Peru czyli Inkowie, Amazonka i Kanion Colca ekspresowo.

156 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
mabro
Obrazek użytkownika mabro
Offline
Ostatnio: 2 godziny 22 minuty temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Wspaniała wyprawa Yahoo Zaglądam tu od jakiegoś czasu ale dopiero dzisiaj udało mi się przeczytać całość. Bardzo Ci zazdroszczę tego kierunku bo Peru to dla mnie za wysoko i niestety tam się nie wybiorę Sad Tym chętniej czytam i oglądam Twoją relację Biggrin

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Witaj Mabro, fajnie, że zaglądasz I-m so happy

My tymczasem udajemy się do głównej atrakcji wycieczki. Mirador Cruz del Condor. Będziemy stąd obserwować kondory wielkie szybujące po niebie. Kondor olbrzymi (lub wielki) zamieszkuje skaliste tereny Ameryki Pd. Jest to największy ptak latający, jeżeli bierzemy pod uwagę wagę jak i rozpiętości skrzydeł. Ta dochodzić może do 330 cm. Kondor jest narodowym symbolem Peru ale również Ekwadoru, Chile czy Boliwii. Żyje do 50 lat, a w niewoli nawet do 70.

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Jedziemy dalej i podziwiamy widoczki. W planie jest moczenie się w gorących źródełkach. Część wycieczkowiczów się decyduje, my odpuszczamy, słońce jest palące, ok 30 stopni, nie wybrażamy sobie siedzieć w wodzie o temp 40 stopni Crazy

Powoli opuszczamy kanion.

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Ludki się tu moczą my mamy godzinkę czasu wolnego idziemy na spacer. 

Niektórzy wolą chłodną rzekę

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Jedziemy dalej. Tym razem na punkt widokowy by zobaczyć wulkany El Misti i Chachani. Jestesmy prawie na 5000 metrów n.p.m.!!!! Niektórzy z wycieczkowczów źle znoszą wysokość. Jedni próbuja żuć liście, ktoś musiał dostać tlen. Parę osób puściło przysłowiowego pawia. Ja też czułem się kiepsko, brakowało mi "oddechu". 

Widać nawet ziejący dymem i popiołem wulkan!

Najwyższy wulkan Peru

No i jedziemy w dół, można już normalnie oddychać. 

Naastępnego dnia rano lecimy Avianca z Arequipy do LImy

Not all who wander are lost.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 49 minut 3 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

o matko, co za widoki !!! i te kondory na tle gór, bajka . To musiało być mega przeżycie Wacko

Myslalam ze po  MP , pozostale atrakcje Peru pojdą w siną dal,ale nic podobnego.. co zdjęcia to kolejny cud natury 

No trip no life

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Nel, Peru zdecydowanie ma dużo do zaoferowania. Oprócz tego co pokazałem warto jeszcze brać pod uwagę Jezioto Titicaca, Park Narodowy Manu, Iguitos oraz słynne Nazca...

My tymczasem już przed południem meldujemy się w naszym hotelu w dzielnicy Miraflores. To najbardziej znane wśród turystów miejsce w Limie. Jest tu pełno hoteli i hosteli, dobrych knajp i klubów oraz centrów handlowych ale też loklnych marketów. 

Idziemy też na pyszny obiad do retauracji Punto Azul, specjalizującą się w owocach morza. Jeszcze przed otwarciem o godzinie 11 zbiera się spora kolejka. Warto poczekać, bo z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to najsmaczneijsze "sea food" jakie jadłem w życiu. Ceviche wymiatało. 

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Po jedzeniu idziemy nad ocean, pochodzić po Miraflores. 

Plaża jest bardzo kamienista, a fale dość wysokie, raczej spotka się tutaj miłośników surfingu aniżeli plażingu. Ale spacer jest orzeźwiający bo w Limie często są gęste chmury i wilgotne powietrze.

Mieszkańcy się bawią i tańczą nawet w dzień.

Not all who wander are lost.

glasvegas
Obrazek użytkownika glasvegas
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 18 godzin temu
Rejestracja: 16 lis 2013

Wieczorem idziemy jeszcze pochodzić po okolicy i potańczyć w jednym z klubów. 

Miało miejsce jakieś spotkanie fanów "Gwiezdych Wojen". Fajny klimacik, ludzi na ulicach dużo mimo, że jest dość poźno. 

Ogladamy też pokaz tańczących fontann.

Not all who wander are lost.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap