Biała Pustynia (Egipt)

102 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013
Piramida w Meidum była pierwszą, w której komora grobowa znajdowała się w piramidzie, a nie zaś pod nią. W poprzednich grobowcach, w tym i Neczericheta, komorą grobową była odpowiednio starannie wykuta podziemna jama w skale. Dopiero nad tą jamą i nad korytarzami do niej prowadzącymi budowano piramidę. W Meidum zaś nie było żadnej wykuwanej komory w skale, to piramida stawała się prawdziwym grobowcem.
Drugą rewolucją jaką zastosował Snofru w swoich piramidach była nowinka architektoniczna, tak zwane sklepienie wspornikowe,czyli sklepienie w którym każdy następny blok jest nieco wysunięty co powoduje, że im ściany są wyższe tym bardziej zbliżają się do siebie.      
           

Piramida Czerwona jest jedyną ze starych piramid, do której można wejść...wstęp do piramidy jest w cenie biletu Dahshur...ale oczywiście wejścia "strzeże" Egipcjanin czekający na bakszysz.

                                      Piramida jest oświetlona w środku, w powietrzu unosi się zapach odchodów nietoperzy, które wybrały sobie te piramidę za dom...ale czego się nie robi dla poznania historii sprzed wieków... Wink ?              
             

Naukowcy do dzis tocza spór, gdzie Snofru został pochowany...pewności nie ma nikt....
Ale może właśnie tu???

                 

Podczas tej wycieczki wpadliśmy jeszcze do Memphis...posłuchać płyt... Lol

               

Nie TO Memphis.... i nie TE płyty....ale co tam... ?... ROFL

               
puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 4 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Dana jakos na starym forum umknela mi Twoja relacja.......tym bardziej sie ciesze ze teraz mnie nie ominela......pustynia magiczna...i te odcienie zolci.....czekam z niecierpliwoscia na c.d.

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Puma, u mnie teraz odżyły wspomnienia... to była fajna podróż Smile

Mieszkając w Kairze muzułmańskim, spędzaliśmy czas na włóczeniu się się od meczetu, do meczetu...od suku, do suku ,od meczetu, do meczetu.. Czasem wchodziliśmy do środka, czasem oglądaliśmy z wierzchu. Przy kolejnym pobycie w Kairze można już sobie pozwolić na wolniejsze tempo, zaglądanie w "dziury" nie opisane w przewodnikach, na rozmowy z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Wtedy się bardziej czuje atmosferę tego miasta. Wiedzieliśmy, że koniecznie chcemy zobaczyć "Miasto umarłych", ale mieliśmy trochę obaw, ponieważ panuje ogólne przekonanie, że to miejsce niebezpieczne. Kiedy zaczynaliśmy z Egipcjanami rozmowę na ten temat, albo mówili "nie chodźcie tam!"...albo udawali, że w ogóle nie wiedzą o co pytamy... :-). Kiedy wynajęliśmy taksówkę na wycieczkę do "starych" piramid, pomyśleliśmy, że to doskonała okazja, żeby namówić naszego kierowcę na przejażdżkę po słynnym cmentarzu. Zareagował jak wszyscy... ale w końcu się zgodził, tylko żeby krótko i bez wysiadania z samochodu. Pojechaliśmy. Ashraf tłumaczył: tu grobowiec, tam grobowiec...wszystkie drzwi pozamykane, w środku mieszkają ludzie, ale tu jest niebezpiecznie. Koniec wycieczki...Uwierzyłam. Ale Bartka było trudniej oszukać... Smile jeszcze w taksówce rozłożył plan Kairu...i powiedział: "zobacz, jesteśmy tutaj...to jest cmentarz...ale nie ten... "Miasto umarłych" jest tu"... i wskazał zupełnie inne miejsce. Pójdziemy tam sami, zadecydował. Postanowiliśmy następnego dnia zobaczyć cytadelę Saladyna i Meczet Alabastrowy, a potem iść do "Miasta Umarłych".

Ze zwiedzania meczetów "wyleczyłam " się dość szybko...kobietom w meczecie przysługuje kilka metrów kwadratowych... Sad

Mężczyznom "trochę" Smile więcej....

Na zdjęciach widać meczet Al-Husajna. Jest to najświętszy meczet w Kairze, bo spoczywa tu głowa Husajna, wnuka Mahometa. Podczas uroczystości modlą sie tutaj egipscy dostojnicy i prezydent.

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Na Mansouria Street wpadaliśmy na soczek...

albo ciastko....

Spróbowaliśmy też tradycyjnego egipskiego kuszari

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Alabastrowy Meczet  i cytadela Saladyna są bardzo wdzięcznymi obiektami do fotografowania, więc zdjęć zrobiliśmy mnóstwo. Widok z góry na Kair też robił wrażenie, więc nie spieszyliśmy się z opuszczeniem tego miejsca.

Jak zobaczyliśmy i obfotografowaliśmy już wszystko, co chcieliśmy, przysiedliśmy na fontannie jedząc dla wzmocnienia wieprzowe kabanosy. Skoro w tym "Mieście Umarłych" tak niebezpiecznie i może trzeba będzie tam zostać na wieki...to przynajmniej śmierć głodowa nas nie czeka, a Allah pewnie odurzony zapachem kabanosów przymknął oko...

Przy wyjściu dopadł nas taksówkarz. Jak wszyscy, proponował nam niezwykłe wrażenia podczas wycieczki po Kairze...szczególnie jak nas zawiezie do " Garbage City"-miasta śmieciarzy...po tym będziemy mu bardzo dziękować...i będziemy mu wdzięczni. Nie chcieliśmy o tym słyszeć. W Kairze, gdzie co krok widać sterty śmieci chcieć jechać w miejsce, gdzie jest ich jeszcze więcej, wydawało się niedorzeczne. Ale moją uwagę zwrócił jego sposób wypowiedzi i inny niż zwykle w Egipcie się słyszy angielski. Mówiliśmy, że chcemy do "Miasta umarłych", a on swoje, że do śmieciarzy lepiej...i tak w kółko. Ustaliliśmy cenę za kurs na cmentarz /35LE/, kiedy nam powiedział, że wie, gdzie jest grobowiec rodziny Mohammeda Ali...i może nam o nim opowiedzieć, jak przewodnik. Cały czas w tle było "Miasto śmieciarzy", ale on był pewien, że jeszcze nas do tego przekona, a my, że jakoś się z tego wykpimy.
Przypadkowo poznanym taksówkarzem był Galal, przesympatyczny mężczyzna w średnim wieku. Nie wiem jakie moce zadziałały, że stanął na naszej drodze...ale jestem im niezmiernie wdzięczna. Zawiózł nas do prawdziwego "Miasta Umarłych", pokazał grobowiec rodziny Mohameda Ali, wytłumaczył wszystko co i jak, czyje groby, z czego zrobione, jak rozpoznać, czy to grób męski, czy żeński, gdzie leżą żony, gdzie dzieci... a gdzie Mameloukowie, których Mohammed Ali najpierw zaprosił na kolację, a następnie wymordował. Grobowiec jest piękny, Ali go szykował dla siebie...ale jego syn zmarł wcześniej...i to on został tam pochowany. Grób Mohammeda Ali znajduje się w Meczecie Alabastrowym. Gdyby nie Galal, nie mielibyśmy pojęcia co oglądamy, bo informacji o tym miejscu można ze świeczką szukać... Sad

To Galal...

Grobowiec rodziny Mohammeda Ali... w "Mieście Umarłych"...

Grób matki kedywa Tawfika

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013
Jeździliśmy z Galalem po uliczkach "Miasta umarłych" wzdłuż i wszerz...nigdzie mu się nie spieszyło, niczego się nie bał... Cierpliwie zatrzymywał samochód za każdym razem, jak prosiliśmy, żeby wyjść i zrobić kolejne zdjęcia. W pewnym momencie zatrzymał się przed "domem", przed którym wygrzewała się na słońcu młoda dziewczyna, siedząca na krześle. Zagadał do niej miło...okazała się jego znajomą...zaprosiła nas do domu...pozwoliła robić zdjęcia. Mieszkanie w grobie było czyste, powiedziałabym nawet, że czystsze, niż inne egipskie mieszkania jakie widziałam podczas moich ośmiu pobytów w tym kraju... Dwa pokoje z kuchnią :-)...łazienka...prąd, gaz...mikrofalówka i elektryczny czajnik, wentylator....i pełna szuflada sztućców.../w naszym hotelu do śniadania dostawaliśmy tylko noże...widelec, rzecz nieznana... :-)/...a na podwórku wiszące na sznurku pranie między jednym grobowcem, a drugim. I to nieprawda, że mieszkańcy usuwają zmarłych, żeby mieszkać w ich miejscu, ostatni pogrzeb odbył się w tym "domu" tydzień wcześniej. Przeleciały mi ciarki po plecach, kiedy to usłyszałam, stając dokładnie w miejscu ostatniego pochówku...Podziękowaliśmy gospodyni, daliśmy symboliczny bakszysz...i już wiedzieliśmy, że chcemy z Galalem pojechać do "Miasta Śmieciarzy"...takich okazji nie wypuszcza się z rąk... Gdyby ktoś się wybierał do Kairu naszymi śladami służę numerem telefonu Galala, obiecałam mu, że napiszę o nim na forum.                                                                            

Cmentarz zwany "Miastem Umarłych" jest ogromny. Szacuje się, ze mieszka tam około 3 milionów ludzi, ale nikt tego nigdy nie policzył.Niektórzy, bo chcą być bliżej zmarłych przodków, inni, bo stracili dobytek podczas pożaru, czy trzęsienia ziemi. Na terenie cmentarza życie toczy się normalnie, jak w każdej innej części Kairu, są sklepy, apteki, piekarnie, bezpłatne szkoły. Jest prąd i woda...i anteny satelitarne na dachach grobowców. Działa autobusowa komunikacja miejska...

                         

Nie należy jednak zapuszczać się na teren cmentarza po zmroku, ponieważ można się zgubić wśród wąskich uliczek między grobami, zostać okradzionym, czy trafić w miejsca opanowane przez handlarzy narkotyków.

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 9 miesięcy 4 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Ale piękna ta pustyniaWacko

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 dni 13 godzin temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Tak anusia :-), to wyjatkowe miejsce.

Ostatnio pojawiła się w ofercie Itaki wycieczka do egipskich oaz. Dość ciekawa, chociaż dla mnie brak uzasadnienia dla tak wysokiej ceny.

www.itaka.pl/wycieczki/egipt/egipskie_oazy_4586.php?ofr_id=f7fe4020472e7e32beddbfee48d672e9a2babd413f1a1bd80284b8be292fabfd&adults=2

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 49 minut 5 sekund temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Dana,

bardzo sie cieszę ze jestes już na forum i wklejasz swoje fantastycznne  relacje Drinks

No trip no life

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 9 miesięcy 4 tygodnie temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Mi również umknęła ta relacja na starym, nie miałam okazji prędzej jej czytać i bardzo się cieszę, że teraz mam taką możliwość i że przeniosłaś ją do nasGood Bardzo fajne, zupełnie odmienne od resortowych spojrzenie na Egipt, który ma szczególne miejsce w moim sercu. Dzięki bardzoDrinksGood

Strony

Wyszukaj w trip4cheap