.

 


 


Filipiny 2015 - 3 tygodnie - czyli 2 wizyta i wciąż za małooo...

203 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
kasiakrotoszyn
Obrazek użytkownika kasiakrotoszyn
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 8 godzin temu
Rejestracja: 11 wrz 2013

Kondycji "jako takiej" powiedziałabym, ale nie traktuję tego absolutnie w kategorii wyczynu.

Emerytką jeszcze nie jestem, a na urlop zawsze sposób się znajdzie Dance 2

Droga do Sagady przebiegała dwuetapowo. W Banaue udało nam się złapać busika do Bontoc, a dalej jeepneyem do Sagady.

Koszty przejazdu:

busik Banaue - Bontoc - 150 PHP/ os

jeepney Bontoc - Sagada - 50 PHP/ os

............

Trasa łącznie ok 3 godz.

A poniżej widoki z drogi... aaa... zdecydowanie polecam przejażdżkę na dachu jeepneya, można przy okazji porobić fajne widoczki *good3*

"JEŚLI POTRAFISZ COŚ WYMARZYĆ,
POTRAFISZ TAKŻE TO OSIĄGNĄĆ..."
Walt Disney

wojtek1
Obrazek użytkownika wojtek1
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 tydzień temu
Rejestracja: 09 mar 2014

Hej Kasia doczytane, babcie wymiatają , a widoki piękne .

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

No wreszcie Kasiu Biggrin

Cieszę się bardzo na Twoja relację . Do naszego wyjazdu dokładnie miesiąc, a wiem że sporo miejsc nam sie pokrywa.

Ale nie sądziłem lub przeoczyłem , że polecieliście aż na 6 tygodni...... HoHoho......tyle czasu to ja bede miał jak będe stary i brzydki.

Brzydki już jestem ale stanowczo za młody.

Ps: To nie peso podskoczyło. To nasza złotówka tak na ryja leci.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

kasiakrotoszyn
Obrazek użytkownika kasiakrotoszyn
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 8 godzin temu
Rejestracja: 11 wrz 2013

Dojeżdżamy zatem do Sagady i pierwsze co musimy zrobić to znaleźć jakieś zakwaterowanie na najbliższą noc.

Wchodzimy w zasadzie do pierwszego lepszego pensjonatu zaraz przy "zajezdni" jeepneyów. Pokój wolny jest, tylko rzut oka na warunki - zostajemy. Wink

Miejscówka to Sagada Guest House Resto.

Sagada to miejsce, w które turyści przybywają, aby zobaczyć wiszące trumny, jaskinie i zrobić jakiś fajny trekking.

Wszystkie 3 formy aktywności zaliczyliśmy i szybciutko je teraz opiszę

Nasza przygoda zaczyna się od wizyty w jaskiniach, z racji tego że ok. godz 15:00 nie ruszają już żadne inne tripy. 

..................

Można zobaczyć kilka jaskiń. Popularne jest tzw. cave connection, czyli przejście przez system połączonych jaskiń.

Niezbędny jest do tego przewodnik, którego można wynająć w centrum informacji w centrum miasteczka.

Cena: 800 PHP/ grupę ( max 3 osoby ) + klimatyczne 35 PHP/ os

..................

W przypadku tej wycieczki 1 przewodnik przypada na NIE WIĘCEJ jak 3 osoby.

Droga do wejścia - to ok 30 minutowy spacer z miasta, a dalej przejście całości zajmuje ok 3 godzin.

Jedno jest pewne, żadna nasza agencja turystyczna nie dopuściłaby tego szlaku turystycznego do zwiedzania... Fool

..................

Zapraszam do Lumiang i Sumaguing Cave.

 

No to wchodzimy, wyposażeni w taki oto sprzęt...

Przejścia były momentami skrojone na typowego Filipińczyka i delikatnie mówiąc trzeba było się mocno wciskać tu i ówdzie Biggrin

"JEŚLI POTRAFISZ COŚ WYMARZYĆ,
POTRAFISZ TAKŻE TO OSIĄGNĄĆ..."
Walt Disney

Roma
Obrazek użytkownika Roma
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 6 dni temu
Rejestracja: 20 sty 2014

piękne!!!!!!!

kasiakrotoszyn
Obrazek użytkownika kasiakrotoszyn
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 8 godzin temu
Rejestracja: 11 wrz 2013

Dodam jeszcze kilka słów na temat samych jaskiń.

Poziom trudności oceniam jako dość wysoki. Na pewno przydadzą się pełne buty, które zostaną przemoczone do suchej nitki ( musimy się z tym liczyć ), podobnie jak nasze ubrania przynajmniej do wysokości klatki piersiowej. Woda jednak nie jest zimna, tylko rześko przyjemna, więc nie powinno skończyć się to przeziębieniem...  W końcu na zewnątrz po wyjściu nadal ok. +30C *good2*

Jednak NIE jest to miejsce dla osób, które:

- czują lęk w ciemności, trasę przechodzimy jedynie z 1 lampą przewodnika + prywatne latarki czołówki

- boją się wysokości, są miejsca z dużymi uskokami 

- mają słabe ręce - są miejsca, w których należy podciągnąć się na linach i wdrapać w zadane miejsce

- mają klaustrofobię oraz ciasne miejsca budzą obawę

- nie lubią się zmoczyć

- boją się nietoperzy

"JEŚLI POTRAFISZ COŚ WYMARZYĆ,
POTRAFISZ TAKŻE TO OSIĄGNĄĆ..."
Walt Disney

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Kasiu JESTEM i czytam z zapartym tchem Biggrin

życie to nieustająca podróż

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 13 godzin 59 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

No tak, to już wycieczka nie dla mnie..niestety, chyba że w nowym wcieleniu Bad

No trip no life

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Nelcia nie płacz...heheheheheh, ja też bym nie dała rady, mam wszystkie niestety objawy, które Kasia wymieniła powyżej, ale przynajmniej możemy obejżeć z drugiego i rzędu!

życie to nieustająca podróż

Tom-Gdynia
Obrazek użytkownika Tom-Gdynia
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 3 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Widziałem już relacyjke z tych jaskiń....

No cóż.. tak jak napisałaś. Nie dla każdego , a żadna cywilizowana agencja by nie wpusciła tam turystów. A już broń Boże amerykańskich Biggrin

Z pewnością świetna przygoda opkupiona podwyższonym ryzykiem. Nie wiem jak to się ma do Fun-Fun Caves na Dominikanie (też liny, ciemność, uprzęże i podziemna rzeka w której trzeba było pływać) ale jakoś tam to budziło moje większe zaufanie. To znaczy miałem takie poczucie , że przewodnicy wiedzieli co robią i nie ma mowy o utracie kontroli lub głupich wypadkach. Nie było za to miejsc w które można by było sobie ot tak wpaść jak śliwka w kompot.

Tutaj natomiast mam mieszane uczucia , chociaż to musi byc MEGA frajda.

Moje zdjęcia z różnych, dziwnych miejsc http://tom-gdynia.jalbum.net/   Music 2

Strony

Wyszukaj w trip4cheap