Meksyk + Półwysep Jukatatan - Maj 2019 - Ekspresowo

60 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Wstajemy jak zwykle o świcie i kierujemy się w stronę regionu Chiapas.

Na początek zatrzymujemy się w miejscowości Tule, gdzie rośnie największy cyprysik na świecie.

 

   Cyprysik meksykański u podstawy ma imponujący obwód — 46 metrów. Aby objąć dolną część pnia, należałoby ustawić obok siebie co najmniej 30 ludzi z szeroko rozpostartymi ramionami. A w cieniu tego drzewa mogłoby się schronić przeszło 500 osób!

Jego wiek szacuje się na ponad 2000 lat. Kiedy w roku 1996 było przycinane, usunięto dziesięć ton martwego drewna. Miejscowi nazywają to drzewo El Gigante (Olbrzym). W Meksyku gatunek ten jest określany mianem ahuehuete, co w języku nahua znaczy „wodny starzec”, ponieważ zazwyczaj rośnie nad wodą lub w podmokłych miejscach.

Biggrin

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

    Jedziemy do Milta. Ziemie, na których później powstało miasto-państwo Mitla, zamieszkane było już w VII - V wiekach p.n.e. Chociaż pozostałości które można oglądać są o wiele młodsze.

    Zapotekowie, jego pierwsi mieszkańcy założyli je w VIII-IX w n.e. W szczytowym okresie rozwoju było to, na owe czasy, duże, gdyż co najmniej 10-tysięczne miasto. Rozciągało się ono na kilometr wzdłuż rzeczki Rio Mitla. Główne budowle, przede wszystkim siedzibę władcy i obiekt sakralny, zbudowali Zapotekowie oraz Mistekowie, którzy byli następnymi tutejszymi mieszkańcami i władcami od około roku 1000.

Upadek Mitli zaczął się zresztą wkrótce, chociaż trwał długo.W 1494 roku zajęli je i rozgrabili Aztekowie, zaś w 1520 r. to co pozostało odkryli hiszpańscy konkwistadorzy. Po czym zniszczyli wiele budowli, m.in. z nich czerpiąc materiały budowlane dla wznoszonej katolickiej świątyni Iglesia de San Pablo.

Smile

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Następne dnia jedziemy w kierunku Kanionu Sumidero.

Biggrin

Sam Kanion jest rezultatem uskoku tektonicznego jaki miał powstał  około 30 mln lat temu. Jest jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych w stanie Chiapas. Zamieszkuje go wiele zwierząt, w tym krokodyle, jaguarundi, oceloty czy zagrożone wyginięciem czubacze Teren kanionu objęty jest ochroną i od 1980 roku ma status parku narodowego.

Jego dnem płynie rzeka Grijalva, której źródła znajdują się w górach Sierra Madre, a ujście w Zatoce Meksykańskiej. Jej nazwa pochodzi od hiszpańskiego konkwistadora Juana de Grijalva, który ową rzekę odkrył.

Kanion położony jest w odległości około 40 km do stolicy stanu Chiapas. Jego ściany sięgają do 1200 m wysokości co pozwala podziwiać wspaniałą panoramę. Południowe wejście do kanionu rozpoczyna się niedaleko miasta Chiapa de Corzo, natomiast północny kończy się tamą i zbiornikiem retencyjnym hydroelektrowni Manuel Moreno Torres, znanym także jako Chicoasén. Dalej rzeka Grijalva płynie poprzez stan Tabasco i uchodzi do Zatoki Meksykańskiej.

Długość Kanionu wynosi około 30km. Ściany w niektórych miejscach sięgają nawet do 1200m, są strome i pokryte bujna i ciekawa roślinnością.

I-m so happy

.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 2 dni 10 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Hej Sigma,

wow co za piekne fotki !!!!! Good w skali od 1do 10 , musi być 10

Kurcze w takich temperaturach to byóoby mi cięzko zwiedzac, szczegolnie odkryte przestrzenie jak te miasta  Majów. Fajnie ,że na piramidy można wchodzić.

To drzewo niesamowite , cyprys kolos , przepiekny

Ale najwieksze wrażenie robi na mnie ten wąwóz, po prostu cudo Preved czy pływaliście tam ?

No trip no life

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Nel :

Hej Sigma,

wow co za piekne fotki !!!!! Good w skali od 1do 10 , musi być 10

Kurcze w takich temperaturach to byóoby mi cięzko zwiedzac, szczegolnie odkryte przestrzenie jak te miasta  Majów. Fajnie ,że na piramidy można wchodzić.

To drzewo niesamowite , cyprys kolos , przepiekny

Ale najwieksze wrażenie robi na mnie ten wąwóz, po prostu cudo Preved czy pływaliście tam ?

Sporo krokodyli, nie polecam pływania Sun-smilie water  027

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Online
Ostatnio: 43 minuty 30 sekund temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Ja również jestem zachwycona kanionem Girl pinkglassesf

W jakiej porze dnia płynęliście? Piękne światło Wam się trafiło Good

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Asisko :

Ja również jestem zachwycona kanionem Girl pinkglassesf

W jakiej porze dnia płynęliście? Piękne światło Wam się trafiło Good

Asiu, płynęliśmy z samego rana. Biorąc pod uwagę temperatury ok. 40 stopni w samo południe, wiaterek i woda powodowała iż był to bardzo przyjemny rejs.

Dirol

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Jedziemy do San Juan Camula . miasteczko szczyci się ostrożnością wobec obcych, zamiłowaniem do  starożytnych rytuałów i wierzeń połączonych z  chrześcijaństwem praz jednym z najdziwniejszych kościołów w Meksyku.W czasach prekolumbijskich było ważnym ośrodkiem ludu Tzotzil. To jedna z dwu czy trzech osad niemal nieskażonych przez hiszpańskich najeźdźców.

Położona w górach Chiapan, Chamula jest jednym z niewielu autonomicznych miasteczek w Meksyku, z zaskakująco wysoką populacją rdzennych - (około 99,5%) mieszkańców krórzy mówią w miejscowym języku. Należy też podkreślić że nadal jest ona jedną z niewielu twierdz EZLN po powstaniu Zapatystów po 1994 roku.

Największą atrakcją miasteczka jest kościół Iglesia San Juan ,który ma bielone ściany i jaskrawo pomalowane wejście z widokiem na rynek.Wchodząc do środka zaskakuje panujący półmrok. oraz gęsty dym z kadzideł z żywicy kopalnej i dymem z tysięcy świec., w oczy brak ław. Indianie siedzą na kamiennej posadzce, pokrytej  warstwą siana, igieł sosnowych i chrustu.

Jest tutaj kościół katolicki z obrazami, figurkami ale bez ołtarza, bez księdza, bez mszy. Są szamańskie rytuały Indian z uśmiercaniem kogutów i napojami dla duchów. Jest wprowadzanie się w ekstazę za pomocą kadzideł i alkoholu. Dookoła siedzą w małych grupkach, przy świecach, mężczyźni, ich kobiety i dzieci. Jedzą, popijają mocny alkohol pox pędzony z trzciny cukrowej który jest głównym lekiem stosowanym przez szamanów na wszystkie choroby , podawany jest też dzieciom .Pod ścianami stoją przeszklone gabloty z figurami świętych w  kolorowych, błyszczących strojach. Indianie  mamroczą coś w swoim języku (Tzotzil). Modlą się, ofiarowując w kościele jajka, żywe kurczaki, butelki z alkoholem. 

Obowiązuje całkowity zakaz filmowania i robienia zdjęć.

Fotki z sieci.

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Wracając z gównego placu przy którym mieści się kościół, po obu stronach ulicy rozmieszczono stargany z miejscowym asortymentem.

Jedziemy dalej, na chwilę odwiedzamy miejscowe domostwo.

Dojeżdżamy do San Chistobal, gdzie spotyka nas potężna ulewa. Na chwilę zatrzykujemy się w hotelu.

 

W 1532 roku Diego de Mazariegas założył miasto San Cristobal, jako regionalną bazę obronną przed atakującymi Indianami. Hiszpańska osada, która z czasem rozrosła się w miasto, początkowo nazywana była Ciudad de San Cristóbal – Miastem św. Krzysztofa. Obecną nazwę zawdzięcza biskupowi, od 1545 roku, Bartolomé de Las Casas, który bronił rdzennej ludności przed wyzyskiem hiszpańskich najeźdźców i latyfundystów. I po dziś dzień jest za to czczony

   W 1824 roku stan Chiapas przyłączono do Meksyku, a San Cristobal został jego stolicą. W San Cristobal mieszka największa liczba rdzennych mieszkańców Meksyku, o czystej indiańskiej krwi, w latach 1993-94, armia Zapatystów przejęła miasto. Konsekwencje tego takie, że jeszcze 8 lat temu strach było chodzić bezpiecznie ulicami miasta, a ryzyko kradzieży bądź nawet mordu było dość wysokie. Teraz jest jednak zupełnie inaczej. San Cristobal to typowo turystyczne miasto.

Victory

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 15 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Następnego dnia jedziemy do Palenque.

Dojeżdżamy o wodospadu  Misol-Ha ok.  20 kilometrów od Palenque. Wodospad ten składa się z jednej kaskady o wysokości 35 metrów, która wpada do jednego, prawie okrągłego basenu, obrośniętego  tropikalną roślinnością. 

Szerokość wodospadu Misol-Ha wynosi 20 metrów. Za kaskadą znajduje się jaskinia o długości około 20 metrów. Można do niej wejść i zobaczyć kolejny wodospad w środku, a także skamieniałości i nietoperze. 

Dance

Strony

Wyszukaj w trip4cheap