Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
W pewnym momencie stwierdziliśmy, że należy nam się już urlop, bo przez wiele różnych sytuacji, przez większą część roku nie było mowy o żadnych wyjazdach. W pracy też trochę gonili, więc zostało zaplanowane, że w sierpniu, w tygodniu z 15. Sierpnia, przez co jeden dzień urlopu mniej do wzięcia (jakby to był jakiś problem...) postanowiliśmy gdzieś pojechać.
Tylko pytanie: gdzie. Oczywiście, najtrudniejsze pytanie, bo niby jest tyle miejsc, do których chciało by się pojechać, albo o których się myśli, ale gdy trzeba coś zorganizować, to nie ma pomysłu.
Ja osobiście myślałam o czeskiej stronie Karkonoszy, bo te miasteczka tam ani trochę nie przypominają polskich kurortów i to jest ich wielki plus. Nic ciekawego jednak nie widziałam, więc szukałam dalej. Pomyślałam, że może Głuchołazy - daawno nas tam nie było (osobiście byłam ostatni raz z dobre 20 lat temu, a wtedy zwiedziłam również szpital miejski, bo złamałam rękę :D), a dodatkowo miasto zostało nawiedzone przez powódź w zeszłym roku i turyści zdecydowanie się im przydadzą.
Wtedy też wpadłam na pomysł, że może Lądek, bo też ucierpiał, a wiedzieliśmy, że będąc w Polanicy jakiś czas temu, na pewno nie zobaczyliśmy wszystkiego, co było do obejrzenia w okolicy. Tak więc padło na Lądek, bo znalazłam ciekawy pensjonat (jak się potem okazało w samym sercu Lądka zdrój - dosłownie 200 m od Wojciecha), w fajnej cenie, ze śniadaniami i parkingiem.
Pierwsze miejsce, które z mamą na sto procent chcieliśmy odwiedzić to Huta Szkła Artystycznego Barbara - i szczerze mówiąc, nie wiedziałyśmy dlaczego będąc w Polanicy nie byliśmy tam, a nawet o tym nie słyszeliśmy? To był już moment, że takie tematy nas ciekawiły. Zwiedzając hutę, bo poza sklepem jest też zwiedzanie dostępne dla zainteresowanych, szybko się okazało dlaczego. Ponieważ wtedy jeszcze nie było to miejsce otwarte dla zwiedzających.
Za wikipedią:
Huta Szkła Artystycznego „Barbara” (HSA „Barbara”) – huta szkła położona w Polanicy-Zdroju w powiecie kłodzkim, w województwie dolnośląskim. Huta powstała w 1956 r. jako zakład produkujący butelki o pojemności 0,33 l do wody mineralnej dla Uzdrowiska Polanica Zdrój. 1 kwietnia 1974 r. huta została przejęta przez Hutę Szkła „Sudety”, a 18 grudnia 1974 r. zaczęła produkcję jako Huta Szkła Artystycznego „Barbara”. W 1992 r. zakład został sprywatyzowany i działał jako Huta „Barbara”, aż do likwidacji w 2018 r.
Z „Barbarą” związani byli: Ludwik Ferenc, Zbigniew Horbowy, Wojciech Jodłowski, Kazimierz Krawczyk, Danuta Pałka-Szyszka, Lucyna Pijaczewska, Czesław Zuber
W miejscu dawnej Huty „Barbara” powstała otwarta w czerwcu 2024 r. Manufaktura Szkła „Barbara”, gdzie odbywają się pokazy formowania szkła na gorąco, warsztaty zdobienia szkła oraz
działa sklep firmowy sprzedający m.in. szkło użytkowe i artystyczne produkcji Huty „Julia”.
Nie mówcie nic mamie, ale te kwiatki, zrobione właśnie w Polanicy, dostanie pod choinkę
Hej Basiu,
bardzo się cieszę,że piszesz.
do huty szkła to i ja bym sie wybrała . Kwiatki super, na pewno się spodobają, sa bardzo oryginalne
No trip no life
Hej Basia,
z przyjemnościa zasiadam i popatrzę...
huty szkła- to zawsze są bardzo ciekawe miejsca;
szklane kwiatki sliczne! (to chyba przebiśniegi?)
ale obawiam się, że mama i tak tu zajrzy i odkryje niespodziankę
:)):))))
Piea
Piea, a mi sie narcyz skojarzył ha ha
No trip no life
mama je sama sobie wybrała i widziała jak płacę, więc chyba nie zaszkodzi, jak je tutaj zobaczy
to niesamowite, co fachowcy potrafią wytworzyć z płynnego tworzywa; no zmysł artystyczny trzeba mieć byłem kiedyś w Krośnie
papuas
Oprócz zwiedzania obejmującego zapoznania się z historię szklarstwa i zapoznania się z pracą hutnika i tym jak formuje się szklane figurki (sprzedawane w sklepiku) jak widzicie na zdjęciach prezentowana jest też nieduża kolekcja szkła. Dlaczego piszę, że nieduża? – o tym dalej. W kolekcji można zobaczyć znane formy Lucyny Pijaczewskiej (mamy powiązana rodzinne od strony mojej mamy).
Oprócz zwiedzania manufaktura oferuje również warsztaty.
Ze zwiedzania manufaktury jesteśmy zadowoleni. Po ilości osób widać, że cieszy się ten obiekt zainteresowaniem. Trochę nowych informacji. Na Dolnym Śląsku chcemy jeszcze kiedyś odwiedzić Hutę Szkła Kryształowego w Piechowicach.
Asia, Basia, to teraz wszystko jasne ... zainteresowanie wyrobami szklanymi macie w genach ..
No trip no life
Papuas polecasz odwiedzenie Krosna?