amsterdamie, to strajki w Brukseli:) ; po drodze był jeszcz wyścig kolarski w Antwerpii i miejska impreza Wypedzania zimy w Hasselt; sporo mieliśmy tam tych "tłocznych imprez" na tej wycieczce...
w końcu docieramy na miejsce...
Łuk Triumfalny w parku Cinquantenaire zbudowany w 1880 roku dla uczczenia 50-lecia niepodległości Belgii
wysiadamy pod Pałacem Królewskim w Brukselij - który jest oficjalnym pałacem króla i królowej Belgów w centrum stolicy ;
nie jest jednak używany jako rezydencja królewska, ponieważ król i jego rodzina mieszkają w Pałacu Królewskim w Laeken pokazywanym wyżej zza bramy w czasie jazdy do....
wejście do parku miejskiego vis a vis Pałacu Królewskiego
widoczny w oddali - Pałac Sprawiedliwości (Palais de Justice); (marne zdjęcie na sporym zoomie)
to najważniejszy budynek sądowy w kraju, siedziba okręgu sądowego Brukseli, a także kilku sądów i trybunałów , w tym Sądu Kasacyjnego (belgijskiego sądu najwyższego ), Sądu Przysięgłych (najwyższego sądu karnego ), Sądu Apelacyjnego , Trybunału Pierwszej Instancji w Brukseli (ogólnej jurysdykcji ) i Izby Adwokackiej . Konstrukcja jest remontowana od 1984 roku, a rusztowania z tamtej epoki nadal wiszą na budynku, chociaż planuje się ich rozebranie do 2030 roku!!! jednym słowem- mieszkańcy i turyści od ponad 40 lat patrzą na te same rusztowania
neoklasycystyczny Kościół św. Jakuba na Coudenbergu; główna świątynia Ordynariatu Wojskowego Belgii
Nel, nie miałabym nic przeciwko krotkiej wizycie tam, ale nie przewidzoano tego.... ;
choć szczerze mówiąc podesząłm do tematu bez jakiegoś specjalnego żalu...; nasyciłam się tam ogrodowo po kokardki w Keukenhoff
****
dalej nurkujemy z brukselskie zakątki i idziemy pieszo do celu....
Płaskorzeźba przedstawiająca zabudowę dawnej Brukseli przy głównym wejściu na Dworzec Centralny w Brukseli
i docieramy do Królewskiej Galerie Świętego Huberta -
do wspaniałych Królewskich Galerii Świętego Huberta - to zespół trzech przeszklonych pasaży handlowych w centrum Brukseli ; Składaja się z Galerii Królewskiej , Galerii Królowej i Galerii Książęcej ;
zachwyca od pierwszego spojrzenia...
Galerie te zostały zaprojektowane i zbudowane przez architekta Jean-Pierre'a Cluysenaara w latach 1846-1847 i poprzedzają inne słynne XIX-wieczne europejskie pasaże handlowe, takie jak Galleria Vittorio Emanuele II w Mediolanie , Passage w Sankt Petersburgu, La Fayette w Paryżu, Galeria Umberto I w Neapolu i tym podobne piękne miejsca ...
Galeries Royales Saint-Hubert należą do najstarszych galerii handlowych na świecie.
Zostały otwarte w 1847 roku; Ten imponujący kompleks architektoniczny, z jego wspaniałym szklanym dachem, każdego dnia przyciąga tłumy miejscowych oraz przede wszystkim turystów. W jego wnętrzu można znaleźć luksusowe sklepy, eleganckie restauracje, a nawet teatr! Na szczęście nie trzeba tu pozbywać się oszczędności życia (choć mozna by:)) w tutejszych sklepach, aby podziwiać architekturę tego wspaniałego miejsca!
Ta kaplica to na bogato, ale trzeba przyznać, że ze smakiem
Rejsik fajnie punkt programu, miasto od strony wody zawsze inaczej wygląda. Niesamowite są te nadbrzeżne budowle, wszystkie budynki wyrastają z wody. Zwróciłam uwagę też na okno z szydełkowymi ozdobami

Nel, tak, zgadza się; pływanie kanałami Brugii to była atrakcja programowa;
Asia, no Ty to nawet przez szybkę w okienku te dzierganki zauważysz
**********
dalej , w kolejne dni gdzieś między zwiedzaniem Brugii a Brukselą (albo w zupełnie innej kolejności) był nocleg w hotelu położonym w miasteczku Namur - już na terenie Walonii, która jest jednym z trzech, federalnych regionów Belgii
w Belgii istnieją pewne stereotypy na temat braku sympatii Flamandów/Flamandczyków z Walonami ; to nie jest tak, że się jawnie nie lubią, ale ta "nić" nienawiści jednak gdzieś tam istnieje w świadomości Belgów; generalnie ludność flamandzka Belgii uważa Walonów za opieszałych, powolnych i leniwych, żeby nie powiedzieć dosadniej, że nawet za nierobów!
te stereotypy wynikają głównie z jakichś podziałów kulturowych i językowych ale też z różnic historycznych, które czasem mogą prowadzić do pewnych uprzedzeń i animozji; ale dziś większość osób we Flandrii nie żywi otwarcie jakichś negatywnych uczuć do Walonów, choć stosunki miedzy nimi bywają lekko "napięte"
My namur nie zwiedzamy w sensie programowym; mamy tu tylko nocleg wynikający z logistyki trasy; śpimy w hotelu B&B o bardzo przyzwoitym standardzie
hotel położony był blisko centrum Namur, co pozwoliło nam na wieczorny spacerek po kolacji i rozejrzenie sie po miasteczku...
tutaj Dworzec Kolejowy w Namur
Namur nie jest jakąś wielka aglomeracją; to raczej mieścinka licząca max ok 150 tys. mieszkańców;
ale miejsce to było ważne już w czasach rzymskich a nawet wczesniej w celtyckich; przecinały się tu ważne szlaki handlowe przez Ardeny;
w czasach średniowiecza Namur zyskało jeszcze bardziej na znaczeniu ,kiedy to Merpowingowie zbudowali tu zamek na skalistym wzgórzu przy ujściu rzeki Sambry doii Mozy; ; W 1262 roku Namur weszło w skład Flandrii a 200 lat później- do Burgundii;
W wiekach XVII i XVIII miasto kilkakrotnie zmieniało przynależność - należało do Noiderlandów, potem do Francji a od 1713 roku do austriackicg Habsburgów;
kamienicy już nie ma
została tylko sama fasada frontowa, ale widać że coś sieę tu dzieje pod kątem budowlanym
nad Mozą w Namur...
w Namur istnieje potężna Cytadela, rozbudowywana przez każdego kolejnego władcę ; posadowiona na wysokim wzgórzu jest centralnym dziełem fortyfikacyjnym tegpo miasta
widzimy tu wagoniki kolejki wożącej turystów na górę; niestety jest już nieczynna o tej porze; szkoda... bo pewnie dla samych widoków (bo nie stricte Cytadeli) byśmy tam chęnie wjechały...
jest tu nawet fajny mural "wagonikowy"
zatem trudno... łazimy po miasteczku i "umordowane" juz nieco zwiedzaniem cały dzień przysiadamy w końcu na jakieś wieczorne piwko:) w końcu nie tylko zwiedzaniem człek żyje:) kiedyś i odpocząć trzeba
ja zamawiam sobie piwko smakowe (o owocowej nucie) o ha ha ciekawej nazwie Delirium
:):))
kumpela coś kiepsko się czuje, więc serwuje sobie bezalkoholowa Coronę
a nasza knajpa mieści się dosłownie pod kościołem:)
fotka z perspektywy stolika
po piwku, obie zmęczone wleczemy za sobą nogi
i wracamy do hotelu
taras widokowy na dachu naszego hotelu
i to tyle z Namur;
jutro Bruksela:)
Piea
Fajnie,że kumpela też lubi takie szwendaczki poza programem.Wyciskacie czas na wycieczce na maxa , jak cytrynkę.
No trip no life
he he, Nel, dobrze powiedziane:)) - wyciskamy ile się da! dosłownie jak cytrynę:)))
****
no to Bruksela!
ale na wstępie okiem lokalnych artystów.....
mnie najbardziej urzekł ten obrazek...
a tutaj już nieco mniej artystycznie
i w ujęciu muralowym
Piea
Odsłona Brukseli na pierwszym landszafcie bardzo mi sie podoba
No trip no life
doczytane, dooglądane .... trza by skomentować
Brugia - wspaniała, także od strony wody chociaż widać, że niektóre fundamenty lekko nie mają
u mnie odwrotnie (wszyscy wiedzą) - mogę nie jeśc, mogę nie pić, ale zabytkowemu kościołowi nie odpuszczę aż tak dogłębnie Brugii nie zwiedzałem i po latach niewiele pamiętam, ale ... ze wszystkich belgijskich miast wywarła chyba największe wrażenie Bruksela na obrazkach he he, tak jak i Nel podobają mi się bardziej dopracowane akwarele od tych, na których budynek zaznaczono niebieską czy też pomarańczową plamą najbardziej chyba ten wieczorny, gdzie dachy drugiego planu wyłaniają się przez mgiełkę
papuas
Piea, to czekamy teraz na Brukselę skoro już zaległości odrobione ( tak myślę he he )
No trip no life
Nel, a no nie ma "letko"
czas kończyć - co się zaczęło:))
*****
Brukselę zaczynamy zwiedzać od Laeken gdzie stoi olbrzymi pomnik atomu zelaza powiększonego 165 miliardów razy
Atomium to obowiązkowe spotkanie w stolicy Belgii
Atomium zostało zbudowany z okazji Wystawy Expo w 1958 roku jako symbol ówczesnych naukowych oraz technicznych osiągnięć "Wieku Atomu"
podjeżdżamy tam trochę bliżej
Budowla ma 102 metry wysokości i waży 2400 ton. Konstrukcja wykonana jest ze stali i aluminium; składa się z 9 kul "atomów" o 18 metrowej srednicy połączonych ze sobą rurami ; do najwyższej kuli, gdzie znajduje się platforma widokowa z panoramą Brukseli, prowadzi winda, która wwozi maksymalnie 22 pasażerów w 23 sekundy; my niestety nie mieliśmy przewidzianej takiej atrakcji:(
i z modelem kryształu żelaza jako elementem fundamentu Atomium
W pobliżu znajdują się też ogrody królewskie w Laeken i pałac obecnego Króla; ale my tylko tu przejeżdżamy i mkniemy dalej do samego centrum Brukseli
i za chwil kilka wita nas nowoczesne oblicze stolicy Belgii
a tu "niespodzianka"
korki, blokady, barierki i strajk związków zawodowych:( a wokół sporo policji i straży miejskiej
w Brukseli ciagle coś się dzieje; ale takie "atrakcje" nie pomagają niestety turystom w przemieszczaniu się po stolicy
swoje musimy odstać niestety....
no cóż ... jak nie urodziny Króla w Amsterdamie, to strajki w Brukseli:) ; po drodze był jeszcz wyścig kolarski w Antwerpii i miejska impreza Wypedzania zimy w Hasselt; sporo mieliśmy tam tych "tłocznych imprez" na tej wycieczce...
w końcu docieramy na miejsce...
Łuk Triumfalny w parku Cinquantenaire zbudowany w 1880 roku dla uczczenia 50-lecia niepodległości Belgii
wysiadamy pod Pałacem Królewskim w Brukselij - który jest oficjalnym pałacem króla i królowej Belgów w centrum stolicy ;
nie jest jednak używany jako rezydencja królewska, ponieważ król i jego rodzina mieszkają w Pałacu Królewskim w Laeken pokazywanym wyżej zza bramy w czasie jazdy do....
wejście do parku miejskiego vis a vis Pałacu Królewskiego
widoczny w oddali - Pałac Sprawiedliwości (Palais de Justice); (marne zdjęcie na sporym zoomie)
to najważniejszy budynek sądowy w kraju, siedziba okręgu sądowego Brukseli, a także kilku sądów i trybunałów , w tym Sądu Kasacyjnego (belgijskiego sądu najwyższego ), Sądu Przysięgłych (najwyższego sądu karnego ), Sądu Apelacyjnego , Trybunału Pierwszej Instancji w Brukseli (ogólnej jurysdykcji ) i Izby Adwokackiej .
Konstrukcja jest remontowana od 1984 roku, a rusztowania z tamtej epoki nadal wiszą na budynku, chociaż planuje się ich rozebranie do 2030 roku!!! jednym słowem- mieszkańcy i turyści od ponad 40 lat patrzą na te same rusztowania
neoklasycystyczny Kościół św. Jakuba na Coudenbergu; główna świątynia Ordynariatu Wojskowego Belgii
cdn
Piea
Trochę żal tych Ogrodów Królewskich co ? Chętnie byś tam pewnie pobuszowała
No trip no life
Nel, nie miałabym nic przeciwko krotkiej wizycie tam, ale nie przewidzoano tego....
;
choć szczerze mówiąc podesząłm do tematu bez jakiegoś specjalnego żalu...; nasyciłam się tam ogrodowo po kokardki w Keukenhoff
****
dalej nurkujemy z brukselskie zakątki i idziemy pieszo do celu....
Płaskorzeźba przedstawiająca zabudowę dawnej Brukseli przy głównym wejściu na Dworzec Centralny w Brukseli
i docieramy do Królewskiej Galerie Świętego Huberta -
do wspaniałych Królewskich Galerii Świętego Huberta - to zespół trzech przeszklonych pasaży handlowych w centrum Brukseli ; Składaja się z Galerii Królewskiej , Galerii Królowej i Galerii Książęcej ;
zachwyca od pierwszego spojrzenia...
Galerie te zostały zaprojektowane i zbudowane przez architekta Jean-Pierre'a Cluysenaara w latach 1846-1847 i poprzedzają inne słynne XIX-wieczne europejskie pasaże handlowe, takie jak Galleria Vittorio Emanuele II w Mediolanie , Passage w Sankt Petersburgu, La Fayette w Paryżu, Galeria Umberto I w Neapolu i tym podobne piękne miejsca ...
Galeries Royales Saint-Hubert należą do najstarszych galerii handlowych na świecie.
Zostały otwarte w 1847 roku;
Ten imponujący kompleks architektoniczny, z jego wspaniałym szklanym dachem, każdego dnia przyciąga tłumy miejscowych oraz przede wszystkim turystów. W jego wnętrzu można znaleźć luksusowe sklepy, eleganckie restauracje, a nawet teatr! Na szczęście nie trzeba tu pozbywać się oszczędności życia (choć mozna by:)) w tutejszych sklepach, aby podziwiać architekturę tego wspaniałego miejsca!
do tej galerii jeszcze wrócimy później....
Piea