,


 

 

 



Malediwy w porze monsunowej-sierpniowe wspomnienia)))

87 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016
Malediwy w porze monsunowej-sierpniowe wspomnienia)))

Witam wszystkich po dłuższej przerwie i wracam ze swoimi nudnymi relacjami a raczej fotorelacjami Biggrin w tych paskudnych dla nas czasach udało mi się zawitać w kilka miejsc poczynając od czerwca zeszłego roku-bardziej w celach odpoczynku niż zwiedzania bo zmęczeni jesteśmy okrutnie ale wszystkie wyjazdy uważam za bardzo udane. Zacznę od ostatniego wyjazdu czyli tego na Malediwy.W tym roku miało być Fidżi i Polinezja Francuska więc skoro się nie udało postawiliśmy też na lazurki tylko w formie relaksu. Malediwy wymagają pełnych szczepień i testów PCR na 96 godzin przed wylotem.Lecąc Emirates trzeba się dostosować do ich wymogów czyli na tranzyt testy trzeba zrobić na MAX 72 godziny przed wejściem na pokład.Oprócz tego jak wszędzie pełno papierologi i chyba 11-to stronicowa IMUGA do wypełnienia na 24 godziny przed wylądowaniem w Male-sprawdzana była przy odprawie w Warszawie i po wyladowaniu w Male.Ilość stron przeraża ale wypełniło się ją badzo szybko-la tonisku zajęło nam to może z 15 -20 minur=t z powklejaniem tych wszystkich załączników.

Lot Emirates jak zwykle komfortowy i gdyby nie to ,że na każdym locie rozdawali żele do dezyfekcji i maseczki to niczym by się nie róznił od lotów w starych-dobrych czasach.Na trzech  lotach samoloty pełniutkie na jednym powrotnym praktycznie całą ostanią część samolotu mielismy dla siebie-jak ja się cieszę,że lubię wybierać miejsca z tyłu samolotu.

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

W Dubaju przesiadka i przerwa na tranzycie około 4 godziny.Znamy to lotnisko na pamięć i bardzo je lubimy ale pierwszy raz było dla nas przytłaczające.Pustki jakie tam panowały sprawiały,że nawet nie chciało nam się chodzić po sklepach mimo ,że były wszystkie pootwierane i po szybkim przejściu terminali zasiedliśmy gdzieś w knajpce przy kawie,piwku i azjatyckim jedzonku.

Zlokalizowalismy jeszcze sklepy z dobrym alkoholem ,żeby mozna było na powrót zrobić zakupy ale ostatecznie nic nam z tego nie wyszło bo zmienili nam lot na taki godzinną przerwą w Dubaju i czasu na zakupy nie mieliśmy Biggrin

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Lot z Dubaju do Male to jeszcze pięć godzin-w Emiratesach czas leci bardzo szybko więc lada chwila bylismy już po szybkiej odprawie w stolicy Malediwów.W sali przylotów czekał na nas przedstawiciel naszego hotelu Amari Havodda Maldives ,zabrał nam bagaże,które ostatecznie odebraliśmy w willi hotelowej i przedstawił nam plan naszej dalszej podróży.

Uwielbiam ten moment przybliżania się do lotniska w Male i te cudowne widoczki,które cieszą mimo chmur.

Nasz hotel leży na atolu Gaafu Dhaalu czyli najbardziej wysuniętym na południe atolu Malediwów.Aby tam się dostać musielismy jeszcze odbyć około godzinny lot na wyspę lokalną Kaadedhdhoo i potem jeszcze 15 minut łodzią juz do samiutkiego hotelu.Do odlotu mamy następne 4 godziny a,że z lotniska nie wolno wychodzic jeśli leci się dalej na wyspę resortową to w saloniku hotelowym powinniśmy grzecznie siedzieć i czekać aż pan z obsługi po odprawieniu nas i naszych bagaży przyjdzie i zaprosi do wejścia na pokład następnego samolotu.

Salonik fajna sprawa-można sobie tutaj coś zjeść na zimno,na ciepło ,na słodko-coś wypić i w łazience się odświerzyć.Na nic z tych rzeczy nie mieliśmy ochoty-no jedynie na zimne picie i kawę z ekspresu-a była bardzo dobra-i tylko myśleliśmy jakby wydostać się na zewnątrz lotniska Biggrin

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 17 godzin 44 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

 7071

Pierwsza ?  chyba ? 

No trip no life

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Z lotniska udało nam się wyjść-nikt jakoś o nic nie pytał więc nie wiem,czy można czy nie można Secret nam półtorej godzinki wystarczyło,żeby nacieszyć oczy pierwszymi lazurkami,poczuć ten klimat ,za którym zaczeliśmy juz tęsknić,ten jazgot,te tłumy,które nie dawały poznać,że czasy się zmieniły i zauważyć wiele zmain w okolicy Smile  i gdyby nie te maseczki to pewnie byśmy się tam poczuli jak kilka lat wcześniej.Spacerując po przystani promowej zatęskniliśmy za pobytem na lokalnej wyspie ale musieliśmy coś wybrać ,żeby jak najmniej robic testów i dlatego wybraliśmy resort.

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Nadeszła pora naszego następnego etapu podróży.Pan z obsługi hotelu juz nas odprawił ,jeszcze tylko lot samolotem i lądujemy na lokalnej wyspie,która dała znać o porze monsunowej bo wylądowaliśmy tutaj po intensywnej ulewie. To był pierwszy i ostani deszcz podczas naszego 10-cio dniowego pobytu na rajskich Malediwach  w porze monsunowej.Możemy więc powiedzieć,że kropla deszczu na nas nie spadła.

Samolot Maldivian -lecielismy już chyba gorszym więc nie obawiałam się lotu-pełniutki i raczej zapakowany tubylcami .Obsługa i pilot płci rzeńskiej dotransportowali nas na wyspę o czasie podając podczas lotu napoje i jakieś ciasteczka.Hałas w samolocie był przeokropny,szyby brudne ,chmurzyska wokoło i wielka adrenalina na myśl o dotarciu raju Biggrin

Lotnisko na Kaddedhdhoo Biggrin podoba mi się -taki lokalny grajdołek a jakąś knajpką gdzie siedzą miejscowi i szeroką zapalmioną alejką prowadzącą do portu.Alejka może miała ze 100 metrów i sama nie wiem dlaczego zapakowalismy się do meleksa a nie poszlismy spacerkiem do łodzi.

Przyleciało z nami kilkoro turystów z czego ze cztery pary płynęły dalej z nami a pozostali do innych resortów.Jak dobrze było widzieć swoje bagaże Biggrin

Zawsze po wejściu na łódkę upominam się o kapok tym razem widząc obsługę  z kapokami jeszcze przed wejściem na łódz zaczęłam mieć złe przeczucia co dalszej podróży po wzburzonym oceanie mając w pamięci  nasze przygody po ostanim pobycie na Malediwach .Kapok dali i po butelce wody-kapok musiał założyć każdy włącznie z obsługą łodzi Sad Dopłynęliśmy jednak szybciutko i bez przygód Yahoo Yahoo 

Witamy w malediwskim raju Yahoo

 

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Nel :

 7071

Pierwsza ?  chyba ? 

Witaj Nelciu Give rose pewnie ,że jesteś pierwsza ale myslę,że nie jedyna tutaj będziesz Mosking

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 4 godziny 56 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...ehhhh, czytam ogladam i...też już chcę...chcę znów poczuć"maledivski klimacik" !!!

któremu,wedle mnie,nie dorówna nic na świecie ; )))

...może zmienie zdanie po Mauritiusie !??? ; ))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Nim zacznę opisywać hotel i zasypywać Was fotkami to jeszcze ta adrenalinka powitania na wyspie i meldunek Smile Zaraz po wyjściu z łodzi każdy miał zdezynfekowane ręce i każda para miała przydzielonego konsjerża ,który był do dyspozycji 24 godziny na dobę .Kontakt głównie przez WhatsAppa ale w razie potrzeby zjawiał się na życzenie-my takowych potrzeb nie mieliśmy. Mimo ,że zakochana jestem w Seszeleach to cały czas twierdzę,że na Malediwach obsługa jest najlepsza Smile meldunek w przepięknym lobby odbył się ekspresowo a przy okazji dopiero w tym momencie dowiedzieliśmy się,że na wyspie jest zakaz używania dronów co nas bardzo ucieszyło bo wyspa jest bardzo  kameralna a wille są intymnie położone )) mam nadzieję,że posiadacze dronów wcześniej się tym interesowali i nie byli po przyjezdzie niemiło zaskoczeni.

Od momentu zameldowania do wejścia do łodzi na drogę powrotną mogliśmy pozbyc się masek,jednak płyny do dezynfekcji stały w róznych miejscach i w róznych częściach wyspy a obsługa musiała w maskach chodzic całymi dniami i tak też było.Po szybkim meldunku konsjerż zaprasza nas do meleksa i robiąc objazd po wysepce zawozi do naszej willi Yes 3

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 9 godzin 53 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

W resorcie jesteśmy 10 nocy -7 nocy willa na wodzie i 3 noce willa przy plaży z prywatnym basenem .Wnetrze willi niczym praktycznie się nie różni klimat na zewnątrz i owszem.Zdecydowanie polecam wille na wodzie dlaczego? wszystko będzie w relacji Smile Mieliśmy wykupiony All mimo tego,że przez moment zastanawialismy się nad dopłatą do All premium-róznica w cenie była spora a w profitach marna. Była tam dodatkowo jakaś lekcja gotowania ,z której osobiście bysmy nie skorzystali ,był godzinny masaż,który akurat był tez w promocji i zapłaciliśmy za niego jakieś 60 $,była kolacja przy zachodzie słonka-lepiej było nam dopłacic do barbecue i niby były alkohole premium w cenie ,które i tak barmani nam polewali Yes 3 eh te kalkulacje ROFL

Póki co dojeżdzamy do naszej willi na wodzie nr 150 )) potem napiszę dlaczego akurat ta willa Biggrin

 

Po przekazaniu nam przez konsjerża wszystkich informacji zaczynamy nasz cudowny urlop na rajskiej wyspie.

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 5 dni temu
Rejestracja: 24 gru 2013

No to ja drugaBiggrin

basia35

Strony

Wyszukaj w trip4cheap