--------------------

____________________

 

 

 



Przejazd przez Meksyk

159 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Ruszamy w kierunku Uxmal mijając krzaczory po byłych plantacjach agawy na sizal; cóż sztuczne (włókno) wygrywa z naturalnym i plantacji niet. Wstępujemy na zrujnowaną hacjendę - pozostały ślady dawnej świetności - malunki na ścianach i wzorzyste płytki ceramiczne na podłodze, wbudowane we wnęki  potężne szafy, ruiny pańskiej kaplicy; nikt tu nie mieszka, nikt tego nie pilnuje, niszczeje.

papuas

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 25 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piękne  ujęcie :

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

TAK   odwiedzenie Ria Celestun pozostawia niezapomniane wrażenia (o ile flamingi nie zastrajkują)   Biggrin    To jeszcze foto z opuszczonej hacjendy.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Wokół opuszczonej hacjendy majańska wioska, kiedyś pewnie pracowników sizalowego biznesu. Majańskie domy (wzorowane może na piramidzie w Uxmal) mają owalny kształt i dla zapewnienia "klimatyzacji" na przestrzał po obu osiach otwory - okna i drzwi. Korzystając z okazji wdzieram się do jednego z nich i robię kilka foto. Ołtarzyk, krosno, 2 hamaki, telewizor i drugi pokój równie pusty i ... szybko do autokaru. Jedziemy na lunch mijając kolejne opuszczone hacjendy.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 6 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ja tez dołączam tu do fanów Meksyku! Good

mnie się w Meridzie bardzo podobało, fajne, klimatyczne i kolorowe miasteczko; no ale Twoje flamingi wymiatają!!! ależ one są tam intensywnie wybarwione; strasznie dużo muszą wcinać tej astaksantyny Lol

opszczona hacjenda bardzo smutny widok.... wyobrażam sobie jak musiała wspaniale wyglądać w czasach swojej świetności 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Zazwyczaj nie jadam lunchu, bo dwa posiłki w zupełności mi wystarczają, a przecie na wycieczce nie powinno się przytyć - aż strach pomyśleć co by było po kilku takich "tyjących"  wycieczkach. Tym razem się skusiłem, bo jakaś regionalka - duszone w ziemnym piecu na gorących kamieniach warzywa i mięso w liściu bananowca. Idea ziemnego pieca nieco unowocześniona, ale są otwory z gorącymi kamieniami do których wkłada się pojemniki z potrawą; otwór przykrywa się blachą i obsypuje dla uszczelnienia ziemią. Regionalka - spróbować trzeba. Po posiłku mistrz ceremonii (pewnie właściciel) odprawia rytuały przy poczęstunku drinkiem z tequilą, który wypity jednym ciągiem nobilituje przyjęcie gringo do grona swojaków (Mesykan). Dla normalnego Polaka i Polki - no problem - tequila 35-38% + likier kawowy 20% + odrobina wody (tak, wody 0%). Kompocik jednym słowem. Trzeba przyznać, że barman popisuje się zręcznością nalewając jednym ciągiem do wszystkich kieliszków alkohole, nie obracając butelek. Dopiero wodę dolewa indywidualnie do każdego kieliszka. To foto dokumentujące lunch.

papuas

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 25 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Meksyk  jest na mojej liście niespełnionych marzeń, więc chętnie poczytam/pooglądam ciąg dalszy.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin  będzie ciąg dalszy chociaż w niespiesznym tempie

Następne na trasie Uxmal. Jak już pisałem zdobywcy nadawali budowlom swoje nazwy nie kierując się realiami, a tylko swoimi skojarzeniami; i tak w Uxmal jest piramida wróżbity, czworokąt mniszek, pałac namiestnika ...  Na początek kwiatki-puchatki na drzewie oraz gruszki na wierzbie. Rzeczone gruszki zaraz po wejściu na teren ruin z widokiem na piramidę wróżbity; piramida ta ma zaokrąglone dwa naprzeciwległe boki, co ją wyróżnia spośród innych. Spotykamy tu również zwierzaki i agresywną iguanę. Duży samiec leży i reaguje na wejście na jego terytorium (jakieś 30X30m) - robi kilka kroków w kierunku intruza donośnie sycząc; lepiej z nim nie zadzierać. No to piramida wróżbity i czworokąt mniszek.

Tutaj właśnie Piea euro widziała    Biggrin    i już wchodzimy do "czworokąta mniszek"   i skąd u Majów mniszki??

Jakieś dawne siedzisko i zdobienia czworokąta.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 2 godziny 8 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Oczywiście i tutaj grano w rytualną grę - jest boisko z obręczami; dalej idziemy pod pałac namiestnika czy też gubernatora, który w rzeczywistści był prawdopodobnie pałacem władcy. W pobliżu rzeźba dwugłowego jaguara- domniemany tron władcy, niektórzy wspinają się na wielką piramidę  i obok agresywnej iguany wracamy do punktu wyjścia.

Wśród zwierzęcych mieszkańców gołąbeczek cynamonowy oraz agresywna iguana i obok piramidy wróżbity opuszczamy miasto Majów.

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap