Kos - niepozorna wyspa a jednak śliczna

80 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013
Kos - niepozorna wyspa a jednak śliczna

Uff, wreszcie nadszedł czas na wakacje. 

Zapracowany bardzo mocno byłem ostatnio że nawet zimą na nartach nie byłem. więc te wakacje to dla mnie szczególnie ważne jako wypoczynek. Zawsze jeździłem z last minut ale tym razem żeby wszystko było dograne rezerwację zrobiłem już w marcu z first minut. Padło na hotel w Kardamenie. Hotel w na samej plaży w fajnym miasteczku itd...

Wszystko szło według planu aż do momentu realizacji tego planu w życiu.

Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Mocno zabiegany. Jeszcze w dzień wylotu załatwiam reszte spraw związanych z pracą i w koncu jest!!! Jest czas urlopu!!! Wszystko pozałatwiane i ruszamy na lotnisko. Zaczął się czas urlopu. Po drodze żonka jeszcze załatwia sprawę związaną z Jej pracą i śmigamy spokojnie na lotnisko. Jesteśmy nie 2 a 3 godziny przed odlotem. Trochę wcześniej ale już tak mam że niecierpię się spóźniać i zawsze jestem trochę przed czasem. Zresztą w razie nieprzewidzianych sytuacji jest ten komfort czasowy.

Wylatujemy z godzinnym opóźnieniem. Linie Small Planet mają ostatnio problemy. Zdarza się. Lecieliśmy samolotem Atlas Global. Miejscówki przy środkowych drzwiach więc luźniutko jak na boisku piłkarskim. Odbieramy walizki. Całkiem sprawnie im to poszło ale lotnisko nie ma jakiegoś wielkiego obłożenia to i nie dziwne.

Wychodzimy z lotniska i Panie przy stoisku Grecos witają nas słowami:

- dzień dobry, mam dla państwa niespodziankę.

Jak to usłyszałem to nogi się pode mną ugięły domyślając się że "niespodzianka" nie wróży nic dobrego.

Nie myliłem się. Pani z uśmiechem na twarzy oznajmia nam że będziemy zakwaterowani w hotelu Ammos w Mastrichari  bo nasz hotel ma problem z kanalizacją i dla naszego dobra zmienili nam na inny hotel żebyśmy mogli dobrze wypocząć. Gorszej ściemy nie mogła chyba wymyśleć. Co świadczy tylko o jej "olewczym" stosunku do klientów. Wkurzony na maksa wsiadłem do autokaru bo co miałem zrobić?...

Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Około 1 w nocy wysiadamy przed hotelem. Z tego lotu jako jedyni w tym hotelu. Idziemy do recepcji. Obsługa miła, rzeczowa... Dostajemy klucze do pokoju i propozycję napicia się i przekąski. Podziękowaliśmy i poszliśmy do pokoju. Warunki oczywiście wyglądają na lepsze niż w hotelu do którego mieliśmy trafić. Rozpakowujemy się "z grubsza". Widok z balkonu sugeruje że będziemy oglądać morze... Ciemno niestety więc pewności nie ma. Idę sprawdzić. Rekonesans po hotelu dał pewność co do balkonowego widoku natomias plaża wydała mi się mała i mało atrakcyjna.

Po 3 poszliśmy spać. 

Rankiem idziemy na śniadanie. Jesteśmy mile zaskoczeni mnogością potraw. Calkiem duży wybór. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie co lubi.

O 10 mamy spotkanie z rezydentką. Czekam aż skończy przekazywać informacje, sprzedaż wycieczek i zasiadam z nią przy stole do negocjacji. Przedstawiam sprawę jak ja widzę tą zmianę: hotel lepszy to niezaprzeczalny fakt ale: miałem być w miasteczku a nie w polach (obok hotelu są jeszcze ze dwa czy trzy hotele, jeden sklep i dosłownie nic więcej!!!), miałem plany co do zwiedzania a teraz te plany legły w gruzach i wszystkie plany trzeba tworzyć od nowa, miejscowość zupełnie nie ma "klimatu". Żadnej knajpki nad morzem żeby usiąść i pochłaniać wakacyjną energię.

Pytam się dlaczego? Nie lecę przecież z last minut... Pytanie pozostaje bez odpowiedzi... Natomiast z żoną mamy uraz do biur podróży i zapada decyzja że kolejne wakacje na własną rękę. Jeszcze nigdy nie było wpadki i samodzielnie zorganizowane wakacyjne wyjazdy spełniały oczekiwanie w 100%.

Wracając do rozmowy z rezydentką zaproponowałem w ramach rekompensaty zniżkę 50 % na wycieczkę na Nisiros. Pani odpowiedziała że zapyta się "Grecosa" i wieczorem oddzwoni. Cisza do dzisiaj w telefonie. Uważam że nie przesadziłem ze swoją propozycją rekompensaty. Niestety nie raczono mnie poinformować co biuro na to. Kolejny dowód że mają gdzieś swoich klientów... 

Ja natomiast zyskałem kolejne doświadczenie: nie ufać rezydentom i biurom podróży...

Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Ale pozostawmy to co nieprzyjemne już za nami...

Po spotkaniu z rezydentką idziemy pobyć trochę na basenie i mamy plany później przenieść się na plażę. Lokujemy się na leżakach. O dziwo wolych leżaków o tej porze jest jeszcze mnóstwo. I tak pozostaje przez cały dzień. Chwila nicnierobienia i jeden z animatorów organizuje mecz piłki wodnej w basenie. Bardzo mile spędzony czas z fajnymi ludźmi. W hotelu prawie sami Polacy. Różnie bywało z gośćmi hotelowymi a tutaj wszyscy tacy normalni, korzystający z urlopu itp... Można się tutaj poczuć jak w gronie przyjaciół. Duży plus dla tego hotelu że potrafi stworzyć taką atmosferę. Oczywiście w większości to zasługa animatorów. Animacji osobiście nie lubię. Wyginać się pod czyjeś dyktando to nie dla mnie. Chyba że na treningu ale po kontuzjach mam to już za sobą. Animatorzy jednak zasługują na pochwałę bo zajmują się gośćmi z zapałem do swojej pracy. Pytają się czy czegoś nie potrzeba, podpowiadają co i jakw hotelu funkcjonuje itd. Powiedziałem do żonki że animatorzy są nawet nadopiekuńczy i traktują gości hotelowych jak swoje dzieci. Jednym słowem (znaczy się dwoma) pełna profeska... Duży plus dla hotelu a będzie ich więcej.

Plaża przy hotelu. Po obfitym obiadku (duży wybór potraw) udajemy się na plażę. Niewiele leżaków i parasoli ale i zapotrzebowanie na nie też znikome. Głównie jesteśmy sami na stosunkowo niewielkiej plaży. Przewijają się co prawda hotelowi goście ale raczej na trochę i wracają do hotelu. Woda ciepluteńka. Oj, musi być ciepła jak w wannie jeżeli żonka wchodzi do morza "z marszu". Przeważnie jest tak że gdy żonka pyta się czy idziemy pokąpać się w morzu to odpowiadam że tak ale niech idzie do morza a ja przyjdę za pół godziny żebym nie stał jak ten ciul w morzu czekając aż się żonka dostosuje do temperatury morza. Bywało tak że stoję, czekam..., żonka dociera w końcu a ja mam jjuż ochotę wyjść z wody bo ile się w końcu można kąpać? Wink

Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Po plażowaniu (w trakcie się chwilkę czyli z godzinę drzemnąłem bo jednak 2 godziny snu to było deczko za mało) kolacja. Jak już hotel zdążył nas do tego przyzwyczaić: obfity wybór. Good

Po kolacji postanawiamy dotrzeć do cywilizacji. Jakiejkolwiek ale żeby była. I tak to wyruszyliśmy w drogę do centrum Mastrichari. W tej temperaturze mogło się wydawać że będzie to jak pielgrzymka przykładowo z Piszu do Częstochowy, droga przez mękę czy coś w tym stylu... 

Było jednak baaaardzo przyjemnie. Kilkaset metrów do hotelu obok (widokowo zupełnie nic nie ma), kolejne kilkaset metrów przez hotel do promenady. Nie wyobrażajcie sobie że to jest promenada jak w Świnoujściu czy Sopocie... Taki betonowy chodnik o szerokości na jedną parę. Ale widoki zwalające z nóg. Jak szedłem na tych powalonych czy porażonych nogach nie wiem. W międzyczasie zdjęcie za zdjęciem. Niczym w Plitvickich Jezorach. Nie mogłem się powstrzymać. Promenada prowadzi przez wydmy. Piasek jak w Tunezji. Im bliżej centrum Mastrichari tym ładniej. Tam znów mają przepiękną plażę. No cudo jak na okolicę. Dosłownie ślicznie. I jest ten kurortowy klimat... Knajpki, tawerny, sklepiki, uśmiechnięci turyści itd... Zapewne jeszcze tam pójdziemy nie raz.

I co dalej?

Dzisiaj mamy kolejny dzień i zobaczymy jaki scenariusz napisze nam życie.

W planach mamy na dzisiaj LB czyli leżenie bykiem a jutro chcemy udać się na zwiedzanie stolicy wyspy. 

To tyle jak na razie z relacji bo reszta musi się dopiero stworzyć. Najważniejsze że jesteśmy zadowoleni więc tworzyć zapewne będzie się tylko to co dobre i to czego oczekujemy... Jest super. Good

Darek K.
Obrazek użytkownika Darek K.
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 05 wrz 2013

Jak najlepiej wrzucić zdjęcia? Tak na szybko.

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Po Twoich opisach mam ochotę polecieć na Kos. Fajnie, że mimo zmiany hotelu  jestes zadowolony.

Świerszczyk...
Obrazek użytkownika Świerszczyk...
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 1 dzień temu
Rejestracja: 06 wrz 2013

Darek, to ciesze sie,że hotel spełnił oczekiwania i mam nadzieje,że szybko ułozy sie plan wycieczkowy . Pozdrowienia i udanych wakacji Biggrin

Świerszcz "Biegnąc nie skracasz odległości...."

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 2 godziny 18 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Darek, tak na szybko..

Jesli masz zdjecia w google to wchodzisz w albumy , najezdzasz na wybrane zdjięcie i je po prostu kopiujesz klikajac na nie ( CTRL C) a potem wrzucasz do nas na forum albo przez ikonkę drzewko albo od razu w komentarz ( CTRL V)

No trip no life

Bea37
Obrazek użytkownika Bea37
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Darek, super że pomimo zmiany hotelu dostrzegasz uroki wczasowania! Udanych wakacji! Kolekcjonuj zdjęcia i wspomnienia.

Bea

elam54
Obrazek użytkownika elam54
Offline
Ostatnio: 9 godzin 55 minut temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Darku cieszę się,że się jakoś poukładało,bo tak wychwalałam tego Grekosa,no ale wtym roku na Zakintosie tez nas zrobili w ciu....Diablo

Strony

Wyszukaj w trip4cheap