Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Z tym wyjazdem to był prawdziwy cyrk na kółkach jak z tym covidem
....A nieeeee, wróóóć! To właśnie przez tego skubańca był ten bajzel

Pierwotnie mieliśmy wykupioną za bony turystyczne, które po okazyjnej cenie udało nam się odkupić od znajomej (nietrafiony prezent gwiazdkowy) objazdówkę po Maroko "Wielkie Południe" we wrześniu 2021. Niestety kraj miał jeszcze zamknięte granice i wycieczka nie doszła do skutku.
Biuro zaproponowało nam dwie opcje:
- kasa przechodzi do skarbonki i jest do wykorzystania w ciągu roku, lub zaproponowali w ramach rekompensaty w cenie objazdówki kilka pobytów hotelowych m.in. w Grecji, Turcji....i tak przeglądając oferty patrzę a tam pobyt w 4* hotelu z all na Maderze! Cena objazdówki wynosiła wtedy 3.088pln a pobyt na Maderze 4.400! Dzwonię do mojej kumpeli która ma biuro czy to nie jest pomyłka czy jakiś żart?
Sprawdza i mówi że nie, mamy sobie wybrać co chcemy....No to bez zastanowienia bierzemy Maderę
i pobyt w przepięknie położonym na klifach hotelu Rocamar & Royal Orchid 
To kto leci z Nami?

W recepcji okazało się że zabrakło opasek, więc dostaliśmy takie....Do chrztu idę czy jak

Tak jak wspomniałem położenie hotelu rewelka! Do tego z tarasu restauracji był świetny punkt obserwacyjny na lądujące co chwilę samoloty 
....i szeroka promenada ciągnąca się wzdłuż wybrzeża
W restauracji wybór, poziom i jakość alkoholi i drinków TOP! Od przepysznych maderskich win po koniaki, rumy, whisky, a mojito jakie tam przyrządzano było jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek piłem w hotelu! 
Pierwszy obiad w takich okolicznościach przyrody smakował podwójnie
Oj, już nam się tu podoba 
No to fruuuu, lecę oczywiście
Hotel faktycznie cudownie położony na klifie . Tak, posiłki z takimi widokami smakują inaczej
No trip no life
Madera? - oczywiście zwiedzam z Wami.
Kilka lat temu spędzalismy część urlopu na Maderze. Z przyjemnością odświeżę wspomnienia. Pozdrawiam.
Pierwotnie w planach było wynajęcie autka na 3-4 dni, ale po zrobieniu riserdżu, obejrzeniu filmików i poczytaniu opinii ludzi odpuściliśmy....Drogi, poruszanie się i jazda po Maderze jest bardzo "specyficzna"...Strome podjazdy, serpentyny itd....
Ale jak to gugiel i jego śledzenie, na fejsie automatycznie zaczęły wyskakiwać nam reklamy wycieczek i biur. Jedna oferta bardzo wpadła nam w oko, tym bardziej że było to polskie biuro z bardzo pozytywnymi opiniami, do tego kilku naszych znajomych korzystało z ich usług i byli baaaaaardzo zadowoleni....No to po takich rekomendacjach grzechem było nie skorzystać z ich usług. Szybki kontakt, wykupiliśmy cały pakiet czterech wycieczek.....I to był strzał w dziesiątkę!!!
Drugiego dnia podjeżdża autko pod nasz hotel i jedziemy na pierwszą wycieczkę po wyspie
Na dzień dobry słynny klif z przeszkloną platformą czyli Cabo Girao
Troszkę reklamy biura mojej kumpeli o której kilka razy wspominałem
Widoki urywają
....To chyba był super deal z tą zamianą, przynajmniej dla nas 
O Julku i jego ekipie opowiem później....
Platforma zaliczona, wszyscy zbierają się przy Landkach i Julek wypala.....No to, kto chce sobie rzygnąć to radzę skorzystać z WC, ma teraz okazję, bo za kilka minut już takiej nie będzie
Nie no, gościu już mi się podoba
A co miał na myśli przekonaliśmy się za kilkanaście kilometrów, jak jego flota czterech starych dobrych Land Roverów jak na komendę zmieniła przekładnie na drugą skrzynię biegów i zaczął się pierwszy offroad 
Jazda i widoczki rewelka!
Jak ja byłam na Maderze to szklanej platformy widokowej jeszcze nie było..
To trochę was wytrzęsło ? ale widoczki miodzio
No trip no life
A jak ja byłem to platforma była po deszczu zaklejona błotem.
A dodatkowo pod nią mgła. Ale byłem
Jorguś
No to chyba miałem najwięcej szczęścia z platformą
Wytrzęsło, oj wytrzęsło ale wrażenia niezapomniane
Jedziemy dalej.....Krajobraz rodem z "Hobbita"
Te krzaczki z rodziny wrzosowatych (zapomniałem nazwy) są jednym z głównych dostarczycieli wody do okolicznych lewad. Specyficzny mikroklimat panujący w tej części wyspy, sprawia że opadające mgły osiadają na nich zamieniając się w wodę, która skapując zasila lewady.
Docieramy do głównego punktu dzisiejszej wycieczki....
Laurisilva de Madera z wielowiekowym lasem Til - Las Fanal to prastary las wawrzynowy. W 1999 roku, został on wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Przyrody UNESCO, a rok później w 2000 znalazł się na liście NATURA 2000. Pierwszy raz żałowałem i reszta ekipa chyba też, że jest pogoda. Z tego co opowiadał Julek podczas mgieł to miejsce jest wręcz magiczne...Pomimo "niesprzyjającej" pogody czuć było tą magię
Mchy i porosty na drzewach, powykrzywiane w nienaturalny sposób drzewa, oraz pasące i nic sobie z nas nie robiące, a przy okazji pozujące do zdjęć krówki dopełniały ten bajkowy i niepowtarzalny klimat tego miejsca

fakt, te powykrzywiane drzewa robią ogromne wrażenie i troszki trącą horrorem
papuas