--------------------

____________________

 

 

 



Południe Indii czyli spacery w skarpetkach

209 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 2 godziny 47 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Zapowiada się bardzo ciekawie. A ta skała trzymająca się "na słowo honoru" robi faktycznie wrażenie...

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

no witam wszystkich     Jorguś jakbyś miał przerywać Kolumbię to natychmiast zawieszam pisanie  Yes 3  a z tymi skarpetkami w Birmie to horror; stopy europejczyka nie są przygotowane na wielokrotny kontakt z gorącym betonem czy kamieniem  Indie są zdecydowanie bardziej tolerancyjne i przyjazne   Biggrin        to nie tak Mabro - każda relacja jest inna, bo każdy patrzy po swojemu; może być krótsza, ale foty muszą być

No to ostatnia już świątynia odwiedzona w tym mieście pochodzi z wieku VIII i została zbudowana z bloków granitu. To ta znajdująca się przy plaży, po której wcześniej chodziliśmy. Świątynia Shore albo Brzegowa.

Na tarasie świątynnym wzniesiono monolityczną rzeźbę lwa z dziurą w tułowiu; w otworze wyrzeźbiony jest miniaturowy wizerunek Durgi.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Przy tej świątyni spotykamy jakiegoś jaszczura i ptaszki, a na trawniku coś się dzieje lub będzie się działo - pojęcia nie mam co??  Czapla złotawa, dudek i majna brunatna.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Acha, jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania do hotelu przyjeżdża kantor i wymieniamy dolary na rupie; aktualny kurs to 80 rupii za dolara, a orientacyjne ceny to 200 za piwo 0,65l, a w lokalu i hotelu ok 300, mocniejszy alkohol ok 1300 w wydzielonych sklepach (kilka razy podjeżdżamy), kawa 20 - 50 w zależności od miejsca i wielkości; lunchów nie jadam, więc nie wiem. Raz próbowaliśmy polecanych przekąsek - jakieś pieczone pierożki to za 2 porcje (każda inna) zapłaciłem coś 80 rupii. Butelkowana woda wydawana codziennie w autokarze niejako w miarę potrzeb (nie brałem za każdym rozdawaniem), a i w hotelach zawsze przydział wody w pokoju. Jedzenie dość pikantne, ale to akurat lubię i chyba zawsze w postaci szwedzkigo stołu. Tak - krojonych wędlin i serów TU nie uświadczysz, ale nawet gdyby ktoś się starał - z głodu nie umrze. Hindusi piją swoistą herbatę - masalę, więc na stołówce szukamy black tea. Masali próbowałem, ale dla mnie nie do wypicia. Herbata z mlekiem i rozlicznymi przyprawami m.in. z kardamonem.

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 57 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Herbata z mlekiem, jedna z pozostałości po brytyjskich kolonizatorach. Ja też nie lubię i pomimo kilkuletniego pobytu w Uk nie polubiłam.

No trip no life

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 5 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

papuas :

Acha, jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania do hotelu przyjeżdża kantor i wymieniamy dolary na rupie; aktualny kurs to 80 rupii za dolara, a orientacyjne ceny to 200 za piwo 0,65l, a w lokalu i hotelu ok 300, mocniejszy alkohol ok 1300 w wydzielonych sklepach (kilka razy podjeżdżamy), kawa 20 - 50 w zależności od miejsca i wielkości; lunchów nie jadam, więc nie wiem. Raz próbowaliśmy polecanych przekąsek - jakieś pieczone pierożki to za 2 porcje (każda inna) zapłaciłem coś 80 rupii. Butelkowana woda wydawana codziennie w autokarze niejako w miarę potrzeb (nie brałem za każdym rozdawaniem), a i w hotelach zawsze przydział wody w pokoju. Jedzenie dość pikantne, ale to akurat lubię i chyba zawsze w postaci szwedzkigo stołu. Tak - krojonych wędlin i serów TU nie uświadczysz, ale nawet gdyby ktoś się starał - z głodu nie umrze. Hindusi piją swoistą herbatę - masalę, więc na stołówce szukamy black tea. Masali próbowałem, ale dla mnie nie do wypicia. Herbata z mlekiem i rozlicznymi przyprawami m.in. z kardamonem.

  

Do nas kantor przyjeżdżał do autokaru.

Sklepy z alkoholem (poza Jaipurem) tak były poukrywane, że kupowała nam Pani Pilot. Do dzisiaj mam zawsze w barku litr Old Monka (oczywiście kupowany przez internet).

O jedzenie bałem się najbardziej, a było jak piszesz. Mozna sie najeść.

Jorguś

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Tak - kontakt z kantorem był w miarę potrzeb i również przyjeżdżał do autokaru.  Biggrin   Czytając Wiki  dowiedziałem się, że czasem funkcjonują dwie nazwy tego samego miasta i tak Mahalipuram nazywane jest Mamallapuram (a może to nowa nazwa starego dawnego miasta??). Nieistotne. Następnego dnia ruszamy do Kanchipuram, wg Hindusów jednego z siedmiu najświętszych miast Indii zapewniających duchowe wyzwolenie. Pielgrzymują tu zarówno wyznawcy Wisznu jak i Śiwy. My odwiedzamy dwie świątynie poświęcone Śiwie - Ekambareswarar z monumentalnymi gopurami, z których najwyższa sięga 58,5m. Gopura to bogato zdobiona wieża bramna. Świątynia ta istnieje co najmniej od 600r jednak budowle obecne datowane są na wiek IX, a w XV została rozbudowana ponoć i powiększona o "salę o 1000 kolumn". To foto gopury płd i świątyni.

Wizerunek króla - budowniczego i groźny świątynny strażnik z wystającymi kłami i sala tysiąca kolumn.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 26 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to juz wiem (bo doczytałam) skąd te skarpetki w tytule; no taki "koloryt" i co zrobić? chce sie zobaczyc to trza wyskakiwac z butów:) ; jeszcze te skarpetki jakoś ujdzie, ale tak zasuwac na bosaka, to juz gorzej... taa, stopy białego człowieka nie są przystosowane do biegania boso; zatem Jorgus, do Birmy nie pojadę Sad

Papuas, a ostatnia światynia magiczna....; jessssuuu,  ile tam tych kolumn! 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Gdzieś w niszy "tysiąca kolumn" eksponowane są fragmenty świętego drzewa mango (z legendy o Śiwie i jego małżonce); dziś na dziedzińcu świątyni rośnie inne drzewo mango pochodzące z nasion tego legendarnego. Na końcu ciągu kaplica z posągiem Śiwy mającym trzecie oko. Na foto inna gopura, drzewo mango, posążek Śiwy i wracamy.

Wychodzimy.  Foto dodawane są w kolejności wykonania obrazując przebytą drogę. Każde z bóstw ma swego osobistego wierzchowca; dla Śiwy jest to byk, który musi pojawiać się w świątynnych motywach.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 55 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Kanchipuram to także jakiś ośrodek tradycyjnego tkactwa jedwabiu - panie mają szansę na zakupy. Po przymierzaniach i ocenach jak w tym wyglądam?? jedziemy do następnej świątyni Śiwy - Kajlasanatha. Jest mniejsza i bardziej kameralna od poprzedniej i pochodzi z wieku VIII. Wśród zdobień dominują wyprostowane lwy; a może to nie lwy?? Na niektórych foto widać stare, pochodzące z czasu budowy inskrypcje.

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap