Dopływamy do wyspy Rode w Rodefjord. Rode czyli czerwony fjord i czerwona wyspa. Nie tylko oglądamy wyspę z pokładu ,ale najważniejsze ,że zodiakami dopływamy do lądu. I tutaj przy brzegu bardzo przydają się wypożyczone buty, bo z zodiaków wchodzimy prosto do wody.Czeka nas spacer po wyspie.Trzeba się trochę wspiąć na górę, ale to bardzo, bardzi przyjemny trek.i absolutnie trzeba to zrobić. Stąd rozpościera się wspaniały widok na góry lodowe. Siadamy na chwile na ziemi, delektując się widokiem gór lodowych o różnej wielkości i kształtach.
ależ tam są cuda!!! ...; najchętniej bym wskoczyła Ci jutro do walizki i pojechała tam z Tobą:) , no ale na siódmy wyjazd w tym roku już mi się raczej nie zanosi
Wróciłam właśnie z kolejnej podróży do niesamowitej Grenlandii ,ale relacja z tego rejsu musi poczekać.
Muszę przecież dokończyć wspomnienia z poprzedniej wyprawy do Greenland. Z tej samej zresztą firmy, ale na innym statku i innej części wyspy.
Wracamy na zodiaki pełni wrażeń , ale to nie koniec wycieczki, wcale nie kierujemy się na statek.Płyniemy dalej aż do gór lodowych To dopiero frajda. Podpływamy bardzo blisko. Można je obejrzeć pod różnym kątem, z każdej strony , z bliska i daleka. Dopiero stąd widać jak niektóre są duże, a niektóre wręcz gigantyczne i jak mienią się różnymi odcieniami białego i błękitnego. Mają też niesamowite kształty. Wyobrażnia mi się szybko uruchamia i z łatwością odnajduję lodową piramidę, buty św. Mikołaja czy Sfinksa.
Pewnie nie trzeba mocno się wysilać aby dostrzec co natura wyrzeźbiła w lodzie, każdy dostrzeże i wyobrazi sobie coś innego. Patrzę zafascynowana na te piękne fotki, te piramidki, bramy, szpikulce, okryte puchem szczyty… Bezpośrednio pewnie wygląda to jeszcze bardziej magicznie.
Asiu, tak , fotki oczywiście nie są w stanie oddać piękno tego miejsca. Jest jeszcze niesamowita cisza , której zdjęcia nie przekażą. Czasem tylko słychać jak jakis kawał lodu odrywa sie od góry lodowej i spada do wody
Piea. niebieskie kry sa przepiękne i takie ...inne
Papuas, pływające lodowe rzeżby - ładnie to nazwałeś
Wrażeń tego dnia co niemiara i jak się okazuje , to jeszcze nie koniec. Płyniemy dalej czerwonym fjordem . CIężko zejść z pokładu do środka, bo widoki ciągle super.. Wciąż piękna , słoneczna pogoda , choć za ciepło nie jest , ok 4C .Skały cudnie odbijają się w wodzie. Największe jednak wrażenie wywiera na nas olbrzymia góra lodowa trochę jakby w kształcie jaskini. W środku jest małe , okrągłe okienko , które odbija się w słońcu. Przechodzi przez nie linia światła, coś jak jak w kopule Panteonu w Rzymie ? Niesamowicie to wygląda
Góra lodowa z oknem
Dzień kończymy grillem na pokładzie. Wszystko bardzo smakuje , choć bardzo szybko stygnie
Ake niesamowite kolory!

no to jednak się dzieje - muzeum no foty bajka dużo ciekawsze od foto samego słońca są foty ziemi oświetlone wschodzącym czy też zachodzącym słońcem
papuas
Dopływamy do wyspy Rode w Rodefjord. Rode czyli czerwony fjord i czerwona wyspa.
Nie tylko oglądamy wyspę z pokładu ,ale najważniejsze ,że zodiakami dopływamy do lądu. I tutaj przy brzegu bardzo przydają się wypożyczone buty, bo z zodiaków wchodzimy prosto do wody.Czeka nas spacer po wyspie.Trzeba się trochę wspiąć na górę, ale to bardzo, bardzi przyjemny trek.i absolutnie trzeba to zrobić. Stąd rozpościera się wspaniały widok na góry lodowe. Siadamy na chwile na ziemi, delektując się widokiem gór lodowych o różnej wielkości i kształtach.
W oddali widać juz większe góry lodowe
Kwitną kolorowe kwiatuszki
No trip no life
Niesamowite sa te formacje skalne.Kiedys mi tlumaczono w telewizorze jak one powstaly,ale juz zapomnialem ;).
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
padłam i leżę
normalnie widokowy orgazm!
ależ tam są cuda!!! ...; najchętniej bym wskoczyła Ci jutro do walizki i pojechała tam z Tobą:) , no ale na siódmy wyjazd w tym roku już mi się raczej nie zanosi
Piea
Wróciłam właśnie z kolejnej podróży do niesamowitej Grenlandii ,ale relacja z tego rejsu musi poczekać.
Muszę przecież dokończyć wspomnienia z poprzedniej wyprawy do Greenland. Z tej samej zresztą firmy, ale na innym statku i innej części wyspy.
Wracamy na zodiaki pełni wrażeń , ale to nie koniec wycieczki, wcale nie kierujemy się na statek.Płyniemy dalej aż do gór lodowych To dopiero frajda. Podpływamy bardzo blisko. Można je obejrzeć pod różnym kątem, z każdej strony , z bliska i daleka. Dopiero stąd widać jak niektóre są duże, a niektóre wręcz gigantyczne i jak mienią się różnymi odcieniami białego i błękitnego.
Mają też niesamowite kształty. Wyobrażnia mi się szybko uruchamia i z łatwością odnajduję lodową piramidę, buty św. Mikołaja czy Sfinksa.
Ciekawe czy znajdziecie ?
No trip no life
fenomenalne te góry i rzeźby lodowe!
bucik Mikołaja , piramidy itd- oczywiście znalazłam:) ale najbardziej ujęły mnie te fotki niebieskiego lodu! no cudo!
Piea
Pewnie nie trzeba mocno się wysilać aby dostrzec co natura wyrzeźbiła w lodzie, każdy dostrzeże i wyobrazi sobie coś innego. Patrzę zafascynowana na te piękne fotki, te piramidki, bramy, szpikulce, okryte puchem szczyty… Bezpośrednio pewnie wygląda to jeszcze bardziej magicznie.
TAAAAK fantastyczne foto pływających lodowych rzeźb, których rozmiarów możemy się czasem tylko domyślać
papuas
Asiu, tak , fotki oczywiście nie są w stanie oddać piękno tego miejsca. Jest jeszcze niesamowita cisza , której zdjęcia nie przekażą. Czasem tylko słychać jak jakis kawał lodu odrywa sie od góry lodowej i spada do wody
Piea. niebieskie kry sa przepiękne i takie ...inne
Papuas, pływające lodowe rzeżby - ładnie to nazwałeś
Wrażeń tego dnia co niemiara i jak się okazuje , to jeszcze nie koniec. Płyniemy dalej czerwonym fjordem .
CIężko zejść z pokładu do środka, bo widoki ciągle super.. Wciąż piękna , słoneczna pogoda , choć za ciepło nie jest , ok 4C .Skały cudnie odbijają się w wodzie.
Największe jednak wrażenie wywiera na nas olbrzymia góra lodowa trochę jakby w kształcie jaskini. W środku jest małe , okrągłe okienko , które odbija się w słońcu. Przechodzi przez nie linia światła, coś jak jak w kopule Panteonu w Rzymie ? Niesamowicie to wygląda
Góra lodowa z oknem
Dzień kończymy grillem na pokładzie. Wszystko bardzo smakuje , choć bardzo szybko stygnie
No trip no life