Azory on line

109 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
malaria
Obrazek użytkownika malaria
Offline
Ostatnio: 1 rok 1 miesiąc temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Machałam z balkonu o 6.30 Blum 3  Do Modlina mam rzut beretem Biggrin Czekam na rozwój sytułejszyn Dirol

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 godzina 44 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Sytułejszyn jest kłajt gud bo rano Andrew wyleciał a przynajmniej samolot wystartowal..do Lądka ( tak dla jasności) . Do Azorków jeszcze pare lotów Biggrin

No trip no life

Bea37
Obrazek użytkownika Bea37
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 4 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Andrew super podróży! Czekam  z niecierpliwością na rozwój akcji podrozniczej.

Bea

edyta11
Obrazek użytkownika edyta11
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 02 lis 2013

Nelcia a czy Andrzej mając 7 godzin w Lisbonie planuje wyskoczyć z lotniska?

...................................................................
www.smakowanie-swiata.pl
....................................................................

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

O TO widze, że Andrew to najpierw robi tour po Europie i dopiero na Azorki...;) No cóz , czasami tak trzeba..:)

Aga_
Obrazek użytkownika Aga_
Offline
Ostatnio: 3 lata 6 miesięcy temu
Rejestracja: 22 lis 2013

No to ja będę śledzić on-line Dance 4

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 3 godziny 36 minut temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Powodzenia Andrew, lataj nisko i powoli Smile

Andrew
Obrazek użytkownika Andrew
Offline
Ostatnio: 2 dni 6 godzin temu
admin
Rejestracja: 07 maj 2015

Drodzy,

Udało się póki co dolecieć do Lizbony...ale jak mogłoby się nie udać, skoro tyle ludzi trzymało za mnie kciuki? I Malaria, która machała o 6:30 do samolotu... Super!

Rzeczywiscie podróż trochę karkołomna, on bo nie na full wypasie, tanimi liniami i nie bezpośrednio, i jeszcze z dwoma przesiadkami. Ale ja to lubię. Ten cały zgiełk na lotniskach, kilometrowe kolejki do security, potem zdejmowanie wszystkiego z siebie, by za chwilę ubrać się od nowa. 

 

Modlin

Małe, ciasne, ale wcale nie najdroższe lotnisko. Nie ma za bardzo gdzie wydać pieniędzy, bo ani gastronomii, ani knajp za wiele nie ma. To dobrze, bo przecież chodzi o to, by wsiąść do samolotu i odfrunąć. Można zabrać dwie sztuki bagaży, łącznie dziesięć kilo. Wystarczy na tydzień. Zabieram tylko najpotrzebniejsze rzeczy; wszystko można dokupic na miejscu.

 

Ryanair

No cóż, za wiele nie ma się co spodziewać, ale najważniejsze, to ze doleci tam dokąd chcę. Paliwa wystarczyło, pogoda do lotu była wyśmienita. W sumie nie wiem za bardzo co się działo na pokładzie, bo jak zwykle tuż po starcie usnąłem, a obudziło mnie uderzenie samolotu o płytę lotniska Stansted pod Londynem. 

Ryan ma jedną zasadniczą wadę - jest dosyć ciasno. Na szczęście mamy wykupione jedno dodatkowe miejsce (kolega nie mógł z nami pofrunąć), więc jego miejsce jest do naszej dyspozycji. Można było zatem zdjąć buty, napompować poduszkę i spać. 

 

W Modlinie rozpoczynamy naszą przygodę

Stansted

Hmmm, uwielbiam Londyn, ale STN to raczej kiepska wizytowka dla tej metropolii. 1,5 km kolejka do immigration, bo przecież UK jest poza Schengen i trzeba swoje odczekać w kolejce. OK, ktoś słusznie zauważy, że to nie jest wina obsługi lotniskowej tylko polityki Camerona albo i wcześniejszych premierów. Nie mniej jednak swoje trzeba odczekać. 

Po wszystkich obowiązkowych procedurach została nam chwilka, by zapalić i napić się kawy w Sturbucks'ie. Z wifi raczej jest ciężko, zrywające się połączenie i b.ograniczony dostęp do internetu. Dlatego zjedliśmy muffinki z budyniem (najlepsze są w Londynie), popiliśmi kawą i syci udaliśmy się do odprawy na lot do Lizbony. 

Gate, z którego odlatują samoloty są wyświetlane dopiero 45 min przed wylotem. A STN wcale małe nie jest, więc trzeba się trochę uwijać, by zdążyć na swój lot. 

 

I znowu - security, zdejmowanie wszystkiego, gmeranie w bagażach ubieranie się, etc. Chociaż muszę przyznać, że obsługa bardzo uprzejma, miła i pomocna. No i takim samym trzeba być i do tego cierpliwym. Łatwiej wtedy ogarnąć wszystko.

Znów ładujemy się na pokład wypełniony po brzegi, i znów instrukcja o tych maskach tlenowych, kamizelkach kuloodpornych, etc. Tak szczerze się przyznam, że nigdy nie wiem ile samolot ma tych wyjść awaryjnych i gdzie one się znajdują. Wiem tylko, że two left and two right... 

Dmucham moją poduszkę, zdejmuję buty i zasypiam... Budzi mnie uderzenie o płytę lotniska w Lizbonie.........

 

Antenka
Obrazek użytkownika Antenka
Offline
Ostatnio: 1 rok 4 miesiące temu
Rejestracja: 23 paź 2013

Andrew Yahoo No i super,że pierwsza część lotów szczęśliwie Smile Dalej trzymamy kciuki  za następny etap podróży Smile

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 4 tygodnie 28 minut temu
Rejestracja: 19 lut 2015

No, już na pierwszy rzut oka widać, że ralacja będzie pierwsza klasa Yahoo

Strony

Wyszukaj w trip4cheap