--------------------

____________________

 

 

 



Południe Indii czyli spacery w skarpetkach

209 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 8 godzin 13 sekund temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

I ja melduję ,że jestem "bez skarpetek" żeby też z Wami te wszystkie swiatynie podziwiać ))

Z jakiego biura ta wycieczka bo chyba nie pisałeś ?

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 54 sekundy temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Żeluś   To wycieczka z Rainbow Tamil Nadu i Kerala - coś dla ducha, nic dla ciała.   Biggrin  czy coś tak jakoś

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 20 godzin 26 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Śmieszna i trochę dziwna nazwa wycieczki.. nic dla ciała. Choc to oczywiscie nieistotne, najważniejszy jest przecież program a ten wygląda na dość intensywny 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 55 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

he he, papuas jak zwykle z żarcikiem coś pokręcił z tytułem, bo ta wycieczka to "Tamil Nadu i Kerala- coś dla ducha, coś dla ciała!" Lol 

Piea

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 8 godzin 13 sekund temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Piea :

he he, papuas jak zwykle z żarcikiem coś pokręcił z tytułem, bo ta wycieczka to "Tamil Nadu i Kerala- coś dla ducha, coś dla ciała!" Lol 

hahha to ja już nie wiem na co się dalej nastawić )) hehhe    Biggrin

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Online
Ostatnio: 2 minuty 54 sekundy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Doczytane! Jak na razie punkt po punkcie jest tak samo jak na mojej wycieczce. Zobaczymy co będzie dalej Scratch one-s head

P.s.

Nawet pan w świątyni ten sam Biggrin

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 54 sekundy temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Mabro, na Twojej foto był jednak chyba szczuplejszy  Biggrin   oczywiście jeśli z jakiegoś miejsca masz inne foto to możesz bez obiekcji wklejać do mojej relacji - człowiek może przecie coś ciekawego przeoczyć i pominąć.  Teraz np. doczytałem, że w świątyni Kajlosanatha zachowały się jakieś wymalowania; ja nie zauważyłem.

Odnośnie nazwy wycieczki - tak trochę żart, chociaż nie do końca   ... bo  ...   Klasyczna coś dla ducha coś dla ciała w programie zawiera wypoczynek na Goa. Ta z której wróciłem Goa nie miała. Zatem w moim rozumieniu coś dla ducha  czyli świątynie  a coś dla ciała to plaże Goa.   Więc u mnie jednak NIC dla ciała.   Biggrin

papuas

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 5 godzin 13 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

ha,ha,ha jeśli (gostek ze zdjęcia) stoi również w tym samym miejscu i tej samej pozycji to pewnie jest..."wypchany" ; )))))))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 8 godzin 13 sekund temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

ssstu-6 :

ha,ha,ha jeśli (gostek ze zdjęcia) stoi również w tym samym miejscu i tej samej pozycji to pewnie jest..."wypchany" ; )))))))

hahaha..trenig czyni cuda )))

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 54 sekundy temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Radek - zonk   kapłan stoi w zupełnie innym miejscu  Biggrin  u Mabro przed drzwiami klitki z ołtarzykiem (może się tam zmieścić kilka osób, przy ścisku może z 10), a u mnie wewnątrz.

Przyszedł czas na trochę etnografii czyli obserwacji życia codziennego. Wchodzimy do knajpki na lunch. My nie jadamy więc zamawiamy kawę, bo piwa nie mają. Kelner przynosi wypełniony po brzegi metalowy kubek w metalowej miseczce, do której ciutki się nawet ulało i jesteśmy trochę zaskoczeni sposobem podania. Okazuje się, że 2 naczynia potrzebne są do szybszego schłodzenia, bo kawę przelewa się kilkukrotnie z jednego do drugiego i pije ponoć z tej miseczki. Obok nasi zajadają po europejsku lunch - ryż z różnymi pikantnymi sosami; miejscowi jedzą po swojemu mieszając ryż z sosami i jedząc palcami ręki. Prawej ręki. Bo u Hindusów, tak jak u muzułmanów, do jedzenia służy czysta czyli prawa ręka. Odnośnie kawy - była to najlepsza wypita w Indiach, bo pomimo iż przeraźliwie słodka jednak mocna i niezwykle aromatyczna. I kosztowała jedynie 30 rupii czyli nawet nie pół dolara. Wchodzimy zatem do knajpki obok lady ze słodkościami.

Przed knajpką żebrak, a dla mnie model do cyklu - twarze Indii.

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap