Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Kraków - najpiękniejsze i najbardziej klimatyczne polskie miasto odwiedzałem od lat kilka razy w roku, a kiedy osiadła tu córka po prostu bywam. Najłatwiej zwiedza się Kraków przemieszczając się komunikacją miejską, bo w każde miejsce bez problemu dojedziesz, a odpadają kłopoty z parkowaniem. Właśnie wróciłem po dwutygodniowym dozorze wnuczek i trochę opisu i kilka foto z miasta, które znam niemal jak własną kieszeń - ma swoje sekrety i ciekawostki. Relacji nie przewidywałem, bo przecie każdy tu był, ale dla tych co znają go mniej trochę info i foto; chociaż nie we wszystkich miejscach foto robiłem. Kraków ma swoje kopce (chyba najwięcej w Polsce) i tak jak o Kopcu Kościuszki każdy pewnie słyszał, tak o Kopcu Kraka niekoniecznie. Najstarsze i otoczone legendami są kopce Kraka i Wandy, których początki sięgają prawdopodobnie VI - VII wieku, dużo młodsze są kopce Kościuszki i Piłsudskiego, a najmłodszym jest Kopiec JPII. Z kopca Kraka (Krakusa) znajdującego się na podgórskich Krzemionkach roztacza się rozległy widok na Kraków i pozostałe kopce. Na foto Kopiec Kraka i widoki z niego, a dalej kościół Bernardynów z kaplicą Szymona z Lipnicy znajdujący się u stóp Wawelu i kilka foto z królewskiej siedziby (chociaż z różnych pór roku).
papuas
Kraków obecnie administracyjnie podzielony jest na 18 dzielnic i nie są to dzielnice jednorodne. Bo już I - Stare Miasto rozciąga się od Kleparza aż po Kazimierz. Wiadomo - kiedyś Kazimierz to było otoczone również murami obronnymi, oddzielne miasto. Dodatkowo Kazimierz możemy podzielić na część katolicką skupioną wokół placu Wolnica i część żydowską wzdłuż Miodowej, Szerokiej, Estery i Józefa. Na placu Wolnica kazimierski ratusz, w którym ciekawe muzeum etnograficzne dotyczące nie tylko Krakowa, obok piękny barokowy kśc Bożego Ciała, za którym zaczyna się miasto żydowskie. Naprzeciw Wolnicy ulica Skałeczna z kościołem św. Katarzyny i dalej klasztor Na Skałce. Krakowskie kościoły klasztorne mieszczą, zwykle udostępnione, zabytkowe krużganki (to jedno z moich ulubionych hobby) i właśnie ostatnio odkryłem krużganki w kśc św Katarzyny. Na foto barokowy kościół Bożego Ciała na Kazimierzu.
papuas
Kazimierz to jednak przede wszystkim miasto żydowskie z bożnicami, cmentarzami i charakterystyczną zabudową; są też lokale z koszernym jedzeniem. Przy ulicy Szerokiej w najstarszej, sięgającej początkami XVw Starej Synagodze mieści się obecnie muzeum judaistyczne. Również przy ul.Szerokiej znajduje się pochodząca z XVIw synagoga Remuh z przyległym cmentarzem do dziś czynna, ale udostępniona do zwiedzania. Warto przyjechać na Kazimierz w czasie trwania Festiwalu Kultury Żydowskiej. Oczywiście na niektóre imprezy są płatne bilety, ale zwykle uroczyste rozpoczęcie i zakończenie szabasu w synagodze Tempel na Miodowej oraz finałowy koncert Szalom na Szerokiej były darmowe. Pandemia to trochę skomplikowała, a i w związku z remontem Tempel w tym roku wyglądało to inaczej. To kilka foto z Kazimierza - synagoga Tempel, balkonikowa zabudowa oraz wystawa judaistyczna w Starej i synagoga Remuh.
papuas
Fajnie,że piszesz o Krakowie.Niby kazdy przynajmniej raz był, ale... no właśnie .
Papuas oczywiscie stary Kraków pokaż koniecznie,bo to najważniesze i najbardziej cenne ale chętnie tez popatrze na ten nowoczesny dla kontrastu
No trip no life
Zaliczam się do tych, co chociaż raz byli. Byłam tylko raz mając około 10 lat (przejazdów tranzytowych nie liczę). Wtedy przyleciał kuzyn z Anglii i tato pokazywał mu kawałek Polski, między innymi Kraków. Pamiętam, że zwiedzając Wawel chodziło się w takich filcowych kapciach zakładanych na buty
Jakoś później nie złożyło się aby tam pojechać . Czytam więc i oglądam, czego jeszcze nie widziałam.
hi hi
nawet gdybym chciał to nie mam foto nowoczesnego Krakowa nie spodziewałem się również, prawdę mówiąc, że ktoś odwiedził to piękne miasto jedynie w dzieciństwie; gorąco TU zapraszam - przecie to tak blisko jeden weekend wystarczy, by sporo obejrzeć i nie jest to relacja pokazująca miasto, bo to niepełna dokumentacja z trzech spacerów w godzinach około południowych oczywiście znam to miasto i komunikację, więc nie marnuję czasu na szukanie tylko idę wymyśloną przez siebie trasą i dojeżdżam w miejsca gdzie chcę w ostatnim poście napiszę szczegółową trasę każdego dnia spaceru, aby ktoś kto nie zna mógł se coś "odpatrzeć" Bilety tramwajowe do kupienia w automatach (w tramwaju i na niektórych przystankach) zakupione bilety trza w tramwaju skasować, bo to bilety czasowe - ulgowy na 20min jazdy to 2 PLN są jeszcze i autobusy, ale te 20min tramwajem w zupełności wystarcza na dojazd Wracamy więc na Kazimierz i z żydowskiego miasta wracamy na pl Wolnica.
papuas
Naprzeciw kazimierskiego ratusza po drugiej stronie torów tramwajowych wchodzimy w ulicę Skałeczną, którą dochodzimy do kśc św Katarzyny, a potem na Skałkę. Dopiero teraz udało mi się (może niedawno udostępnili) wejść do krużganków w św. Katarzynie. Na Skałce od wieków urzędują Paulini; pod kościołem krypta z grobami zasłużonych Polaków, a przed zabytkowa sadzawka (obecnie remontowana) św. Stanisława przy której został wg legendy zamordowany. W rzeczywistości sadzawka powstała dla uczczenia męczennika dopiero w wieku XVIII. Krypta na Skałce to drugie po Wawelu miejsce pochówku zasłużonych z grobem kronikarza Jana Długosza, który umieszczono tu otwierając tę kryptę. To foto wnętrza św Katarzyny - ołtarz główny, późnorenesansowy nagrobek Spytka Jordana i krużganek oraz Skałki.
Ze Skałki wracamy na plac Wolnica na przystanek tramwajowy, ale przed powrotem wchodzimy jeszcze do muzeum etnograficznego w ratuszu; moim zdaniem ciekawe prezentujące nie tylko eksponaty z Krakowa, ale również z całej Polski - np. stroje ludowe.
papuas
Historia - to groby przodków. Była już katedra wawelska z królewskimi grobami i kryptą wieszczów, była Skałka z panteonem sławnych Polaków czas zatem na krypty kościoła apostołów Piotra i Pawła przy Grodzkiej. Kiedy zapełniła się krypta na Skałce, a paulini wycofali się z jej rozbudowy środowiska akademickie postanowiły stworzyć kontynuację panteonu w kryptach barokowego kościoła na Grodzkiej. Tak jak Skałce zaczątek dał Długosz tak panteon na Grodzkiej zainicjował pochowany w tym kościele Piotr Skarga. Na foto zatem kościół świętych Piotra i Pawła i jego krypty, a następnie cmentarz Rakowićki z aleją zasłużonych.
