Z ciekawości, zwłaszcza po Twoim wpisie - "..człowiek był i wydaje się dużo widział, a połowa to nowości", zapoznałem się z TĄ Gruzją i powiem, że trasa zwiedzania Tbilisi bardzo podobna - prawie się pokrywa. Początkowo myślałem, że w tym meczecie szyicko sunickim nie byłeś i nie schodziłeś wzdłuż łaźni, ale nie, myliłem się. Byłem tam pierwszy raz i przy okazji dowiedziałem więcej o modlitwie sunnitów. Gruzję odwiedziłem po raz drugi i było to dokładne uzupełnienie pierwszego zwiedzania. Nie wzdragam się więc przed obejrzeniem na jednej wycieczce kilku krajów, bo to nie tak, że niczego się nie zwiedzi .... ale zawsze zobaczy coś ciekawego. Oczywiście nie omijam wycieczek po jednym kraju, bo z pewnością pokażą więcej; W Gruzji brakuje mi zobaczenia Swanecji z obronnymi, przydomowymi wieżami, bo Mcchetę i Upliscyche zobaczyłem poprzednim razem na łączonej wschodnią Turcję z wypadem do Gruzji. Na Drodze Wojennej to jednak więcej "śniegu" zobaczyłeś, chociaż i ja na aurę nie narzekam.
Z ciekawości, zwłaszcza po Twoim wpisie - "..człowiek był i wydaje się dużo widział, a połowa to nowości", zapoznałem się z TĄ Gruzją i powiem, że trasa zwiedzania Tbilisi bardzo podobna - prawie się pokrywa. Początkowo myślałem, że w tym meczecie szyicko sunickim nie byłeś i nie schodziłeś wzdłuż łaźni, ale nie, myliłem się. Byłem tam pierwszy raz i przy okazji dowiedziałem więcej o modlitwie sunnitów. Gruzję odwiedziłem po raz drugi i było to dokładne uzupełnienie pierwszego zwiedzania. Nie wzdragam się więc przed obejrzeniem na jednej wycieczce kilku krajów, bo to nie tak, że niczego się nie zwiedzi .... ale zawsze zobaczy coś ciekawego. Oczywiście nie omijam wycieczek po jednym kraju, bo z pewnością pokażą więcej; W Gruzji brakuje mi zobaczenia Swanecji z obronnymi, przydomowymi wieżami, bo Mcchetę i Upliscyche zobaczyłem poprzednim razem na łączonej wschodnią Turcję z wypadem do Gruzji. Na Drodze Wojennej to jednak więcej "śniegu" zobaczyłeś, chociaż i ja na aurę nie narzekam.
papuas