Urlopowe wędrówki w okolicach Żywca.

55 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Jola jak byś zobaczyła mojego dużego palca u nogi to też chyba byś nie zaryzykowała schodzenia w tych butach, chociaż wcześniej nic takiego mnie nie spotkało. Może opuchnięta stopa inaczej się w nim ułożyła? Następnego dnia na Baranią Górę założyłam adidasy. Dały radę. Ale o tym później.

Wracając z Żau zatrzymujemy się na Zaporze Tresna. Zapora została wybudowana w latach 1960-1966 w miejscowości Trestna . Po jej powstaniu spiętrzeniu uległy wody Soły tworząc Jezioro Żywieckie.

Wybudowanie zapory doprowadziło do zalania m.in Zadziela i Starego Żywca oraz części miejscowości Tresna oraz Zarzecze.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Basia A.
Obrazek użytkownika Basia A.
Offline
Ostatnio: 5 godzin 1 min temu
Rejestracja: 15 lip 2017

Ja jak straciłam paznokcia po wycieczce w górach, tych samych butów już nie założyłam, nie zaryzykowałam. Specjalnie na ten wyjazd kupiłam nowe buty, na szczęście nie zapewniły mi takich atrakcji.

Podobno każda kontuzja nogi powoduje, że stopa w bucie się układa inaczej co może powodować różne otarcia, czy właśnie urazy paznokci. 

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Wracamy do naszej kwatery lekko odsapnąć i jak to mówią „ogarnąć się”. Wybieramy się do Żywca (choć właściwie jesteśmy tam codziennie co najmniej w sklepie) coś zjeść ale i  „pochodzić”.

Parkujemy samochód i idziemy do Parku Zamkowego, To duży i zadbany obszar, który był kiedyś ogrodem Zamkowym.

   

Dochodzimy do mini zoo w którym znajdują się zwierzaki miejscowe jaki i egzotyczne.

  

   

   

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Jakie fajne te czarne kurki, jeszcze takich nie widziałam..

Asiu, współczuje ci bardzo tego palca.. wiem takie dolegliwości nigdy nie są przyjemne a na urlopie szczególnie niepożądane 

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nel, starałam się nie przejmować skręconą stopą na urlopie, ale do teraz mnie boli, a paznokieć pewnikiem zejdzie.

Jeśli chodzi o zwierzyniec, to wyglądał na zadbany. Oprócz jego obsługi kręcili się tam młodzi wolontariusze pomagający karmić i sprzątać . Kurki chodziły luzem, nie w zagrodzie.

 Idziemy dalej spacerować po parku.

   

 

Dochodzimy do Palacu Habsburgów.

Skąd księżna znalazła się w Żywcu. I dlaczego ona i rodzina cieszyła się takim szacunkiem. Zacytuję tylko część historii rodu jako zlepek informacji z Internetu.

„Dobra żywieckie, zwane „państwem żywieckim” kupił w 1838 roku od rodu Wielopolskich, arcyksiążę Karol Ludwik Habsburg. Jego syn Albrecht Fryderyk Habsburg założył browar w Żywcu. W 1895 roku, po śmierci Albrechta Fryderyka, odziedziczył dobra żywieckie bratanek - Karol Stefan Habsburg, oficer marynarki wojennej Austro-Węgier, miłośnik morskich podróży,. Karol Stefan Habsburg nauczył się języka polskiego.

Gdy w listopadzie 1916 roku, decyzją cesarzy Wilhelma I i Franciszka Józefa I proklamowane zostało Królestwo Polskie, pojawiła się kandydatura Karola Stefana Habsburga jako jego władcy.

Karol Olbracht przejął dobra żywieckie po ojcu zmarłym w 1933 roku. Był ożeniony ze szwedzką arystokratką Alicją Elżbietą Ankacrona, poprzednio żoną galicyjskiego ziemianina Ludwika Badeniego. Wychowywali dzieci w duchu polskim. Ich córka Maria Krystyna nauczyła się niemieckiego dopiero w gimnazjum.,,

Maria Krystyna (Immaculata Elżbieta Renata Alicja Gabriela Habsburg-Lotaryńska, księżniczka von Altenburg), urodziła się 8 grudnia 1923 roku w Żywcu jako córka księcia Karola Olbrachta Habsburga oraz Szwedki Alicji Ancarcrona. Oboje rodzice silnie przywiązani byli do Polski; finansowali wiele przedsięwzięć kulturalnych i naukowych, towarzystw i organizacji społecznych. Arcyksiążę był oficerem Wojska Polskiego. Po 1939 roku nie podpisał volkslisty, za co był więziony przez hitlerowców. Karol Olbracht miał powiedzieć: „Moje pochodzenie jest niemieckie, moim macierzystym językiem jest język niemiecki, ale jestem obywatelem polskim i uważam się za Polaka”. W listopadzie 1939 r. został aresztowany przez gestapo po tym jak odmówił zadeklarowania się jako Niemiec. Był więziony przez ponad dwa lata w Cieszynie i brutalnie traktowany. Jego żona Alicja została internowana z córkami w Wiśle. Tłumaczyła dla ZWZ/AK na angielski informacje wywiadowcze, prowadziła nasłuch zachodnich radiostacji. Podczas wojny Niemcy nie mogli darować Habsburgom postawy i stosowali wobec nich represje. Zabrano im majątek.

Po wojnie księżna razem z najbliższą rodziną została zmuszona przez władze komunistyczne do emigracji. Habsburgom odebrano polskie obywatelstwo. Maria Krystyna mieszkała w Szwecji, a później w Szwajcarii. Nigdy nie przyjęła innego obywatelstwa. W marcu 1993 roku otrzymała paszport Rzeczypospolitej Polskiej.

Do Polski powróciła na stałe we wrześniu 2001 roku. Zamieszkała w żywieckim pałacu Habsburgów(w przeszłości własności rodziny), w wydzielonym dla niej przez władze Żywca mieszkaniu  urządzonym w dawnej kręgielni gdzie mieszkała do śmierci w październiku 2012 roku.. W 2011 r. otrzymała Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za działalność charytatywną i społeczną. Była honorową obywatelką Żywca.”

Jesszcze jeden cytat.

"W dniu 28 marca 1992 r. w Davos nastąpiło uroczyste wręczenie mi paszportu III Rzeczypospolitej. Ten dokument z pięknym ukoronowanym orłem jest moim najcenniejszym skarbem" – powiedziała po jego otrzymaniu.

Następny krok wyszedł ze Strony Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej. Prezes Towarzystwa Józef Janoszek rzucił hasło, że księżna powinna zamieszkać  w pałacu czyli w swoim rodzinnym domu. Hasło padło na podatny grunt. Informacja dotarła do Davos. Księżna oświadczyła „Moim największym marzeniem jest zamieszkać w Żywcu, a radość byłaby pełna gdybym z okien mieszkania mogła patrzeć na żywiecki park.Zarząd Miasta uznał, że najlepsza lokalizacja apartamentu będzie na parterze pod salą lustrzaną."

To zdjęcie Marii Krystyny Habsburg.

https://bi.im-g.pl/im/2/10780/z10780572V,Ksiezna-Maria-Krystyna-Habsburg.jpg  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/24/43._TKB_-_Maria_Krystyna_Habsburg_02.JPG/180px-43._TKB_-_Maria_Krystyna_Habsburg_02.JPG

A tu Baia z Księżną.

   

Obok znajduje się Park Miniatur, ale o tej porze byl już zamknięty.

Wracamy w stronę rynku.

     

Dochodzimy do Rynku, gdzie obok knajpki gdzie byliśmy poprzednio na plackach ziemniaczanych zasiadamy do pałaszowania pysznych hamburgerów z frytkami.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękny obiekt i park i bardzo ciekawa, smutna  historia..

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Następnego dnia rano pogoda „taka sobie” ale na razie nie wygląda jakoby miało padać więc jedziemy. Dnia poprzedniego wieczorem ustaliliśmy, że jedziemy do Wisły, konkretnie Wisła Czarne i idziemy doliną Białej Wisełki. Spacer super łatwy drogą około pół godziny do wodospadów. Dalej na Baranią Górę około półtorej godziny z przewyższenie ok. 400 m . Mąż stwierdził, że taką górę musimy zdobyć (potem się tego wypierał że nic nie mówił). Czasy marszu znalazłam opisane na blogu młodych turystów z Dolnego Śląska i uznałam za wiarygodne. Oczywiście rzeczywistość okazała się zupełne inna.

Jak spacer to założyłam adidasy, bo moich butów górskich już nie chciałam ryzykować. Dojeżdżamy do początku Doliny Białej Wisełki. Zostawiamy na parkingu płatny, ale jak zapewniał pan, który kasował parkingu strzeżonym.

Zabieramy oprócz bluz na wszelki wypadek kurtki, co okazało się trafną decyzją.

Wędrujemy wzdłuż potoku Białej Wisełki.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Basia A.
Obrazek użytkownika Basia A.
Offline
Ostatnio: 5 godzin 1 min temu
Rejestracja: 15 lip 2017

Nic takiego nikt nie uzgodnił, zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Jeszcze przed wyjazdem kazano mi znaleźć jakąś łagodną i łatwą trasę spacerową dookoła Wisły, a potem kazano wejść na Baranią Górę Sad

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 3 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ha ha , fajnie jest poznać zdanie nie tylko jednej strony Laugh 1

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 46 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nel, wbrew pozorom kłótni nie było. Tylko nikt z nas nie zdawał sobie sprawy na co się piszemy. Szlak był, nigdzie natomiast nie było napisów, jak  długo się na Baranią górę wchodzi. Pierwszy plaski odcinek  wzdłuż Białej Wisełki łatwy, i ładny krajobrazowo to minimum pół godziny. Drogę doliną Białej Wisełki poprowadzono już za czasów Habsburgów

Widoczne skały reprezentują tzw. flisz karpacki,

 

Trasą, aż po szczyt Baraniej Góry  wiedzie ścieżka przyrodnicza.

Dolinę Białej Wisełki obejmuje rezerwat przyrody Wisła, powołany m.in. do ochrony lokalnej populacji pstrąga potokowego.

 

Po drodze mijamy kilka „imprezowni”. Jest też kilka domów. Drogą swobodnie mogą dojechać samochody.

 

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Strony

Wyszukaj w trip4cheap