Skiathos i Skopelos - dlaczego warto tam jechać?

186 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Skint, wysepki, jak wszystkie (chyba???) greckie są piękne. Tylko nie wszystkie są tak zielone. Wiele w z nich jest bardzo suchych, kamienistych i mało zalesionych.

Katarina, to sobie wyobrażam jak tam musiało być spokojnie  kilkanaście lat temu.

Pewnie teraz byś wyspy nie poznała????

Wszystko się niestety zmienia, choć muszę przyznać, że Skopelos jest jeszcze stosunkowo mało skomercjalizowana, jak na środek Europy.

Katarina
Obrazek użytkownika Katarina
Offline
Ostatnio: 2 lata 3 tygodnie temu
Rejestracja: 17 gru 2013

apisek :

Apisku, nawet miałam dopisać, o ile wtedy byla to mało znana wyspa, to na brak turystów nie mogli narzekać, na mieście było spokojnie, ale plaża dosyć zatloczona.

Tutaj o ile sie nie mylę to ta znana plaza Koukounaris (pamietam jak tam wtedy pachniało piniami...ahhh)

i dokładnie w tym samym miejscu mam zdjęcie i....nic sie to miejsce nie zmieniło Biggrin

Plumeria
Obrazek użytkownika Plumeria
Offline
Ostatnio: 1 rok 5 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Apisku, już mi się podoba, ślicznie !!!

Czekam na c.d.Smile

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Katarina, tak, to plaża w Koukounaries - widok z naszego hotelu, który stoi na górce.

Pinie dalej pachną, jeszcze ich nie wyrąbali, żeby zbudować hotele -betonowe molochy.

Ale mnie zaskoczyłaś, że już wtedy na plaży było dużo ludzi!!!!

A może to było po wejściu na ekrany "Mamma Mia"?, bo podobno przez 2-3 lata był boom na obu wyspach.

Plumeria, cieszę się, że będziesz mi towarzyszyć w podróży po wyspach!

Katarina
Obrazek użytkownika Katarina
Offline
Ostatnio: 2 lata 3 tygodnie temu
Rejestracja: 17 gru 2013

Apisku, ja byłam w 2002 roku. Mamma Mia jest z 2008 Biggrin

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 18 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 24 gru 2013

apisku grzecznie czekałam i się doczekałam relacji z tych cudnych wysepek.Biggrin

basia35

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Katarina, myślę że to u nas po prostu te wyspy wtedy nie były znane i Polacy tam nie jeździli. 

Ale statystyki mówią,  że prawie 60% turystów na Sporadach Północnych to Anglicy i około 20% to Skandynawowie, więc pewnie oni już wówczas tam jeździli i stąd ten tłok na plażach.

Basia, cieszę się, że te dwie wysepki ci się podobają. Mam nadzieję, że nie zmienisz zdania do końca relacji!

Katarina
Obrazek użytkownika Katarina
Offline
Ostatnio: 2 lata 3 tygodnie temu
Rejestracja: 17 gru 2013

Apisku, odkopałam w albumie Wink 

Zdjęcie antyk Wink

I ta sama uliczka co u Ciebie

I z wielką ciekawością czekam na dalszą relację.

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Katarina, to co wynika z porównania twoich starych fotkek z tymi współczesnymi jest według mnie bardzo pocieszające, że przez te 13 lat tak mało się tam zmieniło.

Na ogół zmiany nie wychodzą na dobre ...

Już kontynuuję, bo babki skończyły dyskusję.

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Sporady Północne – jako, że w skład tego archipelagu wchodzą Skiathos i Skopelos – leżą w zachodniej części Morza Egejskiego między Salonikami a Atenami.

Spędzimy na każdej z wysp po 5 nocy, przy czym na Skiathos zatrzymamy się w miejscowości Koukounaries w Hotelu Skiathos Palace, a na Skopelos w miejscowości Panormos w niedużym rodzinnym hoteliku Panormos Beach Hotel.

Lecimy trochę nietypowo, bo przez Wiedeń, gdzie mąż ma coś do załatwienia.

