Zdążyć przed "zagładą" - dzika przyroda Indonezji

45 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Super filmik-Boss robi wrazenie,ale twarz ma taka dostojna i spokojna.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Lamia- super!!! Szef -mega Smile Można tak stać i oglądać orangutany bez końca Wink

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 19 godzin 42 minuty temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Kruca bomba - ale wspaniały Boss  Big boss

Jorguś

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Online
Ostatnio: 14 minut 49 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Lamia, cudne zdjęcia Good Czytam równolegle z Twoją relacją relację Antenki - ona też pokazuje właśnie szefa orangutaniego stada i trochę mi się plącze co u kogo widziałam Girl crazy

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 3 dni temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Szef na mnie także zrobił olbrzymie wrażenie - siła spokoju i wszystko pod kontrolą. Yes 3 

Rudzielce podjadły ruszyliśmy więc i my na popas do łodzi. Płyniemy dalej w górę rzeki po drodze mijając lokalne osady.

Na lunch zatrzymaliśmy się na wprost ... rodzinki nosaczy. 

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Noski super Good

Lamia- opowiadaj, bom ciekawa co dalej i co jeszcze zobaczyłaś Wink

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 3 dni temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Antenka, już lecę pisać, tylko tego czasu wciąż brak. Dash 1

Po lunchu płyniemy dalej , do Camp Leakey na popołudniowe dokarmianie.  Jest to ośrodek rehabilitacji orangutanów, założony w 1971 roku przez Birute Galdikas. 

Od razu po wejściu Dodi pokazuje nam na drzewie orangutanicę w gnieździe.  Nie wie, co ją w nas tak zaciekawiło, ale postanowiła zejść i bliżej nam się przyjżeć. Stać, uciekać, czy się gapić? Rangersi każą nam iśc spokojnie dalej kładką, ale ciekawość jest nie do pokonania.Idziemy, ale baaaaardzo wolnym krokiem, a Persi ( okazało się, że tak ma na imę ta dama) podąża za nami. 

No tego się nie spodziewałam.... 

Do miejsca popasu docieramy lekko spóźnieni, rudzielce ucztują już w zapamiętaniu na stole

a pod stołem zgubionymi owocami zajadają się dzikie świenie. 

Jedni drugim nie wchodzą w drogę - żarełka starczy wszystkim. Tylko utytłane w błocku świnki co raz zmieniają się miejscami. Dominujący samec usiłuje przepędzić wszystkich pobratymców ze swego rewiru.  

Tutejsze orangutany są tak oswojone, że odchodząc z pasnika jeden z nich przemieszcza się jakiś mert od nas. Wacko

W drodze powrotnej do łodzi widzimy kolejnedo osobnika, siedzącego sobie pod drzewem nieopodal kładki. To młody samiec Thomas - syn Persi. 

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Super Smile

Fajne przeżycie jak orangutan jest blisko Wink

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 dzień 14 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Ale one po tej rehabilitacji sa wypuszczane gdzies ndziej w dzungli na wolnosc,czy tak do konca zycia tam zostaja?Nie wygladaja na jakies chore czy ulomne,wiec chyba mogly by sobie same znajdowac pokarm w dzungli?

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 3 dni temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Antenka,  bliskość orangutana to uczucie nie do opisania, sama wiesz. Biggrin

Huragan, oczywiście, że są próby zwrócenia rehabilitowanych orangutanów dzikiej naturze - niestety, często jest to niemożliwe - zwierzęta przyzwyczaiły się do ludzi. Ośrodki rehabilitacji nie są w żaden sposób odgrodzone od dzikiej dżungli, rudzielce mają pełną swobodę. Jedzą nie tylko banany i trzcinę cukrową podaną "na talerzu" przez człowieka, ale zjadają też owoce dostępne na drzewach - np pyszne owoce figowca czy pandanusa. Po prostu często wybierają towarzystwo człowieka. Co ciekawe są one sporo większe , cięższe i dłużej żyją od swoich całkowicie dzikich pobratymców. Towarzystwo człowieka jak widać im służy. Yes 

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap