KATOWICE od  119 PLN, WENECJA 399, GENEWA 549

szczegóły na www.lot.com.pl

 


...Meksyk..."po mojemu" ; )

29 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016
...Meksyk..."po mojemu" ; )

...witam,do sklecenia wspominkowej relacji z Meksyku zabierałem się wielokrotnie ale "zawsze cuś" stawało na przeszkodzie. Tym razem zawziąłem się i mam nadzieję zebrac wspomnienia w jedna całość...

Za Meksyk zabralismy się w Listopadzie 2013. Wybraliśmy,jakże by inaczej,Cancun jako miejsce docelowe. W ulubionym biurze dokonalismy zakupu "package" i pozostało nam tylko szczęśliwie dotrzec do "krainy Majów". Na kilka dni przed wylotem,znajoma mieszkajaca w Galena przesłała fotki na których widać opustoszałe plaże,ołowiane niebio,otulonych kurtkami ludzi. Dopisek brzmiał: "nigdy,nigdzie nie wymarzłam tak jak...w Meksyku - sierpień 2013" !!! Pomyslałem sobie,"teraz mi to mówisz !???". Nie nastawiło nas to optymistycznie ale co było robić,pozostało wierzyc że bedziemy mieli "pogodowe szczęście" ; )

Lot był łączony,czyli z Dublina do Londynu (Gatwick) a stamtąd juz bezpośrednio do Cancun. Rejs pomiedzy wyspami obsługiwał AerLingus a międzykontynentalny Virgin Atlantic. Tego ostatniego przewoźnika bylismy bardzo ciekawi ponieważ "chodziła opinia",że jest jednym z najfajniejszych w Europie. Samolocik troszkę nas rozczarował gdyż był to poczciwy "jumbo". "Na plus",że avion był fajnie pomalowany i,jak każdy z tych linii lotniczych,miał...imię !!! Czasem jest to imię żeńskie a czasem..."patriotyczne". Nam trafiła się..."angielska róża" ; )

...we wnętrzu dominuja odcienie czerwieni tak w wystroju jak i w ubiorze stewardess...

...jedzenie i "napitki" całkiem przyzwoite co potwierza opinię,że "Virgin" wybija sie ponad europejska przecietnośc jaka oferują przewoźnicy z francji,niemiec czy GB. Jednakże daleko mu do oferty "Emirates". Nawet po budżetowych cięciach ; ))

Lot mija bez atrakcji. Nad kawałkiem Europu niebo upstrzone chmurkami...

...nad Atlantykiem,nieskalany błękit...

...ale u wybrzeży wysp Bahama,"kalafiory" uświadamiaja nam,że listopad to wciąż "czas burzowy" na karaibach...

...lądujemy "po ciemku" a właściwie w świetle błyskawic burzy jaka wtedy rozpetała sie nad Cancun. Kierowca który odebrał nas z lotniska opowiada,że..."cały miniony tydzień padało". Mamy miny bardzo nietęgie więc chłopisko pociesz nas ,że "na ten tydzień prognoza jest bardzo dobra"...

Dojezdzamy do hotelu,szybki kwaterunek i lulu. A nastepnego dnia... ale o tym już jutro ; )

Radoslav
...życie jest jak pieniądze,dobrze je wydaj...

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 18 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Ssstu jadę z tobą w podróż do Meksyku Preved

Ciekaw jestem czy słońce jednal zawitało na wasz turnus ?

janjus
Obrazek użytkownika janjus
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Wirtualnie już z innymi osobami w Meksyku byłem,ale podróży nigdy za dużo nie jest.Jestem ciekawy Twojego MeksykuSmile

Żeglarstwo – najdroższy sposób najmniej wygodnego spędzania czasu.

Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 4 godziny 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Radek jestem i ja . Miesiąc temu byłam min właśnie w Mexico , więc chetnie zawitam tam ponownie Smile

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam Wszystkich w kolejnej "meksykańskiej odsłonie" : )

Jak juz napisałem,wylądowaliśmy w czasie burzy,zasypialiśmy słysząc "jak leje" i wstalismy gdy wszystko toneło w deszczu !!! Powiedzieć,że "padało" to zbyt łagodne okreslenie. Deszcz po prostu lał,lał nieprzerwanie przez cały dzień. Do tego,było naprawde chłodno za sprawą porywistego wiatru. Meksyk to nie Thajlandia gdzie ,kiedy pada robi sie jedynie bardziej mokro ale wciąż jest goraco. Możecie sobie wybrazić nasze miny i...samopoczucie. Przemierzyć "poł świata" z nadzieją na tropikalne klimaty i po 11-stu godzinach...znów być w Irlandii ; )))

Kilka fotek "mokrego hotelu"...

Tu wyprzedze fakty,otóż NA SZCZESCIE, te dwa pierwsze dni to były JEDYNE dni kiedy lało tak solidnie. Zdazyły sie równiez w dniach nastepnych opady ale były to opady przelotne ,nie przeszkadzajace w wypoczynku. Telewizja hotelowa ma ciekawy sposób na prognoze pogody. Otóż,pokazywane są w niej trzy dni. Bieżący,nastepny i trzeci ostatni. Jeśli dzien bieżący jest deszczowy to kolejny po nim pokazywany jest z przejasnieniami a ostatni to już "lampa". W sercach turystów rosnie nadzieja bo skoro tylko dzis popada a jutro juz sie przejasni to problemu nie ma... Gdy jednak nastepnego dnia równiez leje to prognoza ulega "przesunięciu w prawo",czyli znów " dziś deszcz,jutro przejasnienia itp... I tak aż "do skutku" ; )))

Skoro jestesmy przy hotelu,kilka słow o nim. Ulokowaliśmy sie w sieciówce Barcelo Cancun. Hotel to czterogwiazdkowiec i...nic więcej. Największym plusem jest jego "wygląd zewnętrzny" i niezła lokacja. Natomiast wygląd hotelowych pokoi...cóż,nie można mieć wszystkiego ; )

Kilka fotek obiektu...

Od strony wody,hotel prezentuje sie przyzwoicie

...również "dziedziniec" i basen są do przyjęcia...

hotel posiada własną plażę. Jest "do przyjęcia" ,choć kolor piasku odbiega na niej nieco od "śnieżnej bieli"...

...zdecydowanie najwiekszym plusem na wspomnianej plazy jest...bliskość barku ; ))

...a i zbawienny cien palemek nie jest bez znaczenia...

...oczywiście były wszelkiego rodzaju pływadełka...

...a zpobliskiej przystani wypływały promy na Isla Mujerez oraz przerobione "na staro" wycieczkowce...

...hotel ma jedną restaurację bufetową oraz trzy "branżowe". Temat jedzenia jeszcze poruszę...

wspomniany bufet "Albatros"...

...zdecydowanie słabo wypadają "enertainmenty". Ćwiczenia basenowe nie odbiegaja od normy ale wieczorne "pokazy"...mój Boże. Spuścmy zasłone milczenia na te żałość ; )

...to tyle z pokazania naszego lokum. Jutro,to na co czekalismy najbardziej ; ))

Radoslav
...życie jest jak pieniądze,dobrze je wydaj...

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 dni temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Jestem,czytam...i mam nadzieję,że juz będzie tylko lepiej Biggrin

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 18 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

"Dobra" ta tv hotelowa , dba aby goście z optymizmem patrzyli w przyszłość

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 18 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Jestem i ja. Czekam na ciąg dalszy.

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...słychać dżwięki trąb,piszczałek i bębnów a wokół potomkowie Majów w tradycyjnych strojach. Tak przywitało nas Chichen Itza,miejsce które chcieliśmy w Meksyku zobaczyć najbardziej...

Wycieczkę wykupiliśmy w hotelu. Ani ja ani Basia nie pamietamy ile zapłaciliśmy... Wiem tylko,że w trakcie jej (wycieczki) trwania nie płaciliśmy już za nic. Rzecz jasna nie licząc pamiatek i...tip,ów ; )

Droga z hotelu do Ch.I. to około 200 kilometrów. Jedziemy autostradą a dookoła "zielony gąszcz". Z początku ogladamy roąslinną plataninę z ciekawościa ale później robi sie nudnawo. Obrazki jak w fotoplastykonie powtarzaja sie cyklicznie,"palemka,gęstwina,jakies drzewo" i...tak dookoła.Do tego, droga jest "wyprostowana" na maxa. Na odcinku wspomnianych 200-stu kilometrów trafiło sie może kilka (dosłownie !!!) zakrętów. Jedyną atrakcją był przejazd przez coś w rodzaju "szykany" gdzie poogladalismy uzbrojonych ,jak na wojnę, żołnierzy i policjantów kontrolujacych samochody. Nas przepuszczono bez rewizji ; )

W autokarze mamy przewodnika,który objaśnia wycieczkowiczom co nas czeka na miejscu,czego nie wolno itp. Miny nam rzedną na wieść,że do żadnego z obiektów nie bedzie można wejśc. Zwłaszcza perspektywa "niezdobycia" Wielkiej Piramidy jawi sie w czarnych barwach. Cóż, kto odwiedził Ch.I. do 2004 roku miał taka mozliwość.

Przewodnik ostrzega równiez przed "fałszywkami" ze srebra oraz podrabianymi wyrobami z mahoniu. O ile przy srebrze zakup od handlarza to loteryjka o tyle przy wyrobach "z drewna" należy unikać tych ,które "pachną olejem napędowym". Fałszerze tłumacza ,iz drewno natarte jest "ropą" w celu ochrony przed larwami owadów a w rzeczywistości chodzi o zakamuflowanie braku specyficznego zapachu jaki wydziela prawdziwy mahoń...

 Jest też troszkę prelekcji o historii,kulturze i alfabecie majów. Te ostatnią "wiedzę" będą później wykorzystywać "pomagierzy" naszego przewodnika aby wcisnąć turystom zawieszki z imionami tychże,pisanymi "literami" indiańskiego alfabetu. Wyłudzanie i namolność jest specjalnościa mieszkanców Jukatanu. Przekonamy sie o tym jeszcze wielokrotnie...

Dość gledzenia,czas na fotki...

...po "odtańczeniu" powitania, zostajemy ukierunkowani na wejście. należy sie pospieszyc poniewaz juz czeka nowa grupa a wraz z nia...nowe tipy ; ))

...zerkamy na stoiska pamiątkarskie. Wydawało sie nam,że bedzie ich więcej a tu tylko "parę kramików". Jak bardzo sie mylilismy,przyszło sie nam przekonac juz niebawem...

...przewodnik prowadzi nasza grupe do pierwszego obiektu. To "boisko piłkarskie". Objasnia "jak i czym" grano, mysle że to znane kazdemu fakty więc nie będe sie rozpisywał ; )

...nasza grupa bierze taże udział w "teście aplauzu". Polega on an tym,że ustawieni w odpowiednim  miejscu ludzie klaszczą w wyznaczonym przez przewodnika rytmie i gdy uczynią to poprawnie,ściany otaczajace boisko oddaja dzwię zwielokrotnionym echem...

Pamiatkowa wspólna fotka i ruszamy dalej. Przy okazji,na naszych piersiach widać przywieszki z ...imieniem przewodnika. To na wypadek...zagubienia sie w tłumie innych grup turystycznych ; )

...mielismy troszke szczęscia,że nasz "opiekun" okazał się pasjonatem tak historii i kultury meksyku jak i...swojej pracy. Szczegułowo i dobitnie objaśniał,pokazywał i odpowiadał na pytania. "Wyprostował" nam historie dekapilacji składanych w ofierze ludzi. Otóż,filmowa wersja (APOKALYPTO) tejże czynności majaca miejsce na szczycie piramidy to filmowa fikcja. Ofiary składano na specjalnych platformach a nie na piramidach. Fotki tejże platformy...

...tu powrócę do wspominanych na poczatku straganów z pamiatkami. Mianowicie,są...WSZĘDZIE !!! Psuja tak estetyke jak i klimat TEGO miejsca. Rozumiem,że rząd meksyku boryka sie z problemami społecznymi i zezwala na "turystyczny handel" jako źródło utrzymania wielu ludzi ale w miejscach Światowego Dziedzictwa Kultury należy,moim zdaniem,zadbac bardziej o samo miejsce a nie o "kieszeń handlarzy"...

...nasz przewodnik "dwoił sie itroił" aby przyblizyć nam świat Majów.

Z ciekawością dowiedzieliśmy sie,że drugim "ciałem niebieskim" na które majowie zwracali swe oczy był,a...ktoś zgadnie !??? 

No własnie ,nie księżyc ale planeta Venus !!! Dlaczego,ponieważ jej jaskarawa obecnośc na wschodniej części nieba dawała Majom pewność iż za niebawem ujrzą słoneczny dysk. Gdy w okresie zimy,cień Ziemi zasłaniał Venus tak że nie było jej widać na nieboskłonie dla Majów nastawał czas smutku i niepewności. Dlatego w Chichen Itza druga co do wielkości jest piramida poświęcona Venus...

...tuz obok,znajdziemy Światynię Wojowników

...oraz Kompleks "Tysiąca Kolumn"

...wielka szkoda,że nie mozna połazić po światynnych zabudowaniach. Było by extra pokluczyć miedzy kolumnami lubo też stanąc na światynnym tarasie. Niedosyt pozostał nam ogromny...

Troszke dalej,słynne Obserwatorium Astronomiczne

podchodzimy bliżej aby przyjżeć sie budowli

...ogladam kopułę i z niemałym zdziwieniem dostrzegam,że budowla która zdaje sie być wykonana z kamiennych bloków to w rzeczywistośći "kupa kamieni"  pokryta kamiennymi blokami wykańczajacymi i tworzacymi całokształt !!!

...naszła mnie wtedy myśl,że...wszystkie budowle Majów to taka "budowlana fuszerka" !!! Wyjaśnia to całkowicie tajemnice zniknięcia tejże cywilizacji,otóż kierowali sie Oni mottem "polskich budowlańców" mówiącym że..."my tu mieszkać nie bedziemy,my zrobimy i pójdziemy..." ; ))

Na koniec budowla najwazniejsza czyli Wielka Piramida Kukulkan,a- El Castillo

...oczywiście budowla jest "okrążona" przez turystów a każdy z pewnościa żałuje ,ze nie można wejśc na Jej szczyt...

...wychodzimy z Chichen Itza z mieszanymi uczuciami. Basia mówi,że "było OK" a ja jestem troszke zdegustowany. Ilośc ludzi,tak turystów jak i straganiarzy obrała to miejsce z "klimatu przeszłości" jaki powinien panować w TAKIM miejscu. Zamiast rytmu bębnów i piszczałek w głowie mam namolne i kłamliwe "one dollar,one dollar" wykrzykiwane przez handlarzy...

Odwiedziny historycznych ruin nie były jedynym miejscem jakie tego dnia odwiedzilismy. Wędrówka ściezkami Chichen Itza nieźle wszystkich wymeczyła i..."zagłodziła". Jedziemy więc na wycieczkowy obiadek. Knajpka ma wybitnie "turystyczno-wycieczkowe" nastawienie. Żarcie jest..."podłe" a na dodatek oczekując na jedzenie trzeba ogladnąć..."pokazówkę" ; )

Fotki restauracji...

...i wspomniany show...

...patrze co kobiety wyczyniają i myślę,że... "nie takie numery" wyprawiali menele spod poleskich Delikatesów po wprowadzeniu pierwszego litra...

Zakończywszy konsumpcje,ruszamy do ostatniej tego dnia atrakcji a mianowicie "naturalnej studni"-cenote. Na miejscu okazało sie ,ze chętni moga sie wykompać w lodowatej,ponoc,wodzie. Nam wystarczyło oglądnięcie "dziury w ziemi"...

...zamiast "udawac morsa",poszliśmy na spacerek wokól cenoty poogladac tropikalna roślinność...

...do hotelu wrócilismy już "po ciemku". Dzień był atrakcyjny z wahaniami nastrojów od "A do Z" ale jesli ktos zapyta czy mimo wszystko warto wybrać sie do Chichen Itza odpowiedź brzmi...zdecydowanie TAK !!!

Radoslav
...życie jest jak pieniądze,dobrze je wydaj...

wiktor
Obrazek użytkownika wiktor
Offline
Ostatnio: 18 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 03 mar 2016

Mimo tłumów i ogrodzeń i tak budowle są super świetne Preved

Dobrze,że trochę drzew jest to można się pewnie było ukryć w cieniu

difm
Obrazek użytkownika difm
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 4 dni temu
Rejestracja: 19 maj 2014

Najlepiej jest zatrzymac sie w hotelu w poblizu ruin  Sorry 2 > Od  8 do 9.30 rano ludzi nie ma prawie wcale, a pozniej jest jak jest > autobusy z Cancun nadciagaja.....

Pora roku tez ma pewnie ogromne znaczenie

Strony

Wyszukaj w trip4cheap