Raczej nie polecam takiej trasy jako, że połączenia są beznadziejne i trzeba bukować nockę we Wiedniu. No, ale i ten kilkunastogodzinny pobyt w stolicy walca można bardzo fajnie spędzić.

Stąd już tylko krótki lot na Skiathos.

Lotnisko na Skiathos jest bardzo krótkie i wąskie, gdyż z trudem można tu znaleźć kawałek względnie płaskiej powierzchni.

Znajduje się na przedmieściach stolicy i wiedzie stąd w zasadzie jedyna porządna droga na wyspie łącząca stolicę z miejscowością Koukounaries, gdzie znajduje się nasz hotel.

Bierzemy taxi sprzed lotniska ( stała taryfa 20E) i jedziemy drogą wiodącą cały czas wzdłuż wybrzeża.

Widoczki przepiękne!!!

 

Praktycznie cały czas przejeżdżamy przez ciąg kurortów, w dole widać plaże w zatoczkach oraz prześwitujące pomiędzy drzewami morze. A z drugiej strony porośnięte gajem piniowym góry.

W niecałe pół godziny dojeżdżamy do Koukounaries i już z daleka widać na wzgórzu nasz hotel.

Nie jest on zbyt urodziwy pod względem architektonicznym, ale zdecydowałam się na niego ze względu na piękne widoki, szczególnie o zachodzie słońca.

Sporady Północne – jako, że w skład tego archipelagu wchodzą Skiathos i Skopelos – leżą w zachodniej części Morza Egejskiego między Salonikami a Atenami.

Spędzimy na każdej z wysp po 5 nocy, przy czym na Skiathos zatrzymamy się w miejscowości Koukounaries w Hotelu Skiathos Palace, a na Skopelos w miejscowości Panormos w niedużym rodzinnym hoteliku Panormos Beach Hotel.

Lecimy trochę nietypowo, bo przez Wiedeń, gdzie mąż ma coś do załatwienia.

Raczej nie polecam takiej trasy jako, że połączenia są beznadziejne i trzeba bukować nockę we Wiedniu. No, ale i ten kilkunastogodzinny pobyt w stolicy walca można bardzo fajnie spędzić.

Stąd już tylko krótki lot na Skiathos.

Lotnisko na Skiathos jest bardzo krótkie i wąskie, gdyż z trudem można tu znaleźć kawałek względnie płaskiej powierzchni.

Znajduje się na przedmieściach stolicy i wiedzie stąd w zasadzie jedyna porządna droga na wyspie łącząca stolicę z miejscowością Koukounaries, gdzie znajduje się nasz hotel.

Bierzemy taxi sprzed lotniska ( stała taryfa 20E) i jedziemy drogą wiodącą cały czas wzdłuż wybrzeża.

Widoczki przepiękne!!!

Praktycznie cały czas przejeżdżamy przez ciąg kurortów, w dole widać plaże w zatoczkach oraz prześwitujące pomiędzy drzewami morze. A z drugiej strony porośnięte gajem piniowym góry.

W niecałe pół godziny dojeżdżamy do Koukounaries i już z daleka widać na wzgórzu nasz hotel  (zdjęcie z internetu ze strony hotelu)

Nie jest on zbyt urodziwy pod względem architektonicznym, ale zdecydowałam się na niego ze względu na piękne widoki, szczególnie o zachodzie słońca.

 

Hotel składa się z kilku jednopiętrowych budynków wkomponowanych w zbocze wzgórza.

Niespecjalnie polecam go rodzinom z małymi dziećmi (szczególnie jeżdżącymi jeszcze w wózkach) oraz osobom o słabej kondycji, ponieważ ze względu na tarasową zabudowę, są tu spore różnice poziomów pomiędzy poszczególnymi budynkami mieszkalnymi, recepcją, restauracją, czy basenem.

Trzeba zatem pokonywać mnóstwo schodków, dla mnie jeszcze bardziej dodających uroku terenom hotelowym.

Dostajemy spory pokój z tarasem, z którego rozciąga się widok na rozległą zatokę oraz okoliczne wysepki.

Idziemy na wstępny rekonesans po hotelowych włościach.

A jest gdzie wędrować!!!!

Strony

Wyszukaj w trip4cheap