Hiszpania - Śladami Maurów, fiesta i sjesta...

63 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 11 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...heee, Piea jesli Pałac Karola V wydał Ci się zbyt "ciężki i przytłaczajacy " to znaczy że dobrze odebrałaś przesłanie tej budowli ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 17 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no dobrze.... czas kończyć wreszcie te nudy... wprawdzie nikt już tu nie zagląda, no ale skoro już zaczęłam to i skończę.... tym bardziej, że już naprawdę niewiele zostało do opisania i pokazania...

to jedziemy dalej z tą Granadą

Sala Abencerraje- chyba najwspanialsza ze wszystkich, chociaż trudno się zdecydować jednomyślnie:);
tutaj widok na Ogród Daraxa

cienie na scianie rzucane przez witraże w suficie

widok na dziedzińcowe Ogrody Daraxa

oczywiście jak na mauretański Ogród przystało- obowiązkowo z fontanną

Arabowie do perfekcji opanowali umiejętność naturalnego łączenia zieleni z wodą i elementami architektury;  Do Pałacu woda dociera z pobliskich gór Sierra Nevada, wpływa w wydrążone w posadzkach specjalne rowki, a płynąc ku fontannom i basenom ochładza powietrze; jej delikatny szmer wypełnia przyjemnie liczne dziedzińce. Zieleń projektowana jest symetrycznie wzdłuż linii i kątów prostych, budując atmosferę refleksji i spokoju, a najlepiej widać to w pięknych ogrodach Generalife, które uważa się za ideał islamskiej sztuki ogrodniczej.

kilka ujęć na Alhambrę z okien kolejnych obiektów pałacu jak i widoczków na dzielnicę Albaicin, bo tę z Alhambry widać fenomenalnie

Na koniec  pobytu w Alhambrze poszliśmy pieszo przez cudne ogrody do Pałacu Generalife, żeby jeszcze tam nacieszyć oczy kolejnymi wspaniałościami. Pałac Generalife to letnia rezydencja sułtanów, która miała zapewnić wypoczynek z dala od zgiełku pałacowego życia i chyba świetnie spełniała swoje zadanie, będąc tak pięknie położoną wśród tarasowych ogrodów, fontann, sadzawek, kanałów, basenów z mnóstwem barwnego kwiecia; wydaje się że musiała być istną oaza spokoju.

Cała Alhambra uznawana jest wręcz za symbol muzułmańskiego raju i szczęścia pod wszystkimi ziemskimi postaciami. Nic dziwnego, że Arabowie płakali, gdy musieli ją opuścić, bowiem nad ostatnim przyczółkiem islamu w Europie słońce zaszło na wieki 2 stycznia 1492 r; Abu-Abdullah, ostatni król dynastii Nasrydów, poddał wtedy Alhambrę oblegającym ją Hiszpanom i wraz z królową opuścił zamek, udając się na wygnanie. Po drodze orszak zatrzymał się jeszcze na pobliskim wzgórzu. Król raz jeszcze spojrzał na pałac i zapłakał. Wiedział, że na zawsze opuszcza ziemski raj i siódme niebo. Od tego czasu wzgórze to nazywane jest - Ultimo Suspiro del Moro - Ostatnie Westchnienie Maura....

wbrew pozorom boskiego wizerunku, Pałac nie jest aż taki doskonały, jakby mógł się wydawać, bo tworzenie ideałów od zawsze było w islamie bluźnierstwem z zasady; więc wyrazem pokory twórców Pałacu wobec boskości Boga było użycie nietrwałych i tanich materiałów, głównie drewna, gipsu i gliny (czyli cos takiego jakie nasze Kościoły Pokoju na Dolnym Śląsku Biggrin ), co już jest cudem samym w sobie, że te wszystkie cuda zachowały się do naszych czasów w tak doskonałym stanie.

Władcy ostatniej dynastii muzułmańskich Nasrydów wznieśli to arcydzieło jako ukoronowanie swojej sztuki i potęgi, ale nie chcąc zasmucać tych, których nie stać na taki przepych, zachowali stosowny umiar i skromność na zewnątrz budynku. Ci, którzy o tym jednak nie wiedzą - będą po wejściu do środka bardzo zaskoczeni Biggrin

uroczy Ogród Sułtanki- Jardin de la Sultana, z zadaszonym pawilonem spacerowym, chroniącym zapewne ową sułtankę od upalnego słońca Al-Andalus  Biggrin

czas opuscić wspaniałą Alhambrę i udać się na łażenie po Granadzie... 

Ilość doznań i atrakcji tego dnia przeszła nasze najśmielsze oczekiwania; podczas pobytu w tym mieście udałyśmy się jeszcze do starej, arabsko-żydowskiej dzielnicy Albaicin, aby z bliska przyjrzeć się niezwykle barwnym zakątkom ze spektakularnym widokiem na ośnieżone szczyty Sierra Nevada 

góry Sierra Nevada widziane z Albaicin 

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 6 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, jakie nudy. Same cudeńka pokazujesz.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, wspaniale było wrócic z tobą do Grenady, bo to cudowne miejsce . Byłam 2 razy i chętnie bym trzeci pojechała, bo to miato ma w sobie to COŚ, szczególnie jak sie jeszcze troche poczyta o skomplikowanej historii tych okolic . I to nie tylko Alhambra,  bo to wiadomo absolutny  nr 1 w mieście,ale właśnie jeszcze dzielnica Albaicin, którą pokazujesz.. cudownie tam się poszwendać ,aby poczuć jej specyficzny zapach..

Piękne fotki a to szczególnie to mnie ujęło

No trip no life

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Hej Piea, czy Mikołaj cię na tak długo zatrzymał ? a może jakieś bileciki przyniósł i gdzieś poleciałaś za góry i morza ?

