MSC PREZIOSA-rejs do Szkocji i na zaczarowana Islandie (maj 2019)

109 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 52 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

he he to ja mam odwrotnie Pleasantry

jak mam kabinke wewnętrzną, to pierwsze co robię po przebudzeniu to włączam ten kanał, aby zobaczyć położenie geograficzne, temperaturę , widoki na zewnatrz etc

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 2 godziny 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Witaj Huraganie!  Islandia.... ech...ach... moje jeszcze wciąż niespełnione marzenie....., uwielbiam takie klimaty..., bo zdecydowanie bliżej mi do zachwytu górami lodowymi niz plażowymi lazurkami  Yes 3 i o ile Antarktydą Nelci mogę się tylko pozachwycać i powzdychać do jej fotek, bo wiem że raczej na 99,9% nigdy tam nie dotrę, o tyle Islandia jest na tyle "blisko" i osiągalna dla mnie cenowo- że mam nadzieję, że kiedyś się w końcu urzeczywistni; 

Zasiadam więc do czytania i podziwiania widoczków  Good

Piea

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Witam Hi wszystkich sledzacych relacje i dziekuej za wspolne ze mna podrozowanie  Thank you 2 

Po spedzeniu  jakis 20 minut przy pomniku powolutku wracam na statek.Tam obiadek i kilka fotek z pokladu jeszcze,zanim zaczniemy wracac ta sama droga z powroten na morze.Udaje mi sie uchwycic na jednym ze zdjec faune Szkocji i tutaj FOTO ZAGADKA!!

Czy ktos na tym zdjeciu widzi Czaple?A gwarantuje ze jest. Smile

Okolo 18.00 opuszczamy port,ale przedtem zegnaja nas jeszcze faceci w kieckach Biggrin Robia niezly show i dostaja gromkie brawa od nas wszystkich Clapping .Bardzo mily gest ze strony Szkotow

Wyplywamy tym samym fiordem-podobno zyje tu sporo fok,ale ja zadnej nie dostrzegam

Na samym koncu juz w miejscu,gdzie fiord styka sie z morzem widac stare bunkry -to  zapewne tez tutaj podczas wojny sluzyli ci nasi polscy zolnierze,bo wejscie do zatoki/fiordu gdzie cumowaly podczas wojny statki marynarki wojennej to oczywiscie punkt strategiczny

No i wyplywamy znowu na Morze Polnocne-kierunek Atlantyk Polnocny i Islandia

CDN

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 13 cze 2015

4 dzien ---            dzien spedzony na Atlantyku  


Jak na ten region swiata ten dzien jest o tyle nietypowy,ze mamy caly dzien piekna pogode i slonce.Ludzie na statku to oczywiscie  wykorzystuja masowo opalajac sie na pokladzie-ja tez.Nietypowe dla Atlantyku Polnocnego jest tez to,ze ocean jest bardzo spokojny-mamy zaledwie 2-3 w skali Beauforta.Ze Atlantyk potrafi na tej trasie tez inaczej przekonam sie w drodze powrotnej,ale o tym oczywiscie pozniej w tej relacji.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 13 cze 2015

5 dzien ----          Reykjavik/Islandia

Tego dnia jestem duzo lepiej przygotowany niz doplywajac do Szkocji.Od samego rana stoje na pokladzie wypatrujac w koncu jakiegos brzegu Islandii.Na ytle wczesnie jestem na pokladzie,ze obok mnie zaledwie kilka osob jest na gorze.Zdeycdowana wiekszosc jeszcze spi albo chowa sie przynajmniej w swoich kabinach.Inna sprawa,ze jak ktos ma kabine z balkonem i to po odpowiedniej stronie to oczywiscie nie musi wychodzic na poklad,jesli chce wypatrywac ladu.No ale ja z kabina wewnetrzna musze.Ale robie to z przyjemnoscia-zapach swiezego powietrza i wrecz wyczuwalny smak oceanu dziala bardzo orzezwiajaco.

W koncu moja cierpliowsc zostaje wynagrodzona.Pierwsze zdjecia jakie robie tej magicznej wyspie.

I juz na tych pierwszych fotkach robionych z daleka ze sporym zoomem widac juz to z czego ta wyspa slynie-unoszaca sie para od aktywnosci wulkanicznej

Mozna sobie tylko wyobrazic co mysleli pierwsi osadnicy,czyli Wikingowie doplywajac do jakiegos neiznanego ladu i widzac taka "palaca" sie ziemie

Jakies 25 minut pozniej podplywamy juz blizej ladu

cdn

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Caly czas spogladajac z duza fascynacja na ten lad zerkam tez troche na morze,bo podobno w tych okolicach mozna tez czasami zobaczyc wieloryby.No ale jakos nic nie widze,az nagle ktos po drugiej stronei statku,czyli tej zwroconej w strone otwartego morza,a nie ladu krzyczy,ze wieloryb,wieloryb.No wiec lece na druga strone i rzeczywiscie widze "fontanne" od wieloryba,ale zanim udaje mi sie go anmierzyc aparatem to skubaniec daje juz nura i jedyna fotka jaka mam z tego spotkania to ta.

wiem,wiem- teraz pewnie pomyslicie,ze Huragan sfiksowal  Wacko i bredzi o wielorybach,ktorych nie ma


No coz -musze przyznac,ze fotka jest naprawde zenujaca,ale tak jak napisalem zanim dobieglem wieloryb dawal juz nura.Ale ta sama fotka ponizej z mala moja sciaga w postaci czerwonego kwadratu przy powiekszeniu pozwala dostrzec grzbiet skubanca Wink

Do samego momentu doplyniecia do Rejkjaviku mimo gorliwego wypatrywania dalszych kolegow wieloryba nie udalo mi sie dostrzec zadnego innego osobnika.Dodam od razu,ze jak wyplywalismy z Reykjaviku dwa dni pozniej to przez ponad 3 godziny stalem na pokladzie ekstra w tym samym celu i tez ZERO!!Rozmawialem tez z parka z Hiszpanii,ktorza podczas pobytu w Reykjaviku dala sie namowic na Whale Watching i pomimo plywania duzo mniejszym stateczkiem po zatoce i morzu wokol Reykjaviku tez nie zobaczyli ani jednego.Tak ,ze teoretycznie wieloryby tam sa,bo sam widzialem,ale szanse jednak sa chyba dosyc male,zeby je tam namierzyc.Tak,ze kazdy musi sie sam zastanowic czy warto w tym regionie Islandii udac sie na "polowanie" na nie-sa do tego zancznei lepsze regiony na swiecie i na samej Islandii tez-ale o tym pozniej w relacji

W koncu doplywamy do stolicy islandii Reykjaviku.I mamy szczescie z pogoda,bo tu czesciej pada niz niepada,ale u nas piekne sloneczko.

cdn

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 3 godziny 52 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Huragan, widzę , widzę Yahoo ale schowaleś tego ptaka he he Acute  ledwo co  widac . Poczekam, czy ktos jeszcze dostrzeże? aha , ja widze 1 czaplę, ale może jest ich więcej ?

Ja w okolicach właśnie Islandii ( wracając z Grenlandii) przeżyłam swój największy sztorm , więc ciekawa jestem twoich wrażeń.

No i gratki !! masz go Good Piszesz o tej parze hiszpańskiej... ja tez byłam na takim kilkugodzinnym rejsie ze stolicy w poszukiwaniu wielorybów. Różne cuda widzielismy, ale wielorybów zero. Za to bujało i mega przemarzłam. Ponoć największe szanse są w Husavik , w płn- wsch części wyspy

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 3 godziny 47 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

To ja też widzę czaplę, na tle wody się "rozmyła". A w lecie czapla przyleciała  do nas  do ogrodu, potem poleciala do sąsiada i brodzila w oczku wodnym (ma większe niż nasze). Może wyżerala ryby bo sąsiad ma (a może mial? bo już nie ma?).

Niestety też nie udalo się sfotografowac.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 19 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Ja tez tu dotarlam i bede z Toba zwiedzac. Islandia, to miejsce, do ktorego kiedys wroce.

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 2 godziny 10 minut temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Brawo Nel i Asia za odnaleznie czapli  Clapping -rzeczywiscie dobrze sie schowala nad samym brzegiem 

Witaj Dana na mojej relacji

W koncu doplywamy do samego portu.

Na pierwszy dzien pobytu w Reykjaviku mam zaplanowana chyba najbardziej popularna wycieczke dla turystow tutaj-tak zwany Golden Circle czyli Zloty Krag

Nie wykupuje jednak wycieczki u MSC,a u lokalnego operatora (link) jeszcze bedac w domu poprzez internet

https://www.fabtravel.is/en/day-tours/fab-100-golden-circle-tour-by-minibus

I to jest strzal w dziesiatke,jesli chodzi o ta wyprawe jak dla mnie,bo nie dosc,ze place prawie rowno polowe tego co bym zaplacil u MSC,to u tego lokalnego operatora zajezdzamy jeszcze w dwa miejsca,ktore autokary z turystami z MSC mijaja.

Jedyny minus jest taki,ze mamy mozliwie jak najszybciej zejsc z pokladu,wiec stoje przy miejscu,gdzie maja nas wypuszczac juz jakies 30 minut wczesniej i jestem w pierwszej piatce osob,ktore tego dnia schodza ze statku

Busiki operatora czekaja na nas zaraz obok statku-moze jakies 150 m do przejscia,wiec nie ma zadnych problemow z odnaleziem ich

Tutaj znowu maly polski akcent na tej wycieczce.Busiki sa jak widac Mercedesa,ale przerabiane przez polska firme.Pod tablicami rejestracyjnymi jest nawet nazwa tej firmy z Sanoka,ktora je przerabia,a w srodku tez duzo napisow po polsku(jak n.p. uchylac luki w dachu dla przewietrzenia itd).A jezdzi tych busikow tam po Islandii naprawde duzo.Taki maly busik ma tez ten plus w stosunku do autokarow,ze bylo nas w srodku tylko 12 osob,a nie ponad 50,co oczywiscie daje zupelnie inne mozliowsci komunikowania sie z kierowca/pilotem i zadawania pytan niz w takiej duzej grupie kilkudziesieciu osob.

Jak juz napisalem pilot i kierowca to jedna osoba i ten rodowity Islandczyk okazuje sie prawdziwa kopalnia wiedzy o swoim kraju.Praktycznie caly czas nam podczas jazdy cos ciekawie i zabawnie opowiada,a wycieczka trwa dlugo,bo w sumie okolo 6 godzin.

Pierwszy punkt programu wycieczki odwiedzany zarowno przez nas,jak i przez autokary MSC  to centrum handlowe w Hveragerði.CENTRUM HANDLOWE???Ale nie bez powodu odwiedzamy to wlasnie centrum handlowe oddalone od Reykjaviku o jakies 40 km.W centrum tym znajduje sie tez wystawa poswiecona trzesieniu ziemi,ktore nawiedzilo to miasteczko w 2008 roku i nawet jest tam maly symulator trzesien ziemi,w ktorym za oplata mozna sie troche potrzasc.Nie korzystam z tych atrakcji,bo zanim my tam podjezdzamy stoja tam juz 3 autokary z turystami i to centrum jest totalnie przepelnione.Jedyna ciekawa rzecza,ktora tam widze,zanim z tego tlumu uciekam to rysa w podlodze po tym trzesieniu ziemi,ktora ekstra zostawili na pamiatke tego trzesienia ziemi

Podloga w tym miejscu jest przeszklona i mozna zerknac w dol na ta ryse.

To czerwone to jednak nie lawa,a czerwone swiatelka-tak,ze troche takie sztuczne to wszystko.Po 3 minutach wychodze stamtad i wole sie porozgladac po okolicy niz przebywac w tym zatloczonym centrum handlowym.Zreszta zaraz pozniej ruszamy w kierunku drugiej atrakcji i ta podoba mi sie znacznie bardziej.

To maly,ale bardzo urokliwy wedlug mnie wodospadzik o nazwie  FAXI.I tutaj mamy o tyle dobrze,ze autokary z turystami z MSC mijaja ta atrakcje i pedza dalej ,a my na jakies 15-20 minut mozemy tu podziwiac ten wodospad

Podrozujac duzo po Sakndynawii,a szczegolnie Norwegii niby widzialem juz naprawde mnostwo wodospadow i to duzo wiekszych,ale ten jakos wydawal mi sie wyjatkowo ladny.Moze dlatego,ze mielismy piekna sloneczna pogode tego dnia,a moze dlatego ze za nim rozciagala sie piekna plaszczyzna.no nie wiem sam,ale podobalo mi sie tam.

 cdn

 

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Strony

Wyszukaj w trip4cheap