Wschodnia Kuba w rytmach salsy

66 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
kasiakrotoszyn
Obrazek użytkownika kasiakrotoszyn
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 11 wrz 2013

6 palczasty towarzysz Biggrin To dopiero będzie relacja...
Czekam oczywiście na cd... i będę na pewno śledziła relację do końca Biggrin

"JEŚLI POTRAFISZ COŚ WYMARZYĆ,
POTRAFISZ TAKŻE TO OSIĄGNĄĆ..."
Walt Disney

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 3 dni temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Piękna zajawka, chętnie dowiem się więcej. Te kierunki jeszcze daleko przede mną Biggrin

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Wylot mieliśmy w drugi dzień świąt o godzinie 8.10.  Maszyna to Dreamliner LOT-u.  Miałam lekkie obawy, czy wszysko pójdzie zgodnie z planem, po dzień wcześniej jeden z tych samolotów został uziemiony w USA z powodu jakiegoś błędnego oprogramowania. Na szczęście nasz narodowy przewoźnik ma 6 takich statków powietrznych i nie trafiło na nasz. Tender

Lot trwał 12 godzin, na pokładzie był zapewnionu catering, wprawdzie dość podły i raczej nie zjadliwy, ale od czego jest własne zaopatrzenie. Crazy Napoje gazowane i alkoholowe były oczywiście dodatkowo płatne.

W Houlgin wylądowaliśmy około godziny 14 lokalnego czasu. Pogoda oczywiście rewelacyjna - bardzo cieło, ale nie dokuczliwie gorąco. Pierwsze widoki to oczywiście stare samochody, które całkowicie podbiły moje serce. Man in love

Zakwaterowaliśmy się w hotelu Pernik i ruszyliśmy "w miasto".

Na Wzgórzu Krzyża podziwialiśmy panoramę Houlgin ( czwarte co do wielkości miasto na Kubie):

Stare auta towarzyszły nam wszędzie:

Katedra San Isidoro na starówce w Holguin z pomnikiem naszego rodaka Jana Pawła II :

postój taxi na starówce:

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

Wieczorem landarą z 1950 roku:

udaliśmy się do Casa de la Musica na imprezkę:

Koszt taksówki to 3 CUC za 10 około minutową podróż. 

Wieczór na starówce był bardzo klimatyczny - ławeczki i murki były zajete przez Kubańczyków - praktycznie wszyscy z komórkami, tabletami a rzekomo tu panuje taka bieda. New russian  W wielu lokalach grali trovadores i trudno był znależć wolny stolik. W końcu się udało. Koszt drinków stały - 3 CUC. Jako, że nawet kubańskie Mochito nie przypadło mi do gustu (może dlalego, że nie cierpię mięty) raczyłam się lokalną Cubą Libre.

Lokal taneczny coś w tylu naszych dyskotek, tylko muzyka trochę inna, choć tego, co grają w Europie także nie zabrakło, to główne rytmy to oczywiście salsa, regeton i merengue.  Przy wejsciu byliśmy sprawdzani wykrywaczem metalu - widać, że i tu obawiają się zamachów terrorystycznych.  90% tańczących to oczywiście lokalsi, koszt drinka - czy to cuba libre czy mohito zawsze stały - 3 CUC.

Następnego dnia dalej szwędaliśmy się po urokliwym Holguin

Oczywiście na każdym kroku słychać muzykę z tego typu lokali:

Uliczne budki z jedzeniem:

i stare auta:

Kubanki, żeby zarobić parę groszy sprzedają na ulicach swoje niepotrzebne już przedmioty użytku codziennego:

Kącik piwno - drinkowy - wszystkie napitki były po 2 CUC:

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

joasiamac
Obrazek użytkownika joasiamac
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 3 dni temu
Rejestracja: 24 wrz 2015

Cudowne jest to, że te wszystkie samochody z zewnątrz (przynajmniej na zdjęciach) wyglądają prawie jak nówki. Tylko nie w tej epoce, co trzeba Biggrin A jak jest w rzeczywistości? Faktycznie są takie zadbane, czy to tylko moje wrażenie?

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 18 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Lamia, zaintrygowałąs mnie z tymi palcami i... szok Wizard mam nadziejeże potem cos skrobniesz wiecej ?

No trip no life

lamia
Obrazek użytkownika lamia
Offline
Ostatnio: 5 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 27 wrz 2013

kasiakrotiszyn, joasiamac - witajcie i zapraszam;

joasiamac - te auta, które jeżdżą jako taksówki (większość) jest naprawdę zadbana, wypucowana i dopieszczona. Były też takie, na których widać zaprawki, szpachlę na karoseriach, ale wszystkie były czyściutkie. We wnętrzu często była zdjęta tapicerka z drzwi, niektóre miały siedzenia spękane, inne odnowione i .... zafoliowane.

Spytaliśmy jednego z kierowców o wartość takiego auta - odpowiedział, że 25 tys. CUC - to pewnie na kubański rynek. Ciekawe, ile takie auto z 1950 roku byłoby warte np. w USA?

Nelciu, pewnie, że skrobnę.  Give heart

Podróż to jedyny zakup, który czyni Cię bogatszym.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 18 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ojej, takie piękne autka w takim stanie w środku  Wizard Shok aż żal patrzeć..

No trip no life

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 8 miesięcy 4 tygodnie temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Lamia- dobrze pamiętasz Wink Z każdą relacją coraz bardziej żałuję,że tam nie byłam, ale co się odwlecze- to nie uciecze Wink Wcześniej czy póżniej, na pewno tam dotrę Smile

Super się zaczyna Good

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 2 lata 2 tygodnie temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Lamia, jak ja się cieszę, nareszcie miejsca nowe dla mnie. Z tego, co opisujesz tylko w Santiago byłam, reszta to nowość Preved

pisz pisz i pokazuj nowości Yahoo

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

Strony

Wyszukaj w trip4cheap