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 17 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel :

Hej Piea, czy Mikołaj cię na tak długo zatrzymał ? a może jakieś bileciki przyniósł i gdzieś poleciałaś za góry i morza ?

Nel, a gdzie tam! jakikolwiek wyjazd dla mnie o tej porze roku- to marzenie ściętej głowy!  robota mnie pochłonęła, wracam padnięta i na nic sił juz nie mam...  i jeszcze tak będzie do końca stycznia  Dash 1

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 17 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no dobra... to czas skończyć co zaczęłam.

Naszą wizytę w Granadzie,, którą opisałam powyżej, w zasadzie ograniczyłam do  Alhambry i jej  mauretańskim klimatom, ale oczywiście nasz pobyt w tym ładnym mieście nie ograniczał się wyłącznie do Pałaców Alhambry, bo odwiedziłyśmy jeszcze inne zakątki tego wspaniałego miasta i nacieszyłyśmy się jego atmosferą; po długim czasie przeznaczonym na Alhambrę  miałyśmy jeszcze ponad 3 godziny czasu na samodzielną, miejską włóczęgę; to oczywiście niewiele.... no bo jak poznać miasto w tak krótkim czasie ? ale jak sie nie ma co się lubi......

Południe Hiszpanii , poza wspaniałymi zabytkami Maurów i kolorowym gwarem skąpanych w gorącym słońcu kurortów atrakcji Costa del Sol ,  oferuje też prawdziwą Hiszpanię; jak to mawiają: całą kwintesencję Hiszpanii, którą znaleźć można w tych niezliczonych białych miasteczkach, w arenach korridy, w tańcu flamenco, w smaku paelli, w oliwkach czy w aromacie pysznej sangrii....

Zachwycałyśmy się tu więc  pięknymi zabytkami: jak Katedra, wspaniały budynek Galerii Sztuki, urodziwe kamienice, które zachwycają wspaniałymi wykuszami i balkonami, no trafiłyśmy na wielką miejską fiestę - paradę konną odbywającą się tu zawsze w ostatnią sobotę maja; miałyśmy szczęście móc to zobaczyć, bo miasto świętuje naprawdę niezwykle barwnie i głośno, a tłumy ludzi którzy stoją wzdłuż głównej ulicy Centro wiwatują głośno w rytm grającej tu zewsząd muzyki.

uwielbiam cykać fotki "barwnym ludziom" , choć mam z tym czasami problem, bo nie zawsze obiekty fotografowane mają na to ochotę, wiec trzeba dyskretnie się wycofać, ale nie w gorącej Hiszpani! - tam sami momentami zachecają do fotekz zwłaszcza Ci najbardziej kolorowo ubrani  Preved

no to czas na miejską fiestę : parada na koniach....

przystojna szelma! Smile 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 dni 17 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Widok setek tych jeźdźców na koniach w regionalnych, hiszpańskich strojach przejeżdżających przez główne ulice miasta i pozdrawiających wszechogarniające tłumy ludzi robi olbrzymie wrażenie; dodatkowo, jakby atrakcji było jeszcze mało trafiamy dosłownie na prawdziwy „najazd” andaluzyjskich cyganów, którzy zjechali tu dziś z całego regionu, a ich niezwykle barwnie ubrane wozy zaprzężone jednak nie w konie, tylko do wypasionych, potężnych ciągników za które można by kupić niejedną luksusową limuzynę, stały kilometrami wzdłuż jednej z głównych ulic miasta

Trafiamy tu też na jedno ze słynnych granadyjskich bractw, które akurat wynosiło z kościoła niesamowitą platformę z Madonną ( ponoć takie parady licznych bractw katolickich z przepięknymi platformami należą tu do jednych z najbardziej spektakularnych widowisk, szczególnie w okresie świat Bożego Ciała). 

platforma z Madonną jednego z granadyjskich bractw katolickich; to wielka i ważna tradycja w Andaluzji; jest tu mnóstwo takich Bractw, a każde ma swoją kilkutonową Platformę

szwędamy sie jeszcze trochę po Granadzie, zaglądamy w rózne zakątki, przysiadamy na kawkę i jakis posiłek i chłoniemy Granadę wszystkimi zmysłami.....

arabski sklepik z chińszczyzną na hiszpańskiej ziemi....- czyli: globalizacja świata   Man in love

po pełnym emocji i wspaniałych wrażeń dniu żegnamy w końcu cudną i kolorową Granadę

no i w końcu nasz pobyt w Andaluzji dobiegł  mety; z poczuciem ogromnego niedosytu wróciłyśmy do naszej polskiej rzeczywistości.... jednakże z obietnicą  powrotu, bo ilość koniecznych miejsc do zobaczenia na tym cudnym kawałku Hiszpanii wciąż czeka na "dozwiedzenie"; mam nadzieję, że wkrótce tu wrócę.... :)), ole!

Żegnaj Andaluzjo! 

The End....

Dziekuję wszystkim czytającym i podczyrtującym, oglądającym i zerkającym z ukradka ; dziekuję również w szczególności  komentującym i dzielącym się wrażeniami

Adios Andalucía!  Hi

Piea

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 4 godziny 31 minut temu
Rejestracja: 24 gru 2013

Bardzo dziękuję za wspaniałą relację. Myślę by powrócić do Hiszpanii choć na kilka dni.

basia35

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 11 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...dzięki za relację,fajna tak w obrazie jak i w opisie !!! : )

Hiszpanię "kontynentalną" znam słabo : (

jest..."za blisko" ; )))

...ale zawsze obiecujemy sobie "kiedyś ją odwiedzić" ponownie ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap