Asiu, ten czerwony kwiat to kuflik. Widziałam go w Australii.
Ja się zawsze zastanawiam jak to jest,że ludzie mają czas , nie spieszą się.Ja jestem ciagle w niedoczasie ha ha
Dokładnie, ja też nie mam czasu usiąść, ciągle coś do zrobienia. Ale może trzeba wsiąść przykład z Hiszpanów? A czerwony kwiat już zawsze będzie dla mnie szczotką do butelek, taką luksusową
zasiadam i ja do poczytania; Walencja jest dla mnie białą plamą na mapie Hiszpanii mimo, że byłam w tym kraju z 10 x, to tutaj jeszcze nie dotarłam, więc z przyjemnpścia popatrzę....
To wracamy do spaceru po Walencji. Wychodzimy z parku.
Po krótkiej chwili spaceru dochodzimy do Mercado Colón, czyli Hali Kolumba- jednego z najważniejszych budynków modernistycznych miasta. Hala została zaprojektowana przez znanego architekta Francisco More, który swoje lata studiów architektonicznych i początki kariery spędzał podziwiając w Barcelonie prace samego Antonio Gaudiego.
Od 1916 pełniła funkcję hali targowej dla najbogatszej i najmodniejszej dzielnicy miasta czyli Ensanche. Najbogatsi mieszkańcy Walencji nie chcieli tracić czasu, aby wysyłać swoją służbę na największą hale miasta czyli Mercado Central i przeforsowali idee mercado we własnej dzielnicy.
Na początku XXI wieku Mercado Colón przeszło gruntowną renowację Zamiast tradycyjnego targu spożywczego, budynek działa obecnie jako luksusowa przestrzeń gastronomiczno-rekreacyjna. W jego wnętrzu i na przestronnych tarasach znajduje się około dwudziestu restauracji, kawiarni i barów tapas.
Zaledwie parę kroków dalej mijamy świątynię w stylu neogotyckim Basílica de San Vicente Ferrer. Została zbudowana w latach 1906–1921 przez zakon dominikanów.
Dalej nie Plaza de Toros de Valencia neoklasyczna arena walk byków którą wybudowano w połowie XIX wieku, która może pomieścić nawet 12 000 widzów.
Pomnik upamiętniający Manolo Montoliu (właśc. José Manuel García España). Był on znanym i szanowanym torreadorem (banderillero) pochodzącym z Walencji, który zmarł tragicznie podczas corridy w Sewilli w maju 1992 roku.1]
Obok areny Dworzec Północny (hiszp. Estació del Nord), modernistyczny budynek, wpisujący się w nurt zwany „Secesją Wiedeńską”. Został wybudowany w latach 1906-1917. Zalicza się do najpiękniejszych dworców kolejowych Europy. Na fasadzie znajduje się dziesiątki pomarańczy będących jednym z symboli miasta.
też na corridę się nie wybiorę, ale ... niewątpliwie jakieś emocje są wiem, jak przebiegają jej kolejne etapy i chociaż byk skazany jest z góry na zabicie to jednak czasem w ramach zemsty, coś mu się uda no nie tylko Hiszpanie, bo fanem corridy był przecie Hemingway, ale on był również miłośnikiem polowania i strzelania do zwierząt dla tzw trofeów
...tak patrzę na te "tereny zielone" i myślę że to musiało być..."kawał rzeki" !!!
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Dokładnie, ja też nie mam czasu usiąść, ciągle coś do zrobienia. Ale może trzeba wsiąść przykład z Hiszpanów? A czerwony kwiat już zawsze będzie dla mnie szczotką do butelek, taką luksusową
...ha,ha,ha jak Wy to robicie !??? Ja juz sobie...obowiązków dokładam aby "zabić czas" ; ))))))))))
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Radek, jeśli o mnie chodzi to
głupiego robota kocha"
- za dużo bym chciala zrobić sama i nie zdążam z wszystkim 
zasiadam i ja do poczytania; Walencja jest dla mnie białą plamą na mapie Hiszpanii mimo, że byłam w tym kraju z 10 x, to tutaj jeszcze nie dotarłam, więc z przyjemnpścia popatrzę....
Piea
To wracamy do spaceru po Walencji. Wychodzimy z parku.
Po krótkiej chwili spaceru dochodzimy do Mercado Colón, czyli Hali Kolumba- jednego z najważniejszych budynków modernistycznych miasta. Hala została zaprojektowana przez znanego architekta Francisco More, który swoje lata studiów architektonicznych i początki kariery spędzał podziwiając w Barcelonie prace samego Antonio Gaudiego.
Od 1916 pełniła funkcję hali targowej dla najbogatszej i najmodniejszej dzielnicy miasta czyli Ensanche. Najbogatsi mieszkańcy Walencji nie chcieli tracić czasu, aby wysyłać swoją służbę na największą hale miasta czyli Mercado Central i przeforsowali idee mercado we własnej dzielnicy.
Na początku XXI wieku Mercado Colón przeszło gruntowną renowację Zamiast tradycyjnego targu spożywczego, budynek działa obecnie jako luksusowa przestrzeń gastronomiczno-rekreacyjna. W jego wnętrzu i na przestronnych tarasach znajduje się około dwudziestu restauracji, kawiarni i barów tapas.
Zaledwie parę kroków dalej mijamy świątynię w stylu neogotyckim Basílica de San Vicente Ferrer. Została zbudowana w latach 1906–1921 przez zakon dominikanów.
Dalej nie Plaza de Toros de Valencia neoklasyczna arena walk byków którą wybudowano w połowie XIX wieku, która może pomieścić nawet 12 000 widzów.
Pomnik upamiętniający Manolo Montoliu (właśc. José Manuel García España). Był on znanym i szanowanym torreadorem (banderillero) pochodzącym z Walencji, który zmarł tragicznie podczas corridy w Sewilli w maju 1992 roku.1]
Obok areny Dworzec Północny (hiszp. Estació del Nord), modernistyczny budynek, wpisujący się w nurt zwany „Secesją Wiedeńską”. Został wybudowany w latach 1906-1917. Zalicza się do najpiękniejszych dworców kolejowych Europy. Na fasadzie znajduje się dziesiątki pomarańczy będących jednym z symboli miasta.
Przepiękne te domy ,widać bogactwo . Przypominają mi te w Madrycie.
Corridy nie lubię, nigdy nie pójdę,ale to chyba trzeba być Hiszpanem ,żeby to rozumieć i jeszcze ze śmierci zwierzęcia czerpać radość.
No trip no life
Dla mnie też corrida na nie, ale sama budowla calkiem spoko.
wspaniałe to miasto; a Hala Kolumba to prawdziwy majstersztyk! urocza!
Piea
papuas