Cmentarz Rakowicki ze starymi zabytkowymi często pomnikami tonący w zieleni, gdzie w aleji Zasłużonych leżą obok siebie Grechuta, Dragan, Kern, Święcicki, Skrzynecki, Bińczycki .... Niektórzy nie leżą z zasłużonymi i ich groby trudniej znaleźć, ale odszukałem i Szymborską i Wodeckiego Foto grobu Wodeckiego z jego dużym portretem nie mam, bo aparat nie zrobił zdjęcia - wyczerpanie baterii.
papuas
Jedną z osobliwości Krakowa jest zielony pierścień Plant otaczający stare miasto. Podczas trwania tzw. Rzeczypospolitej Krakowskiej utworzonej na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego (1815) rozebrano miejskie mury oprócz krókiego odcinka obok bramy Floriańskiej i zaczęto myśleć co tu zrobić. I urządzono tu park - Planty. Co prawda złośliwi twierdzą, że nazwa wzięła się z konieczności splantowania hałd śmieci znajdujących się za miejskimi murami, ale zawistni i plujący jadem zawsze się znajdą. Może gdzieś i takie zwały śmieci były, ale były również przylegające do murów ogrody. Wytyczono alejki, nasadzono drzewa, a po roku 1880 zaczęto Planty ozdabiać pomnikami. Nie, nie - nie będzie foto zieleni
chociaż nie raz jakimś odcinkiem Plant kroczyłem. Będzie kilka foto ze spaceru po muzeum fortyfikacji, który dawno temu zaliczyłem. Muzeum to Baszta Pasamoników i przejście po galeryjce przy Floriance oraz Barbakan.
Na ostatnich foto zaułek przy murach z muzeum Czartoryskich, gdzie prezentowana jest słynna Dama z łasiczką (a może gronostajem) Leonarda.
papuas
pięknie Papuas w tym "Twoim" Krakowie; Ty go znasz naprawdę od podszewki...
ja wprawdzie bywałam w tym mieście kiedyś całkiem często (he he, w dzieciństwie tak jak Asia, tyle, że kilkakrotnie (z roidzicami i w czasie wycieczek na koloniach; potem kilkakrotnie w młodości - w czasach gdy jeździło się w Tatry (i chodziło po nich!) ; (zawsze w drodze powrotnej była przerwa na Kraków) ; a potem jeszcze kilka razy już w dorosłym życiu z własną rodziną; ale nigdy nie poznałam Krakowa aż tak dokładnie jak Ty! dawno zreszta już tam nie byłam.... a z wielką przyjemnością się kiedyś wybiorę na dłużej do tego wspaniałego miasta (Pana Kataryniarza)- he he - tak na Kraków mówił mój młodszy syn jak był jeszcze całkiem mały
PS. (a propos Tatr - straszny szok przeżyłam po powrocie z urlopu do pracy, jak się dowiedziałam, że niecałe 2 tygodnie temu ( w czasie jak byłam w Kalabrii) zginęła tragicznie w Tatrach moja "służbowa", sporo młodsza ode mnie - koleżanka
znałyśmy się z pracy, bo kiedys pracowała w mojej firmie; spadła ze szlaku Orlej Perci do Doliny Buczynowej; miała 40 lat....
jestem w szoku, bo to już druga znajoma mi ofiara, którą zabrały Tatry (i też Orla Perć!) - za pierwszym razem, to był kolega, też młody i bardzo doświadczony (zdobywał szczyty w Alpach, na Kaukazie, w Andach i wielu innych miejscach.... a w Tatrach miał uprawnienia Przewodnika Górskiego i Orla Perć też go pokonała....
Przepraszam Papuas za te wtręty, ale tak jakoś samo mi się napisało o tych Tatrach (przy okazji Twojego Krakowa) bo mi strasznie smutno

już Ci więcej nie zaśmiecę wątku, sorrki
Piea
Będąc w Krakowie trzeba koniecznie odwiedzić jego największy salon czyli rynek główny. Dzisiaj, tak jak i kiedyś, Sukiennice służą do handlu (chociaż również mieszczą muzea), a tuż obok kościół Mariacki z najsłynniejszym chyba ołtarzem. Często (nie tylko przy rynku) kamienice noszą nazwy od swoich umieszczonych na elewacjach godeł - Pod Murzyny, Pod Wiewiórką, Pod Aniołkiem ... Niektóre godła liczą wieki jak np. renesansowa figura MB z ulicy Floriańskiej 5.
papuas