--------------------

____________________

 

 

 



Kurs na lodowe góry Grenlandii wschodniej

118 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 19 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

a to ci dopiero ciekawostka z tą wełną! ; wprawdzie o wełnie z wołów piżmowych słyszałam, ale że jakaś naturalna wełna sie nie filcuje i inie mechaci - to już mnie zaskoczyłaś! no nie wiedziałam, że taka istnieje! Lol ; a kupiłaś jakis sweterek? albo chociaż skarpetki czy rękawiczki? Lol  

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 8 godzin 54 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nel :

ssstu-6 :

ooo, a co czyni "wołowe włosy" tak cennymi !???

Wełna wołów piżmowych nazywana jest skarbem Grenlandii ( i Alaski) , jest najmniej znaną wełną na świecie, a jednoczęsnie najcieplejszą. Nazywa się  kiwiut i quiviut i ma współczynnik izolacji 10 razy wyższy niż wełna. Co tez ciekawe ubranie  z tej wełny się nie filcują i nie kosmacą.

Woły piżmowe udało się nam zobaczyć w pełnej okazałości , potem więc pokażę fotki

A widziałaś tam w sprzedaży taką wełnę w wersji do robótek lub gotowe wyroby – pewnie są dość drogie.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 49 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, Asia z zakupami w tej częsci Grenlandii jest słabo, ale do tego jeszcze dojdziemy ..jak dopłyniemy do małej osady

Wczesnym rankiem następnego dnia Hondius wpływa do Hurry Inlet , który jak poprzednie fjordy jest częścią Scoresby Sund.
Ten fiord otrzymał swoją nazwę na początku XIX wieku .Pan Scoresby złożył w ten sposób hołd Nicholasowi Hurry, właścicielowi ich statku, Baffin..
A my po zjedzeniu pysznego śniadania lądujemy zodiakami na lądzie. Krajobraz i piękna, słoneczna pogoda zachęca na poranne wędrówki.Pomimo słońca jest jednak chłodniej niż w poprzednie dni, jest lekko poniżej 0.
Obserwujemy mroźną tundrę i małe zbiorniki wodne pokryte pierwszym lodem . Spacerujemy też wzdłuż rzeki, choć z góry wygląda jeszcze ładniej. Siadamy na ziemi , Ja się trochę rozbieram, bo wejście pod górę dało mi sie we znaki. Oj będę tego póżniej żałować..
Mamy czas ,aby chwilę podumać i w ciszy popatrzeć na okolicę.

A poniżej jeszcze mapki gdzie jesteśmy

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

No trip no life

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 24 minuty temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Świetna podróż. Cudowne krajobrazy. Szczerze zazdroszczę tych wspaniałych wschodów słońca, zorzy i miśków. 

image

Ja byłem na zachoniej Grenlandii podczas dnia polarnego, gdy słońce w ogóle nie zachodziło, z tej racji nie mogłem podziwiać takich widoków, ani zorzy polarnej (zobaczyłem ją dopiero podczas zimowego pobytu na Szpicbergenie). A miśki w tamtych rejonach Grenlandii są rzadkością, więć też nie miałem okazji ich oglądać. Za to gór lodowych było tam znacznie więcej, niż na wschodzie wyspy. Jeszcze raz gratuluję wspaniałej podróży. Biggrin

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 dni temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Piekne fotki porobilas.Ciekawe tez ile tam roznych kolorow tych mchow i krzewow na wyspie,ktora wiekszosci kojarzy sie tylko z lodem 

image

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 49 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Achernar, też byłam w zachodnich regionach Grenlandii, to był mój pierwszy kontakt z wyspą. To prawda, góry lodowe są tam wspaniałe., bardzo mi się podobały. Za to ja na Spitzbergenie zorzy nie widziałam,ale też nie byłam w okresie zorzowym

Huragan, i mnie zaskoczyła obfitość barw, róznych kwiatków , czy obecność nawet grzybów. Ale najbardziej barwnie było na mojej tegorocznej, wrześniowej wyprawie..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 19 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Jesssu!!!, Nel.....  no wiem, wiem, że się w kółko powtarzam, bo ileż mozna pisać, że pieknie, że cudnie, że oczy z orbit wyskakują!  - no ale tu trzeba! lepiej sie powtarzać niż milczeć i udawać, że zachwytu nie robi; bo u mnie robi i to do potęgi e-ntej!!! - dałabym sie pokroić za taką podróż! .... gdybym tylko znalazła chętnego na te bieguny???? w moim gronie niestety większość osób jest  ciepłolubna, a ci co nienawidzą upału i lubią słonko umoiarkowane - nie znosza też zimy, zimna i urlopów w kurtkach i czapkach Biggrin Biggrin he he; ja jestem jakims ewenementem chyba:) 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 49 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, ślicznie dziękuję , to takie miłe co piszesz...

A jeśli chodzi o towarzystwo w zimne klimaty to faktycznie nie jest łatwo. W moim otoczeniu też raczej wszyscy preferują ciepłe kierunki.

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 49 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Po obiedzie odwiedzamy jedną z najbardziej odizolowanych wiosek na ziemi-to osada Ittoqqortoormiit. Kolejna przedziwna i nie do powtórzenia dla nas nazwa . W lokalnym języku oznacza miejsce z dużymi domami. 

Już z pokładu ,widać małe, kolorowe domki usytuowane na zboczu gór. To jedyne miasteczko jakie odwiedzamy w czasie tego rejsu, więc jestem bardzo go ciekawa a szczególnie jak wygląda w zestawieniu z miasteczkami w zachodniej Grenlandii, które widziałam pare lat wcześniej.

Domy są nieduże i bardzo barwne:, niebieskie, żółte, brązowe, zielone, granatowe, czerwone. Chyba tylko czarnych nie widzę. .Dominują niebieskie i brązowo czerwone.

Przed zejściem na ląd otrzymujemy mapę miasteczka. Jest tu jeden sklep, kościół, poczta, sklep spożywczy i z pamiątkami , muzeum, knajpka , dom noclegowy., hoteli brak.Reszta to domy mieszkalne.

I jeszcze jedna ważna rzecz. Nasi liderzy na zodiakach przypominają nam, aby bez zgody mieszkańców , pod żadnym pozorem nie robić im fotek, bo nie akceptują tego. Mieszkańcy to w większości myśliwi polujący na piżmowce, niedźwiedzie, lisy, foki i wieloryby i rybacy. Niewielka część pracuje w usługach, głównie w sezonie.

Już w porcie słyszymy pieski husky. Uwiązane , kręcą się przy swoich budkach.

Chodząc po miasteczku rzuca mi się w oczy .. pustka. Nie ma ludzi ,poza nami podróżnikami z Hondiusa. Ulice i domostwa są opustoszałe. Widać ,że mieszkańcy specjalnie pochowali się w domach, aby przypadkiem się na nas nie natknąć. Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, nie spotkałam się z taką postawą w zachodniej Grenlandii. No, ale tutaj turystyka jest znacznie słabiej rozwinięta, jest w powijakach.

Z domów dobiega muzyka, nieraz całkiem głośna a szczególnie tam gdzie są otwarte okna a nawet drzwi. No właśnie , jest zimno , poniżej zera a oni otwierają okna czyli wcale nie marzną. Zimny chów ha ha  ..Na tarasach stoją stoły, krzesła czyli przesiadują na zewnątrz. Brrr..

Zaprazam na spacerek

image

image

image

słabo widać,ale to jest boisko koszykówki

image

image

image

image

image

w oddali widać nasz statek

image

image

jedyna noclegownia w miasteczku

image

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 38 minut 48 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

doczytane, bo zostawiłem na deser  Biggrin   świetne te wszystkie kolorowe krzewinki i kwiatki    wiem jak wyglądają woły piżmowe, ale ciekawostki o użytkowych walorach ich wełny to już całkowite zaskoczenie   zawsze tak jest, że dopiero będąc w jakimś miejscu dowiadujemy się od opowiadacza nieznanych nam szczegółów   plenery i foto super   przy odpowiednim ubraniu i ekwipunku temperatury około zera niestraszne - byle tylko słonko świeciło, bo jednak w deszczu foty trudno się robi (cały czas trza chronić obiektyw)       tak, tego typu wyprawa już nie dla mnie, bo grupa nie może czekać na kogoś, kto męczy się na każdym podejściu i poci już przy oddychaniu    każdy wiek swoje prawa ma i też kiedyś lekko ubrany śmigałem po górach

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap