Tamilnadu i Kerala z wypoczynkiem na Goa z Rainbow

269 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Online
Ostatnio: 55 minut 25 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Na koniec zajrzyjmy do hotelu SinQ Edge

i rzućmy okiem na miejscową walutę

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 5 godzin 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Cienkibolek, super że piszesz i dzielisz sie z nami swoimi wspomnieniami Yahoo

Ale masz tempo he he, juz zdążyłam zapomnieć . Biore sie więc za czytanie Yes 3

No trip no life

alamed
Obrazek użytkownika alamed
Online
Ostatnio: 28 minut 59 sekund temu
Rejestracja: 11 kwi 2017

Powoli czytam i oglądam i ja Lol

 

Przyszłość to marzenia, przeszłośc to wspomnienia

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 17 godzin 16 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Super, Indie to uczta duchowa

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 5 godzin 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ciekawy ten kościół w Panaji .. taka zabudowa przed budynkiem jaką widziałam w ....Portugalii .

Pokója hotelowy to jakis apartament ?  z częscią sypialnianą i salonem ? tak to wygląda ..

No trip no life

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Online
Ostatnio: 1 godzina 32 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Doskonale rozumiem zniechecenie z powodu znikajacych zdjec i podziwiam, ze zdecydowales sie powrocic do relacji. Ciekawie sie zapowiada Twoja indyjska opowiesc.

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Online
Ostatnio: 55 minut 25 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Nel :

Ciekawy ten kościół w Panaji .. taka zabudowa przed budynkiem jaką widziałam w ....Portugalii .

Pokója hotelowy to jakis apartament ?  z częscią sypialnianą i salonem ? tak to wygląda ..

Zwykły pokój, tylko tak jakoś dziwnie przedzielony.

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Online
Ostatnio: 55 minut 25 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013
Dzień 3 25.02.2020 (wtorek)

  Pobudkę mieliśmy już o 3:30 w nocy. Zbiórkę w recepcji wyznaczono na 4:15. Tam otrzymaliśmy breakfast box na drogę i ruszyliśmy w drogę na lotnisko. Dotarliśmy do niego o 5:05 i kolejno przeszliśmy odprawę i kolejne kontrole. Nasz wylot zaplanowano na 6:55 i nastąpił punktualnie. W tym miejscu wspomnę, że na lotach wewnętrznych w Indiach obowiązywał nas niski limit bagażowy (tylko 15 kg dla bagażu głównego), co ograniczało możliwości zakupowe przed wypoczynkową częścią wycieczki. Lecieliśmy tanimi liniami indyjskimi IndiGo. W cenie biletu nie było żadnego cateringu, co najwyżej można się było napić wody. Lecieliśmy samolotem Airbus A320. O 7:57 wylądowaliśmy na lotnisku w Chennai (Madrasie). Część uczestników wycieczki leciała wraz z pilotką późniejszym połączeniem (liniami Air India), więc po odbiorze bagażu musieliśmy na nich czekać na lotnisku. Gdy w końcu przybyli, przeszliśmy do autokaru, którym jeździliśmy już cały czas w części objazdowej. Poznaliśmy też indyjskiego przewodnika (na imię miał chyba Ragan), który nam towarzyszył podczas objazdu. O 9:39 odjechaliśmy z lotniska i ruszyliśmy do Mahabalipuram (była to zmiana w stosunku do oficjalnego programu, w którym była inna kolejność zwiedzania), niewielkiego kurortu położonego nad oceanem. Niegdyś było to kwitnące miasto portowe, dziś to niewielka wioska rybacka, której największą atrakcją są pochodzące z VII w. skalne zabytki w nietypowych rozmiarach i kształtach, zdobione pięknymi reliefami, malowniczo ulokowane u wybrzeży Zatoki Bengalskiej. Zostały one wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Na miejscu podjechaliśmy do stanowiska archeologicznego Pancha Ratha i rozpoczęliśmy jego zwiedzanie. Obiekt ten wygląda jak pięć osobnych budowli, choć wszystkie zostały wykute (w VII w.) w jednej potężnej długiej skale. Każda z nich, poświęcona innemu bóstwu, jest obecnie nazywana imionami Pandawów – pięciu braci, bohaterów Mahabharaty i ich wspólnej żony Draupadi. Rathy były przez wieki ukryte w piaskach, do czasu aż 200 lat temu odkryli je Brytyjczycy. Nazwa ratha (w sankskrycie „wóz”) może się odnosić do kształtu świątyń albo do boskich pojazdów. Stojąca najbliżej wejścia Draupati Ratha kształtem przypomina południowoindyjską chatkę. Jest poświęcona walczącej z demonem Mahiśą bogini Durdze, która stoi na kwiecie lotosu. Obok, na tej samej podstawie, stoi Ardżuna Ratha – „Wóz Ardżuny" jednego z braci Pandawów. Świątynia (dedykowana Śiwie), z pilastrami, miniaturowymi sanktuariami na dachu i ośmiokątną kopułą stała się prekursorką świątyń budowanych później na południu Indii. Na zewnętrznych murach widać przedstawienia Śiwy i innych bóstw, a w pobliżu ogromy posąg Nandi, wierzchowca Śiwy. Dalej mamy Bhima Ratha z dachem w kształcie beczki. Budowla nie została ukończona, o czym świadczy brakująca kolumna. W środku jest sanktuarium Śiwy. Najwyższa ze świątyń, Dharmaradża Ratha, o poziom wyższa, formą przypomina Rathę Ardżuny. Płaskorzeźby na zewnętrznych murach przedstawiają bóstwa, m.in. androgeniczną postać Ardhanariśwary (pół Śiwa, pół Parwati). Na jednej ze ścian uwieczniono króla Narasimhawarmana I. Ostatnia budowla, to Nakula-Sahadeva Ratha (imiona bliźniaków Pandawów), nieco oddalona od pozostałych świątyń, poświęcona jest bogu Indrze. Stojący za nią kamienny słoń naturalnej wielkości należy do najznakomitszych rzeźb zwierząt w całym  kraju. Potem podjechaliśmy do kolejnego stanowiska archeologicznego i też je zwiedziliśmy. Wspomnę o kilku budowlach, które tam widzieliśmy. Kryszna Mandapa to świątynia ze słynnym wizerunkiem Kryszny podnoszącego wzgórze Gowardana, by uchronić krowy i ludzi przed burzą zesłaną przez boga Indrę. Pancha Pandawa Mandapa (Mandapa Pięciu Pandawów) to największa, ale niedokończona kamienna świątynia. Arjuna Penance (Medytujący Ardżuna) to megalityczna wypukłorzeźba, arcydzieło rzeźby kamiennej. Na dwóch wielkich kamiennych blokach przedstawiono sceny z hinduskiego mitu o medytacji Ardżuny i obrazy z codziennego życia na południu Indii. Nagowie (mityczne węże) pełzną w dół po szczelinie – niegdyś wypełnionej wodą – wyobrażającej Ganges. W lewej części Ardżuna, bohater Mahabharaty, umartwia się, stojąc na jednej nodze. W górnej części reliefu widać boga Śiwę, którego otaczają karły i latające niebiańskie istoty. Poniżej figur Śiwy i Ardżuny widać wyrzeźbioną świątynię Wisznu, mitycznego przodka królów z dynastii Pallawów. Wśród wielu doskonale wyrzeźbionych zwierząt jest stado słoni oraz kot, naśladujący umartwienie Ardżuny, pośród gromady myszy. Świątynia skalna Varaha pochodzi z końca VII w. i jest jednym z najdoskonalszych przykładów architektury sakralnej z tego okresu. Ganesha Ratha to monolityczna świątynia (także z VII w.) na planie prostokąta poświęcona Śiwie. Nazwa pochodzi od wizerunku Ganeshy wewnątrz świątyni. Krishna’s Butter-ball (Maślana Piłka Kryszny) to olbrzymi granitowy głaz stojący na zboczu niewielkiego wzniesienia. Ma on kształt zbliżony do kuli, osiąga do 6 m wysokości i 5 m szerokości. Waży 250 ton. Po obejrzeniu tych obiektów przeszliśmy dalej pieszo do nadmorskiej świątyni, którą również obejrzeliśmy. Majestatycznie wznosząca się nad morzem świątynia Shore, z dwoma wieżami, to przykład złotego okresu architektury z czasów dynastii Pallawów. Nieduża, zachwyca idealną proporcją i najwyższej jakości rzeźbami. Zbudowana w VIII w. za panowania Narasimhawarmana II, jest najwcześniejszą wolno stojącą świątynią w Tamilnadu. Dwie wieże górują nad świątyniami Śiwy, których oryginalne lingamy („ognisty słup” – symbol Śiwy) skupiały promienie wschodzącego i zachodzącego słońca. Jest też wśród nich świątynia z wizerunkiem śpiącego Wisznu. Dziedziniec otaczają rzeźby Nandi (Byka), wierzchowca Śiwy. Po zwiedzeniu świątyni wspólnie przemaszerowaliśmy uliczkami miasteczka do jednej z restauracji nad brzegiem morza, gdzie dostaliśmy czas wolny (do 15:30). Chętni mogli spożyć owoce morza we wspomnianej restauracji. Ponieważ ja nie jestem ich miłośnikiem, wybrałem na lunch inną restaurację. W czasie wolnym pospacerowałem też trochę po plaży i po uliczkach miasteczka (widziałem m.in. jakąś mniejszą świątynię hinduistyczną). Po czasie wolnym wróciliśmy do autokaru, którym pojechaliśmy z powrotem do Chennai. Tam ok. 16:15 dojechaliśmy do hotelu „Regenta Central”, który był naszym kolejnym miejscem zakwaterowania. Do kolacji mieliśmy czas wolny, który wykorzystałem m.in. na kąpiel w hotelowym basenie. O 19:00 mieliśmy w hotelu kolację w restauracji położonej na dachu tego obiektu. Po kolacji wybrałem się jeszcze do usytuowanego obok hotelu dużego centrum handlowego (Marina Mall), w którym nabyłem artykuły spożywcze.

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Online
Ostatnio: 55 minut 25 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dokumentację fotograficzną z tego dnia zacznę od porcji zdjęć ze stanowiska archeologicznego Pancha Ratha w Mahabalipuram

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Online
Ostatnio: 55 minut 25 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Strony

Wyszukaj w trip4cheap

Ankieta

Ulubiony sposób spędzania wakacji w podrózy?