Super ta wasza tradycja wyjazdowa . łączycie fajną zabawę sylwestrową ze zwiedzaniem okolicy . Domek idealnie dobrany, bo widzę,że miejsca na pląsy akurat wystarczyło
Szkoda ,że ten dworek Tetmajera był zamkniety,ale i zewnątrz pięknie wygląda
doczytałam, dooglądałm i bardzo dziekuje za sylwestrową relację!
no jestem dla Was pełna podziwu (jak co roku zresztą!) że Wam się chce, że wciąz macie ochotę, że zawsze jest wesoło, itd... my nie mamy takiej zgranej ekipy niestety; zawsze komus cos nie pasuje, jak jedni chcą to inni nie mogą, to jak my chcemy z tymi co chcą to oni by woleli w ciepłe kraje! albo zimowo, ale na dłużej, a ja w tym czasie nie za bardzo mogę gdziekolwiek wyjechać na dłużej; zawsze coś stoi na przeszkodzie; dlatego i podziwiam i zazdraszczam! , bo u nas sylwestry kończą się na domówkach albo u nas albo u znajomych i najczęsciej w gronie góra 6 osób maksymalnie!
a pokazane miejsca i sama Łopuszna bardzo fajne, zwłaszcza ten drewniany kościółek i dworek; (no moze poza tym koszmarem na Krupówkach! nie cierpię Zakopanego!!! Dzięki Papuas
To jeszcze dla porządku foto z sylwestrowych zajęć silnej grupy, z którą w ten dzień wziąłem czasowy rozbrat, a oni nad zalewem w Niedzicy.
papuas
Pozdrawiam grupę, naprawdę podziwiam, że trzymacie się razem. Kolejnego pięknego Sylwestra!
ale super podgoniłeś relację jak mnie nie było . Obiecuję przeczytac i obejrzeć wszystko w najbliższych dniach
No trip no life
Super ta wasza tradycja wyjazdowa . łączycie fajną zabawę sylwestrową ze zwiedzaniem okolicy . Domek idealnie dobrany, bo widzę,że miejsca na pląsy akurat wystarczyło
Szkoda ,że ten dworek Tetmajera był zamkniety,ale i zewnątrz pięknie wygląda
Do siego ..
No trip no life
doczytałam, dooglądałm i bardzo dziekuje za sylwestrową relację!
no jestem dla Was pełna podziwu (jak co roku zresztą!) że Wam się chce, że wciąz macie ochotę, że zawsze jest wesoło, itd... my nie mamy takiej zgranej ekipy niestety; zawsze komus cos nie pasuje, jak jedni chcą to inni nie mogą, to jak my chcemy z tymi co chcą to oni by woleli w ciepłe kraje! albo zimowo, ale na dłużej, a ja w tym czasie nie za bardzo mogę gdziekolwiek wyjechać na dłużej; zawsze coś stoi na przeszkodzie; dlatego i podziwiam i zazdraszczam!
, bo u nas sylwestry kończą się na domówkach albo u nas albo u znajomych i najczęsciej w gronie góra 6 osób maksymalnie!
a pokazane miejsca i sama Łopuszna bardzo fajne, zwłaszcza ten drewniany kościółek i dworek; (no moze poza tym koszmarem na Krupówkach! nie cierpię Zakopanego!!! Dzięki Papuas
to co macie w planach na kolejny Sylwester?
Piea